Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Zapis dialogów.
#31
Cytat: – To nie takie łatwe – zaczęła – najpierw musisz zdać egzamin.
Opcja nr 2
– To nie takie łatwe – zaczęła. – najpierw musisz zdać egzamin.
Opcja nr 3
– To nie takie łatwe. – zaczęła – Najpierw musisz zdać egzamin.

Nie jestem w tej kwestii jakimś autorytetem, lepszy byłby Stu, Vet albo Ep, ale spróbuję ci wyjaśnić.
Opcja pierwsza jest niedobra, opcja druga również, bo o ile "zaczęła" jest związane z mową, czyli domyślnie "zaczęła mówić", to po wypowiedzi nie stawiasz kropki, natomiast po myślniku za słowem "zaczęła" już tak, ponieważ kończysz zdanie. Po myślniku zamykającym zaczynasz nową wypowiedź z dużej litery. Najbliższa prawdy jest opcja trzecia, tyle że kropka dopiero po "zaczęła". Bo wyobraź sobie, że usuwasz myślniki i twoje zdanie wyglądały tak: "To nie takie łatwe. zaczęła Najpierw musisz zdać egzamin" – czyli bez sensu. Nie wiem, czy napisałam to dostatecznie jasno?
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.(...)
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.
Michaił Bułhakow – Mistrz i Małgorzata
Odpowiedz
Reklama AdSense
#32
To ja się teraz wypowiem.
Pierwsza opcja jest całkiem w porządku, może być użyta. Druga też jest dobra, ale po tej kropce musi być wielka litera. Zawsze. Zawsze po kropce mamy wielką literę. Trzecia natomiast nie ma kompletnie sensu, bo jak przerzucisz kropkę za "zaczęła", to tak naprawdę masz drugą opcję po poprawce z kropką.
Podsumowując, poprawne formy:
1.– To nie takie łatwe – zaczęła – najpierw musisz zdać egzamin.
2.– To nie takie łatwe – zaczęła. – Najpierw musisz zdać egzamin.

To teraz, zabierając się za tłumaczenie.
1. To nie takie łatwe, najpierw musisz zdać egzamin.
2. To nie takie łatwe. Majpierw musisz zdać egzamin.

Tak naprawdę, patrząc z kwestii dialogu, to nie ma za wielkiej różnicy między nimi. Wstawienie "opisu dialogu" (aktualnie nie bardzo wiem, jak to nazwać), w stylu "powiedział", "stwierdził" i tym podobne, mogą posłużyć jako swoisty przecinek albo kropkę, czyli innymi słowy pauzę w zdaniu. Najlepiej, tak na dobrą sprawę, sprawdziła by się forma :
1.– To nie takie łatwe – zaczęła – najpierw musisz zdać egzamin.
Druga dobrze wygląda przy wyliczeniach w stylu:
– To jest jego wina – wskazał zakapturzonego osobnika – i jego – jego palec powędrował ku kolejnej postaci – tego też. – Na końcu palca była w końcu główna sprawczyni.

To, jaki sposób zapisu wybrać najlepiej – zależy od kontekstu rozmowy. Ale nie ulega wątpliwości jedno – przed czynnościami oznaczającymi mowę nie należy stawiać kropki, tak jak to zrobiłaś w przypadku trzecim.
"A więc jedyne, czym się potrafisz pochwalić, to tym, ile przeleciałeś dziewczyn? Super, to stawia cię niewiele wyżej niż małpy. Przewagę daje ci to, że potrafisz obsłużyć telewizor i spuścić wodę w kiblu."
Odpowiedz
#33
Ostatni przykład, podany przez epoNa, to już wyższa szkoła jazdy. Mamy bowiem wtrącenie "jego palec powędrował ku kolejnej postaci", które nie zawiera typowych czasowników z serii powiedział, rzekł, odparł itp. i mogłoby się wydawać, że są to oddzielne zdania, ale w tym przypadku jest to wtrącenie w środku wypowiedzi. Dlatego nie będzie kropek, więc przykład jest napisany prawidłowo. Warto to zapamiętać, ale jeśli komuś sprawia to trudność, niech pozostanie przy prostszych formach :)
W sumie myślniki w dialogach podlegają takiej samej zasadzie jak przy interpunkcji podstawowej – mogą wystąpić przy zmianie myśli, dodatkowym wyjaśnieniu itp. Zdanie, które przed chwilą napisałem, jest właśnie tego przykładem.
Najważniejsza lekcja do zapamiętania – jeśli przed myślnikiem postawimy kropkę, to po myślniku trzeba zacząć dużą literą :P
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
Odpowiedz
#34
Można też podejść do tematu zupełnie luźno, jak to robi choćby Krzystof Varga w swojej prozie. Wyróżnieniem dialogów pozostaje jedynie kursywa, spoczywają w treści swobodnie w toku narracji :)
Odpowiedz
#35
Fanaberie nowoczesnych pisarzy nie stanowią wytycznych. Proszę się raczej kierować zasadami pisowni (polecam Poradnię Językową PWN – http://poradnia.pwn.pl/) i wytycznymi Rady Języka Polskiego (http://www.rjp.pan.pl/).
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
Odpowiedz
#36
Mam pytanie, powtórzenia mogą występować w dialogach czy sprawdzamy je normalnie, czyli tak jak przy reszcie tekstu?
Konwencja jest po to, by ją łamać.
A jak się komuś nie podoba, niech spada na drzewo i wróci, gdy zrozumie swoje zachowanie.
~Nidrax
Odpowiedz
Reklama AdSense
#37
Dialogi z reguły są traktowane bardziej po macoszemu :)
Przecież staramy się zapisać wypowiedzi bohaterów, a ci są różni: jedni się jąkają, inni klną, jeszcze inni mogą się powtarzać. Jeśli więc jeden z naszych bohaterów będzie miał taką 'przypadłość', to wszystko ok. Ale jeśli wszyscy bohaterowie tak będą mówić, to już inna bajka :D
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
Odpowiedz
#38
(27-08-2015, 22:19)StuGraMP napisał(a): Na koniec pytanie, skoro:
"– Jeke! – Wydarł (małą literą – uwaga Vet) się.",
To:
"– Na pewno ci nie mówiłem? – zdziwił się Janis."
Tak?

Jak dla mnie oba przypadki małą literą. Drugi przykład może być problematyczny, bo czynność "zdziwił się" nie nawiązuje bezpośrednio do mówienia. Jednak ja patrzę głównie przez pryzmat konstrukcji zdania, stąd taka moja ocena.

Z tym jest problem, ponieważ korektorka w wydawnictwie takie dialogi poprawiła w ten sposób:

– Widziałam łodzie olbrzymy! – Wwydusiła.

jeszcze całować.Zzaśmiała się drobna Kooi.

on i bez tego całkiem pijany! – Rryknął gruby bosman.

poznać twój lud i jego obyczaje. – Kkontynuował.

– O, szamanką zostałaś, że tak się panoszysz? – Ddogadywała Kieri

W tych dialogach słowa 'ryknął' czy 'dogadywała', a nawet 'wydusiła' są związane z mową. Użyte czasowniki podkreślają tylko sposób, w jaki zostały powiedziane, a jednak poprawione zostały tak, jak widać. Zawsze mam wątpliwości w takich sytuacjach.
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.(...)
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.
Michaił Bułhakow – Mistrz i Małgorzata
Odpowiedz
#39
Trochę zaofftopuję, ale trudno. @Naw
Jestem wredny i nie ufam korektorom z byle wydawnictwa. Na PWN można znaleźć taką wypowiedź dra A. Wolańskiego, która by się odnosiła bezpośrednio do problemu:
Gdy narracja nie zawiera – ujmując to w pewnym uproszczeniu – czasownika oznaczającego mówienie (typu: powiedzieć, rzec, zapytać), dialog zamyka się kropką (lub innym znakiem kończącym wypowiedzenie), a tekst odautorski rozpoczyna po myślniku wielką literą.

Mamy tu zwrot klucz: w pewnym uproszczeniu. Jak na mój rozum, oznacza to ni mniej, ni więcej tyle, że nie musi być to czasownik sztywno oznaczający czynność mówienia (a czasowników wydusić, ryknąć, kontynuować, dogadywać tym bardziej w tym kontekście nie powinno się zapisywać wielką literą).

Można od wrzesńia próbować się dobić do Poradni Językowej, by to uściślić, ale zakładam raczej niedouczenie korektorki.
Czasami, gdy pojawiają się nowi, próbują na jeden raz wrzucić wszystko, co mają. Zupełnie, jakby portal miał lada dzień zniknąć z Internetów, a administracja pojechać do Afryki, sprzedawać olejek do opalania rdzennym murzynom.
~Yami
Odpowiedz
#40
C.D. OFFTOPu
Korektorzy w wielu wydawnictwach są – delikatnie mówiąc – ciemni jak tabaka w rogu. Podam tylko jeden przykład – Stanisław Lem "Opowieści o pilocie Pirxie":
— No! Co tam się natłucze, nałamie! — mruknął mężczyzna siedzący obok Pirxa.
— Zastopowałbym — wybuchnął kadet Pirx, czując, że znajduje się już daleko poza przednią linią swych wiadomości.
— Nie wierzysz — to przeczytaj! — stuknął Boerst palcem w szkło tablicy ogłoszeń.
— Zero! — rozległo się w słuchawkach.
— Jezus Maria, ja lecę, ja, ja teraz lecę! — przemknęło mu.

Nieźle, co? A doszedłem tylko do ósmej strony (z 218) :) Czyżby bali się poprawiać uznanych autorów?

I jeszcze ogólnie o innym przypadku. Od jakiegoś czasu czytam wszystkie "Gwiezdne Wojny". Jest jedna taka powieść z tej serii: "Czerwone żniwa", autor – Joe Schreiber, przekład – Grzegorz Ciecieląg, korekta – Renata Kuk i Halina Lisińska. Nawet nie wyobrażacie sobie ile i jakie błędy znalazłem po tłumaczu i dwóch korektorach...
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości