Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Recenzja: Zbrodnia i kara.
#1
Fiodor Michajłowicz Dostojewski urodził się 11 listopada 1821 r. Jest to postać o ciekawej historii. Został skazany na śmierć przez rozstrzelanie 16 listopada 1849 roku za proeuropejskie poglądy. 22 grudnia 1850 roku razem z innymi miał zostać rozstrzelany, stanęli nawet przed plutonem egzekucyjnym, kiedy pojawił się posłaniec. Karę śmierci zamieniono na 4 lata katorgi.
Czemu wam to mówię? Bo dzięki tej wiedzy historia przedstawiona w „Zbrodni i karze” nabiera głębszego sensu. Fiodor dosłownie już witał się ze śmiercią, kiedy nadszedł ratunek. Takie przeżycie nie zostawia nikogo bez zmian.
Teraz posiadając tę wiedzę możemy przejść do recenzji „Zbrodni i kary”. O czym jest ta historia? O morderstwie. Nie ma w niej wartkiej akcji, czy pościgów, to bardziej analiza umysłu młodego człowieka, który dopuścił się najcięższego z grzechów. Jesteśmy w niej widzami walki, która odbywa się wewnątrz głównego bohatera.
Postacie na pewno są najmocniejszym punktem książki. Różnorodne charaktery wzbogacają tę opowieść o różne poglądy. Każda osoba coś znaczy i nie jest tylko tłem dla głównego bohatera opowieści. To dobrze. Nic mnie tak nie irytuję, jak postacie stworzone tylko po to, by zapełnić dalszy plan. Tutaj one coś znaczą i wnoszą wiele do opowieści.
Książka posiada moralizatorski charakter, ale mi to nie przeszkadzało. Może to tylko mnie, ale dzieło Dostojewskiego bardzo przypominało mi przypowieść z biblii. Mamy tu wyraźny podział na dobro i zło oraz oczywisty morał. Komuś może to przeszkadzać, ale nie mi. Lubię nawet taką formułę i nic przeciwko niej nie mam.
Będąc szczerym trudno jest mi ocenić narracje. Autor nie zarzuca nas nadmiernie rozbudowanymi opisami, chociaż z drugiej strony jak niektóre postacie się rozgadają to klękajcie narody. Czytelnik musi uzbroić się w masę cierpliwości, by przez te momenty przebrnąć. Mnie jej niestety momentami brakowało.
Ciekawie wypada Petersburg w powieści Dostojewskiego. To miejsce pełne brudu, zepsucia i smutku. Nie jest ono miejsce, w którym chciałby ktokolwiek zamieszkać czyni ją to idealną scenerią dla opowieści o zbrodni.
Jedyne co mi się naprawdę nie podobało to zakończenie. Nie będę spoilerował, ale nie przepadam za otwartymi zakończeniami, jednak jest to kwestia gustu.
Czy warto przeczytać „Zbrodnie i karę”? Na pewno. Bawiłem się przy niej wybornie i wracam do niej co jakiś czas by ją sobie przypomnieć. Polecam nie tylko maturzystom, ale każdej osobie ceniącej sobie dobrą literaturę. Obiecuję wam, że będziecie się przy niej dobrze bawić.
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
Pierwsza uwaga: Nie zmieniaj tytułów!!! Dlaczego w tytułach piszesz wszystkie słowa dużą literą? Od kiedy "kara" w tytule powieści Dostojewskiego jest pisana w ten sposób – to jest "Zbrodnia i kara". To samo dotyczy "Ludzi bezdomnych" Żeromskiego – a nie "Bezdomni". Ten sam błąd występuje w Twoim "Maszyny vs Magia" – dlaczego 'magia' jest dużą literą?
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
Odpowiedz
#3
Do tego, co powiedział Stu dodam, że wypadałoby zamknąć cudzysłów, skoro się go otworzyło.

A co do samego tekstu: ja recenzją bym tego nie nazwała. Bardziej przypomina mi to twoje prywatne refleksje i opis wrażeń, które towarzyszyły ci podczas czytania, względnie opis ważniejszych bohaterów dzieła. Tekst wydaje mi się nieuporządkowany, a nawet jeśli panuje w nim jakiś konkretny podział, to jak dla mnie nie w stylu recenzji. No i rozumiem, że nie jest to oficjalny tekst i w ogóle, ale określenia typu "narracja jest w porządku" w stosunku do powieści światowej sławy... no nie.

Moim zdaniem zdecydowanie nie jest to kawałek dla kogoś, kto "Zbrodni i kary" nie czytał, bo niewiele dałyby komuś takiemu te informacje o bohaterach. Gdybym nie miała już tego utworu za sobą, nie poczułabym się szczególnie zachęcona, prawdę mówiąc. Po dwóch ostatnich zdaniach zwłaszcza – dzięki, ale teksty "ucz się, bo to do matury", "czytaj, żeby mieć argumenty do rozprawek na maturze" witają mnie na każdym kroku, mam ich zatem wyżej uszu i nie powiem jeszcze gdzie.

Na zakończenie – i w tym dziale, jak w każdym innym, przydałoby się zadbać o poprawność, a choćby o brak literówek. Odniosłam wrażenie, że napisane to zostało "na kolanie". Pozwolę sobie na parę uwag:
Cytat:Bo wiedząc to „Zbrodnia i Kara” nabiera głębszego sensu.
"Zbrodnia i kara" nie może nic wiedzieć, bo jest powieścią.
Cytat:Wydawała mi się jak małe dziecko jeszcze nieskalane brudem tego świadka.
A co to za niedobry świadek kala brudem małe dzieci?

Cytat:Strasznie mnie irytowała przez to, ale jednak część mnie ją pokochała.
W języku polskim jest tyle cudownych przysłówków, że to "strasznie" aż mnie poparzyło niemal. No i ten szyk zupełnie mi nie leży.
Cytat:Polecam przeczytać ją każdemu, a jeżeli jesteś maturzystą to tym bardziej powinien się za nią zabrać.
Cytat:To ten typ przyjacielu, który będzie przy tobie na dobre i na złe.
Roboty nie wyrywają ludziom rąk, gdy tamci robią błędy w opowiadaniach, a Vetbacca – tak ~ Nidrax
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości