Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Maraton pisarski
#1
Nie wiedziałem, do którego działu to zamieszczać.

Maraton pisarski jest ćwiczeniem, które pomaga rozwijać umiejętność twórczego i szybkiego pisania. Szczegóły znalazłem na innym forum. Działa to tak:

W ciągu 30 dni ćwiczący ma napisać pełną powieść – około 200 000 znaków. W dniu zero piszący wyznacza sobie cele – na przykład *190k znaków, po 10 tysięcy dziennie, reszta czasu na wstęp i planowanie!*

Wbrew pozorom 10 tysięcy znaków to niewiele. Na standardowej czcionce mojego worda wychodzi jakieś 2,5 strony dziennie.

W ciągu 30 dni musisz zaplanować wszystko od zera i przelać to na papier. Jeśli nie podołasz, zaczynasz od nowa. I tak do skutku. A podobno po 6 cyklach, lub 3 wykonanych, zaczyna się pisać zdecydowanie szybciej i bieglej.

Ćwiczenie uczy organizacji czasu, skraca czas przelewania myśli na papier, redukuje stres związany z pisaniem.

Podjąłby się ktoś?

@Edit
Właśnie przelałem 917 znaków :)
Lubię Tytanica. Moim ulubionym bohaterem była góra lodowa.
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
Ciekawy czelendż, ale wątpię bym podołał. Tym bardziej, że dwie i pół strony ostatniego rozdziału Emo's Story pisałem tydzień xD
Czasami, gdy pojawiają się nowi, próbują na jeden raz wrzucić wszystko, co mają. Zupełnie, jakby portal miał lada dzień zniknąć z Internetów, a administracja pojechać do Afryki, sprzedawać olejek do opalania rdzennym murzynom.
~Yami
Odpowiedz
#3
Jeśli ma już WYRYSOWANY plan działania i wiem o czym chcę pisać to dałabym radę. Z pominięciem poprawności interpunkcyjnej, ponieważ przywykłam do tego jak sama pisałam, a zauważyłam, że sporo błędów popełniam.
Jednak jakbym miała od tak coś napisać, wymyślić na poczekaniu to ciężko by było....
Najpierw było tak... Bociana dziobał szpak, a potem była zmiana i szpak dziobał bociana, a potem jeszcze były trzy takie zmiany i ile razy szpak był dziobany??
Odpowiedz
#4
Czytałem i się zastanawiałem, ale stwierdziłem, że nie dał bym rady. I nie chodzi tu o to, że nie dam rady naskrobać 2,5 strony, ale nie znalazłbym codziennie tyle czasu, by usiąść i pisać.

Poza tym coś ostatnio nie mam weny do pisania. Jakoś nie mam ochoty. :/
[Obrazek: sygnatura_hrwnpws.jpg]

Odpowiedz
#5
Ja po prostu piszę, gdy mam wenę. Nie zmuszam się do pisania, gdy nie mam pomysłów i kompletnej ochoty. Wtedy zdania wyglądają jak... Tu musiałabym zarzucić cenzorem. Czasem muszę nawet i odsunąć swoją wenę w kąt, bo jednak są ważniejsze obowiązki (nauka, sprawdzian, praca domowa, sprawdzenie pracy na konkretny termin itd.). Przyznam szczerze, że nawet w wakacje człowiek przyjdzie wykończony do domu i nie chce mi się pisać niczego poważniejszego. Fakt, że 10 tysięcy znaków to mało (na czacie moim dziennym rekordem było coś koło 50 tysięcy znaków i ok. 9 tysięcy słów :D). I w sumie... Nie wiem, czy dobre jest wymyślanie pomysłu "na gwałt" (bez skojarzeń ;p). Po prostu piszę, gdy wpadnie mi do głowy pomysł, a w późniejszym czasie siła i motywacja na jego realizację.
:* dla Cowboy'a, by się mu nie nudziło, gdy mnie nie ma na forum.
Odpowiedz
#6
(11-07-2012, 14:37)Darena napisał(a): Ja po prostu piszę, gdy mam wenę.
Tak, ja też. Dlatego ostatni tekst opublikowałem ponad rok temu :p A była to miniatura.
Osobiście uważam, że jednak trzeba się zmusić do pisania. Jeśli wyrobisz sobie nawyk, wena przyjdzie sama.
Czasami, gdy pojawiają się nowi, próbują na jeden raz wrzucić wszystko, co mają. Zupełnie, jakby portal miał lada dzień zniknąć z Internetów, a administracja pojechać do Afryki, sprzedawać olejek do opalania rdzennym murzynom.
~Yami
Odpowiedz
Reklama AdSense
#7
Cytat: Osobiście uważam, że jednak trzeba się zmusić do pisania.
Ja porównuję swoje teksty pisane z weny i przymusu. Różnica jest ogromna. Więcej powtórzeń, więcej błędów, długie myślenie nad rozpoczęciem myśli... Dla mnie nigdy nie był to dobry sposób. Z musu piszę jedynie do szkoły, choć i tak mówią, że prace mam niby dobre, ale jednak widzę, że to nie jest to samo.
Nie czuję zadowolenia i satysfakcji z takich tekstów, choć najlepsze jest w tym to, że podczas sprawdzania prac włącza mi się "syndrom pisarza" i umiem napisać ładnie każde zdanie. ;p
:* dla Cowboy'a, by się mu nie nudziło, gdy mnie nie ma na forum.
Odpowiedz
#8
Myślisz, że Sapkowski, Philipiuk albo Nienacki czekali, aż łaskawie najdzie ich wena? Nie. Oni Piszą... Ciągle piszą... Dlatego właśnie powiedziałem:
Cytat:Jeśli wyrobisz sobie nawyk, wena przyjdzie sama.

Nie ma czegoś takiego, jak wena. No bo czym jest wena? Jedynie głupim słowem.
Jeśli nauczysz się pisać codziennie, będziesz umiała napisać wyśmienity tekst niezależnie od pory, miejsca i warunków.
Brak weny jest jedynie usprawiedliwieniem, by nie brać się do pisania.
Czasami, gdy pojawiają się nowi, próbują na jeden raz wrzucić wszystko, co mają. Zupełnie, jakby portal miał lada dzień zniknąć z Internetów, a administracja pojechać do Afryki, sprzedawać olejek do opalania rdzennym murzynom.
~Yami
Odpowiedz
#9
(26-07-2012, 21:50)Nidrax napisał(a): Myślisz, że Sapkowski, Philipiuk albo Nienacki czekali, aż łaskawie najdzie ich wena? Nie. Oni Piszą... Ciągle piszą... Dlatego właśnie powiedziałem:

Bullsh*t. Nie mów, jeśli nie znasz tematu. Dyskutowałem o tym z nimi na weryfikatorium, zanim Pilipiuk odszedł bo adminka się wykłócała, że ona jest radosna, bo pobrała ebooka zamiast kupić książkę. Są dni, gdzie płodzą po dwie linijki, są dni, że tworzą trzydzieści stron, ale to wszystko zależy od samopoczucia. Nie zaprzeczają, że książkę można napisać w 10 dni, ale ogólnie to raczej żmudny proces.

Btw.
Sapkowski płodnym pisarzem? Co jak co, ale Sapkowski?
Lubię Tytanica. Moim ulubionym bohaterem była góra lodowa.
Odpowiedz
#10
Ale sam zaznaczyłeś, że są dni, gdy płodzą po dwie linijki. Jest różnica między napisaniem dwóch linijek, a nie pisaniem w ogóle, czekając na wenę. Bądźmy szczerzy: Znając podstawy NLP, można sobie zakotwiczyć stan zwany 'weną' i odpalać, gdy tylko się chce, więc dla mnie twierdzenie, że ktoś potrzebuje weny do pisania to bullshit.
Czasami, gdy pojawiają się nowi, próbują na jeden raz wrzucić wszystko, co mają. Zupełnie, jakby portal miał lada dzień zniknąć z Internetów, a administracja pojechać do Afryki, sprzedawać olejek do opalania rdzennym murzynom.
~Yami
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości