Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Zdolność posługiwania się językiem polskim, a aktualne szkolnictwo
#1
Ignorancja czy niewiedza? Co tak naprawdę jest powodem złego posługiwania się naszym językiem przez dzisiejsze społeczeństwo?

Przeglądając wiele zakątków literackich internetu, zauważyłem, że niezliczona ilość osób popełnia dużo błędów językowych, pisząc:

Zdecydowałam się kupić torebkę
Cóż, nie wiedziałem o tym. W każdym bądź razie (...)
Oświadczam wszem i wobec, że poprzedniej nocy nie byłem na żadnej potańcówce.

No właśnie. Z pewnością zapytasz: Ale o co dokładnie Ci chodzi?
Chodzi o to, że powyższe zwroty są niepoprawne językowo, ale używa się ich tak nagminnie, że nikt nie zdaje sobie z tego sprawy.
Nie mówimy tą torebkę, tylko tę torebkę;
nie w każdym bądź razie, tylko w każdym razie;
nie wszem i wobec, ale wszem wobec;

To tylko niewiele przykładów niepoprawnego posługiwania się językiem polskim przez dzisiejszy ogrom ludzi. Ale tak naprawdę, co jest powodem tej plagi na skalę krajową?

Według badań przeprowadzonych przez administrację serwisu Podziemie Opowiadań, wynika, że często powodem popełniania tych błędów jest niewiedza.

Osobiście uważam, że winny tej niewiedzy jest nasz system nauczania. Nauczyciele języka polskiego często zamiast uczyć nas tych różnych kwiatków, częściej wolą zajmować się rzeczami mniej ważnymi, lub kompletnie niezwiązanymi z językiem polskim. No bo któż to by widział, żeby na lekcjach języka polskiego nauczyciel uczył nas Savoir Vivre'u, tłumacząc z której strony należy kłaść widelec? Nie patrz na mnie tym sceptycznym wzrokiem, gdyż w tym momencie posłużyłem się przykładem wziętym z mojego własnego życia! Dlaczego, pytam się, dlaczego nauczyciele zamiast skupić się na umiejętności posługiwania się naszym pięknym, ojczystym językiem, wolą rozprawiać prawie bez końca o tym, jak doszło do tego, że Tadeusz pomylił Zosię z Telimeną.

W mojej opinii, powinniśmy poświęcić więcej czasu dbaniu o zachowanie czystości językowej, niż zajmowaniu się pierdołami na lekcji języka polskiego. Nie twierdzę, że czytanie dzieł naszych artystów narodowych w ramach programu nie jest ważne, jednak sądzę, że można by ograniczyć w małej mierze czas poświęcony na omawianie lektur, naukę wierszy i częste dyktanda i tę odzyskaną garstkę minut przeznaczyć na promowanie poprawnego korzystania z naszego największego skarbu narodowego.
Czasami, gdy pojawiają się nowi, próbują na jeden raz wrzucić wszystko, co mają. Zupełnie, jakby portal miał lada dzień zniknąć z Internetów, a administracja pojechać do Afryki, sprzedawać olejek do opalania rdzennym murzynom.
~Yami
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
Cytat:rzeczami mnij ważnymi,

Pisze osoba karcąca polski język w internecie ^^ Oj nieładnie!

A co do całości to jestem za i przeciw. Wiem, że w tym momencie przeczę sam sobie, ale chodzi o to, że z nie wszystkim się zgadzam:

Cytat:W mojej opinii, powinniśmy poświęcić więcej czasu dbaniu o zachowanie czystości językowej, niż zajmowaniu się pierdołami na lekcji języka polskiego. Nie twierdzę, że czytanie dzieł naszych artystów narodowych w ramach programu nie jest ważne, jednak sądzę, że można by ograniczyć w małej mierze czas poświęcony na omawianie lektur, naukę wierszy i częste dyktanda i tę odzyskaną garstkę minut przeznaczyć na promowanie poprawnego korzystania z naszego największego skarbu narodowego.

Za tym zdaniem stoję murem! :D:D ale teraz na poważnie. Nasze szkolnictwo jest jakie jest. Jedni mówią beznadziejne, drudzy najwyższy poziom edukacji na świecie. I komu wierzyć? Głównym problemem, nad którym można debatować długo, a i tak nie będzie końca jest to, że w naszych szkołach zbyt wielką uwagę skupia się na przekazaniu światowej wiedzy, często w sposób ogólnikowy (wiem, że trochę odszedłem od samego polskiego, ale...). Taki sposób sprawia, że Polacy mają ogromną wiedzę o świecie, historii i innych takich rzeczach, ale na takim ogólnikowym szkoleniu tracą na wartości i uwadze detale tj. np. poprawność językowa. Posłużę się tu przykładem bezsensownego programu szkolnego z geografii: W Polsce przeciętny gimnazjalista na lekcjach geogr. musi na zaliczenie nauczyć się gór, rzek, stolic, nizin, wyżyn itp. z całego świata... sporo tego nie uważacie? Da mu to wiedzę o świecie, ale po co ona komu? Skoro np. w takiej Ameryce spora część Amerykanów nie wie nawet gdzie leży Europa i jakoś żyją, bronią prac magisterskich, podbijają kosmos, a Polacy? Mają taką wielką wiedzę na temat świata i kosmosu, a guzik mogą zdziałać...
Podsumowując Polskie szkolnictwo za bardzo skupia się na światowej wiedzy zamiast na własnych dorobkach kulturowych. Takie jest moje zdanie możecie mnie poprzeć lub nie.
[Obrazek: sygnatura_hrwnpws.jpg]

Odpowiedz
#3
Moja głupia klawiatura i klawisz 'e'... ;\
Czasami, gdy pojawiają się nowi, próbują na jeden raz wrzucić wszystko, co mają. Zupełnie, jakby portal miał lada dzień zniknąć z Internetów, a administracja pojechać do Afryki, sprzedawać olejek do opalania rdzennym murzynom.
~Yami
Odpowiedz
#4
Dobre wytłumaczenie nie jest złe ^^
[Obrazek: sygnatura_hrwnpws.jpg]

Odpowiedz
#5
Noo, artykuł nie najgorszy. Musze przyznać rację. Dzisiejsza młodzież kaleczy język ojczysty.'To smutne, ale jest to coraz częstsza plagą... Młodzież woli 'łacinę podwórkową". Sama bardzo dobrze wiem, jak to wygląda, gdyż obracam się właśnie w środowisku młodzieży, bo mam 14, taak? Wiem to po znajomych z klasy, szkoły, podwórka.
Przykre.
Niemy krzyk, najgorszym z możliwych. Cierpienie na własne życzenie. Krzyk i błaganie o litość nie zawsze są ratunkiem. Natłok straszliwych myśli, nie do odpędzenia. Ból i uczucie, jakby cała radość i szczęście zostały wyssane, jakby zostały same najgorsze chwile.

Cierpi ciało, cierpi umysł, cierpi dusza...
Odpowiedz
#6
Dlatego powstają takie serwisy literackie, w których nie z psuta młodzież i ci starsi ^^ mogą ratować nasz skarb narodowy. Druga sprawa to taka, że część ludzi pisze tak jak słyszy, bądź mówi na co dzień.
[Obrazek: sygnatura_hrwnpws.jpg]

Odpowiedz
Reklama AdSense
#7
Znam takie przypadki. I skrajne przypadki analfabetyzmu.
A często jest to wynikiem lenistwa...
Niemy krzyk, najgorszym z możliwych. Cierpienie na własne życzenie. Krzyk i błaganie o litość nie zawsze są ratunkiem. Natłok straszliwych myśli, nie do odpędzenia. Ból i uczucie, jakby cała radość i szczęście zostały wyssane, jakby zostały same najgorsze chwile.

Cierpi ciało, cierpi umysł, cierpi dusza...
Odpowiedz
#8
Ale nie można też wykluczać ograniczenia umysłowego danej osoby, przez co ta osoba może cierpieć na analfabetyzm. Jednak są to znikome przypadki i nie są na tyle duże aby usprawiedliwić ogół.
[Obrazek: sygnatura_hrwnpws.jpg]

Odpowiedz
#9
Dokładnie. A technika idzie do przodu... Więc w tych czasach to żadne usprawiedliwienie.
Niemy krzyk, najgorszym z możliwych. Cierpienie na własne życzenie. Krzyk i błaganie o litość nie zawsze są ratunkiem. Natłok straszliwych myśli, nie do odpędzenia. Ból i uczucie, jakby cała radość i szczęście zostały wyssane, jakby zostały same najgorsze chwile.

Cierpi ciało, cierpi umysł, cierpi dusza...
Odpowiedz
#10
(15-08-2011, 21:16)cowboy napisał(a): nie z psuta
Niezepsuta :)
Czasami, gdy pojawiają się nowi, próbują na jeden raz wrzucić wszystko, co mają. Zupełnie, jakby portal miał lada dzień zniknąć z Internetów, a administracja pojechać do Afryki, sprzedawać olejek do opalania rdzennym murzynom.
~Yami
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości