Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Najbardziej tandetne motywy książkowe by Yami
#1
Tekst jest w wersji 2.0, czekam na sugestie

Czasem może Ci się wydawać, że wpadł Ci pomysł–żyła. No ogólnie pomysł tak bajerancki i świeży jak karpik na święta, hipsterski jak rolki na kwadratowych kółkach i odjechany jak koszule Armaniego. Spędzasz nad realizacją X godzin, paląc Y fajek, zarywając Z nocek, aby później dowiedzieć się, że tworzysz pracę, jakich było milion czy więcej. Nie twierdzę, że pisanie prostych, miłych prac to coś złego, bo tworzenie każdego tekstu jest dobre. Nawet w formie prostych ćwiczeń. Ale podejmując próby stworzenia czegoś dłuższego, z celem napisania całej książki nawet, wypada mieć na uwadze pomysły, które już po prostu zostały wyczerpane. Tyczy się to zarówno debiutantów jak i wyjadaczy, bo rynek zalewa coraz więcej powtórek i wytartych fabuł.


POSTAĆ


1. Emo sierota
Rodzice głównego bohatera umierają w jakimś makabrycznym wypadku dawno, dawno temu, na skutek czego postać jest wyrzutkiem i nie lubi kontaktów międzyludzkich. Często jest celem przemocy fizycznej i psychicznej. Ewentualnie na własne życzenie rezygnuje z rozmowy z innymi człowiekami na rzecz bardziej wartościowych rzeczy jak na przykład przebywanie z samym sobą. Co dziwne nie przeszkadza mu to w rozmowach i byciu żywiołową postacią przez całą resztę książki, no ale przecież awatar samotnika trzeba wyrobić, bo to takie interesujące i ta nutka tajemniczości, Amrrr!

Nie, nie, nie. Jest dużo lepszych sposobów na przedstawienie postaci. Poza tym – co komu zawinili Ci rodzice? Co książka, to albo ten zły ich zadźgał, albo umarli w wypadku samochodowym, ale to nieprawda, bo tak naprawdę to zadźgał ich ten zły.

Poza tym – litości, ileż można brnąć wśród tych wyrzutków? Naruto się ludzie naoglądali?

2. Wybraniec
Główny bohater jeszcze o tym nie wie, ale duch półboga samuraja, który półtora tysiąca lat temu własnymi klapkami zatłukł 666 smoków zagłady i ocalił świat przed zniszczeniem JEST JEGO PRZODKIEM! To znaczy nie w linii prostej – praprapra...pradziadek bohatera pożyczył kiedyś wujkowi samuraja kosiarkę.

Tak oto bohater pozyskuje moce samuraja i, co dziwne, od razu po odkryciu tego faktu potrafi nimi do woli rozporządzać. Przywołuje ogniste kule, lodowe zamiecie, demoniczne klapki kubota i psa Rexia, i nawet na chwilę nie odstaje, aby pomyśleć – DAMN, JAK JA TO KUNDWA ROBIĘ?!

Ogólnie jestem za poglądem, gdzie na swoją legendę trzeba zapracować. Mamy dość wybrańców. Ten motyw był i jest oklepany na potęgę.

3. Bóg i król płci przeciwnej
To było fajne przy wiedźminie. Hormony na smycz! Jeszcze autorzy płci piersiastej niechętnie rzucają swoją bohaterkę w wir rozkładania nóg, ale bohaterowie męscy są głównie znani (ha, głównie w fantastyce) z licznych .... um...podbojów...
Często paradoksalnych, bo przecież nie uratował kobiety od smoka, a wystarczyła prosta bajera na wieśniaczce i miecz w ruch.



POCZĄTEK


1. Karczma
Jasne, że ze średniowiecznym awanturnikiem kojarzy się głównie karczma. Bo i gorzałka, i panny, i całkiem gwarno. Statystycznie około połowa powieści debiutantów startuje w karczmie. Przypadek?

2. Urodziny
Urodziny! Cóż takiego w sobie mają, że autorzy kochają zaczynać właśnie od nich? Co dziwne, nigdy nie jest to Sylwester czy Boże Narodzenie, albo trzecia sobota po Święcie Kiszonej Kapusty, a właśnie urodziny. Zazwyczaj wiąże się to z jakimś nieoczekiwanym przybyszem/prezentem/przebudzeniem mocy bohatera (no jak to, przecież każda moc wie, że ma się przebudzić na urodziny!) i rzuceniem jego życia jak worem kartofli wystrzelonym z moździerza polowego.

RELACJE MIĘDZYLUDZKIE


1. Dobro jest kategorycznie dobre, zło kategorycznie złe
Jest to zdecydowanie najbardziej powielany i przetarty motyw, nudny jak flaki z olejem, przesadnie moralny i ... po prostu głupi.

Postać dobra nie ma zbyt szerokiego arsenału posunięć. Przede wszystkim nigdy nie poderżnie komuś grzdyla, nie zagra nieczysto, nawet jeśli miałoby to oszczędzić bohaterowi 666 stron przygód i 10 lat roboty. Ogólnie postacie zachowują się mało rezolutnie. Uosabia wszystko co dobre, bez żadnego ładu i składu, logiki, ale jest przecież TAAAAAKIM awatarem moralności i światłości, że radujcie się aniołowie.

Zło jest najczęściej psycholem, które działa zupełnie bez racjonalnego powodu. Pali sobie wioseczki, gwałci mężczyzn, każe iść kobietom do kopalni, a dzieci sprzedaje ruskim. Nigdy nie jest dokładnie powiedziane, czemu jest taki, jakie traumy i choroby weneryczne przeżył w dzieciństwie i jakim kodeksem się kieruje, ale jak sam twierdzi "Chcę, zniszczyć świat i ch*j".

2. Dobro jest NIEŚMIERTELNE
Gdyby ustawić 10 dobrych kontra 10 złych w pojedynku nożowym, to statystycznie 99,9% pojedynków wygrywa dobro z wynikiem 10-0. Z pokazami sprytu, inteligencji, cytując biblię najlepiej.


MOTYWY PRZEWODNIE


1. Romans kobiety i wampira...
2. ... i wilkołaka...
3. ... i upadłego anioła...
4. ... i psa, który jeździł kolejką.

Ja rozumiem ograniczenie płynące z faktu, że część autorek przez brak spełnienia osobistego musi pisać o wielkich miłościach, a że niektóre lubią fantastykę, to koniecznie o wielkiej miłości z jakimś cudakiem z pogranicza psa i kotołaka. No ale litości. Takie dzieła są. Są ... No dobra, są mniej lub bardziej popularne, mają jakąś tam rzeszę fanek, którym jeszcze cycki nie urosły, więc TOTALNIE NIE CELOWAĆ W TĄ STRONĘ!

5. Szkoła czarodziejów
Jak wyżej...

6. Zabójca potworów
Niestety, panowie, ja też nad tym ubolewam, ale obecna fantastyka moooorduje, karczuje i gnębi ten temat do samego końca. Jeśli nie masz naprawdę rewelacyjnego, dopracowanego do końca pomysłu, z wielkim światem, bajerami i tak dalej, to lepiej porzuć chęci na dłuższą pracę.




Tutaj przykłady czegoś świeżego:

http://podziemieopowiadan.pl/forum/threa...czyli.html
http://podziemieopowiadan.pl/forum/threa...encja.html

Było jeszcze kilka, ale nie mogę znaleźć po przeniesieniu części tekstów to innych działów :|

Enjoy,
Y.
Lubię Tytanica. Moim ulubionym bohaterem była góra lodowa.
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
Zrób TOP 11 tandetnych motywów z książek :D
Inspirowane NC?
Czasami, gdy pojawiają się nowi, próbują na jeden raz wrzucić wszystko, co mają. Zupełnie, jakby portal miał lada dzień zniknąć z Internetów, a administracja pojechać do Afryki, sprzedawać olejek do opalania rdzennym murzynom.
~Yami
Odpowiedz
#3
Cytat: tajemniczości, Amrrr!
I na co ta wielka litera po przecinku?
Cytat: co komu zawinili Ci rodzice?

Ci małą literą, to nie jest zwrot grzecznościowy.
Cytat: Co książka, to albo ten zły ich zadźgał, albo umarli w wypadku samochodowym, ale to nieprawda, bo tak naprawdę to zadźgał ich ten zły.
Zbędny przecinek przed to (bo przechodzi do albo, które jest pierwszym w zdaniu, a przed albo nie stawiamy przecinka – orzeczeń też wcale nie rozdziela, nie wprowadza żadnego wtrącenia).

Później edytnę posta, bo goście się już zleźli na moje hepi berzdej. :D
:* dla Cowboy'a, by się mu nie nudziło, gdy mnie nie ma na forum.
Odpowiedz
#4
Cytat:Statystycznie około połowa powieści debiutantów startuje w karczmie.
Co?! Serio tak dużo tam się zaczyna?
...ale nie chce mi się zmieniać wstępu...
Odpowiedz
#5
Cytat:Co?! Serio tak dużo tam się zaczyna?
...ale nie chce mi się zmieniać wstępu...

Tradycje D&D. każda przygoda bohaterów startuje w karczmie/tawernie. Chyba najpowszechniejsze cliche fantasy.
Odpowiedz
#6
(10-07-2012, 19:47)shiranai napisał(a): Co?! Serio tak dużo tam się zaczyna?
...ale nie chce mi się zmieniać wstępu...

Hahahha xD

Jeszcze jest wieczny motyw startowania od urodzin, ale dokończę potem. Aktualnie zmagam się z przypadłością samo wciskającego się klawisza odpowiedzialnego za kropkę, tak jakoś średnio co 10 sekund, więc niespecjalnie chce mi się pisać.

Cytat:Zrób TOP 11 tandetnych motywów z książek

Planowałem jakoś ze dwadzieścia. Z nieśmiertelną cechą, że dobro jest zawsze totalnie dobre i moralne, a zło... nieskończenie złe, nawet paradoksalnie złe – złe, mordujące, psychiczne, nawet bez racjonalnego powodu. Tutaj ukłon dla Sapkowskiego, który – chociaż wielu fanów fantastki uważa jego książki za dziecinne na potęgę – świetnie połączył motyw zła i dobra, ukazując, że przecież nie ma zła i dobra, a częściej jest tylko zło i zło, i kwestia wyboru między nimi.
Lubię Tytanica. Moim ulubionym bohaterem była góra lodowa.
Odpowiedz
Reklama AdSense
#7
Przy tym wybrańcu to brakuje mi tylko śmierci mentora, mistrza, guru czy kogo tam jeszcze i książka gotowa, "w sam raz do schrupania" ;)
Podoba mi się ten wątek :D
Odpowiedz
#8
Przyznaje ci rację Yami, wszakże nie można też zapominać o rodzynkach, które wyłamują się po za te schematy. Jednak nie ma się też co oszukiwać. Początkujący pisarze, którzy szukają własnego "ja" w literaturze wpierw sięgną po oklepane tematy, które znają z przeczytanych wcześniej książek bądź obejrzanych filmów. To nie jest wcale ich błąd ani powód do wytykania ich palcami, po prostu z braku doświadczenia poszukują punktów zaczepienia, by sprawdzić swoje umiejętności, a nawet i wśród "wyjadaczy" zdarzają się tacy co za oklepane tematy sięgają. Swoją drogą również i ci "wyjadacze", którzy nabrali już trochę doświadczenia, posiadają styl i paletę pomysłów, mogą próbować innowacji i odkrywania nowych sposobów na zaciekawienie czytelnika barwniejszą i głębszą fabułą.
[Obrazek: sygnatura_hrwnpws.jpg]

Odpowiedz
#9
Jasne, stary. Ale mi się już na przykład od *dzieci emo*, co to się aljenują, flaki wywracają :|
Lubię Tytanica. Moim ulubionym bohaterem była góra lodowa.
Odpowiedz
#10
Zgadzam się, że może to w końcu odrzucać, ale cóż, nie mamy na to większego wpływu. To sam autor decyduje od czego zacznie i jak poprowadzi fabułę.
[Obrazek: sygnatura_hrwnpws.jpg]

Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości