Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Miniatura Tutaj.
#1
Witaj, nieznajomy.
Proszę, podaj mi rękę. Nie bój się, przecież jestem tylko małą dziewczynką. Chodź ze mną, chce ci coś pokazać.
Widzisz tą huśtawkę kołysaną przez jesienny wiatr? To tam samotnie spędzałam popołudnia. Kiedy unosiłam się w górę na tym kawałku drewna, wyobrażałam sobie, że moje życie wcale nie jest takie okropne. Mamusia mogłaby czytać mi bajki o złych smokach i pięknych księżniczkach. Tatuś wracałby na noc do domu i całował mnie w nosek na dobranoc. Miałabym przyjaciółki, z którymi bawiłabym się lalkami ubranymi w kosztowne sukienki.
Spójrz tam, na ten ogromny dąb. Czasami wdrapywałam się na niego i patrzyłam z góry na cały świat. Tak przynajmniej mi się wydawało. To zabawne, obserwować śpieszących się ludzi, wiedząc, że na ciebie nikt nie czeka.
W tym parku goniłam za motylami. Bardzo podobały mi się ich barwne skrzydełka i niezwykła lekkość. Zawsze chciałam latać tak jak one. Bez trudu unosić się w powietrzu, nie myśląc o niczym. Tu też bawiłam się letnimi liśćmi. Kochałam jak świat pogrążał się w ich ciepłych barwach.
A ta kamienica? Tutaj spędzałam noce. Musiałam porzucić marzenia i spojrzeć prawdzie w oczy. Nie zawsze świat jest taki, jak byśmy tego chcieli.
Rozejrzyj się po tej ulicy. To tu umarłam.
Tam, na cmentarzu jestem ja.
Michelle MacLean.
1998r. – 2006r.
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
Cóż praca ładna, choć trochę przygnębiająca. Ukazuje nieszczęśliwe dzieciństwo małej dziewczynki, która jak się okazuje umarła. Spodobało mi się to, aczkolwiek gdy czytałem na myśl przyszedł mi świat realny i dzieci, których los jest, bądź był właśnie taki jak to opisałeś.
[Obrazek: sygnatura_hrwnpws.jpg]

Odpowiedz
#3
(19-07-2011, 11:44)rebelle_fleur napisał(a): Widzisz huśtawkę kołysaną przez jesienny wiatr?

tę.




Znów przewidywalne zakończenie, ech. Ładnie napisane. Nie wiem jak to jest z duchami, ale mogłabym się przyczepić do psychologicznych aspektów stworzenia postaci. Jest duchem, fakt, ale jak na dziecko strasznie nierealnym.

Ale trzeba przyznać – świetnie napisane.

Take my mind and take my pain
And heal




Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości