Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Romans Podróż w głąb serca,
#1
Podróż w głąb serca,


Moja droga Agnieszko, napisałem te opowiadanie by Tobie coś wyznać. Od tej chwili będę nazywał Cię księżniczką z bajki, więc usiądź wygodnie na swoim tronie, a ja życzę Tobie udanej lektury.
Chciałbym napisać dla Ciebie wiersz, a najlepiej cały ich tomik, ale poetą nie jestem. Więc urzyje prozy. To ona będzie moim orężem. Słowo mieczem, a metafora tarczą. Z tą bronią ruszę do walki o Twoje serce. To będzie trudny bój, ale będę się starał, a międzyczasie będziemy mogli pozbierać cegiełki i zbudować z nich zamek dla Ciebie. Te cegły będą wspomnieniami, wrażeniami i uczuciami, którymi Cię darzę, a jeśli coś pójdzie nie tak zawsze będziemy mogli go równie łatwo co go pobudowaliśmy, zburzyć. Ty wtedy będziesz mogła wrócić do wieży i czekać na kolejnego kandydata do Twojego serca, a ja w dalszym poszukiwaniu wymarzonej Księżniczki, o którą będzie warto walczyć.
Więc ruszam do walki o Twoje serce. Pierwszą przeszkodą która stoi na mojej drodze jest zły i okrutny smok, a może to smoczyca. Jeśli tak to nazwę ją zimną suką. Zamiast ogniem kara zimnym i mroźnym podmuchem lodu. Najchętniej pokonał bym ją w krótkim pojedynku, lub nawet jednym cięciem, ale moje ręce zostały złamane zbyt wiele razy w takich walkach, więc użyję słowa. Będę uciążliwy tak, jak jest to tylko możliwe, ale to będzie miła uciążliwość. Taka jaką może zafundować tylko kulturalny dżentelmen, którym staram się być. Będę zasypywał ją kwiatami i komplementami, aż wkońcu się znudzi i powie ruszaj w drogę Kochanie, ale uważaj przed Tobą jeszcze wiele przygód, które mogą sprawić tobie wiele problemów. Na końcu tej drogi czeka cię wieża nie do zdobycia, do tej pory nikomu się to nie udało. Ty też możesz nie sprostać temu zadaniu. Na szczycie tej wieży czeka ogromny i piękny skarb, więc z mądrością Smoka ruszam w dalszą drogę.
Więc wyruszam w tę drogę, ale nim ruszę chciałbym byś poznała powód, dla którego wyruszam w tę przygodę. Tym powodem jest ten piękny i ogromny skarb, który kryje się na mecie tej podróży, a tym skarbem jesteś Ty. Moja droga Księżniczko i Twoje serce, które zamierzam podbić. Tę drogę mogę porównać do podróży jaką odbyła drużyna pierścienia. Niestety ja nie mam drużyny i podróżuje sam, a może z obrazem Ciebie, takim małym mirażem, który podziwiam na każdym naszym spotkaniu. Będąc sam muszę wybrać rolę jaką będę odgrywał w tej przygodzie. Nie jestem zagubionym Hobbitem, lub sprytnym Elfem, a na pewno nie jestem silnym wojownikiem. Ja jestem magiem takim jak Gandalf często mówie i robie z pozoru głupie i bezmyślne rzeczy, ale za nimi kryje się mądrość i plan, który tylko ja znam. Więc jaki jest prawdziwy powód tej drogi?
Tym powodem jesteś Ty, chciałbym żebyś wiedziała, że jesteś powodem, dla którego chce zmienić to kim byłem i zejść na ziemie przestać śnić te bajki. Powodem, dla którego chce zacząć od nowa od zera, w które wpędziła mnie ciężka depresja, a to Ty pokazałaś mi na krótką chwile blask tego skarbu, który kryję się w tej wieżyi to on rozpędził mrok, którym się otuliłem. Przepraszam za te wszystkie głupie rzeczy, które powiedziałem na głos Tobie i sprawiły, że szczerze się ze mnie śmiałaś, ale nie przejmuj się tym mam duży dystans do siebie i lubię śmiać się z samego siebie razem z Tobą. Przepraszam za te bezmyślne słowa, które wprawiły Cię w takie zakłopotanie, że potrafiłaś jedynie uczcić je chwilą ciszy i przemyśleć z kim Ty się w ogóle spotykasz. Tego już nie cofnę to już się stało przeprosiny nie podziałają potrzebna jest Twoja akceptacja tego kim jestem. Więc już znasz prawdziwy powód mojej podróży. Teraz pojawia się pytanie jak wygląda ta droga?
Zaczęła się od tego, że spotkałem Cię na krótką chwile. To ile się już znamy jest tylko taką krótką chwilą, bo czym jest sześć miesięcy patrząc z perspektywy dwudziestu sześciu lat mojego życia. Ja starałem się i staram się dalej pokazać Tobie te wszystkie uczucia, których nauczyło mnie moje życie, które noszę głęboko pod skórą w miejscu zwanym potocznie sercem. Teraz gdy to już wiesz mogę ruszyć w drogę, więc teraz podążam już wyboistą ścieżką do mojego celu, mojego skarbu. Wspinam się na szczyty stromymi szlakami. Napotykam wiele wysokich murów nad którymi przelatuje przy użyciu skromnego uroku. Inne burze trudnymi zaklęciami. Ale przez cały czas zastanawiam się. Czy wieże w to, że naprawdę istniejesz i ukrywasz się na szczycie tej wieży? Czy to właśnie Ty jesteś skarbem, którym będę cieszył się przez całe moje życie? Naprawdę nie wiem czy w to wieże...


CDN.


P.S. Dodatek


Kim jest dla mnie Bóg, jeśli on istnieje, to ja nim jestem, noszę go w sobie, on stworzył mnie na swoje podobieństwo, to on rodzi te myśli, które tłoczą się w mojej głowie, to on śni sny, które, rzadko pamiętam, to on stworzył moje oczy, by mogły podziwiać piękno jego kreacji. Czy jakbym znał jego imię to powiedział bym cześć i przywitał bym się z nim podając rękę? O co bym go zapytał jeśli bym miał jedno tylko pytanie? Czy on jest jednym z nas? Wierze, że tak. Czy chciałbym go zobaczyć? Jeśli oznaczało by to, że muszę w niego uwierzyć. Czy w niego wieże? Tak. To jak pytanie czy wierze w siebie. Widzę go codziennie patrząc w lustro, uśmiecha się do mnie mówiąc nie jesteś sam. Staram się być dobry nie dla niego, lecz dla siebie. Nie grzeszę nie ze strachu, lecz dlatego, że nie chce tego robić. Czy wierze w Boga chyba tak. Czy pójdę do nieba jeśli istnieje, chyba też. Czy w tym co napisałem kryję się brak pokory? Jeśli tak to przepraszam i to go proszę o wybaczenie…
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
No jest tu trochę błędów. Nie będę poprawiał, bo jesteś kolejną osobą, która przyszła tu, tylko żeby dodać swój tekst i czekać na opinie innych. Fajnie byłoby, gdybyś sam wpierw coś ocenił no i się przedstawił :)
Once bitten, twice shy.

Moje opowiadania:
Odcienie
Dream
Opowieści menelskie
Odpowiedz
#3
(02-11-2015, 11:41)lgrzywiński napisał(a):
Podróż w głąb serca, (ponieważ jest to tytuł, więc nie kończymy go kropką, a tym bardziej przecinkiem!)


(wcięcie – robimy je tutaj za pomocą kodu [p]) Moja droga Agnieszko, napisałem te opowiadanie (przecinek) by Tobie (Ci – bo jest na nieakcentowanej pozycji) coś wyznać. Od tej chwili będę nazywał Cię księżniczką z bajki, więc usiądź wygodnie na swoim tronie, a ja życzę Tobie (Ci – bo jest na nieakcentowanej pozycji) udanej lektury.
(wcięcie) Chciałbym napisać dla Ciebie wiersz, a najlepiej cały ich tomik, ale poetą nie jestem. (raczej przecinek i dalej małą literą) Więc urzyje (użyję – dwa błędy) prozy.

To będzie trudny bój, ale będę się starał, a międzyczasie (tymczasem) będziemy mogli pozbierać cegiełki i zbudować z nich zamek dla Ciebie. Te cegły będą wspomnieniami, wrażeniami i uczuciami, którymi Cię darzę, a jeśli coś pójdzie nie tak (przecinek) zawsze będziemy mogli go równie łatwo (przecinek) co go pobudowaliśmy, zburzyć.
(wcięcie – i tak do końca) Więc ruszam do walki o Twoje serce. Pierwszą przeszkodą (przecinek) która stoi na mojej drodze (przecinek) jest zły i okrutny smok, a może to smoczyca. Jeśli tak (przecinek) to nazwę ją zimną suką. Zamiast ogniem kara zimnym i mroźnym podmuchem lodu. Najchętniej pokonał bym (pokonałbym) ją w krótkim pojedynku, (zbędny przecinek) lub nawet jednym cięciem, ale moje ręce zostały złamane zbyt wiele razy w takich walkach, więc użyję słowa. Będę uciążliwy tak, jak jest to tylko możliwe, ale to będzie miła uciążliwość. Taka (przecinek) jaką może zafundować tylko kulturalny dżentelmen, którym staram się być. Będę zasypywał ją kwiatami i komplementami, aż wkońcu (w końcu) się znudzi i powie (otworzyć cudzysłów)ruszaj w drogę (przecinek) Kochanie, ale uważaj (przecinek) przed Tobą jeszcze wiele przygód, które mogą sprawić tobie wiele problemów. Na końcu tej drogi czeka cię wieża nie do zdobycia, do tej pory nikomu się to nie udało. Ty też możesz nie sprostać temu zadaniu(zamknąć cudzysłów – chyba tutaj, bo nie ma pojęcia, gdzie się kończą słowa smoczycy). Na szczycie tej wieży czeka ogromny i piękny skarb, więc z mądrością Smoka (małą literą) ruszam w dalszą drogę.
Więc wyruszam w tę drogę (powtórzona myśl),ale nim ruszę (przecinek) chciałbym (przecinek) byś poznała powód, dla którego wyruszam (powtórzenie) w tę przygodę. Tym powodem (powtórzenie) jest ten piękny i ogromny skarb (powtórzenie), który kryje się na mecie tej podróży, a tym skarbem jesteś Ty. Moja droga Księżniczko i Twoje serce, które zamierzam podbić. Tę drogę mogę porównać do podróży (powtórzenie) (przecinek) jaką odbyła drużyna pierścienia. Niestety ja nie mam drużyny i podróżuje sam, a może z obrazem Ciebie, takim małym mirażem, który podziwiam na każdym naszym spotkaniu. Będąc sam (przecinek) muszę wybrać rolę (przecinek) jaką będę odgrywał w tej przygodzie (powtórzenie). Nie jestem zagubionym Hobbitem, (zbędny przecinek) lub sprytnym Elfem, a na pewno nie jestem silnym wojownikiem. Ja jestem magiem takim jak Gandalf (przecinek) często mówie (mówię) i robie (robię) z pozoru głupie i bezmyślne rzeczy, ale za nimi kryje się mądrość i plan, który tylko ja znam. Więc jaki jest prawdziwy powód tej drogi?
Tym powodem jesteś Ty, chciałbym żebyś wiedziała, że jesteś powodem, dla którego chce (chcę) zmienić to (przecinek) kim byłem (przecinek) i zejść na ziemie (ziemię) (przecinek) przestać śnić te bajki. Powodem (powtórzenia), dla którego chce (chcę) zacząć od nowa (przecinek) od zera, w które wpędziła mnie ciężka depresja, a to Ty pokazałaś mi na krótką chwile (chwilę) blask tego skarbu, który kryję (kryje) się w tej wieży(spacja)i to on rozpędził mrok, którym się otuliłem. Przepraszam za te wszystkie głupie rzeczy, które powiedziałem na głos Tobie i sprawiły, że szczerze się ze mnie śmiałaś, ale nie przejmuj się tym (przecinek) mam duży dystans do siebie i lubię śmiać się z samego siebie razem z Tobą. Przepraszam za te bezmyślne słowa, które wprawiły Cię w takie zakłopotanie, że potrafiłaś jedynie uczcić je chwilą ciszy i przemyśleć (przecinek) z kim Ty się w ogóle spotykasz. Tego już nie cofnę (przecinek) to już się stało (przecinek) przeprosiny nie podziałają (przecinek) potrzebna jest Twoja akceptacja tego (przecinek) kim jestem. Więc już znasz prawdziwy powód mojej podróży. Teraz pojawia się pytanie (przecinek) jak wygląda ta droga?
Zaczęła się od tego, że spotkałem Cię na krótką chwile (chwilę). To (przecinek) ile się już znamy (przecinek) jest tylko taką krótką chwilą, bo czym jest sześć miesięcy (przecinek) patrząc z perspektywy dwudziestu sześciu lat mojego życia.

Teraz (przecinek) gdy to już wiesz (przecinek) mogę ruszyć w drogę, więc teraz (powtórzenie) podążam już wyboistą ścieżką do mojego celu, mojego skarbu. Wspinam się na szczyty stromymi szlakami. Napotykam wiele wysokich murów (przecinek) nad którymi przelatuje (przelatuję) przy użyciu skromnego uroku. Inne burze (burzę) trudnymi zaklęciami. Ale przez cały czas zastanawiam się. Czy wieże (wierzę – dwa błędy) w to, że naprawdę istniejesz i ukrywasz się na szczycie tej wieży? Czy to właśnie Ty jesteś skarbem, którym będę cieszył się przez całe moje życie? Naprawdę nie wiem (przecinek) czy w to wieże (wierzę – bo 'wiara')...


CDN.


P.S. Dodatek (PS) (bez żadnych kropek i bez słowa 'dodatek', bo PS już oznacza 'dodatek', 'dopisek') 


Kim jest dla mnie Bóg, jeśli on istnieje, to ja nim jestem, noszę go w sobie, on stworzył mnie na swoje podobieństwo, to on rodzi te myśli, które tłoczą się w mojej głowie, to on śni sny, które, rzadko pamiętam, to on stworzył moje oczy, by mogły podziwiać piękno jego kreacji. (początek zdania wskazuje, że będzie to zdanie pytające – to gdzie jest znak zapytania?) 

Czy jakbym znał jego imię (przecinek) to powiedział bym (powiedziałbym) cześć i przywitał bym (przywitałbym) się z nim (przecinek) podając rękę? O co bym go zapytał (przecinek) jeśli bym miał jedno tylko pytanie?

Jeśli
oznaczało by (oznaczałoby) to, że muszę w niego uwierzyć. Czy w niego wieże? Tak. To jak pytanie czy wierze (wierzę) w siebie. Widzę go codziennie (przecinek) patrząc w lustro, uśmiecha się do mnie (przecinek) mówiąc (otworzyć cudzysłów)nie jesteś sam(zamknąć cudzysłów).

Nie grzeszę nie ze strachu, lecz dlatego, że nie
chce (chcę) tego robić. Czy wierze (wierzę) w Boga (pytajnik i dalej dużą literą) chyba tak. Czy pójdę do nieba jeśli istnieje, (pytajnik i dalej dużą literą) chyba też. Czy w tym (przecinek) co napisałem (przecinek) kryję się brak pokory? Jeśli tak (przecinek) to przepraszam i to go proszę o wybaczenie…
To się w pale nie mieści!
W pewnym miejscu było tyle powtórzeń, że brakowało mi kolorów, aby to zaznaczyć!
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Romans Zakazana choroba serca skinny_love 4 3,933 17-01-2013, 01:35
Ostatni post: Amethis

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości