Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości
Tryby wyświetlania wątku
Najbardziej tandetne motywy książkowe by Yami
#11
Tekst podniesiony do v2.0 .
Lubię Tytanica. Moim ulubionym bohaterem była góra lodowa.
Odpowiedz
Reklama AdSense
#12
Cytat:W TĄ STRONĘ!

TĘĘĘĘĘĘĘĘĘ!

Czy ja wiem, czy szkoła czarodziejów taka oklepana?

Do dobra bym dodał, że albo wygrywa cytując menu chińskiej restauracji pana Zenka od tyłu, albo właśnie na odwrót. Jest tłuczone fortepianem, potrącane przez pociąg, przygważdżane spadającym Mount Everest, a nawet trafiane z Low Orbit Friendship Cannon, a i tak się podniesie, rzuci tekst wprost na t-shirta i rozwali zło. Albo przynajmniej sprawi, że ten zły się rozpłacze i pójdzie do domu naskarżyć mamie.
Odpowiedz
#13
(11-07-2012, 10:07)Naxster napisał(a): Do dobra bym dodał, że albo wygrywa cytując menu chińskiej restauracji pana Zenka od tyłu, albo właśnie na odwrót. Jest tłuczone fortepianem, potrącane przez pociąg, przygważdżane spadającym Mount Everest, a nawet trafiane z Low Orbit Friendship Cannon, a i tak się podniesie, rzuci tekst wprost na t-shirta i rozwali zło. Albo przynajmniej sprawi, że ten zły się rozpłacze i pójdzie do domu naskarżyć mamie.

A wszystko najeżone wyniosłymi maksymami w stylu *jedzcie płatki, dzieci*
Lubię Tytanica. Moim ulubionym bohaterem była góra lodowa.
Odpowiedz
#14
Nax zgadzam się, że przeważnie świat w pracach (zwłaszcza raczkujących pisarzy oraz tych z małym doświadczeniem) jest za bardzo wybielony. Brakuje w nim odcieni szarości, które przecież nadają prawdziwej głębi pracom i sprawiają, że czytelnik bardziej się przywiąże do danego bohatera, czy bohaterki.
[Obrazek: sygnatura_hrwnpws.jpg]

Odpowiedz
#15
Hehe dobre ;) też zacząłem w karczmie, ;) widzę że sieję tandetę na światową skalę ;)
Odpowiedz
#16
i jeszcze motyw MIŁOŚCI w POEZJI! :<
Take my mind and take my pain
And heal




Odpowiedz
Reklama AdSense
#17
(10-07-2012, 22:58)cowboy napisał(a): Zgadzam się, że może to w końcu odrzucać, ale cóż, nie mamy na to większego wpływu. To sam autor decyduje od czego zacznie i jak poprowadzi fabułę.

dokładnie.
Największe nawet dzieło literackie w gruncie rzeczy nie jest niczym innym jak alfabetem rozrzuconym w nieładzie.

Jean Cocteau


Odpowiedz
#18
Nie zapominajmy o niespełnionej miłości i happy endach z bohaterami całującymi się o zachodzie słońca, bo ten motyw występuję w prawie każdej szanującej się książce.
Ze wszystkim się zgadzam, ale trudno jest znaleźć coś nowego, ponieważ wszystko co ciekawe i co można wygodnie rozpisać, zostało już przeleciane wzdłuż i wszerz.
Konwencja jest po to, by ją łamać.
A jak się komuś nie podoba, niech spada na drzewo i wróci, gdy zrozumie swoje zachowanie.
~Nidrax
Odpowiedz
#19
No tak, ale wyraźna granica pomiędzy dobrem, a złem to raczej przesada, prawda?
[Obrazek: sygnatura_hrwnpws.jpg]

Odpowiedz
#20
Prawda. :)
Ale, w której książce nie można znaleźć tej granicy? Zawsze jest. Mniej lub bardziej wyeksponowana, ale jest i stoi murem, którego autor nie potrafi usunąć, choćby walił w niego łbem aż mu mózg nosem wypłynie.

Wymieszaniem i przesunięciem barier owego podziału, ujął mnie Carlos R. Zafon w jednej ze swoich książek, a mianowicie "Gra Anioła". Bohater, niby w służbie dobru i z dobrymi zamiarami w ciekawy sposób pozbywa się kolejnych stojących mu na drodze postaci, ciągle robiąc to w dobrej wierzę. Padłam i do tej pory nie mogę się podnieść. :)
Konwencja jest po to, by ją łamać.
A jak się komuś nie podoba, niech spada na drzewo i wróci, gdy zrozumie swoje zachowanie.
~Nidrax
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości