Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Fantasy Pierwszy rozdział – Kroniki Imperium Lorda Reytu
#1
Imperium Lorda Reytu
Złota flaga ze srebrnymi bokami płonęła ponad kwaterą Lotariusa, wszyscy członkowie Ostrz Teraniusa zwanych też Złotą Inkwizycją bądź Złotymi Krzyżowcami dobrze wiedzieli co to oznacza. Ba prawdopodobnie większość ludzi w Yeran wiedziała co to oznacza. Działo się to ostatnimi czasy tak często że już nikt nie krył zaniepokojenia i zdziwienia. Ludzie plotkowali o upadku Imperium, śmierci Imperatora, a może nawet spaczeniu Najwyższego Reytu . Wszystko to oczywiście było wypowiadane półsłówkami i nikt nie śmiał wypowiedzieć tego w obecności żołnierzy gdyż zostałoby uznane to za herezję i akt zdrady która karana jest śmiercią z rąk jednego z Wielkich Egzekutorów należących do Ostrz bądź będących w bezpośredniej służbie u kapłanów bądź Imperatora lecz takie sytuacje nie zdarzały się nader często. Należy wspomnieć że Imperium nie jest już zgraną i dobrze działającą instytucją tak jak to było zaledwie 50 lat temu, ciągłe przebudowy i zmiana Imperatora odcisnęły swoje piętno na zgraniu ludzi wierzących i służących Najwyższemu, Reytu. Co prawda wszystkim przyświeca ten sam cel, wyplenienie plugastwa, magii, i wszystkich zagrożeń i przeciwników Najwyższego i jego świętej woli, lecz metody poszczególnych "organów" Imperium są skrajnie różne. Trzeba wspomnieć że Reytu nie jest zmyślonym bożkiem, prorokiem a jest prawdziwym człowiekiem który został wyniesiony i uwolniony od ziemskiego ciała poprzez zrozumienie księgi Ah'mair, która obecnie spoczywa o jego rękach a której potęgą podzielił się z każdym mu wiernym. Księga ta pozwala wykorzystywać każdą cząstkę swej duszy do dowolnej czynności jednocześnie zachowując pełną integralność i czystość duszy, magia zaś która jest co prawda potężniejsza wymaga o wiele więcej wysiłku i narusza duszę użytkownika, zdarzyły się przypadki całkowitego zatracenia się w magii i zmienienia się w golema bądź zanik ciała i zamienienie duszy w skupisko magicznej energii, co więcej osoba raz skażona magią nie może już dostąpić zaszczytu używania potęgi Ah'mairu, dlatego też magia karana jest śmiercią a użycie jej nigdy nie będzie wybaczone przez nikogo z Imperium ani miłościwego Reytu. Ale wróćmy do płonącej flagi, cóż ona oznacza ? Płonąca flaga jest metaforą bardzo poważnego problemu i niebezpieczeństwa a miała na celu zasygnalizować zebranie najpotężniejszych podwładnych czyli każdego członka Ostrzy powyżej rangi Egzekutora Lotarius, czyli najwyższego przywódcy sił Reytu, sam został oświecony przez Teraniusa, prawą rękę Reytu a także generała jego wojsk, za swego zasługi otrzymał klejnot zwany Świetlistym kamieniem a także rękawice Ulmar czyli "Oczyszczenie" do której pasował ów kryształ, który wetknięty w rękawice pozwalał przywołać dowolną z broni jaką wykuto dla Reytu w niebiosach. Te artefakty trafiły w ręce Lotariusa 36 lat temu w momencie oświecenia czyli niejakiego namaszczenia i przekazania sił przez Teraniusa które pozwalało mu walczyć z nieograniczonymi siłami i oprzeć się każdej pokusie która mogła sprowadzić go z drogi wybrańca Reytu. Zlota Inkwizycja jest zakonem zrzeszającym jedynie ludzi i jedynie tych którzy osiągneli poznanie Ah'mairu na poziomie conaj mniej wolności duchowej która pozwalała manipulować duszą w walce lub poza nią, która była drugim stopniem poznania zaraz po oświeceniu ciała które pozwalało wzmacniać się w boju.
Krzyżowcy specjalizowali się w walce z bardzo dużą ilością przeciwników, zabijaniu magów, niszczeniu kultów, bądź przepuszczaniu bezpośrednich szturmów, lecz zazwyczaj nie brali udziału w zwykłych wojnach a byli wzywani na tzw.  Marsze Imperialne, czyli wojny które wymagały pomocy boskich wojowników i miały na celu triumf ponad plugastwem sprzecznym z interesami Lorda Reytu. Ostrza oprócz opanowania tajemnic Ah'mairu odznaczali się też niezwykłą sprawnością bojową, gdyby zwykli Imperialni żołnierze mieli pokonać jednego inkwizytora potrzeba by było przewagi około 6:1 a pomimo wygranej czterech żołnierzy straciło by życie. Oręż jakim walczyły ostrza zależny był od rangi a mianowicie Inkwizytor Pierwszoliniowy który tworzył wraz z innymi pięcioma kamratami oddział dzierżył maczugę i tarczę, Wyższy Inkwizytor zarządzający oddziałem posiadał miecz dwuręczny, Krzyżowiec mający pod kontrolą 3 oddziały kierowane przez Wyższych Inkwizytorów walczył tarczą i mieczem półtoraręcznym, zwykły Egzekutor okuty w złotą zbroję poswięconą przez kapłanów wyposażony był w złoty
złoty młot tak samo poświęcony, natomiast Najwyżsi Egzekutorzy których obecnie w szeregach Inkwizycji Imperium znajdowało się dwóch mieli zaszczyt posiadać srebrne zbroje oraz młoty na które spłyneła łaska samego pierwszego Imperatora Ordena. Wszyscy Egzekutorzy mieli prawo zarządzać nieograniczoną ilością zbiorów krzyżowych czyli grup złożonych z 3 oddziałów prowadzonych przez wyższych Inkwizytorów i Krzyżowca. A pieczę nad nimi sprawował jedynie Lotarius, Wybraniec, noszący zbroję z amastenum surowca z miasta Uriel w którym przebywa Reytu, i wspomnianą wcześniej rękawicę. Podczas walki obowiązują tylko 2 zasady, brak litości dla spaczonych, nie ważne czy byliby nimi dzieci kobiety czy mężczyźni i druga, aby walce zawsze przyświecało światło Lorda Reytu, jeżeli celem walki przestaje być triumf Oświeciciela*, a zaczyna mieć na celu wzbogacenie się, bądź zdobycie innych osobistych korzyści każdy wojownik ma obowiązek zaprzestać walki jeśli nie zagraża to jego życiu i przeciwstawić się każdemu kto odmawia wykonania tego obowiązku, a jeżeli będzie inaczej niechaj gnije w czeluściach Uriel.
*Inaczej Reytu
P.S. Jest to moje pierwsze opowiadanie, więc proszę głownie o krytykowanie błędów stylistycznych bądź wytknięcie niejasnych, za długich zdań a także o stwierdzenie czy  tekst spełnia swój cel (wprowadzenie do tworzonego przeze mnie uniwersum).
StuGraMP napisał 27-05-2016, 09:56:
Wywaliłem zbędne formatowanie tekstu – nikt nie będzie bowiem wytężał wzroku, aby czytać maczek.
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
(26-05-2016, 21:13)Lather napisał(a): Imperium Lorda Reytu
Złota flaga ze srebrnymi bokami(Lepiej według mnie "obszyciami/obramowaniem" czy coś) płonęła ponad kwaterą Lotariusa, wszyscy członkowie Ostrz Teraniusa zwanych też Złotą Inkwizycją bądź Złotymi Krzyżowcami dobrze wiedzieli (przecinek)co to oznacza. (Ale czytelnik zupełnie nie wiedział, co oznaczają te wszystkie nazwy własne w tym akapicie).

Ba(przecinek) prawdopodobnie większość ludzi w Yeran wiedziała(przecinek) co to oznacza. Działo się to ostatnimi czasy tak często (przecinek)że już nikt nie krył zaniepokojenia i zdziwienia.

Ludzie plotkowali o upadku Imperium, śmierci Imperatora, a może nawet spaczeniu Najwyższego Reytu(zbędna spacja) . Wszystko to oczywiście było wypowiadane półsłówkami i nikt nie śmiał wypowiedzieć tego w obecności żołnierzy(przecinek) gdyż zostałoby uznane to za herezję i akt zdrady(przecinek) która karana jest(była) śmiercią z rąk jednego z Wielkich Egzekutorów należących do Ostrz bądź będących w bezpośredniej służbie u kapłanów bądź Imperatora(przecinek) lecz takie sytuacje nie zdarzały się nader często.(Stanowczo za długie zdanie)

Należy wspomnieć(przecinek) że Imperium nie jest już zgraną i dobrze działającą instytucją tak jak to było zaledwie 50(słownie) lat temu, ciągłe przebudowy i zmiana Imperatora odcisnęły swoje piętno na zgraniu ludzi wierzących i służących Najwyższemu, Reytu.

Co prawda wszystkim przyświeca ten sam cel,(dwukropek/myślnik) wyplenienie plugastwa, magii, (zbędny przecinek)i wszystkich zagrożeń i przeciwników Najwyższego i jego świętej woli, lecz metody poszczególnych "organów" Imperium są skrajnie różne.

Trzeba wspomnieć(przecinek) że Reytu nie jest zmyślonym bożkiem, prorokiem(Niezbyt widzę tu sens – prorok to przecież właśnie człowiek, a to zdanie mówi całkiem co innego jak dla mnie)(przecinek) a jest prawdziwym człowiekiem(przecinek) który został wyniesiony i uwolniony od ziemskiego ciała poprzez zrozumienie księgi Ah'mair, która obecnie spoczywa o(w) jego rękach(przecinek) a której potęgą podzielił się z każdym mu wiernym. (Również za długie)

Księga ta pozwala wykorzystywać każdą cząstkę swej duszy do dowolnej czynności(przecinek) jednocześnie zachowując pełną integralność i czystość duszy, magia zaś (przecinek)która jest co prawda potężniejsza(przecinek) wymaga o wiele więcej wysiłku i narusza duszę użytkownika, zdarzyły się przypadki całkowitego zatracenia się w magii i zmienienia się w golema bądź zanik ciała i zamienienie duszy w skupisko magicznej energii, co więcej osoba raz skażona magią nie może już dostąpić zaszczytu używania potęgi Ah'mairu, dlatego też magia karana jest śmiercią(przecinek) a użycie jej nigdy nie będzie wybaczone przez nikogo z Imperium ani miłościwego Reytu.(To jest jedno zdanie. Jedno. Nie, odpadam)

Ale wróćmy do płonącej flagi, cóż ona oznacza(zbędna spacja)? Płonąca flaga jest metaforą bardzo poważnego problemu i niebezpieczeństwa (przecinek)a miała na celu zasygnalizować zebranie najpotężniejszych podwładnych(przecinek) czyli każdego członka Ostrzy powyżej rangi Egzekutora Lotarius, czyli najwyższego przywódcy sił Reytu, sam został oświecony przez Teraniusa, prawą rękę Reytu(przecinek) a także generała jego wojsk, za swego zasługi otrzymał klejnot zwany Świetlistym k(K)amieniem(przecinek) a także rękawice(ę) Ulmar (przecinek)czyli "Oczyszczenie"(przecinek) do której pasował ów kryształ, który wetknięty w rękawice(ę) pozwalał przywołać dowolną z broni (przecinek)jaką wykuto dla Reytu w niebiosach. (Za długie)

Te artefakty trafiły w ręce Lotariusa 36(słownie) lat temu w momencie oświecenia (przecinek)czyli niejakiego namaszczenia(Niejakiego namaszczenia? To namaszczenia czy nie? Takie rzeczy raczej wiadomo na pewno :p) i przekazania sił przez Teraniusa(przecinek) które pozwalało mu walczyć z nieograniczonymi siłami i oprzeć się każdej pokusie(przecinek) która mogła sprowadzić go z drogi wybrańca Reytu. (Jak wyżej)

Zlota(Złota) Inkwizycja jest zakonem zrzeszającym jedynie ludzi i jedynie tych (przecinek)którzy osiągneli(ęli) poznanie Ah'mairu na poziomie conaj mniej(co najmniej) wolności duchowej(przecinek) która pozwalała manipulować duszą w walce lub poza nią, która była drugim stopniem poznania zaraz po oświeceniu ciała (przecinek)które pozwalało wzmacniać się w boju.

Krzyżowcy specjalizowali się w walce z bardzo dużą ilością przeciwników, zabijaniu magów, niszczeniu kultów, (zbędny przecinek)bądź przepuszczaniu bezpośrednich szturmów, lecz zazwyczaj nie brali udziału w zwykłych wojnach (przecinek)a byli wzywani na tzw.  Marsze Imperialne, czyli wojny(przecinek) które wymagały pomocy boskich wojowników i miały na celu triumf ponad plugastwem sprzecznym z interesami Lorda Reytu.

Ostrza oprócz opanowania tajemnic Ah'mairu odznaczali się też niezwykłą sprawnością bojową, gdyby zwykli Imperialni żołnierze mieli pokonać jednego inkwizytora potrzeba by było przewagi około 6:1(słownie, to nie jest żadne sześć jeden ani sześć do jeden, tylko sześciu na jednego) a pomimo wygranej czterech żołnierzy straciło by(straciłoby) życie.

Oręż(przecinek) jakim walczyły ostrza(przecinek) zależny był od rangi (przecinek)a mianowicie Inkwizytor Pierwszoliniowy (przecinek)który tworzył wraz z innymi pięcioma kamratami oddział(oddziału?) dzierżył maczugę i tarczę, Wyższy Inkwizytor zarządzający oddziałem posiadał miecz dwuręczny, Krzyżowiec mający pod kontrolą 3(słownie) oddziały kierowane przez Wyższych Inkwizytorów walczył tarczą i mieczem półtoraręcznym, zwykły Egzekutor okuty w złotą zbroję poswięconą(poświęconą) przez kapłanów wyposażony był w złoty
złoty młot
tak samo poświęcony, natomiast Najwyżsi Egzekutorzy (przecinek)których obecnie w szeregach Inkwizycji Imperium znajdowało się dwóch(przecinek) mieli zaszczyt posiadać srebrne zbroje oraz młoty(przecinek) na które spłyneła(ęła) łaska samego pierwszego Imperatora Ordena. (Za długie)

Wszyscy Egzekutorzy mieli prawo zarządzać nieograniczoną ilością zbiorów krzyżowych (przecinek)czyli grup złożonych z 3(trzech) oddziałów prowadzonych przez wyższych Inkwizytorów i Krzyżowca.

A pieczę nad nimi sprawował jedynie Lotarius, Wybraniec, noszący zbroję z amastenum (przecinek)surowca z miasta Uriel (przecinek)w którym przebywa Reytu, i wspomnianą wcześniej rękawicę.

Podczas walki obowiązują tylko 2(słownie) zasady, brak litości dla spaczonych, nie ważne(nieważne)(przecinek) czy byliby(byłyby) nimi dzieci(przecinek) kobiety czy mężczyźni(przecinek) i druga, aby walce zawsze przyświecało światło Lorda Reytu, jeżeli celem walki przestaje być(zbędne) triumf Oświeciciela*, a zaczyna mieć na celu wzbogacenie się, (zbędny przecinek)bądź zdobycie innych osobistych korzyści (przecinek)każdy wojownik ma obowiązek zaprzestać walki(przecinek) jeśli nie zagraża to jego życiu(przecinek) i przeciwstawić się każdemu (przecinek)kto odmawia wykonania tego obowiązku, a jeżeli będzie inaczej (przecinek)niechaj gnije w czeluściach Uriel.
Dobra, skoro sam dałeś mi pozwolenie, to nie będę się starała brzmieć szczególnie delikatnie. :p

Zacznę od banalnych kwestii: brakuje akapitów. Tutaj wstawiamy je tagiem [p.] bez kropki na początku linijki, którą ma otwierać wcięcie. Pilnuj również czasu narracji – zasadniczo utrzymuje się jeden, przeszły lub teraźniejszy, a u ciebie raz "jest", raz "było", bez żadnej reguły. Lepiej to ujednolicić. Błędy zamieściłam w poprawkach: pamiętaj, że liczebniki w tekście zapisuje się słownie, dbaj też o unikanie powtórzeń, bo trochę ich było.

Czy tekst wprowadza do tworzonego przez ciebie uniwersum? Cóż, jeśli mówiąc "wprowadza", masz na myśli "wrzuca w sam środek świata, zasypując olbrzymią ilością nazw własnych i informacji na temat struktury państwa, a nawet rodzajem uzbrojenia poszczególnych formacji", to owszem, spełnia tę funkcję. Ale tak na wszelki wypadek podpowiadam: zupełnie nie tędy droga. Nikt tego nie spamięta. Dla nikogo, chyba że dla literackiego masochisty, nie będzie się przyjemnie ani ze zrozumieniem czytało tekstu upstrzonego długaśnymi aż do przesady zdaniami, wypełnionymi szczegółowymi opisami wierzeń i sposobów walki. To po prostu niemożliwe do ogarnięcia i tyle. Jeśli chcesz, żeby czytelnik zagłębił się w twój świat z przyjemnością, to informacje dawkować trzeba pomalutku, tak żeby dało się je przyswoić i zrozumieć.

A więc priorytet dla ciebie: krótsze zdania, znacznie mniej informacji naraz. :)
Roboty nie wyrywają ludziom rąk, gdy tamci robią błędy w opowiadaniach, a Vetbacca – tak ~ Nidrax
Odpowiedz
#3
Wielkie dzięki za odpowiedź ! 
Będę starał się tłumaczyć nazwy własne itp. w trakcie akcji aby nie zasypywać czytelnika nadmiarem informacji, popracuję też nad interpunkcją, wstawianiem akapitów i tworzeniem krótszych bardziej zwięzłych zdań.
Tak czy inaczej Twoja wypowiedź dała mi do myślenia, dziękuję z całego serca.
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Fantasy 1 Rozdział mojej powieści NieskończonyŚwiat 7 2,715 28-01-2017, 17:53
Ostatni post: Nidrax
  Fantasy Narreweid – Prolog & Rozdział 1 Vercenvard 67 12,547 05-09-2015, 23:20
Ostatni post: Vercenvard
  Fantasy Kroniki Ardhii Shiroe 4 1,420 28-05-2015, 20:27
Ostatni post: Shiroe
  Fantasy Latarnik Rozdział III „Ephrayim” specy 19 5,618 29-06-2013, 01:50
Ostatni post: StuGraMP
  Sci-Fi Króciak pierwszy wotjak 6 3,510 17-01-2013, 01:22
Ostatni post: Amethis

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości