Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Ankieta: Odwiedzisz fb by śledzić opowiadanie ?
Tak.
0%
0 0%
Nie.
100.00%
1 100.00%
Razem 1 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Tryby wyświetlania wątku
~*~ Prolog ~*~
#1
Drogi czytelniku nim zaczniesz błądzić wśród potoku słów, pozwól mi nadmienić słówko...
Widzisz tu całkiem zwykłą historie, przedstawioną w zwykły sposób, która w sposób zwyczajny została wyssana z palca, jednakże w została ona nadzwyczajnie zmieszana z fantastyką,
mymi własnymi przeżyciami oraz wątkami wprost z MMOG ~! 




Ziarenka piasku poruszone nieznacznie wiosennym wiatrem zbliżyły się ku spotkaniu kamiennej drogi. Mimo wielu starań każda najmniejsza próba wtargnięcia na bruk zakończona zostawała niepowodzeniem. Gdy którekolwiek z drobin niemalże mogło zetknąć się z powierzchnią alei natychmiast zostawało odtrącone. Żadne kopyto, ani obcas nie pozwalały im pozostać na skalnej nawierzchni. Wśród nieustannego natłoku przepełnionego zróżnicowaniem przemieszczała się ekscytacja, nadzieja jak również strach. Chłodne jeszcze muśnięcia wiatru sprawiały że ciemny płaszcze przybyszy nie wydawał się być niczym nadzwyczajnym. Nader łatwo wręcz pozwalał wtopić się w wszechobecny tłum gapiów oraz przechodniów.


~*~

Moment w którym narodził się Alstir spowity jest mgłą. Również najstarsi nie byli zdolni do odkrycia tajemnicy stworzenia. Podważeniu nie podlega jedynie istnienie Kestirian, istot obdarzonych potężną mocą. Pierwsze, odwieczne bóstwa miały przyczynić się do powstania Alstir. To one uformować miały wszelkie wzniesienie, wygładzić doliny i rozprowadzić rzeki. Same umiejscowić się miały pośrodku nowego świata przepełnionego osilium. Jednak moc ta obecna pozostała nadal wśród wyniosłych gór, mroku drzew, a nawet pośród głębin wód jeziornych.
Miejsce upodobane przez bóstwa wyróżniało się na tle pozostałości świata. Przepełnione niezwykłymi stworzeniami oraz otoczone najrozmaitszymi roślinami, stało się również miejscem, w którym Ortirion oraz Firistia stworzyli człowieka, w skorupę jego ciała tchnąc osilium. Od tej chwili to właśnie te dwa boskie byty miały stać na straży wszelkiego życia oraz dobrobytu. Tuż za nimi stały bóstwa w swej pieczy trzymające naturę, czas, mądrość, sprawiedliwość oraz dające ludzkości natchnienie. Żadne z boskich stworzeń nie chciało kierować ludzkimi uczuciami zapewniając im prawdziwą wolność. Jednakże pośród wszystkich niebiańskich bytów jeden, jedyny budził strach. Yakunon utożsamiany ze śmiercią zyskiwał wśród ludzi oddanych i wiernych mu. Wiara ta jednak do cna przesiąknięta była obawami. Wielokrotnie inne bóstwa wysłuchiwały ludzkich próśb i lamentów ażeby usunąć bożka śmierci w cień. Yakunon pojawiał się na terenie Alstir z przymusu wykonania swych obowiązków. Z martwych ciał pozyskiwał pchniętą w nie niegdyś energie by przekazać ją w pieczę leżącą w samym centrum boskiego tworu.
Tak jak bóg nieustanie wykonywał swą pracę tak ludzie żyli i rozwijali się, wznosząc przy tym nowe wspaniałe świątynie dla swych ulubieńcy, a także ruszając w głąb świata by i tam prowadzić dostatni żywot. Mimo swego postępu Mizjunu pozostawało centrum całego świata. To w nim wzniesiono wieżę, która królować miała nad całością boskiego dzieła. Tuż przy najpotężniejszej z wież zaczęto tworzyć nowe tak by każda poświęcona była innemu bóstwu. Rozwój i wędrówki ludzi doprowadziły do ułożenia ogromnej ilości alei, których celem było doprowadzenie boskich tworów do miejsca ich stworzenia. Mizjunu uznano stolicą, to one rozrastało się będąc pod najpilniejszą uwagą bogów.


Yakunon przez długie tysiąclecia pozostawał w cieniu swych pobratymców. Przepełniony gniewem zapragnął zemsty na ulubieńcach ludzi. Gdy bogini Firistia przebywała wśród swego ogrodu, upewniwszy się że jest sama, opuścił swą kryjówkę by zabić patronkę ludzkiego istnienia. Łzy bogini wraz z jej krwią spłynęły do świata ludzi niosąc wieść o stracie ukochanej stwórczyni. Yakunon pragnął pozyskać osilium utkwione w bogini lecz ta niczym popiół zniknęła na wietrzę. Mówi się że spora część mocy Filistrii trafiła do czary sprawiając tym samym iż bóg śmierci więcej nie był w stanie się do niej zbliżyć, inna zaś część trafić miała do głównej wieży, która ode tej chwili miała stać się świątynią wszelkiego stworzenia, kolejna zaś swe lokum odnalazła w zakamarkach mroku drzew, ostatnia cząstka boskiej mocy uległa rozproszeniu przenikając pomiędzy ludzi wybitnych dając tym samym początek nowej erze ludzkości. Śmierć bogini szybko zauważona wśród bóstw wywołała poruszenie. Na barkach Ortriona spoczął ciężar samodzielnej opieki nad ludźmi. Zapragnął on również uwięzienia podłego zdrajcy. Drugi ze stwórców wyłonił spośród ludzkości czterdziestu czterech strażników mocy bogini, uważnie przedstawiając im fakt który doprowadził do otrzymania przez ich mocy. Orition przemienił boską moc tworzenia w świetlistą energię pozwalającą ludziom stanąć u jego boku.
Yakunon na wieść o zbliżającym się gniewie otoczył swą opieką olbrzymie drapieżniki przemieniając je w niosące cierpienie kreatury. Walka pomiędzy nimi, a Olitrianami trwała wiele lat. W tym czasie Stwórca poszukiwał zdrajcy.
Gdy doszło między nimi do walki spora część świata ucierpiała. Szkody starć dwóch sił wypełniały świat ludzi. Władcy Światłości powoływali byli przez samego Stwórcę za pośrednictwem Olitrian. Każdy człowiek o czystym sercu i olbrzymiej wierzę doświadczał przemiany. Jednak ich moc nie mogła równać się z tą, którą otrzymali pierwsi ludzie. Nieustane potyczki niszczyły świat ludzi. Gdy pomniejsze bóstwa usiłowały stabilizować samą naturę, a Ortirion toczył walki nikt nie był w stanie powstrzymać zniszczeń. Wtedy to drobinki energii straconej bogini wzniosły się wysoko w niebo tworząc niezwykłą barierę, której celem była obrona ludzkości. Orition postanowił zgładzić zdrajcę. Mimo długiej walki żaden z bogów nie był zdolny pokonać swego rywala. Gdy u boku stwórcy pojawił się stojący na straży sprawiedliwość bóg, przerażone bóstwo śmierci zaczęło się wycofywać. Miejsce stanowiące nową kryjówkę śmierci zostało staranie opatrzone pieczęciami powstrzymując mrocznego boga przed ponownym wydostaniem się do świata ludzi. Od tej chwili dobry władca czasu łaskawie spoglądał na życie wszelkich istot również otaczając je swą opieką.
A...


~*~



Głos cichy, senny i monotonny niósł się pośród murów Trimvali. Każdy jeden mieszkaniec znał te słowa. Znali je również przybysze. Mimo to wielu przystawało pragnąc ponownie usłyszeć historię początku. Lecz tak jak każda legenda miała siać ziarno nieprawdy tak ta jedna pozostawała niezmienna od wieków. Jej dalsza część mówiła o wielu walkach stoczonych między kreaturami podziemia oraz Strażnikami Światłości.
Głos miarowo rozpływał się uchodząc spod majestatycznego posągu. Mężczyzna który wypowiadał słowa historii podpierał się drewnianą laską, która przez przyjętą przez niego postawę zgarbienia zdawała się być wyższa od właściciela. Zgarbiony bohater, dumnie głosił swe słowa. W tym samym czasie zdobienia bramy witały nowych przybyszy... 

<CIACH, BO REKLAMA! by@ epoN>
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
Fajnie, że zamieszczasz opowiadanie i chcesz się podzielić własną twórczością, ale jako zorganizowana społeczność (czyt. forum), przestrzegamy pewien zestaw reguł (czyt. posiadamy regulamin). Pozwoliłem sobie odrobinę wyedytować twój post, żeby spełniał wymogi naszego zestawu reguł.
Niestety nie mam obecnie za dużo czasu, by przysiąść i przeczytać tekst, a także go ocenić, ale jeżeli chcesz moją radę: wstaw akapity tam, gdzie powinny być, robimy to z pomocą tagu [p], który wstawiamy na początku akapitu (robi to automatyczne wcięcie w tekście).
@Edit:
Jeżeli twoja wizyta nie jest jednorazowym wrzuceniem tekstu dla samej reklamy, bardzo prawdopodobne, że wpadnę tutaj jeszcze, by poświęcić trochę czasu na twoje opowiadanie :)
"A więc jedyne, czym się potrafisz pochwalić, to tym, ile przeleciałeś dziewczyn? Super, to stawia cię niewiele wyżej niż małpy. Przewagę daje ci to, że potrafisz obsłużyć telewizor i spuścić wodę w kiblu."
Odpowiedz
#3
Przede wszystkim pozbądź się ankiety. Albo wrzucasz ten tekst na to forum i kontynuujesz go tutaj, wrzucając dalsze części w nowych postach, albo wrzucasz tutaj tylko kawałek i tyle. W dodatku ta ankieta sprawia wrażenie, jakbyś wrzuciła ten tekst tylko po to, żeby zareklamować swojego "bloga".

(23-10-2017, 10:26)RudawWróżka napisał(a): Ziarenka piasku(przecinek) poruszone nieznacznie wiosennym wiatrem(przecinek) zbliżyły się ku spotkaniu(na spotkanie) kamiennej drogi.

Gdy którekolwiek(którejkolwiek) z drobin niemalże mogło zetknąć się(niemalże udało się zetknąć) z powierzchnią alei(przecinek) natychmiast zostawało odtrącone. Żadne(Żadne) kopyto,(zbędny przecinek) ani obcas nie pozwalały im pozostać na skalnej nawierzchni.(Hę? Jaki mają związek osoby poruszające się drogą z piaskiem, który jest na drogę nawiewany? Jedno drugiemu zupełnie nie przeszkadza)

Wśród nieustannego natłoku przepełnionego zróżnicowaniem(Nope, to nie działa. O co ma chodzić w tym określeniu? Bo nie daje ono czytającemu żadnej informacji) przemieszczała się ekscytacja, nadzieja(przecinek) jak również strach.(To też nie działa. Uosabianie ekscytacji, nadziei i strachu nie ma w tym momencie żadnego sensu)

Chłodne jeszcze muśnięcia wiatru sprawiały(przecinek) że ciemny(ciemne) płaszcze przybyszy nie wydawał(nie wydawały) się być niczym nadzwyczajnym. Nader łatwo wręcz pozwalał(pozwalały – płaszcze) wtopić się w wszechobecny tłum gapiów oraz przechodniów. (No tak, bo tłum gapiów i przechodniów jest zawsze tak bardzo pełny ludzi w ciemnych płaszczach, że tak łatwo się w niego wtopić :D)

Moment (przecinek) w którym narodził się Alstir(przecinek) spowity jest mgłą.(owiany jest mgłą tajemnicy – to określenie spełni swoją funkcję. Samo "spowity mgłą" oznacza, że naprawdę była wtedy mgła, a nie ma to sensu)

Pierwsze,(zbędny przecinek) odwieczne bóstwa miały przyczynić się do powstania Alstir. To one uformować miały wszelkie wzniesienie(wzniesienia), wygładzić doliny i rozprowadzić rzeki.

Same umiejscowić się miały pośrodku nowego świata przepełnionego osilium. (A co to jest to osilium pozostaje dla czytającego niewiadomą, bo autor nie był łaskawy wyjaśnić)

Jednak moc ta obecna pozostała nadal wśród wyniosłych gór, mroku drzew, a nawet pośród głębin wód jeziornych.(To zakrawa na coś pomiędzy grafomaństwem a określeniem kojarzącym mi się z opisem stworzenia w Biblii. Zdecydowane nie. Głębin jezior, tyle)

Miejsce upodobane przez bóstwa wyróżniało się na tle pozostałości(pozostałego – "pozostałości" to resztki, zgliszcza) świata.

Od tej chwili to właśnie te dwa boskie byty miały stać na straży wszelkiego życia oraz dobrobytu. Tuż za nimi stały bóstwa w swej pieczy trzymające(mające pieczę nad naturą, czasem...) naturę, czas, mądrość, sprawiedliwość oraz dające ludzkości natchnienie.

Żadne z boskich stworzeń nie chciało kierować ludzkimi uczuciami (przecinek)zapewniając im prawdziwą wolność.

Jednakże pośród wszystkich niebiańskich bytów jeden,(zbędny przecinek) jedyny budził strach. Yakunon utożsamiany ze śmiercią zyskiwał wśród ludzi oddanych i wiernych mu. (Co zyskiwał? A ten szyk zdania pominę milczeniem)
Wielokrotnie inne bóstwa wysłuchiwały ludzkich próśb i lamentów(przecinek) ażeby usunąć bożka śmierci w cień. Yakunon pojawiał się na terenie Alstir z przymusu wykonania swych obowiązków.(Przymusu? Kto go przymuszał? Jeśli już opisujesz takie procesy, to wypadałoby, żeby opis naprawdę wyjaśniał takie kwestie)

Z martwych ciał pozyskiwał pchniętą(Chyba "tchniętą", "pchnąć" to można drzwi) w nie niegdyś energie(ę)(przecinek) by przekazać ją w pieczę leżącą w samym centrum boskiego tworu. (Piecza to "opieka". To jak? O co chodzi w tym kawałku? Bo sensu nie ma tu żadnego)

Tak jak bóg nieustanie wykonywał swą pracę(przecinek) tak ludzie żyli i rozwijali się, wznosząc przy tym nowe wspaniałe świątynie dla swych ulubieńcy(ulubieńców), a także ruszając w głąb świata(przecinek) by i tam prowadzić dostatni żywot.

Tuż przy najpotężniejszej z wież zaczęto tworzyć nowe(przecinek) tak by każda poświęcona była innemu bóstwu.

Mizjunu uznano stolicą, to one(ONO) rozrastało się (przecinek)będąc pod najpilniejszą uwagą bogów.

Przepełniony gniewem (przecinek)zapragnął zemsty na ulubieńcach ludzi.

Gdy bogini Firistia przebywała wśród swego ogrodu(w swym ogrodzie), upewniwszy się (przecinek) że jest sama,(Ten kawałek może równie dobrze dotyczyć tej bogini, jak i tego złego boga, jest nieprecyzyjny) opuścił swą kryjówkę(przecinek) by zabić patronkę ludzkiego istnienia.

Łzy bogini wraz z jej krwią spłynęły do świata ludzi (przecinek)niosąc wieść o stracie ukochanej stwórczyni.

Yakunon pragnął pozyskać osilium utkwione(tkwiące) w bogini(przecinek) lecz ta niczym popiół zniknęła na wietrzę(wietrze).

Mówi się(przecinek) że spora część mocy Filistrii trafiła do czary(A kto podstawił tę czarę i zebrał moc? To jest tak jakby ważne moim zdaniem) (przecinek) sprawiając tym samym(przecinek) iż bóg śmierci więcej nie był w stanie się do niej zbliżyć, inna zaś część trafić miała do głównej wieży, która ode(od) tej chwili miała stać się świątynią wszelkiego stworzenia, kolejna zaś swe lokum odnalazła w zakamarkach mroku drzew, ostatnia cząstka boskiej mocy uległa rozproszeniu(przecinek) przenikając pomiędzy ludzi wybitnych(przecinek) dając tym samym początek nowej erze ludzkości. (To jest jedno zdanie. JEDNO. Podziel to na kilka, bo nie da się tego kawałka czytać)

Śmierć bogini (przecinek)szybko zauważona wśród bóstw (przecinek)wywołała poruszenie.

Drugi ze stwórców wyłonił spośród ludzkości czterdziestu czterech strażników mocy bogini, uważnie przedstawiając im fakt(przecinek) który doprowadził do otrzymania przez ich(nich) mocy.

Yakunon na wieść o zbliżającym się gniewie otoczył swą opieką olbrzymie drapieżniki (przecinek)przemieniając je w niosące cierpienie kreatury. Walka pomiędzy nimi,(zbędny przecinek) a Olitrianami trwała wiele lat.

Gdy doszło między nimi do walki (przecinek)spora część świata ucierpiała. Szkody starć dwóch sił wypełniały świat ludzi. Władcy Światłości powoływali(powoływani) byli przez samego Stwórcę za pośrednictwem Olitrian.

Nieustane(Nieustanne) potyczki niszczyły świat ludzi.

Gdy pomniejsze bóstwa usiłowały stabilizować samą naturę, a Ortirion toczył walki (przecinek)nikt nie był w stanie powstrzymać zniszczeń. Wtedy to drobinki energii straconej bogini wzniosły się wysoko w niebo (przecinek)tworząc niezwykłą barierę, której celem była obrona ludzkości.

Gdy u boku stwórcy pojawił się stojący na straży sprawiedliwość(sprawiedliwości) bóg, przerażone bóstwo śmierci zaczęło się wycofywać. Miejsce stanowiące nową kryjówkę śmierci zostało staranie(starannie) opatrzone pieczęciami(przecinek) powstrzymując mrocznego boga przed ponownym wydostaniem się do świata ludzi. Od tej chwili dobry władca czasu łaskawie spoglądał na życie wszelkich istot (przecinek)również otaczając je swą opieką.
A... (A... psik? Co to jest? Nie, teksty literackie nie są jak film i takie przerywanie myśli nie działa dobrze)


Głos (przecinek)cichy, senny i monotonny (przecinek)niósł się pośród murów Trimvali. (Co to znowu jest? Kolejna nazwa, która nic mi nie mówi)

Każdy jeden(zbędne) mieszkaniec znał te słowa.

Mimo to wielu przystawało(przecinek) pragnąc ponownie usłyszeć historię początku. Lecz tak jak każda legenda miała siać ziarno nieprawdy(przecinek) tak ta jedna pozostawała niezmienna od wieków.

Głos miarowo rozpływał się(przecinek) uchodząc(dochodząc/dobiegając) spod majestatycznego posągu. Mężczyzna(przecinek) który wypowiadał słowa historii(przecinek) podpierał się drewnianą laską, która przez przyjętą przez niego postawę zgarbienia(przez jego przygarbienie/z powodu jego przygarbienia) zdawała się być wyższa od właściciela. Zgarbiony bohater,(zbędny przecinek) dumnie głosił swe słowa.
Dobra, to jadę.

W tekście przede wszystkim brakuje akapitów. Wstawia się je tagiem [.p] bez kropki na początku linijki. I nie ma znaczenia, czy akapity były w tekście przy kopiowaniu z Worda czy czegokolwiek innego – forum je zjada i trzeba je wstawić po forumowemu.

O samym tekście powiem tyle: nie podoba mi się. Masywny opis stworzenia świata, pełen nazw miejsc, imion bóstw i jakichś substancji to nie jest sposób, w jaki powinno się wprowadzać czytającego w świat. To jest sposób, jak czytającego zanudzić. W dodatku poza tym opisem fragment jest moim zdaniem o niczym. Nie dowiedziałam się niczego i nic nie pamiętam. Dostałam mętny opis piasku, który nie wiadomo dlaczego nie może być zwiany na drogę, potem opis stworzenia świata i nazwy, których nie zapamiętałam, a potem znowu jakiś mętny opis. Na dobitkę pojawiają się zakrawające na grafomaństwo, pozbawione sensu określenia. I tyle. Czego mam się uczepić, żeby chcieć w ogóle zerknąć do potencjalnego kolejnego fragmentu? Nie ma czegoś takiego. Przebrnęłam i cieszę się, że to już koniec.

I prawdopodobnie byłabym łagodniejsza w słowach, gdyby nie to, czego nienawidzę, czyli literówki. To jest krótki fragment. Naprawdę tak trudno jest przysiąść nad tak krótkim tekstem i przeczytać go parę razy, żeby sprawdzić, czy nie ma w nim literówek? To jest naprawdę podstawowa czynność, którą robi się po napisaniu tekstu. Literówki są dla mnie brakiem szacunku wobec czytającego i tyle. Czemu ja mam sprawdzać tekst, którego autor nie zadbał nawet o tak podstawowe czynności?
Roboty nie wyrywają ludziom rąk, gdy tamci robią błędy w opowiadaniach, a Vetbacca – tak ~ Nidrax
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Niechciane Brzemię – Prolog HiImMitsuya 5 952 23-12-2018, 21:31
Ostatni post: HiImMitsuya

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości