Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Moja definicja intymności
#1
Witam. Chcę się pochwalić miniaturką, która wyszła spod mojego pióra.



Jest taka strefa, której człowiek strzeże jak oka w głowie, bo przecież każdy ma prawo do intymności. Nasze intymne, prywatne sprawy chowamy gdzieś głęboko, by nikt ich nie odkrył. Boimy się, że gorzka, bolesna prawda, tak usilnie ukrywana, ujrzy światło dnia.
Gdy ktoś pogwałci naszą intymność, jesteśmy zdolni do wszystkiego. Stajemy się nieobliczalni i za wszelką cenę chcemy bronić tego, co nasze. Bo przecież to, co jest ściśle związane z nami i naszymi najbliższymi nie może być dostępne dla osób postronnych, obcych. Bo czy Ty, czytelniku, nie zdenerwowałbyś się, gdyby ktoś czytał twoje listy lub rozpowiadał na lewo i prawo o twoich prywatnych sprawach? Na pewno tak, bo przecież nie powierzasz swoich sekretów byle komu, prawda?
A nasze intymne wyznania, chociażby uczuć czy zmartwień, zapiski w pamiętniku? Żadna młoda dziewczyna nie chciałaby, by jej matka poznała sekrety swojej córki, czytając jej pamiętnik. Nawet, gdyby zrobiła to w słusznej sprawie. A co, gdyby dowiedziała się, że ma chłopaka lub o kłótni z przyjaciółką?


Intymność odgrywa więc ważną rolę w naszym życiu. Jest strażniczką naszych najgłębiej skrywanych grzeszków. Jest naszą powierniczką… Szanujmy ją – swoją, czy też cudzą.
Niemy krzyk, najgorszym z możliwych. Cierpienie na własne życzenie. Krzyk i błaganie o litość nie zawsze są ratunkiem. Natłok straszliwych myśli, nie do odpędzenia. Ból i uczucie, jakby cała radość i szczęście zostały wyssane, jakby zostały same najgorsze chwile.

Cierpi ciało, cierpi umysł, cierpi dusza...
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
Króciutkie, ale z przesłaniem. Trochę dałoby się rozwinąć. W szczególności brakuje mi czegoś po "A co, gdyby dowiedziała się, że ma chłopaka , lub o kłótni z przyjaciółką?".
Ale jak dla mnie – dobre. :)

Ach, i zastanawiam się czy zwracając się do czytelników, nie powinno się pisać wielką literą. Mam na myśli to: "Bo czy ty, czytelniku, nie zdenerwowałbyś się, gdyby ktoś czytał twoje listy, lub rozpowiadał na lewo i prawo o twoich prywatnych sprawach?
:* dla Cowboy'a, by się mu nie nudziło, gdy mnie nie ma na forum.
Odpowiedz
#3
Też się nad tym zastanawiałam, ale nie miałam pewności, dlatego zapisałam tak.
Niemy krzyk, najgorszym z możliwych. Cierpienie na własne życzenie. Krzyk i błaganie o litość nie zawsze są ratunkiem. Natłok straszliwych myśli, nie do odpędzenia. Ból i uczucie, jakby cała radość i szczęście zostały wyssane, jakby zostały same najgorsze chwile.

Cierpi ciało, cierpi umysł, cierpi dusza...
Odpowiedz
#4
Chyba miałam rację, bo poszukałam czegoś na ten temat, cytuję:
Cytat: Przez szacunek do czytelnika (bez względu na jego wiek) nadawcy powinni zwracać się za pomocą zaimków pisanych wielką literą. I chociaż pisownię małą literą spotkać możemy coraz częściej, to jednak zasady savoir-vivre'u w tym zakresie się nie zmieniły.
Zaimki takie jak Wy, Wasz, Twój stosuje się do osób niedorosłych lub bardzo młodych. Do czytelników, których wieku nie znamy (dana książka czy czasopismo nie ma sprecyzowanej ze względu na wiek grupy docelowej), lepiej jest użyć form Państwo, Państwa itp. Są bardziej eleganckie, lepiej więc świadczą o nadawcy.
:* dla Cowboy'a, by się mu nie nudziło, gdy mnie nie ma na forum.
Odpowiedz
#5
Rozumiem. No ale i tak już klapa, bo poszło...

EDIT: Poprawione.
Niemy krzyk, najgorszym z możliwych. Cierpienie na własne życzenie. Krzyk i błaganie o litość nie zawsze są ratunkiem. Natłok straszliwych myśli, nie do odpędzenia. Ból i uczucie, jakby cała radość i szczęście zostały wyssane, jakby zostały same najgorsze chwile.

Cierpi ciało, cierpi umysł, cierpi dusza...
Odpowiedz
#6
Dobre i szczere. Zmusza do refleksji.
Zakuło mnie w oczy tylko jedno zdanie :)
Cytat:Bo czy Ty, czytelniku, nie zdenerwowałbyś się, gdyby ktoś czytał twoje listy, lub rozpowiadał na lewo i prawo o twoich prywatnych sprawach?
Przed lub, albo, niż, oraz nie stawiamy przecinka (chyba, że się powtarza w zdaniu)
Pozdrawiam :)
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
Odpowiedz
Reklama AdSense
#7
Dziękuję, poprawione.
Niemy krzyk, najgorszym z możliwych. Cierpienie na własne życzenie. Krzyk i błaganie o litość nie zawsze są ratunkiem. Natłok straszliwych myśli, nie do odpędzenia. Ból i uczucie, jakby cała radość i szczęście zostały wyssane, jakby zostały same najgorsze chwile.

Cierpi ciało, cierpi umysł, cierpi dusza...
Odpowiedz
#8
1. Ja bym napisała "skrywana", nie "ukrywana". Pozbędziesz się w ten sposób aliteracji, która w prozie bardziej zgrzyta niż pomaga.
2. "Bo czy Ty, czytelniku, nie zdenerwowałbyś się, gdyby ktoś czytał twoje listy lub rozpowiadał na lewo i prawo o twoich prywatnych sprawach?" – jeśli forma grzecznościowa to wszędzie, nie wybiórczo.
3. Nie jestem pewna, czy ten dział jest odpowiedni.
4. Temat, który poruszyłaś, w takim ujęciu, w takich słowach i o takiej długości – przepraszam, ale nie wnosi nic do mojego życia. Napisałaś prawdę oczywistą, o której wie każdy, nawet jeśli jej nie szanuje. No nic, jak dla mnie tekst 2/5.
Take my mind and take my pain
And heal




Odpowiedz
#9
Duś, proszę cię... Odświeżasz temat sprzed dwóch lat?
:P
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
Odpowiedz
#10
Nie spojrzałam na datę, a ktoś przeglądał. Z ciekawości przeczytałam.
Take my mind and take my pain
And heal




Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości