Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Fantasy Drabina
#1
M:lol:Drabina
-znowu dostałeś dwójkę?!-rozzłościła się mama
-ale to był naprawdę trudny sprawdzian – Odpowiedział szybko Seweryn 
Chłopiec ze spuszczoną głową udał się do swojego pokoju na poddaszu
„chciałbym stad uciec" – pomyślał dziewięcioletni sewerynek – „tylko jak?"
Zbliżał się wieczór, a chłopiec nadal
Rozmyślał jak uciec
„a może samolotem, nie skąd bym go niby miał wziąć“– przegonił szybko ten pomysł 
„A może drabiną?"– przemknęło mu przez myśl – „tak w głąb ziemi", albo odwrotnie do nieba 
Chłopiec po paru minutach marzenia położył się do łóżka 

Po paru minutach gdy już dawno było ciemno zobaczył coś za oknem, które znajdowało się na suficie i było można dzięki temu oknu wejść na dach.
Seweryn wyszedł z łóżka i podszedł do okna za którym zobaczył...
Najprawdziwszą drabinę!
Chłopiec nie mógł uwierzyć.
Jakim cudem za jego oknem znalazła się drabina.
Szybko otworzył okno i wyszedł na dach.
Drabinka dosięgała tak wysoko ku niebu że nie było jej widać.
Chłopak bez zastanawiania się zaczął wchodzić po drabinie 
„muszę wiedzieć co jest na końcu niej"– pomyślał 
Wchodził po niej już jakieś 20 minut ręce go zaczęły boleć.
Był już powyżej chmur.
Gdy nagle zobaczył księżyc.
Zauważył że drabina dosięga aż do niego.
Chłopiec był strasznie 
zdziwiony.
Wspinał się jeszcze przez jakieś 15 minut, gdy w końcu poczuł grunt pod nogami
-jestem na księżycu, tylko jakim cudem – powiedział na głos.
-kim jesteś – odezwał się jakiś cichy głosik 
Seweryn przestraszył się.
Nie wiedział nawet kto to do niego powiedział
-halo tu jestem – odezwał się
Ponownie
Dopiero wtedy chłopak spojrzał pod swoje nogi gdzie zobaczył małego fioletowego ludzika który miał około Pół metra.
-Cześć – wymamrotał przestraszony Seweryn 
-Kim jesteś? – spytał fioletowy człowieczek.
-jestem człowiekiem, dostałem się tutaj tą drabiną z ziemi – odpowiedział nadal przestraszony chłopczyk.
-dobrze to mi wystarczy – odparł kosmita – już nie raz widziałem człowieka, mam swój statek kosmiczny chcesz ze mną polatać po twojej planecie? 
-jasne że tak – oznajmił Seweryn 
Chłopak był w wielkim szoku.
Dostał sie na księżyc drabiną i do tego jakiś kosmita wielkości taboretu jakby nigdy nic proponuje mu polatać statkiem kosmicznym po planecie ziemia.
 
Statek nie znajdował się daleko od miejsca, gdzie wcześniej rozmawiali.
Obaj weszli do statku. W środku było dość przytulnie. Wszędzie było pełno guzików.
Seweryn nie zdążył zauważyć, a już lecieli nad ziemią. UFO było bardzo szybkie.
Chłopiec przyklejony do szyby obserwował domy i bloki po chwili zasnął.

Gdy rano się obudził był już w swoim łożku.
Drabiny już nie było.
Dopiero wtedy uświadomił sobie ze to wszystko to był tylko sen.
Zszedł na dół do salonu, gdy usłyszał w telewizji lokalnej
-w naszym rejonie zaobserwowano UFO. Sprawa nadal jest badana.
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
Co to jest? Bo prawdę mówiąc, nie mam bladego pojęcia, co chcesz nam zaprezentować, autorze.  Co to za formatowanie? Dlaczego ten tekst wygląda tak, jakby był podzielony na strofy? Dlaczego niektóre zdania nie zaczynają się dużą literą? Gdzie są choćby ślady opisów bohaterów, okolicy...? Obecnie to... coś jest całkowicie niezdatne do czytania, o sprawdzaniu tego nawet nie wspominając. Dopóki nie będzie zrozumiałe, czy to ma być proza czy rodzaj utworu poetyckiego, nie widzę dla tego przyszłości, przykro mi.
Roboty nie wyrywają ludziom rąk, gdy tamci robią błędy w opowiadaniach, a Vetbacca – tak ~ Nidrax
Odpowiedz
#3
(13-06-2016, 21:32)Gabrielus napisał(a): M:lol:Drabina (co to za 'lole' w tytule)
(spacja i zdanie zaczynamy dużą literą)znowu dostałeś dwójkę?!(spacja)(spacja)rozzłościła się mama (kropka)
(spacja i dużą literą)ale to był naprawdę trudny sprawdzian – Odpowiedział (mała literą) szybko Seweryn (kropka)
Chłopiec ze spuszczoną głową udał się do swojego pokoju na poddaszu (kropka)
chciałbym (dużą literą)stad uciec" – pomyślał dziewięcioletni sewerynek (dużą literą) – „tylko (dużą literą) jak?"(kropka)
Zbliżał się wieczór, a chłopiec nadal (dlaczego koniec akapitu?)
Rozmyślał (dlaczego dużą literą, skoro to dalszy ciąg zdania?)(przecinek) jak uciec (kropka)
a (dużą literą) może samolotem, (raczej pytajnik) nie (dużą literą) (przecinek) skąd bym go niby miał wziąć“(spacja)– przegonił szybko ten pomysł (kropka)
„A może drabiną?"(spacja)– przemknęło mu przez myśl – „tak w głąb ziemi", (zbędne zakończenie cudzysłowu i zbędny przecinek) albo odwrotnie (myślnik) do nieba (zamknąć cudzysłów i kropka)
Chłopiec po paru minutach marzenia położył się do łóżka (kropka)  

Po paru minutach (przecinek) gdy już dawno było ciemno (przecinek) zobaczył coś za oknem, które znajdowało się na suficie i było można dzięki temu oknu wejść na dach (dzięki któremu można było wyjść na dach).
Seweryn wyszedł z łóżka i podszedł do okna (przecinek) za którym zobaczył... (dlaczego koniec akapitu?)
Najprawdziwszą drabinę!
Chłopiec nie mógł uwierzyć.
Jakim cudem za jego oknem znalazła się drabina. (raczej pytajnik)
Szybko otworzył okno i wyszedł na dach.
Drabinka dosięgała tak wysoko ku niebu (spacja) że nie było jej widać.
Chłopak bez zastanawiania się zaczął wchodzić po drabinie (kropka i dalej dużą literą)
„muszę wiedzieć (przecinek) co jest na końcu niej"(spacja)– pomyślał (kropka)
Wchodził po niej już jakieś 20 minut (przecinek) ręce go zaczęły boleć.
Był już powyżej chmur.
Gdy nagle zobaczył księżyc.
Zauważył (przecinek) że drabina dosięga aż do niego.
Chłopiec był strasznie (dlaczego koniec akapitu)
zdziwiony.
Wspinał się jeszcze przez jakieś 15 minut, gdy w końcu poczuł grunt pod nogami (drabina znikła? a może zamieniła się w grunt?)
(spacja i dużą literą) jestem na księżycu, tylko jakim cudem – powiedział na głos.
(spacja i dużą literą) kim jesteś – odezwał się jakiś cichy głosik (kropka)
Seweryn przestraszył się.
Nie wiedział nawet (przecinek) kto to do niego powiedział (kropka)
(spacja i dużą literą) halo (przecinek) tu jestem – odezwał się (dlaczego koniec akapitu i dlaczego dalszy ciąg zdania jest zapisany małą literą?)
Ponownie (kropka)
Dopiero wtedy chłopak spojrzał pod swoje nogi (przecinek) gdzie zobaczył małego fioletowego ludzika (przecinek) który miał około Pół (małą literą) metra.
(spacja) Cześć – wymamrotał przestraszony Seweryn (kropka)
(spacja) Kim jesteś? – spytał fioletowy człowieczek.
(spacja i dużą literą) jestem człowiekiem, dostałem się tutaj tą drabiną z ziemi – odpowiedział nadal przestraszony chłopczyk.
(spacja i dużą literą) dobrze (przecinek) to mi wystarczy – odparł kosmita (kropka i dalej dużą literą) – już nie raz widziałem człowieka, mam swój statek kosmiczny (kropka i dalej dużą literą) chcesz ze mną polatać po twojej planecie? 
(spacja i dużą literą) jasne (spacja) że tak – oznajmił Seweryn (kropka)
Chłopak był w wielkim szoku.
Dostał sie (się) na księżyc drabiną i do tego jakiś kosmita wielkości taboretu jakby nigdy nic proponuje mu polatać statkiem kosmicznym po planecie ziemia (dużą literą).
 
Statek nie znajdował się daleko od miejsca, gdzie wcześniej rozmawiali.
Obaj weszli do statku. W środku było dość przytulnie. Wszędzie było pełno guzików.
Seweryn nie zdążył zauważyć, a już lecieli nad ziemią. UFO było bardzo szybkie.
Chłopiec przyklejony do szyby obserwował domy i bloki (przecinek) po chwili zasnął.

Gdy rano się obudził (przecinek) był już w swoim łożku (łóżku).
Drabiny już nie było.
Dopiero wtedy uświadomił sobie (przecinek) ze (że) to wszystko to (zbędne) był (było) tylko sen (snem).
Zszedł na dół do salonu, gdy usłyszał w telewizji lokalnej (dwukropek)
(spacja i dużą literą) w naszym rejonie zaobserwowano UFO. Sprawa nadal jest badana.

Poziom dziesięciolatka – sorry, ale taka jest prawda. Przebija brak znajomości gramatyki i zasad pisania tekstów. Zbędny podział na akapity – niemal każde zdanie napisane w nowym akapicie. Historyjka naiwna i bez głębszych treści. Absurdalna w swej ignorancji zasad fizyki i wiedzy z astronomii.
Moja propozycja? – więcej uwagi na lekcjach języka polskiego, a może za jakieś pięć lat napiszesz coś bardziej sensownego.
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości