Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Fantasy Forever
#1
Oto moje opowiadanie fantasty pisałam je również na the sims forum. Życzę miłego czytania:

Forever
Prolog

Oto cała ja: Emma Clair. Mam 15 lat długie czarne włosy i zielone oczy. Mieszkam w domu dziecka. Rodzice zginęli gdy miałam 5 lat. Dzisiaj po 10 latach od tego nieszczęsnego wydarzenia, które na zawsze zmieniło moje życie jestem sama. Sama oprócz mojej najlepszej przyjaciółki Lucy Codle. Jej historia jest jeszcze gorsza od mojej. Jej rodzice porzucili ją zaraz po narodzeniu a teraz siedzą za granicą. Mój świat to nieduży pokój nr. 14. Pomimo ścisłego nadzoru opiekunów nie jest tu bezpiecznie. Wszystko przez działający w pobliżu gang kilerów, których ulubioną rozrywką jest bicie młodszych i słabszych od siebie, innymi słowy nas – mieszkańców domu dziecka. Raz skopali tak Damona, że aż trafił do szpitala na ścisłą terapię.
W szkole jest jeszcze gorzej. Kradzieże, bijatyki to jest na porządku dziennym. W sumie jak na dziewczynę wychowującą się w tak trudnych warunkach dobrze się uczę. Ale kujonem też nie jestem. W klasie obydwie z Lucy nie jesteśmy dobrze odbierane.
Moim największym Hobby jest malowanie. Nieskromnie przyznam, że dobrze maluję i szkicuję. Ale co z tego jeśli nie potrafię nic i jestem do niczego?
***
Zegar wybił godzinę 22. 30 – cisza nocna. Ale nikt nie śpi. To godzina kilerów. Pokój zamknięty na klucz. Wyglądam przez okno. Idą:Mike – wysoki i łysy przypominający nieco Pudziana, i Pete – Murzyn o olbrzymich muskułach.
Zaraz, ale tylko dwóch. Zapewne zpiorą 12-sto latka tak jak tamtym razem.
Kładę się na łóżku, przymykam oczy. Słyszę krzyk ale to tylko Berta – jedna z opiekunek.
– Bo wezwę policję!
Chyba uciekli. Ale pewności nie mam. Co zastanę rano?
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
Cytat:Sama oprócz mojej najlepszej przyjaciółki Lucy Codle.

Ja bym to napisał tak:

"Sama, prócz mojej najlepszej przyjaciółki Lucy Codle."

Nie mam tylko pewności co do przecinka.

Cytat:Jej historia jest jeszcze gorsza od mojej. Jej rodzice porzucili ją zaraz po narodzeniu a teraz siedzą za granicą.

Powtórzenie, nie potrzebne w ogóle to drugie "jej". 2 zdanie równie dobrze wyglądać będzie jeśli zaczniesz je od samego słowa "rodzice".

Cytat:Raz skopali tak Damona, że aż trafił do szpitala na ścisłą terapię.

Nie podoba mi się szyk zdania.

"Raz tak skopali Damona, że aż trafił do szpitala na ścisłą terapię."

Cytat:Nieskromnie przyznam, że dobrze maluję i szkicuję. Ale co z tego jeśli nie potrafię nic i jestem do niczego?

Nie wiem czy nie lepiej byłoby połączyć te dwa zdania w jedno i przy "ale" po prostu oddzielić przecinkiem.

To wszystko co wychwyciłem, bądź mi się nie podobało. Ogólnie powiem, że praca zbyt krótka – tak wiem, że jest to prolog, ale mimo wszystko jak dla mnie za krótki – żebym mógł powiedzieć o niej cokolwiek, co mogłoby Ci się przydać w dalszej pracy, prócz wypisaniu popełnionych błędów. Co więcej moim zdaniem twoja praca nie pasuje do stylu i norm Fantasy. Jak dla mnie jest to bardziej jakaś taka przygodówka, może psychologiczne opowiadanie, ale na bank nie Fantasy, przynajmniej wnioskując po tym co zamieściłaś. Jeśli nie znajdzie się w twojej pracy magii, elfów lub tym podobnych rzeczy, to sugeruję abyś poprosiła Administratora o przeniesienie twojej pracy do innego działu tematycznego, bardziej dla niej stosownego. :)
Czekam również na choćby rozdział 1 :)

Pozdrawiam :peace:

[Obrazek: sygnatura_hrwnpws.jpg]

Odpowiedz
#3
Fantasty rozpocznie się dopiero w 3 rozdziale :)

„Forever”
Rozdział 1
Nowości nadchodzą bez zapowiedzi
Nadszedł marzec, wyjątkowo ciepły i co najważniejsze pogodny. Bez żadnych deszczów, burz itd. Idę właśnie do szkoły w swojej cienkiej, zielonej kurtce, która jest już na mnie przyciasna. Dzisiaj do klasy przychodzi „nowy”.
Praktycznie nic o nim nie wiemy oprócz tego że ma 15 lat. Ciekawe jak go inni przyjmą. Właśnie rozmawialiśmy o nim z Lucy:
– Będzie taki jak chłopaki z naszej klasy!
– No na pewno… Wysoki i przystojny!
Nasze rozmyślania musiałyśmy skończyć ponieważ byliśmy już pod szkołą.
Właśnie zadzwonił dzwonek na lekcje. Wszyscy rozglądaliśmy się w poszukiwaniu nowego. Ale go nie było. Dopiero 5 minut po dzwonku weszła nasza wychowawczyni w towarzystwie wysokiego chłopaka. Miał czarne włosy i głęboki niebieskie oczy. Ubrany był w niebieską bluzę i dżinsy. Na szyi miał srebrny łańcuszek i dziwny wisiorek. Ale schował go zanim zdążyłam mu się przyjrzeć. W klasie pani przedstawiła go:
– Witajcie! To jest Michael. Przyjechał z Warttoone. Ma 15 lat. Ma 19 letnią siostrę Francesse. A teraz skupcie się na lekcji. Porozmawiacie na przerwie.
***
Po 40 minutach zadzwonił dzwonek na przerwę. Michael został otoczony przez grupę osób nie tylko z naszej klasy. Od razu zasypały go pytaniami:
– skąd jesteś?
– masz rodzeństwo?
– po co tu przyjechałeś?
Tylko my z Lucy trzymaliśmy się z boku i obserwowaliśmy to wszystko. Co dziwnego chłopak odpowiadał spokojnie na WSZYSTKIE pytania.
Po paru lekcjach kiedy już prawie połowa szkoły się zapoznała z „nowym”, stało się coś dziwnego. Rozmawialiśmy właśnie z Lucy kiedy podszedł do nas:
– Cześć dziewczyny. Nie poznałem tylko was z klasy. Michael. – Chłopak podał nam rękę.
– Emma – uścisnęłam ją – a to jest Lucy moja najlepsza przyjaciółka – Lucy odwzajemniła uścisk – Gdzie mieszkasz?
– Na White street.
– A to tam gdzie my!
– Mieszkacie w domu dziecka tak?
– Niestety… – Pokiwałam ze smutkiem głową
– Niektórzy mówią, że jesteście dziwne, ale to nieprawda…
Wtedy zadzwonił dzwonek na ostatnią w tym dniu lekcję.
***
W nocy dosyć długo nie mogłam zasnąć ale nie przez Killerów, którzy dzisiaj nie przyszli. Myślałam o Michaelu. Zachował się bardzo dobrze. Ciekawe dlaczego?
Noc była pogodna a księżyc był w pełni. Oblewał blaskiem budynki, a jego blask wpadał jasną smugą do domów. Na aksamitnym granatowym niebie błyszczały również niczym lśniące punkciki gwiazdki. W pewnym momencie 2 chmurki weszły na króla nocy – Księżyc. Właśnie w tym samym momencie Emma zasnęła. Gdzieś w tym niebie czaiło się coś co było piękne i niebezpieczne zarazem.

[Obrazek: shutterstock18384205.jpg]
Odpowiedz
#4
Cytat:Rozdział 2

Rozdział 2-gi? A gdzie 1-wszy? ;o Podejrzewam, że to wynik błędu w numeracji :D

Cytat:Nowości nadchodzą bez zapowiedzi
Nadszedł marzec, wyjątkowo ciepły i co najważniejsze pogodny.

Tam da dam... Powtórzenie.

Cytat:Praktycznie nic o nim nie wiemy oprócz tego, że ma 15 lat.

Przecinek przed "że" i chyba powinien być jeszcze jeden po słowie "wiemy", ale nie jestem pewny w 100% dlatego go nie zaznaczyłem :P

Cytat:Miał czarne włosy i głęboki niebieskie oczy.

Literówka: głębokie

Cytat:Ale schował go zanim zdążyłam mu się przyjrzeć. W klasie pani przedstawiła go:

Powtórzenie. W sumie nie wiem czym możesz to zastąpić, ale nie wygląda to ładnie.

Cytat:– Witajcie! To jest Michael. Przyjechał z Warttoone. Ma 15 lat. Ma 19 letnią siostrę Francesse. A teraz skupcie się na lekcji. Porozmawiacie na przerwie.

Tak trochę nie podoba mi się ten dialog. Jest za krótki i jakby ucięty. Dołóż może jakieś zachowanie klasy zanim nauczycielka rozkaże im się ponownie skupić na lekcji np:

– Witajcie! To jest Michael. Przyjechał z Warttoone. Ma 15 lat. Ma 19 letnią siostrę Francesse.
– Cześć Michael! – powitała klasa nowego (albo coś w tym guście, a potem dołóż jakąś próbę zadawania pytań nowemu)
– Wystarczy. Teraz skupcie się na lekcji, a z Michaelem porozmawiacie na przerwie.


Cytat:– skąd jesteś?
– masz rodzeństwo?

Trochę dziwne te pytania skoro 40 minut wcześniej ^^ nauczycielka go przedstawiła i wyraźnie powiedziała skąd jest, że ma rodzeństwo, więc może bardziej będą tu pasować pytania takiego typu jak:

– Jak jest w Warttoone?
– Opowiedz nam o Warttoone.
– Jaka jest twoja siostra?

Cytat:– Cześć dziewczyny. Nie poznałem tylko was z klasy. Michael. – Chłopak podał nam rękę.

Zmienił bym szyk zdania:

"Z klasy nie poznałem tylko was."
"Z klasy tylko was jeszcze nie poznałem."


Dodatkowo chciałbym zwrócić twoją uwagę na akapity, tabulatorki – hihi dzięki Bruno za super tekst ^^ – Aby takowe wstawić przed tekst należy przed nim napisać to: [p.] (bez kropki). Ułatwia to czytanie i poprawia estetykę pracy.

[Obrazek: sygnatura_hrwnpws.jpg]

Odpowiedz
#5
Forever
Rozdział 2

,,Odwaga to potęga"

Nad ranem, na horyzoncie pojawiły się dwie postacie ze skrzydłami.
– Pamiętaj, że musisz uważać!
– Oczywiście tato.
– Teraz schowaj skrzydła i idź już.
– Dobrze.
Jeden z nich wzniósł się i poszybował w kierunku nieba. Ten drugi wykonał polecenie ojca i skierował się w stronę niewielkiego skwerku.
***
– Która godzina? – Spytałam się, kiedy otworzyłam oczy.
– Zaraz spóźnisz się do szkoły – odpowiedziała moja współlokatorka i przyjaciółka zarazem.
I miała rację, bowiem zegarek pokazał godzinę 7:30. Pośpiesznie się ubrałam i wyszłam. Na dworze było zimno i kropił nie wielki deszcz. Mocny i porywisty wiatr o mały włos nie wyrwał mi parasolki z ręki. Szłam sama, ponieważ Lucy była chora na grypę. Nagle, dokładnie wtedy, gdy mijałam skwer usłyszałam:
– Hej, ładna!
Nagle z ukrycia wyszło dwóch chłopaków. Wyglądali na około 19 lat i prawdopodobnie byli z gangu killerów.
– Czego chcecie! – Krzyknęłam.
Byłam przerażona. Co robić? Gdzie uciekać?
– Ostra! – Zawołał najwyższy i zaczęli się śmiać.
Po chwili rzucili się na mnie. Zaczęłam krzyczeć:
– Pomocy! Ratunku!
Jednak zakneblowali mi usta. Nie umiałam się bronić. Nagle stanął jakiś chłopak. Wyglądał jakby urwał się z zabawy hallowenowej, ponieważ miał duże skrzydła, które jednak nie wyglądały na przebranie. Machnął nimi w stronę killerów a oni uciekli. Spojrzał na mnie i gdzieś poleciał. Zostawił mnie samą, zaskoczoną, z zakrwawioną wargą i rozbitym nosem. Nie było sensu iść do szkoły, bo zaczynała się już druga lekcja. Nagle zobaczyłam na chodniku jakiś amulet. Był srebrny, z dużą, wygrawerowaną gwiazdą. Taki sam miał Michael. Skierowałam się w stronę domu dziecka. W głowie kłębiły mi się myśli: Jak? Dlaczego?

Odpowiedz
#6
Cytat:Na dworze było zimno i kropił nie wielki deszcz.

Z przymiotnikami "nie" piszemy razem: jaki? niewielki.

Cytat:Nagle, dokładnie wtedy, gdy mijałam skwer, usłyszałam:

Sądzę, że w tym miejscu (patrz zielone) powinien znaleść się przecinek ponieważ wcześniej napisałaś wtrącenie (jeśli się mylę to przepraszam i niech mnie ktoś poprawi :P), a po drugie tak jakby nie leży mi końcówka zdania, brakuje mi tam czegoś w stylu głos, krzyk, wołanie itp.

Cytat:Nagle stanął jakiś chłopak.

Gdzie, w powietrzu?

Cytat:Machnął nimi w stronę killerów, a oni uciekli.

Przecinek.

Cytat:Spojrzał na mnie i gdzieś poleciał. Zostawił mnie samą, zaskoczoną, z zakrwawioną wargą i rozbitym nosem.

W sumie mogłabyś połączyć to zdanie w jedno:

"Spojrzał na mnie i gdzieś poleciał, zostawił mnie samą, zaskoczoną, z zakrwawioną wargą i rozbitym nosem."

Dodatkowo chciałbym zwrócić, że w twojej sygnaturce widnieje [/b] :)
[Obrazek: sygnatura_hrwnpws.jpg]

Odpowiedz
Reklama AdSense
#7
Oprócz poprawek, które zaproponował Cowboy, dołożę jeszcze trochę moich.

VampireAngel napisał(a):Oto cała ja: Emma Clair (bardziej pasuje tu myślnik niż dwukropek, który sugeruje, że będzie coś wyliczane). Mam 15 lat (przecinek) długie czarne włosy i zielone oczy.
Cytat:Rodzice zginęli (przecinek) gdy miałam 5 lat. Dzisiaj (przecinek) po 10 latach od tego nieszczęsnego wydarzenia, które na zawsze zmieniło moje życie (przecinek) jestem sama.
Cytat:Jej rodzice porzucili ją zaraz po narodzeniu (przecinek) a teraz siedzą za granicą. Mój świat (przecinek) to nieduży pokój nr. (ten skrót piszemy bez kropki) 14. Pomimo ścisłego nadzoru opiekunów (przecinek) nie jest tu bezpiecznie. Wszystko przez działający w pobliżu gang kilerów, których ulubioną rozrywką jest bicie młodszych i słabszych od siebie, innymi słowy nas – mieszkańców domu dziecka. Raz skopali tak Damona, że aż trafił do szpitala na ścisłą terapię (ścisła to może być dieta, a tu pewnie chodzi o intensywną terapię).
Cytat:W szkole jest jeszcze gorzej. Kradzieże, bijatyki to jest (są) na porządku dziennym. W sumie (przecinek) jak na dziewczynę wychowującą się w tak trudnych warunkach (przecinek) dobrze się uczę. Ale kujonem też nie jestem. W klasie obydwie z Lucy nie jesteśmy dobrze odbierane (szyk – Obie z Lucy nie jesteśmy w klasie dobrze odbierane) .
Moim największym Hobby (czemu z dużej?) jest malowanie.
Cytat:Idą:(spacja)Mike – wysoki i łysy przypominający nieco Pudziana, (przecinek przed spójnikiem 'i' ?) i Pete – Murzyn (a czemu z dużej litery?) o olbrzymich muskułach.
Cytat:Słyszę krzyk (przecinek) ale to tylko Berta – jedna z opiekunek.

Opowiadanie, jak na razie, mnie nie zachwyciło, ale może się rozkręci.
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
Odpowiedz
#8
Jest jeszcze coś co chciałbym dodać. Mianowicie budowa i długość rozdziałów. Moim zdaniem są troszkę za krótkie i zbudowane prawie wyłącznie na dialogach. Dołóż kilka opisów świata przedstawionego, postaci, ich zachowań, słowem rozbuduj bardziej swój świat i będzie git. :)
[Obrazek: sygnatura_hrwnpws.jpg]

Odpowiedz
#9
Dodałbym do tego:
Prolog:
Cytat:Mój świat to nieduży pokój nr. 14.
Po skrócie nr nie stawiamy kropki, podobnie jak dr, mgr. Kropkę stawiamy jedynie w wypadkach, gdy skrót jest urwanym wyrazem np. inż. –> inżynier; doc. –> docent; itp.

Cytat:Raz skopali tak Damona, że aż trafił do szpitala na ścisłą terapię.
W szpitalu może być intensywna terapia, tzw. OIOM (Oddział Intensywnej Opieki Medycznej)

Cytat:Moim największym Hobby jest malowanie.
Dlaczego hobby napisane wielką literą?

Cytat:Nieskromnie przyznam, że dobrze maluję i szkicuję. Ale co z tego jeśli nie potrafię nic i jestem do niczego?
Jedno nie pokrywa się z drugim. Potrafi malować i szkicować, więc to już nie jest nic. Ponadto szyk w drugim zdaniu jest dziwny.

Cytat:Zapewne zpiorą 12-sto latka tak jak tamtym razem.
Spiorą.
Nie wolno tak pisać, ojojojoj... :( dwunastolatka to jeden wyraz!
Ponadto "tamten raz" nie został opisany i czytelnik nie wie, co było "tamtym razem"


Rozdział 1
Cytat:Nadszedł marzec, wyjątkowo ciepły i (przecinek)co najważniejsze(przecinek) pogodny.
Brakuje tylko przecinków.

Cytat:Bez żadnych deszczów, burz itd.
Deszczy.
Skrót nie powinien się tam znaleźć... Całe zdanie bym przekonstruował np. na "Bez żadnych deszczy, czy [gwałtownych] burz."

Cytat:– No na pewno… Wysoki i przystojny!
To "No na pewno" ma taki wydźwięk nieco sarkastyczny... Po "no" powinien być przecinek.

Cytat:Nasze rozmyślania musiałyśmy skończyć ponieważ byliśmy już pod szkołą.
a) przecinek przed "ponieważ"
b) one przecież rozmawiały...
c) myśli i tak nikt by nie usłyszał

[tu sobie darowałem]

Nie chcę zbytnio krytykować, bo jestem tu na forum nowy i nie jesteście pewnie przyzwyczajeni do mocnych słów. Chcoiaż, podobno Yami tu krytykował, ale nie wiem czy nie złagodniał przez ostatni rok :D

Do rzeczy. Pisane lekkim, rzekłbym przewiewnym, stylem, przez który przechodzi się jak nóż przez masło. Czyta się bez większych emocji. Co do błędów, to jest ich od groma. Te, które wymieniłem powyżej, to te, które mnie zraziły najbardziej. Masz kilka literówek no i nieścisłości w tekście. Najpierw popraw opublikowane rozdziały, później zabierz się za pisanie nowych, bo później nie ogarniesz i nie wyrobisz się z poprawianiem błędów. Rozdziały pisz dłuższe, bardziej spójne ze sobą, bo teraz każdy mówi o czym innym, niepowiązanym z poprzednim.

Ah, jeszcze do rozdziału drugiego, sam początek:
Cytat:– Która godzina? – Spytałam się, kiedy otworzyłam oczy.
Jeśli pytała siebie samej, to ok, ale jeśli kogoś, to wyrzuć "się".

Dopracuj historię. Urwana w nawet ciekawym momencie.
Bez oceny :P


[url]http://sciencefantasia.blogspot.com[/url]
Opowiadania SF i Fantasy
O mnie
Opowiadania na forum:
Trzy warunki, Cztery godziny
Odpowiedz
#10
Problem w tym, że autor postu gdzieś 'wybył' i nie wprowadza poprawek.
:(
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości