Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
g5g
#1
ttgttggtgt
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
Fedojo.

Przede wszystkim popraw wielkość tekstu, te małe litery trudno odczytać.
Po drugie postaraj się umieścić akapity.

Też tego musiałem się naumieć. :D
ludzi poznawaj według paraboli, nie hiperboli
Odpowiedz
#3
Teraz chyba można czytać.^^ taaa?
Odpowiedz
#4
(30-12-2016, 23:00)Fedojo napisał(a): Teraz chyba można czytać.^^ taaa?

Czcionka dobrze, akapity źle.
Tag [.p] (bez kropki).

Czyta się Ciebie nieźle, choć błędów się nie ustrzegłeś, Niebiescy Cię poprawią w szczegółach. Nie ośmielam się wchodzić w Ich kompetencje.
Ja od swojej strony dodam, że bardzo mi brakuje opisów świata, który chcesz nam przedstawić.
W zasadzie Twoja historia może dziać się w każdym świecie i każdych czasach. Jestem w stanie umieścić ją w starożytnym Rzymie równie dobrze jak w XVII-wiecznej Japonii. A domyślam się, że chcesz nam pokazać swój świat. Czekam zatem w kolejnym odcinku na opisy uniwersum, w którym umieściłeś swojego kapłana i jego pannę.
Odpowiedz
#5
Niebiescy? A kto to? Jacyś bogowie hhah xd

Wiesz jeśli chodzi o opis świata ...
Pisałem wcześniej, że mam problem ze światem przestawionym i ciągle nad nim myślę.
Jednak nie stawiam go mimo wszystko na pierwszym miejscu. Chce, aby moje opowieści skupiały się na więziach, uczuciach, pytaniach i życiu. Oczywiście rozumiem twój komentarz, ponieważ to do czego zmierzam, będzie widoczne dopiero po ukończeni historii, jednak.. wiemy tylko tyle, że kraj w którym toczy się akcja to Ahnar (czyli na pewno jest to jakieś fikcyjne miejsce), na dodatek wieś w którym mieszkają bohaterowie to Caneum otoczone śniegiem.

Podstawowa zasada opowiadania – sama akcja. Po opisaniu krótkiej historii Natsu nie chciałem przynudzać opisami przyrody i otoczenia ^^ Mimo wszystko..
Dziękuję za uwagę i miły (w moim odczuciu) komentarz.
Odpowiedz
#6
(30-12-2016, 02:29)Fedojo napisał(a): Witam :) (Wita przełożony, gospodarz, ty jesteś gościem, zatem "witajcie") Chciałbym się przedstawić, ponieważ na tym forum jest (jestem) bardzo świeży.
Jestem Kuba i miło mi was poznać.
Opowiedzenie tej historii prześladuje mnie od bardzo dawna. Cała fabuła jest już rozpisana i zaplanowana. Niestety mam pewne problemy ze światem przedstawionym, dlatego muszę przerwać pracę i lepiej się nad tym zastanowić.
Nad tym krótkim fragmentem długo siedziałem i grzebałem, dlatego chciałbym, aby mimo wszystko uszanowano moją pracę. Chciałbym usłyszeć słowa krytyki, ewentualne uwagi i pytania.
Jestem bardzo podekscytowany :lol: Zapraszam do lektury. Za błędy najmocniej przepraszam. Jest to mój debiut.
Tytuł wymyśliłem na szybko, chociaż jest on związany z opowiadaniem.

(Każdy nowy akapit zaczynamy wcięciem, dialog również. Blok tekstu nie wygląda ładnie i niezbyt dobrze to czytać. To ma być powieść, a nie spis zdań. U nas możesz to zrobić tagiem, na początku nowego akapitu wstawiamy [p.] bez kropki – tu ją wstawiłam, żebyś mógł tag zobaczyć.)






ROZDZIAŁ 1


        Obydwoje patrzyli na szary sufit, popękany, zdezelowany. (szyk – na szary, popękany, zdezelowany sufit)

René(przecinek) podziwiając widok nad głową, wyobrażał sobie swoją rychłą przyszłość.

Jednak zdał sobie sprawę, że ten kawałek ściany przykuł uwagę jego kochanki,(zbędny przecinek) na tyle, że ta zaczęła zastanawiać się nad ludzką egzystencją.

– Nie(przecinek) skądże.

Nie ważne (Nieważne)(przecinek) czy było to pojedyncze zdanie, czy milczenie. – Przewrócił (Odwrócił – przewrócić głowę jest trudno, a właściwie to niewykonalne, chyba że głowa jest odcięta) głowę w jej kierunku.

Przesiadując obok niego(przecinek) nigdy nie czuła chłodu, mimo tych okropnych rąk. Ciepło nadrabiał swoją własną obecnością. Bardzo to doceniała. – René?
– Tak, śnieżynko? (Śnieżynko – to imię, nazwa własna)(P)popatrzyła na niego spode łba, (zbędny przecinek)lekko będąc za irytowaną (lekko poirytowana, nie ma połączenia słów 'za irytowaną').

René zaśmiał się głośno, lekceważąc ataki buntu. (to nie były ataki z powodu buntu, raczej przekomarzanie się)
– Tak bardzo przypominasz mi śnieg. – Przejechał palcami po jej zgrabnym brzuchu, lekko łaskocząc i wywołując odruch cielesny (Co to takiego 'odruch cielesny'? Ja bym zakończyła to zdanie na 'lekko łaskocząc').
Natsu wyglądała jak śnieżynka, ale tylko w jego wyobrażeniach. W tym rejonie Anharu, śnieg jest (był – nie zmieniaj czasu)codziennością, otacza(ł) wszystko.

Skóra była wręcz przezroczysta, bardzo delikatna i blada. Oczy w odcieniach (odcieniu, chyba że każde było inne) szarości, chłodne i przenikliwe.

Jej drobny nos otaczała osada drobnych piegów (ozdabiały drobne piegi, trudno dostrzegalne na pierwszy rzut oka), których na pierwszy rzut oka nie można było dostrzec. Były bardzo (niemal)niewidoczne i rzadko spotykane w tym rejonie, przez co Natsu była uważana za podrzutka. Jako jedyna wyróżniała się na tle rodzeństwa,(zbędny przecinek) nie tylko wyglądem, ale także charakterem i zachowaniem. Często skarżyła się (narzekała?), że czuje się kimś gorszym, jakby społeczeństwo wypierało się jej istnieniu (jej istnienia, ale lepiej 'zaprzeczało jej istnieniu'). Rodzina jej nie rozumiała, matka udawała, że jej nie widzi.

Jakiekolwiek problemy zatrzymywała w sobie,(zbędny przecinek) do momentu, gdy poznała nowego kaznodzieje(ę) – Renériona.
                   
Koholet wysyłał ją do Renérion(a), aby pomagała mu wprowadzić się do nowego domostwa, w końcu był on opiekunem miasta na wysokim stanowisku.

Spotkania się namnażały (powtarzały), coraz częściej można było zauważyć uśmiech(y) na twarzach tych dwóch osób (tych dwojga).

Teraz leżeli na łóżku(przecinek) patrząc pusto w sufit. Wiedzieli, że to co zrobili(przecinek) nie ujdzie im płazem, najpewniej wywołają skandal.
                    Kaznodzieja w oczach ludu jest (był)wysłannikiem bogów. Kimś o potężnej sile, który (kto)zdecydowanie różni się od reszty. Taki duchowny musi(ał) być przykładem. Żyć w wiecznym celibacie z dala od ludzkich grzechów i słabości. René doskonale wiedział, że wierni go potępią, ponieważ to co dla ludzi, nie koniecznie (niekoniecznie)dla boga. Wielu tak twierdziło, a w tak małej wiosce, jaką jest (jak) Caneum, zdania były jednolite.

Wiedział jednak, że Koholet będzie chciał usłyszeć wyjaśnienia od strony córki.

– Mają oni ważniejsze sprawy na głowie.

– A w twoim wykonaniu.(połącz te zdania w jedno) Jaka ona będzie?
– Interpretacja? Daj mi się zastanowić … (wielokropek wstawiamy po słowie bez spacji) – Wtulił się w jej pachnące włosy. Lewym okiem spojrzał na jej wyraz twarzy (Nie patrzymy jednym okiem, chyba że drugiego nie mamy, albo jest zasłonięte :) Wystarczy napisać 'Przyjrzał się jej twarzy'). Wydawała się szczęśliwa, lecz(bez spacji – lecz...)Zaczęła się już martwić. – pomyślał.

Potrafimy żałować, przygniatać się sumieniem… (a nie lepiej 'zadręczać się wyrzutami sumienia')(p)Przerwał(przecinek) obserwując jej reakcje.

– Przygniatamy się sumieniem i empatią, co powoduje, że jesteśmy gatunkiem dominującym. Nie potrafimy być obojętni,(bez przecinka) jak zwierzęta, czy inne istoty fizyczne (żywe?)na tym świecie. To właśnie nas od nich odróżnia. Zdolność do świadomości ('Zdolność myślenia', 'zdolność wyrażania uczuć' albo 'świadomość'. ).

– Dobrze wiesz, że tak nie jest! – (J)jej głos powoli się załamywał. – Warto spróbować. Mój ojciec to szanowany człowiek, nikt nie ważyłby się podważyć (negować) jego słów i rozkazów.

– Kocham twoje poczucie humoru. – (S)skierował się ku szufladce (raczej szafce, szuflady nie funkcjonują jako byty samodzielne)z ubraniami.

– Nie. – (S)szybko i zgrabnie wstała(przecinek) pokazując swoje nagie obliczę(e).

Po włożeniu na siebie stosownych ubrań(przecinek) skierował się ku schodom.

Podobno ostatni właściciel sprzedał dziedziczną fortunę w zamian za porcje(ę) deprehy. Tydzień później popełnił samobójstwo. (dodaj jakiś podmiot, bo to brzmi jak kontynuacja zdania o ćpunie – Rene wzdrygnął się, słysząc...) W trakcie drogi wzdrygnął się, słysząc przerażający krzyk Natsu. Serce mu szybciej zabiło, stres wywołał emocje (reakcję obronną) obronne.
– Natsu?! – ®raptownie wrócił do pokoju. Nadal stała naga(przecinek) patrząc przez okiennice. – Co się stało? – przed jego chałupą stała grupka ludzi uzbrojona w widły, pochodnie, topory i wszelaką inną broń zdolną zabić człowieka.

– Przyszli po mnie.(bez kropki) – powiedział, przełykając ślinę.
– Jesteś tego pewien?

ROZDZIAŁ 2

To ja, niebieska, albo błękitna. Tak nas tu nazywają. Z boskością mamy niewiele wspólnego, no może odrobinkę :D. Zajmujemy się poprawianiem błędów ortograficznych, stylistycznych, a przede wszystkim interpunkcji. Robimy to gratis, w zamian żądamy od autora naniesienia poprawek. Wszyscy uczymy się w ten sposób. Jeśli masz ochotę zostać dłużej, to skorzystaj z przywitalni, tam się przedstaw, a kiedy już osiądziesz tu na dobre, poczytaj, a może skomentuj teksty innych.
Teraz parę słów o twoim opowiadaniu. To, co przeczytałam, wygląda na prolog, choć ty wolisz, by był to pierwszy rozdział. Sugestie, że się tak wyrażę, techniczne, zawarłam w tekście pogrubionym drukiem, na czerwono zaznaczone są powtórzenia, których należy raczej unikać, podkreślenia wymagają zmiany, a skreślenia do kosza.
Fabuła zapowiada się ciekawie, mezalians, grzech, zapewne kara. To dobry początek do czegoś dłuższego. Pokrótce opisałeś tę dwójkę i ich relację, pomijając niemal zupełnie świat, w którym osadziłeś opowieść, dlatego bardziej pasuje mi na prolog. Mam nadzieję, że dalej umieścisz trochę opisów tej wsi czy kraju, opowiesz więcej o dziewczynie, o kapłanie, o prawach i zwyczajach. Jest potencjał, na razie strasznie okrojony, ale zobaczymy, co dalej. Czasem budujesz nieco dziwne zdania, na przykład takie: Lewym okiem spojrzał na jej wyraz twarzy. albo nadużywasz zaimków osobowych jak tu: Rodzina jej nie rozumiała, matka udawała, że jej nie widzi. Ogólnie jednak nie jest źle.
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.(...)
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.
Michaił Bułhakow – Mistrz i Małgorzata
Odpowiedz
Reklama AdSense
#7
(31-12-2016, 23:18)Fedojo napisał(a): To nie tak. Nie tworzysz nowego postu, tylko w tekście wrzuconym wcześniej nanosisz poprawki. Taka rada, skopiuj moje poprawki do worda lub innego edytora i porównuj zdanie po zdaniu. Tam, gdzie dałam jakieś sugestie, bądź znak interpunkcyjny, zastosuj je w swoim tekście. Pod tekstem masz przyciski, wybierz "edytuj". Ten dodatkowy post z nową wersją usuń. Wyobraź sobie, że zmieniasz wersję wielokrotnie, a ja przecież nie mam aż tyle czasu, żeby za każdym razem poprawiać. Błędy popełnia każdy, rzecz w tym, by je poprawić i starać się zapamiętać. Przy okazji znalazłam jeszcze zdanie do poprawki "Jej obecność nie miała większego znaczenia, żyła na poboczu (na uboczu), nie zwracając na siebie szczególnej uwagi." (Pobocze – część drogi przyległa bezpośrednio do niej, ubocze – miejsce oddalone, ustronne.)
Wielkość czcionki ustawi się automatycznie, jeśli wrzucając tekst wybierzesz "wklej jako zwykły tekst". Koniecznie nanieś wcięcia akapitów, również przed dialogami. Popatrz, jak to wygląda u innych, a także w książkach.
Na jakiś grad komentarzy nie licz, ludzie czytają, ale niezbyt chętnie komentują. Już masz sporo komentarzy, a inni nie mają ich wcale, oprócz naszych, czyli niebieskich. Poza tym to działa na zasadzie wzajemności, ty komentujesz, ciebie komentują.
Również życzę najlepszego w Nowym Roku. Weny i chęci do pisania :D
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.(...)
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.
Michaił Bułhakow – Mistrz i Małgorzata
Odpowiedz
#8
Powtórzony post usunąłem. Poprawki proszę nanosić w pierwotnym poście i nie zmieniać czcionki (wczoraj było dobrze, a dziś widzę maczek), bo nikt nie będzie czytał opowiadań z pomocą lupy.



EDIT:
Przywróciłem standardową czcionkę, resztę proszę zrobić samemu.
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości