Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Horror Do północy
#1
Witam. To mój pierwszy tekst od bardzo dawna. I powiem szczerze, że wydaje mi się on dość banalny. No, ale czego się spodziewać po 14-latce?
Tylko banalności i masy błędów....
No, ale i ak zapraszam do czytania i proszę o szczere opini

Wcześniej
Przemiana


Reaw czaił się w pobliskim lesie. W jego czarnych oczach jarzyła się żądza krwi. Czekał tylko na odpowiedni moment – moment, w którym pojawi się ona. Potrzebował jej, by wypełnić powierzone mu zadanie. Wiedział bowiem, że miała tędy przechodzić, wracając ze szkoły. A on będzie czekał…
Ale kim w ogóle był Reaw? Był wampirem, który miał pojmać i przemienić Elaine w bezdusznego krwiopijcę.

***

Szkolny dziedziniec skąpany był w promieniach słońca, a w powietrzu unosił się aromat świeżo skoszonej trawy. Ciszę przerwał ostatni, tego dnia, dzwonek. W jednej chwili ze szkoły wysypały się dziesiątki uczniów, śpieszących się do domu. Jednak jej wcale nie było tak śpieszno. Brązowe oczy bystro przypatrywały się przechodzącym uczniom spod kotary czerwonych kosmyków. Z tajemniczym uśmiechem przycupnęła przy gargulcu na gzymsie, machając w powietrzu nogami obutymi w wypolerowane i wygodne glany. Czerwony żakiet, czerwono-czarne pończochy w paski i czarna spódniczka dodawały jej dziewczęcego, kokieteryjnego uroku.
Na widok wysokiej blondyneczki, ubranej na różowo, idącej ze swoją grupką rozchichotanych koleżanek, wywróciła teatralnie oczyma, zarzuciła torbę na ramię i ruszyła w kierunku szkolnej bramy. Chciała jak najszybciej ulotnić się z tego miejsca. Jednak chyba nie było jej to pisane, gdyż zaczepił ją Arthur – ostatnia osoba, z którą chciałaby zamienić choć słówko.
– Hej, Lani – zagadnął, pokazując swoje białe zęby w uśmiechu. – Poszłabyś ze mną dziś wieczorem do tej nowej restauracji na rogu?
Dziewczyna zlustrowała go wzrokiem, skrzyżowała ręce pod biustem i skrzywiła się. Arthur nie był w jej typie; nie lubiła blondynów, zwłaszcza jeśli mieli niebieskie oczy i za grosz rozumu.
– Nie – fuknęła na odchodne. – I nie nazywaj mnie Lani! Tak mogą mówić tylko moi przyjaciele, a ty nim nie jesteś! – Odwróciła się na pięcie i ruszyła w stronę wyjścia, zostawiając rozczarowanego chłopaka samego, patrzącego tęsknie za jej oddalającą się sylwetką. Dlaczego odmówiła? Co jest ze mną nie tak? Może jednak wróci, porozmawia? – takie właśnie myśli kłębiły się w głowie siedemnastolatka. Jednak Elaine się nie odwróciła. Gdy zatrzasnęła się za nią żelazna furtka, Art zacisnął pięści. Jego twarz wyrażała wewnętrzną walkę z samym sobą. A ona potraktowała go jak jakieś ścierwo! A może jednak nim był?

***

Do domu wracała przez las, tak jak zwykle. Gałązki łamały się pod naporem jej stóp, liście szeleściły przy każdym kroku. Nieświadoma kompletnie niczego, szła dziarsko ścieżką, myśląc o dzisiejszej sytuacji. Dlaczego Arthur zachował się tak infantylnie, myślała. Co go skłoniło, by zaproponować jej, Elaine Foggs, coś takiego? Skąd, do licha, u niego taka śmiałość?
Potem wszystko rozegrało się błyskawicznie. Reaw, obnażając swoje wampirze kły, rzucił się na dziewczynę. Ciszę przerwał wrzask bólu, gdy wampir wpijał się w delikatną szyję nastolatki. Z wolna wszystkie siły ją opuszczały, pochłaniała ją ciemność. Palący ból, który promieniował w całym ciele, był nie do zniesienia. W końcu ciało dziewczyny opadło bezwładnie, a krwiopijca ułożył ją na ziemi. Wypełnił swoje zadanie; zostawił w niej trochę życia, by mogła się przemienić. Wkrótce powinna się obudzić, a zanim to nastąpi, musi ją zabrać w inne, bezpieczniejsze miejsce.
Niemy krzyk, najgorszym z możliwych. Cierpienie na własne życzenie. Krzyk i błaganie o litość nie zawsze są ratunkiem. Natłok straszliwych myśli, nie do odpędzenia. Ból i uczucie, jakby cała radość i szczęście zostały wyssane, jakby zostały same najgorsze chwile.

Cierpi ciało, cierpi umysł, cierpi dusza...
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
Azza napisał(a):Witam. To mój pierwszy tekst od bardzo dawna. I powiem szczerze, że wydaje mi się on dość banalny.
To prawda – wampiry... banalne.

Cytat:Jednak jej wcale nie było tak spieszno. (śpieszno)
Jest to o tyle dziwne, że we wcześniejszym zdaniu piszesz "śpieszących" poprawnie.

Cytat:Elaine przysnęła (chyba miało być 'przystanęła') , bacznie się rozglądając.

Zastanawiam się tylko, dlaczego to jest w 'fantasy'?
O wampirach to raczej będzie 'horror'.
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
Odpowiedz
#3
Niekoniecznie. Ale zastanowię się... bo może faktycznie bardziej pasować to pod horror. Dziękuję za komentarz, czas i zwrócenie na to uwagi.
Niemy krzyk, najgorszym z możliwych. Cierpienie na własne życzenie. Krzyk i błaganie o litość nie zawsze są ratunkiem. Natłok straszliwych myśli, nie do odpędzenia. Ból i uczucie, jakby cała radość i szczęście zostały wyssane, jakby zostały same najgorsze chwile.

Cierpi ciało, cierpi umysł, cierpi dusza...
Odpowiedz
#4
Ech to będzie moja pierwsza recka na tym forum. Kim, że ja jest, ja maleńki tego świata...

Przepraszam, że zacznę od przysłowiowej dupy strony, ale dlaczego Wampiry od razu muszą być w horrorach. Przez takie podejście w dzisiejszych czasach na półkach obok wyśmienitych pozycji Stefana Króla znajdujemy pozycję innego Stefana tyle, że płci żeńskiej o fluorescencyjnych wampirach na diecie. Proszę, nie rób mi tego i tutaj.

A fantasy to dość szeroko pojęte hasło. Pod fantasy podpina się i horror i sci-fi. Taka jest bolesna prawda, że fantasy to nie tylko elfy, krasnale, smoki i łuki. Harry Potter również nim jest.

Przepraszam z góry jeśli wyszedłem na nadętego bufona, który się puszy i wymądrza, a ledwo na brzeg wyszedł, ale musiałem to napisać.

Co do opowiadania, strasznieeeeee krótkie no i jak napisał kolega powyżej banalne. Czytałaś może Pamiętniki Wampirów? Od razu rzucają się w oczy podobieństwa. Nawet główna heroina nosi bardzo podobne imię do twojej, Elena. Ogólnie tutaj tak naprawdę nic się nie stało, nic się nie zdążyło zacząć, a już się skończyło. Błędów nigdy nie poprawiam bo sam ich wiele czasami robię. Ogólnie słabiutko, choć nie merytorycznie, a fabularnie.

Daję niestety, ale tylko 4/10 za ładną składnie zdań i poprawną stylistykę.
Odpowiedz
#5
Dziękuję za komentarz i ocenę. Pamiętników wampirów nie czytałam.I wiem, czym jest fantastyka, ale te względu na wydarzenia, postanowiłam to do horroru dać. ;)
Niemy krzyk, najgorszym z możliwych. Cierpienie na własne życzenie. Krzyk i błaganie o litość nie zawsze są ratunkiem. Natłok straszliwych myśli, nie do odpędzenia. Ból i uczucie, jakby cała radość i szczęście zostały wyssane, jakby zostały same najgorsze chwile.

Cierpi ciało, cierpi umysł, cierpi dusza...
Odpowiedz
#6
Napisz coś dłuższego z dreszczykiem, a z chęcią przeczytam :)
Odpowiedz
Reklama AdSense
#7
ODKOPUJĘ, bo mi nudno i nie wiem co czytać na forum, hi hi hi.


Ygh, tylko nie wampiry...
(Wyraża się na ten temat osoba, która posiada jedno opowiadanie w której jest dziewczyna-"wampir", o losie.)

Cytat:Ciszę przerwał ostatni, tego dnia, dzwonek.
Bez przecinków tworzyłoby to bardziej delikatne i zgrane zdanie. Przecinki to krótkie pauzy, i w tym miejscu niepotrzebnie mnie zacinają.

Cytat:Brązowe oczy bystro przypatrywały się przechodzącym uczniom spod kotary czerwonych kosmyków.
Zasadniczo nie jest tu nic źle, ale za pierwszym razem miałam wrażenie, iż ci uczniowie zza czerwonych kosmyków wychodzą.

Cytat:Co go skłoniło, by zaproponować jej, Elaine Foggs, coś takiego? Skąd, do licha, u niego taka śmiałość?
(Jeju, polskie forum literackie, a ja nie pamiętam jak się to mówi po polsku: character development?).
Te zdanie nie pokazuje jakby prawdziwego wydźwięku emocji. Jest jakby sztywne i plastikowe.

Cytat:Potem wszystko rozegrało się błyskawicznie. Reaw, obnażając swoje wampirze kły, rzucił się na dziewczynę.
Nie ujmuję, błyskawicznie. Aż za bardzo. Brakuje mi tu jakby wytłumaczenia, że Reaw się gdzieś czai, a sama Elaine coś słyszy, czy coś w ten deser.


Podsumowując: Wolę oceniać sam scenariusz i "realność" historii (jakkolwiek by można się do tego odnieść w stosunku do fantasty), niż same błędy gramatyczne/stylistyczne, bo mogłabym Ciebie tutaj wprowadzić na głębokie moczary (j.polski miałam gdzieś do stopnia, gdzie uczyliśmy się wołaczy, i tem tamtem). Historia jest na razie dość płaska, ale na tym poziomie rozwinięcia nie może być w innym stanie. Mamy płynnie, wraz z rozwojem sytuacji, przedstawionych bohaterów i ich wygląd zewnętrzny, oraz szczyptę cech charakteru. Niestety, odrzuca mnie myśl "kolejna historia z wampirami", która nawet powiela ich tradycyjny sposób "rozmnażania" się, działań. Wampiry ostatnio mocno wybuchły i sięgnęły szczytów w obecnej popkulturze, aż nad miarę, stając się cliché i nieatrakcyjną kartą przetargową wśród słowa pisanego.
Mam nadzieję, że z samymi wampirami tutaj nie będę się spotykać, i mam szczerą nadzieję, że owy "horror" to coś naprawdę mocnego, a o to trudno.


I'm the awesomely awesomness you can awe-to-some. Sorta.

http://burakotka.deviantart.com/
Odpowiedz
#8
Cytat: Mam nadzieję, że z samymi wampirami tutaj nie będę się spotykać, i mam szczerą nadzieję, że owy "horror" to coś naprawdę mocnego, a o to trudno.
Jeśli w ogóle będziesz się z czymś spotykać, bo Tesse zniknęła z forum i ślad po niej zaginął.
:* dla Cowboy'a, by się mu nie nudziło, gdy mnie nie ma na forum.
Odpowiedz
#9
:D FAIL.
Cóż, rzecz nie do przewidzenia.
Dobra, teraz będę odpowiadała w wątkach, które nie są starsze niż dwa tygodnie i basta.
Zapomniałam jak się używa forów.


...
E! To weźcie zamknijcie temat, jak jest nietykany?
I'm the awesomely awesomness you can awe-to-some. Sorta.

http://burakotka.deviantart.com/
Odpowiedz
#10
Wiesz, nigdy nie wiadomo. Może akurat wstawi coś nowego. Ja na przykład też nie miałam od ponad dwóch miesięcy czasu, by wstawić kolejny rozdział. Idzie mi dość mozolnie, bo mam masę innych rzeczy do napisania. Ale nie oznacza, że zaprzestałam "swojego dzieła". Wręcz przeciwnie – muszę to skończyć, bo mam pomysł na kilka kolejnych tomów. :D Fakt, że na forum nie muszę tego zamieszczać. Kto wie, co przyniesie przyszłość... ;)
:* dla Cowboy'a, by się mu nie nudziło, gdy mnie nie ma na forum.
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości