Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Psychologiczne W pogoni za zrozumieniem
#1
Drzwi otworzyły się ze skrzypnięciem tak złowieszczym, że aż powodowało kurczenie się moszny. Wolnym krokiem wszedłem do pokoju. Moim oczom ukazał się siedzący przy stole nieogolony młodzieniec, na którego twarzy widać było zmęczenie. Posłałem mu spojrzenie pełne obrzydzenia, jak i litości zarazem.
— Dałbyś wiarę, że kiedyś miałem tę samą, cholernie nudną robotę, co ty? — rzucił beznamiętnie, najprawdopodobniej, żeby mnie sprowokować. — Też siedziałem na dupie i przesłuchiwałem różnych świrów, zgrywając wielkiego skurwiela.
Zamknąłem drzwi w milczeniu, po czym usiadłem naprzeciw niego, kierując lampą w jego oczy, co z pewnością utrudniało mu możliwość ujrzenia mojej twarzy. Westchnąłem cicho, po czym rzekłem:
— A teraz opowiedz mi dokładnie – jak to było? Od początku do końca.
— Zaczęło się to jeszcze w ogrodzie Eden, gdy pierwsza para ludzka postanowiła wymówić posłuszeństwo Bogu.
— Skończ wreszcie pieprzyć! — W moim głosie dało się usłyszeć nutę irytacji. Usta siedzącego przede mną śmiecia wywinęły się w wymowny grymas satysfakcji.
— Okej, okej, spokojnie, szefie. Już Ci mówię, jak to było. Trzeba się aż tak gorączkować?

***

Możliwe, że zaczęło się to już w dzieciństwie. Ten widok porozrzucanych po ulicy flaków, samochód ze zbroczoną krwią maską zaparkowany na poboczu i głowa psa leżąca tuż pod moimi nogami. Tak... Na początku czułem przerażenie, ale z czasem jak coraz częściej powracałem do tamtej chwili i wywoływałem ten obraz w mojej głowie, zacząłem sobie zadawać to jedno, można by powiedzieć, prawdziwie życiowe pytanie.
Z czasem moja ciekawość pogłębiała się coraz bardziej. Pamiętam jak na biologii robiliśmy sekcję żaby. Zastanawiałem się, jak to jest, gdy jakiś durny dzieciak grzebie ci jakąś pęsetą we wnętrznościach. Jednakże po dłuższym zastanowieniu stwierdziłem, że niektórzy chirurdzy są mniej godni zaufania od takich szczyli. Tak... Nie zaprzeczę, fascynowało mnie to, co ujrzałem. Wszystkie te organy, niewielkie serce, które tłoczyło krew do wszystkich zakątków ciała, aż do momentu, gdy wydasz ostatnie tchnienie. Wtedy ponownie zacząłem sobie zadawać to samo pytanie, co kiedyś.


***

Wstałem znudzony, po czym wyciągnąłem fajkę z kieszeni koszuli i zajarałem. Opierając się o ścianę, poprawiłem okulary, ciągle spoglądając na siedzącego przy stole gościa. Wypuściłem z płuc obłok smoły, amoniaku, nikotyny i innego cholerstwa. Przez chwilę paliłem w milczeniu.
— Nie wierzysz mi — stwierdził ponuro.
— Gadałem już z tysiącami takich jak ty. Mam obowiązek nie ufać nikomu. Wszyscy wciskają jakieś durne bajeczki, byleby ktoś uznał ich za niewinnych.
— Wcale nie stwierdzałem, że jestem bez winy! — Chłopak podniósł głos. Zaskoczony tą reakcją zgasiłem szluga i wróciłem na miejsce.
— Wróćmy zatem do tematu. I teraz mówię o nim poważnie: Jesteś oskarżony o morderstwo trzech osób! Co masz, kurwa, w tej kwestii do powiedzenia.
— Niewiele więcej, ale skoro nalegasz, będę mówił dalej.

***

Z czasem moje życie zaczęło się stabilizować. Znalazłem dziewczynę i w końcu przestałem sobie zadawać to pytanie z dzieciństwa. Wszystko układało się świetnie. Bawiliśmy się i imprezowaliśmy pełni szczęścia... Aż do momentu, gdy okazało się, że Natalia zachorowała na stwardnienie rozsiane. Nic jej nie pomagało. Proponowałem jej, że zakupię dla niej marihuanę, bo to pomaga, jednak odmówiła, a zaraz potem powiedziała coś, co przywróciło wszystkie te okropne obrazy z przeszłości. "Już dłużej nie chcę znosić tego bólu. Błagam Cię, skarbie, pomóż mi"...
Powiedziałem, że zrobię dla niej wszystko. Dopiero po chwili dotarło do mnie, że chciała, abym ją zabił.
Po upozorowaniu tragicznego wypadku, w ciężkiej depresji wróciłem do domu rodziców. Cały czas rozmyślałem nad tym okropnym pytaniem, które wróciło do mnie niczym bumerang. Nie byłem w stanie udzielić na nie odpowiedzi. Moja matka na próżno próbowała mnie pocieszać, mówiąc, że ta suka nie zasługiwała na kogoś takiego jak ja. Stwierdziłem, że ma rację, i w dowód wdzięczności postanowiłem pomóc mojej mamusi wyzbyć się ziemskich cierpień.


***

— Niestety, nawet po tym nie umiałem odpowiedzieć: co czuje żywe stworzenie w chwili śmierci. I dlatego... dlatego ja...
— I właśnie dlatego popełniłeś samobójstwo. — Mój głos zanikł w otaczającej mnie ciemności, zanim moje ciało z impetem uderzyło w asfalt.
Czasami, gdy pojawiają się nowi, próbują na jeden raz wrzucić wszystko, co mają. Zupełnie, jakby portal miał lada dzień zniknąć z Internetów, a administracja pojechać do Afryki, sprzedawać olejek do opalania rdzennym murzynom.
~Yami
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
Cytat:Zamknąłem drzwi w milczeniu, po czym usiadłem naprzeciw niego, kierując lampą w jego oczy,

Nie lepiej pasowałoby lampę?

Cytat:samochód ze zbroczoną krwią maską, zaparkowany na poboczu i głowa psa, leżąca tuż pod moimi nogami.

Postawiłbym 2 przecinki, lecz co do pierwszego nie jestem do końca przekonany :D, drugi natomiast może wprowadzić coś w gust zastanowienia się osoby mówiącej nad tym co mówi.

Cytat:Na początku czułem przerażenie, ale z czasem jak coraz częściej powracałem do tamtej chwili i wywoływałem ten obraz w mojej głowie, coraz częściej zacząłem sobie zadawać to jedno, można by powiedzieć, prawdziwie życiowe pytanie.

Powtórzenie. W sumie to drugie "coraz częściej" możesz w ogóle pominąć. Zważywszy na to, że w kolejnym zdaniu znów używasz słowa "coraz"
Cytat:Z czasem moja ciekawość pogłębiała się coraz bardziej

Fajne. Końcówka mnie trochę zaskoczyła, gdyż myślałem do końca, że on gada z jakimś kolesiem, a nie ze sobą? Mam kilka uwag, które zamieściłem oczywiście wyżej, możesz się do nich przystosować, bądź nie... twoja sprawa :P

Pozdrawiam :peace:

[Obrazek: sygnatura_hrwnpws.jpg]

Odpowiedz
#3
(01-08-2011, 12:46)cowboy napisał(a): Nie lepiej pasowałoby lampę?
W sumie... Niech zostanie jak jest. To 'lampę' mi jakoś nie pasuje.

(01-08-2011, 12:46)cowboy napisał(a): Postawiłbym 2 przecinki, lecz co do pierwszego nie jestem do końca przekonany :D, drugi natomiast może wprowadzić coś w gust zastanowienia się osoby mówiącej nad tym co mówi.
Nie, zapewniam Cię, że są tam zbędne ;)

(01-08-2011, 12:46)cowboy napisał(a): Powtórzenie. W sumie to drugie "coraz częściej" możesz w ogóle pominąć. Zważywszy na to, że w kolejnym zdaniu znów używasz słowa "coraz"
Dzięki, tego akurat nie zauważyłem.
Czasami, gdy pojawiają się nowi, próbują na jeden raz wrzucić wszystko, co mają. Zupełnie, jakby portal miał lada dzień zniknąć z Internetów, a administracja pojechać do Afryki, sprzedawać olejek do opalania rdzennym murzynom.
~Yami
Odpowiedz
#4
Świetne, krótkie, ale treściwe – podoba mi się klimat no i końcówka.

W takim razie mam pytanie – jestem redaktorem na http://szuflada.net i szukam opowiadań pisanych właśnie przez nieznanych twórców, by móc je tam publikować dla (miejmy nadzieję) szerszej publiczności.

Zgodzisz się?
Odpowiedz
#5
(09-08-2011, 21:12)yzoja napisał(a): Świetne, krótkie, ale treściwe – podoba mi się klimat no i końcówka.

W takim razie mam pytanie – jestem redaktorem na http://szuflada.net i szukam opowiadań pisanych właśnie przez nieznanych twórców, by móc je tam publikować dla (miejmy nadzieję) szerszej publiczności.

Zgodzisz się?
A proszę bardzo.
Czasami, gdy pojawiają się nowi, próbują na jeden raz wrzucić wszystko, co mają. Zupełnie, jakby portal miał lada dzień zniknąć z Internetów, a administracja pojechać do Afryki, sprzedawać olejek do opalania rdzennym murzynom.
~Yami
Odpowiedz
#6
(09-08-2011, 21:27)Nidrax napisał(a):
(09-08-2011, 21:12)yzoja napisał(a): Świetne, krótkie, ale treściwe – podoba mi się klimat no i końcówka.

W takim razie mam pytanie – jestem redaktorem na http://szuflada.net i szukam opowiadań pisanych właśnie przez nieznanych twórców, by móc je tam publikować dla (miejmy nadzieję) szerszej publiczności.

Zgodzisz się?
A proszę bardzo.

Pięknie dziękuję – wpis z Twoim opowiadaniem ukaże się jutro na szuflada.net
;)
Odpowiedz
Reklama AdSense
#7
Jakby było potrzebne, to moje imię znajduje się w moim profilu, w rubryce Bio.
Czasami, gdy pojawiają się nowi, próbują na jeden raz wrzucić wszystko, co mają. Zupełnie, jakby portal miał lada dzień zniknąć z Internetów, a administracja pojechać do Afryki, sprzedawać olejek do opalania rdzennym murzynom.
~Yami
Odpowiedz
#8
Dobre to!
Jest dobrze. Fajna, zgrabna dość długa miniaturka. Ciekawa, z przesłaniem, jak mi się wydaje.
Dobry styl, warsztat... No, tylko pogratulować, Nid! :)

Weny życzę.
Niemy krzyk, najgorszym z możliwych. Cierpienie na własne życzenie. Krzyk i błaganie o litość nie zawsze są ratunkiem. Natłok straszliwych myśli, nie do odpędzenia. Ból i uczucie, jakby cała radość i szczęście zostały wyssane, jakby zostały same najgorsze chwile.

Cierpi ciało, cierpi umysł, cierpi dusza...
Odpowiedz
#9
Skoro narzekasz, że mało osób to komentuje, a wszyscy rzucili się na Pana asertywnego, to proszę bardzo :)

(30-07-2011, 23:28)Nidrax napisał(a): Drzwi otworzyły się ze skrzypnięciem tak złowieszczym, że aż powodowało kurczenie sie (się) moszny. (fajna metafora)

Od początku do końca.
— Zaczęło się to jeszcze w ogrodzie Eden, gdy pierwsza para ludzka postanowiła wymówić posłuszeństwo Bogu.
(Cha, cha, bardzo śmieszne)

Już Ci mówię (przecinek) jak to było.

— Wcale nie stwierdzałem, że jestem bez winy! — chłopak (raczej dużą literą) podniósł głos.

(wcięcie akapitu) Powiedziałem, że zrobię dla niej wszystko.

Cały czas rozmyślałem nad tym okropnym pytaniem, które wróciło do mnie, (zbędny przecinek) niczym bumerang. Nie byłem w stanie udzielić na nie odpowiedzi.

Stwierdziłem, że ma rację (wstawiłbym tu przecinek) i w dowód wdzięczności postanowiłem pomóc mojej mamusi wyzbyć się ziemskich cierpień.[/i]

Dziwne. Czytałem już kiedyś to opowiadanie, a mimo to zaskoczyło mnie zakończenie :)
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
Odpowiedz
#10
Poprawione. Dzięki :p
Czasami, gdy pojawiają się nowi, próbują na jeden raz wrzucić wszystko, co mają. Zupełnie, jakby portal miał lada dzień zniknąć z Internetów, a administracja pojechać do Afryki, sprzedawać olejek do opalania rdzennym murzynom.
~Yami
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości