Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Forumowe Opowiadanie – Temat techniczny [Dyskusja/Błędy]
#41
Lol, o co chodzi?
Odpowiedz
Reklama AdSense
#42
Ej, dodajcie mje do tego *–* plosiem.
I konia, i muła, i osła głupiego,
I mrówke, i żuka, termita martwego,
Gołąbka pokoju białego jak kreda,
Lecz tylko jeża przelecieć się nie da!!!

Odpowiedz
#43
Hell, nie rozumiem twojego pytania :P
Finn, dopisać jako... postać? współtwórcę? czy jedno i drugie?
Odpowiedz
#44
Jedno i drugie lordzie! Takiej fajniej pierdoły dawno nie czytałem. Xd
I konia, i muła, i osła głupiego,
I mrówke, i żuka, termita martwego,
Gołąbka pokoju białego jak kreda,
Lecz tylko jeża przelecieć się nie da!!!

Odpowiedz
#45
Też chcę być postacią...
Odpowiedz
#46
OK, dopisuję



Zedytowałem ostatni fragment opowiadania, dopisując kolejna postać :)
Odpowiedz
Reklama AdSense
#47
(07-06-2015, 19:53)Crax napisał(a): Jakiś samochód przejechał tuż obok niego, ochlapując nowe(przecinek) wyjściowe buty. Zaklnął(Zaklął) pod nosem, założył kaptur i ruszył przed siebie.

Jednak zanim wrócił do domu, skręcił w stronę osiedlowego sklepu i znajdującej się tuż obok całodobowej apteki, chcąc uzupełnić zapasy żywność(żywności) i spraya(sprayu) do nosa.

Na miejscu spotkał popularnego osiedlowego bywalca,(bez przecinka) występującego pod pseudonimem Crax.

Na oko dwudziestoletni mężczyzna z kwadratowymi okularami na nosie,(bez przecinka) i czarnym zarostem na zmęczonej twarzy.

Ubrany był jak co dzień: w brudnoszarą(przecinek) rozciągniętą bluzę z czerwonym napisem na plecach.

Stał wpatrzony w swoje trampeczki przed sklepem
(szyk – Stał przed sklepem wpatrzony w swoje trampki...) i czekał na kogoś znajomego, kto byłby gotów poratować go kilkoma groszami.

Stu,(bez przecinka) zmęczony biegiem,(bez przecinka) musiał się w końcu zatrzymać.

Odpoczął chwilę, poprawił kaptur i(przecinek) zły z powodu porażki, szybkim krokiem wrócił do domu.

Gorączkowo myślał nad rozwiązaniem i(a zamiast i – będzie lepiej, poza tym przecinek po 'rozwiązaniem') kiedy jego żona wyszła z kuchni z wałkiem w ręce, zdecydował się na najbardziej ryzykowne rozwiązanie.

– Nid gdzieś przepadł, nie mam bladego pojęcia, co się z nim dzieje, pożyczył pieniądze i zniknął(myślnik) skłamał(kropka) — Tylko w ten sposób mógł uzyskać więcej czasu na wymyślenie czegoś lepszego.

– Jestem zmęczony, wybacz, ale(zbędne) pójdę się położyć, dobranoc(kropka)(Z)zostawił zamyśloną i (zbędne – moim zdaniem) zaskoczoną żonę i uciekł do swojego pokoju, zastanowić się nad tym, czego dowiedział się dzisiaj.

– Mogło być lepiej, chłopcze –(spacja)skomentowała relację ucznia ubrana w czarny płaszcz z czerwoną literą „L” na plecach postać.(szyk – dziwna postać ubrana w czarny płaszcz ozdobiony czerwoną literą "L" na plecach) – Twoje nowe zadanie będzie polegało na rozliczeniu się z naszym starym przyjacielem – Hellem.

Twój awans zależy od wielkości nagłówków w jutrzejszej gazecie, postaraj się mnie choć raz zaskoczyć(kropka) – Postać obróciła się na pięcie,(bez przecinka) i zniknęła w następnym pomieszczeniu.

Dopiero wtedy Crax podniósł się z kolan i podszedł do niewielkiego stolika w rogu, na którym stała porcelanowa miska z sałatką śledziową, (a) obok niej leżały(zbędne) talerze i sztućce.

Ściany pomalowane były czarną, matową farbą, przez co panował tu niesamowity(nie wiem, jak wygląda niesamowity mrok – wiem, jak może wyglądać 'nieprzenikniony', 'nieprzyjemny', 'posępny' mrok – jest wiele takich słów, najmniej do mroku pasuje to użyte przez ciebie, jeśli ma być mrocznie) mrok.

Naprzeciwko wejścia stał jeszcze jeden dębowy stół zastawiony butelkami różnych rozmiarów(tu dałabym przecinek) o okrągłych dnach(tu też) wypełnionymi kolorowymi, parującymi substancjami,(tu dałabym kropkę, gdyż to zdanie jest monstrualnie długie i bardzo niezrozumiałe) błyszczącymi proszkami w posortowanych grubościami ziarenek i kolorami woreczkach i pustymi probówkami(Niektóre zawierały błyszczące proszki posortowane według grubości ziarenek i kolorów. Te woreczki sobie odpuść).

Kiedy skończył, ocenił efekt swojej pracy, odłożył narzędzia, po czym położył się na łóżku obok stolika i wtarł przygotowaną substancję w dziąsła, uśmiechając się niczym narkoman, myśląc o kolejnych odpałach(myślący o kolejnych odpałach).

Podniósł się, otrzepał z piasku i ruszył przed siebie w dzicz(czyli dokąd – do lasu, do slumsów, do jakichś pierwotnych ludzi?).

Nie porwało mnie, nie rozbawiło ani poruszyło. Taka sobie historyjka, trochę bez ładu i składu. Nie bardzo zrozumiałam zakończenie, czy bohater był Nidem, czy też Nid został otruty, a może raczej naszpikowany narkotykiem. Co miało się stać po podaniu tego specyfiku Stu? Te narzucone zadania powinny mieć jakiś cel, a z tekstu nie wynika żaden.
Jeśli chodzi o styl, nie jest źle, poza tym koszmarnie długim zdaniem. Pracujesz nad tym, to widać :).
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.(...)
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.
Michaił Bułhakow – Mistrz i Małgorzata
Odpowiedz
#48
(07-06-2015, 21:30)Nawka napisał(a): Nie porwało mnie, nie rozbawiło ani poruszyło. Taka sobie historyjka, trochę bez ładu i składu. Nie bardzo zrozumiałam zakończenie, czy bohater był Nidem, czy też Nid został otruty, a może raczej naszpikowany narkotykiem. Co miało się stać po podaniu tego specyfiku Stu? Te narzucone zadania powinny mieć jakiś cel, a z tekstu nie wynika żaden.

Pierwsza część dotyczyła Stu, druga natomiast mnie – spróbowałem wprowadzić swoją postać w świat forumowego opowiadania. Nid został otruty, a raczej " uśpiony" w poprzednich częściach tego opowiadania.

(07-06-2015, 21:30)Nawka napisał(a): Jeśli chodzi o styl, nie jest źle, poza tym koszmarnie długim zdaniem. Pracujesz nad tym, to widać :).

Staram się jak mogę...
W dużej mierze to przede wszystkim zasługa Bell, która nieustanie mnie motywowała, karciła za błędy i zachęcała do pisania. :)
Crax, do poprawek marsz! ~ Nawka
Odpowiedz
#49
Dzięki, Crax, za kolejny rozdział :)
Jest bardzo dobrze, będzie można kontynuować historię. Zachęcam więc innych do zaangażowania się w ten projekt. Piszcie i niech wasza fantazja nie będzie niczym ograniczona. Bawcie się słowem aż do absurdu :D
Dokonałem odpowiednich wpisów w streszczeniu – streszczenie.
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
Odpowiedz
#50
(07-06-2015, 23:53)StuGraMP napisał(a): Dzięki, Crax, za kolejny rozdział :)

Crax, ja w ogóle nie załapałam, że jest to jakaś kontynuacja, stąd mój komentarz. Wzięłam ten fragment za samodzielną całość, w której jakoś nic nie trzymało się kupy. Dopiero po przeczytaniu całości nabrało sensu. Tak że zmieniam zdanie, jest dobrze, pisz następne fragmenty:D.
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.(...)
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.
Michaił Bułhakow – Mistrz i Małgorzata
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Forumowe Opowiadanie Nidrax 11 8,144 08-06-2015, 01:09
Ostatni post: Nidrax
  Forumowe Opowiadanie – temat techniczny StuGraMP 1 2,093 07-06-2015, 23:49
Ostatni post: StuGraMP

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości