Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Życie codzienne
#1
Poważnie zaciąłem się na samym początku tekstu. Otóż, mam do opisania poranek postaci – wstaje z łóżka, idzie pod prysznic, robi śniadanie, bla, bla. Rozumiecie koncept.

I tu rodzi się moje pytanie: czy wolicie tego typu opisy krótkie i zwięzłe (w stylu miejmy to już za sobą), czy długie, kwieciste opisy każdej z czynności? A może macie zupełnie inne podejście do tematu?
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
Jak dla mnie nie ma na takie pytania jednoznacznej odpowiedzi – wszystko zależy od tego, co masz do przekazania oraz co chcesz osiągnąć. Według mnie najlepsze jest następujące podejście: jeśli nie ma uzasadnienia dla danego opisu lub stylu, w jakim jest on utrzymany, to po co?
Wnioskując po tym, jak streściłeś ten opis, powiedziałabym, że to po prostu totalna nuda. Nie widzę więc sensu w opisywaniu takich czynności, skoro nawet dla ciebie jako autora są one zwyczajnym "bla, bla, bla" – czytelnikowi wydadzą się pewnie w takim razie znacznie gorsze. Gdyby jeszcze taka nuda miała być kwieciście, rozwlekle opisana, to tym bardziej nie widzę w tym sensu. A skoro tak stawiamy sprawę, to opis zbędny, to byłoby tylko bezcelowe rozwlekanie tekstu działające jedynie na jego niekorzyść. Ja w takim wypadku pewnie całkowicie bym pominęła tak nudną scenę, zaczynając opisywanie akcji już po tych czynnościach, albo streściła je w jednym, góra dwóch zdaniach.
ALE...
Moim zdaniem w opisie pozornie tak nudnych czynności można by spokojnie przemycić od groma dodatkowej treści. Nawet z głupiego wejścia pod prysznic można umiejętnym opisem zrobić świetne wprowadzenie do tekstu (na przykład akcentując towarzyszące bohaterowi emocje lub obawy) albo ukazać jakieś cechy charakteru postaci. Wówczas dokładniejszy, barwniejszy opis byłby według mnie jak najbardziej na miejscu.

Podsumowując: nie mogę jednoznacznie stwierdzić, czy dobre są kwieciste, długaśne opisy czy wręcz przeciwnie – jak dla mnie dobre są i takie, i takie. Nudzę się, kiedy czytam teksty, w których opisy są cały czas utrzymane w dokładnie tym samym stylu. W moim odczuciu cała sztuka polega właśnie na dobraniu opisu do sceny oraz tego, jaki wydźwięk ma ona sobą nieść.
Roboty nie wyrywają ludziom rąk, gdy tamci robią błędy w opowiadaniach, a Vetbacca – tak ~ Nidrax
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości