Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Najbardziej tandetne motywy książkowe by Yami
#31
(29-03-2013, 22:17)Arabella napisał(a): Ależ ty inteligigjenta jesteś! O.o
Ewwwww....ę? :| Jam blondinka, ja tu tylko sprzątam!

Odpowiedz
Reklama AdSense
#32
Blondynki też bywają mądre, ale nie w Polsce.
Konwencja jest po to, by ją łamać.
A jak się komuś nie podoba, niech spada na drzewo i wróci, gdy zrozumie swoje zachowanie.
~Nidrax
Odpowiedz
#33
Ja mam polonistkę blondynkę i jest całkiem inteligentna i mądra ;) To taki jeden wyjątek jaki znam :D
Odpowiedz
#34
U mnie babsztyl od religii miał czuprynę koloru platyna blond. Co lekcja trzymając książkę do góry nogami zastawiała się, co jest nie tak z tymi głupimi literami.
Konwencja jest po to, by ją łamać.
A jak się komuś nie podoba, niech spada na drzewo i wróci, gdy zrozumie swoje zachowanie.
~Nidrax
Odpowiedz
#35
Wracając do tematu, bo napisaliście tyle przez pół dnia, że straciłem wątek, :P Pain zgadzam się z Twoim poglądem sprawy, choć niekiedy trudno jest tak poprowadzić fabułę, czy znaleźć czas, aby opisać dwie strony medalu.
[Obrazek: sygnatura_hrwnpws.jpg]

Odpowiedz
#36
(29-03-2013, 22:51)Arabella napisał(a): Blondynki też bywają mądre, ale nie w Polsce.

Eee... wypraszam sobie.

Co do polonistki... nie wiem, już trzy lata mam polski z facetem i mówiąc szczerze jest to najlepszy nauczyciel w całej mojej karierze (i też najmłodszy).

Jeśli chodzi o dobro i zło... Czasem efekt jest całkiem dobry (w każdym razie według mnie), kiedy jest jednak ta wyraźna granica, tak, jak np. we "Władcy Pierścieni". Wiemy, kto jest "tym złym" cały czas (Sauron i "obywatele" Mordoru), a jednak powieść nie traci przez to na wartości. Chociaż jeśli chodzi o "Władcę" to jest w nim kilka bohaterów, którzy są tak trochę "wymieszani". Może właśnie to oni wszystko równoważą.
Z drugiej strony mamy "Wiedźmina", w którym (jak dla mnie) autor przedstawia smutny wniosek, że dobra tak jakby nie ma, jest tylko "zło" i "mniejsze zło". W sumie prawdziwe, ale... sama nie wiem. Czegoś mi tam brakowało.
Roboty nie wyrywają ludziom rąk, gdy tamci robią błędy w opowiadaniach, a Vetbacca – tak ~ Nidrax
Odpowiedz
Reklama AdSense
#37
No więc właśnie, jak sama pewnie doszłaś już do wniosku, wszystko zależy od typu historii i gatunku opowieści. Do niektórych wyraźne granice podziałowe są wręcz wskazane, ale w innych należy się ich wystrzegać jak ognia. To jaką fabułę stworzysz rzutuje na wszystko inne.
Fakt, we "Władcy Pierścieni" jest wyraźny podział, ale zauważ że nawet wśród dobrych (Drużynie Pierścienia) pojawiają się momenty słabości (przykład: chciwość Boromira i próba odebrania pierścienia siłą dla własnych korzyści), czyli pojawiają się odcienie szarości jakby nie patrzeć. "Wiedźmin" z kolei przedstawia nam ponury świat, w którym wszystko jest be i niedobre, ale czy na pewno? Czy sama postać Geralda nie jest przeciwwagą dla tego świata? Nie jest on może w pełni wybielony, ale działa przeciw złu, więc tu również zachowana jest równowaga.
[Obrazek: sygnatura_hrwnpws.jpg]

Odpowiedz
#38
Należy też zwrócić uwagę, że to Tolkien jest pionierem tych wszystkich podziałów na dobro i zło, pionierem w ogóle fantastyki i to na jego dziełach wzorowały się potem miliony.
Odpowiedz
#39
Gloria Tolkien... Za jego pracę i za to, że otworzył drogę przyszłym pokoleniom.
[Obrazek: sygnatura_hrwnpws.jpg]

Odpowiedz
#40
Cowboy, właśnie dlatego napisałam, że we "Władcy" są też postacie "szare", ale ogólnie podział jest w miarę wyraźny.
Samo zakończenie Władcy bardzo mi się podoba, niby dobro zwycięża, ale świat nie jest już taki sam, jak wcześniej, coś się bezpowrotnie skończyło.
Jak dla mnie Tolkien jest prawdziwym mistrzem.

Geralt równoważy świat, ale w sumie wielu bohaterów stara mu się udowodnić, jaki jest anachroniczny z tą swoją walką ze złem, mówią, że nie pasuje do "nowoczesnego i postępowego świata". A samo zakończenie "Wiedźmina" nie napawa mnie szczególnym optymizmem, chociaż można je różnie interpretować.
Roboty nie wyrywają ludziom rąk, gdy tamci robią błędy w opowiadaniach, a Vetbacca – tak ~ Nidrax
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości