Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Obyczajowe W cztery oczy
#1
Przedstawiam wam moje opowiadanie. Coś w rodzaju pamiętnika. Wpisy będą krótkie powiedzmy 15 linijek do 20.
Opowiem teraz trochę o Jacqueline, to ona jest bohaterką całego opowiadania
Joanne: Ambitna, schludna. Pracoholik, nie lubi czosnku <xD> Ma 25 lat i jest księgową. To tyle. Miłego czytania!

11 Maj 2002


Nareszcie. Myślałam że nigdy nie dostanę tej pracy.
W końcu nie po to robiłam studia, by wszystko poszło na marne.
Ogólnie, jest fajnie. Szef bardzo miły, pogadaliśmy na temat pracy, zupełnie jakbyśmy byli przyjaciółmi, znajomymi...
Wreszcie po skończonym dniu, bardzo ciężkim dniu, weszłam do domu.
Ogromny bałagan, rzucał się na pierwszy rzut oka.
Potykając się o porozrzucane rzeczy weszłam do sypialni.
Zrzucając z siebie torebkę, położyłam się do łóżka.
Gdy już miałam zasnąć, coś zaskrzypiało pod moimi stopami, zastanawiając się co to morze być, zrzuciłam kołdrę na drugi bok.
Podnosząc ostry przedmiot – ramkę, westchnęłam.
Było to zdjęcie. Zdjęcie mojego eks-chłopaka.
Po chwili, odebrało mi mowę.
Jednak po trochu ją odzyskiwałam.
Chcąc zapomnieć o tym wydarzeniu tą jakże okazałą oprawę rzuciłam w kąt.
Roztrzaskała się na kawałki.
Po co miałam ją zatrzymywać ? On i tak zrujnował mi życie...
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
Cóż mogę o tym rzec... Błędów nie dostrzegłem, albo jestem ślepy, albo ich tam nie ma. ^^ Jednak fragment, czy raczej kartka z pamiętnika jest za krótki, i ogólnie tego jest za mało bym mógł cokolwiek powiedzieć, o fabule, bohaterach, świecie przedstawionym itp. Jednak wydaje się to dość ciekawą odskocznią, od potworów, magii i tym podobnych. Czekam na kolejny wpis :)
[Obrazek: sygnatura_hrwnpws.jpg]

Odpowiedz
#3
(08-06-2011, 19:28)Trish napisał(a): Jacqueline: Ambitna, schludna. Pracoholik, nie lubi czosnku <xD> Ma 25 lat i jest księgową. To tyle. Miłego czytania!

Nie lubię czegoś takiego. Wolę stopniowo poznawać bohatera i móc go ocenić, zamiast mieć go wyłożonego na tacy w jakimś przedsłowiu.

(08-06-2011, 19:28)Trish napisał(a): Nareszcie. Myślałam że nigdy nie dostanę tej pracy.
W końcu nie po to robiłam studia, by wszystko poszło na marne.
Ogólnie, jest fajnie. Szef bardzo miły, pogadaliśmy na temat pracy,

Brzydkie powtórzenie.

(08-06-2011, 19:28)Trish napisał(a): zupełnie jakbyśmy byli przyjaciółmi, znajomymi...
Wreszcie po skończonym dniu, bardzo ciężkim dniu,

Chciałabym, żeby każdy mój ciężki dzień polegał na rozmowie z kimś pokroju przyjaciela. Co więcej, masz niezły tupet stawiając przyjaciół i znajomych na równi.

(08-06-2011, 19:28)Trish napisał(a): Ogromny bałagan, rzucał się na pierwszy rzut oka.

Zbędny przecinek.

(08-06-2011, 19:28)Trish napisał(a): Potykając się o porozrzucane rzeczy weszłam do sypialni.

"rzeczy, weszłam" – masz dwa czasowniki.

(08-06-2011, 19:28)Trish napisał(a): Gdy już miałam zasnąć, coś zaskrzypiało pod moimi stopami, zastanawiając się co to morze być, zrzuciłam kołdrę na drugi bok.

Użyczyłaś nas (czytelników) mnóstwem krótkich zdań. Teraz wpadasz z długim, dodatkowo niezdarnie zbudowanym.

(08-06-2011, 19:28)Trish napisał(a): Było to zdjęcie. Zdjęcie mojego eks-chłopaka.

Oh, my God!

(08-06-2011, 19:28)Trish napisał(a): Po chwili, odebrało mi mowę.
Jednak po trochu ją odzyskiwałam.

To też jest powtórzenie.

(08-06-2011, 19:28)Trish napisał(a): Chcąc zapomnieć o tym wydarzeniu tą jakże okazałą oprawę rzuciłam w kąt.

Serio zdania dłuższe niż składające się z czterech wyrazów, wychodzą Ci dużo gorzej.

"o tym wydarzeniu, rzuciłam w kąt tę jakże okazałą oprawę."




Bardzo ckliwa historyjka, tak.
Wróć – bardzo mi się nie podobało. Kompletnie nie dla mnie, kompletnie niepotrzebna wiadomość o byciu księgową i kompletnie dużo błędów (Kołboj, marsz do okulisty!). A. I te krótkie zdania denerwują.

Fle, I hope that ur next text will be better.


Pozdrawiam, Duśka

Take my mind and take my pain
And heal




Odpowiedz
#4
Cytat: (Kołboj, marsz do okulisty!).
weź zejdź ze mnie... przez ostatnie trzy dni nic tylko czytam prace i komentuje, sprawdzam błędy i tak w kółko, widziałaś prace Bruna co nie.. mózg mi się przegrzał i dlatego nic nie wyłapałem :P zdarza się :P
[Obrazek: sygnatura_hrwnpws.jpg]

Odpowiedz
#5
Kołboj, ja też kiedyś ciągle komentowałam. Poczytaj stare posty np pod nazwą "Opiekunowie". Yami stwierdził, że ja ciągle komentuję :P
Poza tym, jakby nie patrzeć, za czasów mnie jako Sprawdzającego, jechałam na dwóch forach :)
Take my mind and take my pain
And heal




Odpowiedz
#6
12 Maj 2002

Po tych niezbyt przyjemnych przeżyciach jakimś cudem udało mi się zasnąć. Mimo to że położyłam się do snu koło północy, wstałam dość wcześnie, bo o siódmej.
Wstałam i pomyślałam. – Co dalej ? W mojej głowie miałam niezły natłok myśli. Nareszcie otrzęsłam się sennego transu i żwawym krokiem poszłam do łazienki. Wyglądałam jak siedem nieszczęść – skudłacone włosy a pod oczami wielkie wory. Mimo to uśmiechnęłam się.
– To przecież naturalne – powiedziałam optymistycznie.
Wymyłam twarz, zęby i nakremowałam twarz, poczułam się sto razy lepiej.
Po tej higienicznej odnowie poszłam do kuchni. Znalazłam tam na talerzu ciastko i chleb z miodem. Nalałam wody do czajnika, wstawiłam na gaz i zaczęłam się delektować kanapką. Gdy skończyłam konsumowanie kanapki, lepiłam się cała od miodu, dobrze że byłam dopiero w piżamie. Wtem usłyszałam świst czajnika i gwizdek poleciał jak z procy. Nalałam wrzącej wody do szklanki i zaparzyłam zieloną herbatę. W tym czasie pobiegłam do sypialni się przebrać. Włożyłam zwiewną, czerwoną sukienkę i przeglądałam się w lustrze, poprawiając fałdy mojego nowo założonego odzienia. Dość długo mi to zajęło – herbata się zaparzyła i prawie wystygła, była letnia. Popiłam kilka łyków, zabrałam torebkę i podreptałam na przystanek
Odpowiedz
Reklama AdSense
#7
Trafiłaś na zły dzień, wybacz chamski komentarz (nie przejmuj się zbytnio).

(14-07-2011, 20:04)Trish napisał(a): Mimo to że położyłam się do snu koło północy

"Mimo TEGO , że"

(14-07-2011, 20:04)Trish napisał(a): wstałam dość wcześnie, bo o siódmej.
Wstałam

Temu nie dała i odfrunęła. Pomyśl, gdzie jest błąd. Ach, sorry, zapomniałam, że zaznaczyłam. Nici z myślenia.

(14-07-2011, 20:04)Trish napisał(a): i pomyślałam. – Co dalej ?

A po kiego Ci spacja przed znakiem zapytania?

(14-07-2011, 20:04)Trish napisał(a): Nareszcie otrzęsłam się sennego transu

"z sennego" chyba miało być.

(14-07-2011, 20:04)Trish napisał(a): skudłacone włosy a pod oczami wielkie wory.

"włosy , a"

(14-07-2011, 20:04)Trish napisał(a): Wymyłam twarz, zęby i nakremowałam twarz

Ja chyba wszystkim zakupię słownik synonimów.

(14-07-2011, 20:04)Trish napisał(a): Znalazłam tam na talerzu ciastko i chleb z miodem.

Albo był sprzed tygodnia, albo w jej domu mieszkają dobre wróżki/smerfy/krasnoludki. Ewentualnie inne baśniowe widzi-mi-się.

(14-07-2011, 20:04)Trish napisał(a): Nalałam wody do czajnika, wstawiłam na gaz i zaczęłam się delektować kanapką.

Fe.
Imo:
"zaczęłam delektować się"

(14-07-2011, 20:04)Trish napisał(a): Gdy skończyłam konsumowanie kanapki, lepiłam się cała od miodu, dobrze że byłam dopiero w piżamie.

Skąd się wzięło takie brzydkie zdanie?

"Gdy skończyłam konsumowanie kanapki, lepiłam się cała od miodu. Dobrze . że byłam JESZCZE w piżamie"

(14-07-2011, 20:04)Trish napisał(a): Wtem usłyszałam świst czajnika i gwizdek poleciał jak z procy.

Używasz prostego języka i z kopyta walisz "wtem".


Wtem rozbrzmiały dzwony i ciemność opadła na bezkres krainy bosostopych
(neologizm) ludków.

(14-07-2011, 20:04)Trish napisał(a): Nalałam wrzącej wody do szklanki i zaparzyłam zieloną herbatę. W tym czasie pobiegłam do sypialni się przebrać.

Zdolniacha. Nalewając wodę do szklanki i parząc herbatę pobiegł do sypialni, żeby się przebrać. Zdolniacha.

(14-07-2011, 20:04)Trish napisał(a): Włożyłam zwiewną, czerwoną sukienkę i przeglądałam się w lustrze,

Konsekwencja w używaniu czasów i sposobu narracji mile widziana – "PRZEJRZAŁAM".

(14-07-2011, 20:04)Trish napisał(a): poprawiając fałdy mojego nowo założonego odzienia.

"nowo założonego"? Dziwne określenie.

(14-07-2011, 20:04)Trish napisał(a): Dość długo mi to zajęło – herbata się zaparzyła i prawie wystygła, była letnia.

Herbata o smaku letnim. Hm...
Letnia to mogła być temperatura herbaty. Albo woda.

(14-07-2011, 20:04)Trish napisał(a): Popiłam kilka łyków, zabrałam torebkę i podreptałam na przystanek

Na końcu zdania kropka. Dodatkowo "wypiłam" albo "upiłam".




Nadal mi się nie podoba.
Take my mind and take my pain
And heal




Odpowiedz
#8
Dziękuję za komenty, dzisiaj postaram się dać kolejny wpis.
Odpowiedz
#9
I jakoś do dziś się nie doczekaliśmy nowego wpisu :P
[Obrazek: sygnatura_hrwnpws.jpg]

Odpowiedz
#10
Ajć, to chyba moja wina.
Take my mind and take my pain
And heal




Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Miniatura A oczy jego zwrócone były na wschód… Pablo 7 2,243 11-12-2013, 00:32
Ostatni post: StuGraMP
  Fantasy opowiadanie "Cztery noce. Noc czwarta, ostatnia" Bruno 4 3,578 01-10-2011, 00:30
Ostatni post: Naxster
  Fantasy opowiadanie "Cztery noce. Noc trzecia, cz.2" Bruno 2 2,295 01-10-2011, 00:28
Ostatni post: Naxster
  Fantasy opowiadanie "Cztery noce. Noc trzecia, cz.1" Bruno 2 2,159 01-10-2011, 00:27
Ostatni post: Naxster
  Fantasy opowiadanie "Cztery noce. Noc druga" Bruno 2 2,426 01-10-2011, 00:25
Ostatni post: Naxster

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości