Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Miniatura Pierwszy płatek śniegu
#1
Powoli zapadał mrok. Ulice oświetlały wątłe światła latarni, i te wydobywające się z okien domów. Dzielnica była pusta, tylko co jakiś czas przechodził szybkim krokiem spóźniony mieszkaniec. Było cicho, jak nigdy. Dzieci zamiast wymyślać nowe psikusy zasiadały z całą rodziną do kolacji. W powietrzu roznosił się zapach magii. Magii świąt.
Spomiędzy tkniętych starością kamienic wszystkiemu przyglądała się dziewczyna. Wiatr rozwiewał jej jasne, prawie białe włosy, co chwile zapędzając niesforne kosmyki na twarz nieznajomej i przysłaniając jasnoniebieskie oczy. Wzrokiem błądziła po okolicy, zwracając uwagę na piękne, kolorowe ozdoby Bożonarodzeniowe. Niektóre zrobione własnoręcznie, niektóre krzywo posklejane, ale mimo tego urocze. Inne kupione w sklepie, zrobione wręcz idealne, ale niezwierające w sobie tej niezwykłości, niepowtarzalności. Przez niektóre okna można było ujrzeć choinki. Drzewka ozdobione zostały – jak zwykle – delikatnymi bombkami, święcącymi lampkami, i długim, olśniewającym łańcuchem. Domy pogrążone były w spokoju, tylko przy wigilijnym stole panowało zamieszanie.
Nagle dziewczyna spojrzała w górę. Uniosła lekko kąciki ust, pokazując nieskazitelnie białe zęby. Spomiędzy chmur wyłoniło się maleńkie, białe pruszę. Zaczęło niezdarnie spadać na ziemię. Po chwili nabrało gracji, jak i prędkości. Niczym mała wróżka o delikatnych i pięknych skrzydełkach spadało ku dołowi. Nazajutrz, setki braci małej istotki miały ucieszyć dzieci mieszkające w tym małym miasteczku.
Dziewczyna uśmiechnęła się.
Pierwszy płatek śniegu opadł na ziemię.
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
Tekst bardzo prosty i krótki, nie będę się więc rozpisywać. Właściwie to nie za bardzo wiem jak mam go skomentować. Po prostu wszystko fajnie, pozytywnie i powodujące jakiś delikatny i mimowolny uśmiech na twarzy. Pozdrawiam i życzę dalszej weny
Człowiek człowiekowi wilkiem, a zombie zombie zombie
Odpowiedz
#3
(29-04-2011, 22:43)rebelle_fleur napisał(a): Ulice oświetlały wątłe światła latarni, i te wydobywające się z okien domów.

Bez przecinka.

(29-04-2011, 22:43)rebelle_fleur napisał(a): Dzielnica była pusta, tylko co jakiś czas przechodził szybkim krokiem spóźniony mieszkaniec.

Mocno się uczepię – jeden mieszkaniec?

(29-04-2011, 22:43)rebelle_fleur napisał(a): chwile

Ę

(29-04-2011, 22:43)rebelle_fleur napisał(a): Niektóre zrobione własnoręcznie, niektóre krzywo posklejane,

Drugie "niektóre" zamieniłabym na "czasem"

(29-04-2011, 22:43)rebelle_fleur napisał(a): ale mimo tego urocze. Inne kupione w sklepie, zrobione wręcz idealne, ale niezwierające w sobie tej niezwykłości, niepowtarzalności.


Mimo że wyjdzie tasiemiec, chyba połączyłabym te zdania.

(29-04-2011, 22:43)rebelle_fleur napisał(a): Drzewka]/b]ozdobione zostały – jak zwykle – delikatnymi bombkami, święcącymi lampkami, i [b]długim, olśniewającym łańcuchem

Drzewka jednym łańcuchem?

(29-04-2011, 22:43)rebelle_fleur napisał(a): Uniosła lekko kąciki ust, pokazując nieskazitelnie białe zęby.

Nie czytam powitań, więc zapytam z ciekawości – ile lat? Wiesz takie zęby mają tylko w reklamach past do zębów.

(29-04-2011, 22:43)rebelle_fleur napisał(a): Spomiędzy chmur wyłoniło się maleńkie, białe pruszę.

Białe co?!
Jeśli to jest od słowa "prÓszyć" to wybaczy mi Pani, błąd ortograficzny.
Druga sprawa, że nigdy nie spotkałam się z takim określeniem na płatek śniegu.

(29-04-2011, 22:43)rebelle_fleur napisał(a): Po chwili nabrało gracji, jak i prędkości.

Nie widzisz, że to "jak i" całkiem nie pasuje?

(29-04-2011, 22:43)rebelle_fleur napisał(a): Nazajutrz, setki braci małej istotki miały ucieszyć dzieci mieszkające w tym małym miasteczku.

Pierwszy przecinek przenieś po "dzieci".


Takie sobie, o. Dla mnie nic nie wnoszące. Powiem Ci, że miniatury to bardzo trudne teksty. Musisz pisać tak, żeby koniec rzucił czytelnika na kolana. Mimo że ja piszę zazwyczaj tylko miniatury i to od dawna, mnie też się to często nie udaje. Tak więc, ćwicz. Może obieraj "trudniejsze" i ciekawsze tematy. Pracuj, bo piszesz ogólnie dobrze.

Take my mind and take my pain
And heal




Odpowiedz
#4
(29-04-2011, 23:45)awangarda napisał(a): Tekst bardzo prosty i krótki, nie będę się więc rozpisywać. Właściwie to nie za bardzo wiem jak mam go skomentować. Po prostu wszystko fajnie, pozytywnie i powodujące jakiś delikatny i mimowolny uśmiech na twarzy. Pozdrawiam i życzę dalszej weny

Dziękuję, miło mi :)

Duśka, dziękuję. Dopiero zaczynam, więc wytknięcie błędów jest dla mnie ważne. Ten tekst traktowałam bardziej jako ćwiczenie.
Odpowiedz
#5
Więc rozumiem :) Jeśli chodzi o wytykanie błędów, na mnie możesz liczyć, czasem potrzeba PW, żeby zauważyła, ale to rzadkość :P :)
Take my mind and take my pain
And heal




Odpowiedz
#6
Wielkie dzięki :) Zapamiętam.
Odpowiedz
Reklama AdSense
#7
Do Duśki:
(30-04-2011, 09:06)Duśka napisał(a):
(29-04-2011, 22:43)rebelle_fleur napisał(a): Spomiędzy chmur wyłoniło się maleńkie, białe pruszę.
Białe co?!
Jeśli to jest od słowa "prÓszyć" to wybaczy mi Pani, błąd ortograficzny.
Druga sprawa, że nigdy nie spotkałam się z takim określeniem na płatek śniegu.

Znalazłem...
W staropolskim języku 'pruszę' oznacza pyłek, źdźbło (ogólnie coś małego).
Spotkałem tylko w jednym przypadku – tłumaczenie Biblii; werset z ew. Mateusza 7:3, który w BT brzmi:
"Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz?"
ale w staropolskim:
"Widzisz pruszę w oku sąsiada, a nie widzisz belki we własnym."

Nie pytaj mnie o przekład i dlaczego pisze się przez u otwarte. Nie mam pojęcia.


Do 'rebelle_fleur':
Dobrze napisany tekst. Przyjemnie się czyta. Tylko w jednym miejscu miałem problem:
Cytat:Nazajutrz, setki braci małej istotki miały ucieszyć dzieci mieszkające w tym małym miasteczku.
Ta personifikacja trochę mnie "rozbiła".
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
Odpowiedz
#8
Na podstawie 15-go punktu regulaminu temat przenoszę do kosza.
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Fantasy Pierwszy rozdział – Kroniki Imperium Lorda Reytu Lather 2 1,313 28-05-2016, 20:57
Ostatni post: Lather
  Sci-Fi Króciak pierwszy wotjak 6 3,585 17-01-2013, 01:22
Ostatni post: Amethis

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości