Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Głosy przeszłości
#1
Dawno mnie tu nie było, huh.
Nie wiem kiedy dokładnie napisałam ten wiersz, ale jak już go znalazłam to postanowiłam, że wstawię! Próbowałam, ale po prostu nie potrafię sprawić, żeby to coś było bardziej spójne i jednolite. Mam wrażenie, że momentami całość brzmi jak różne fragmenty posklejane w jedno ;_;
Może to tylko moje odczucie, no ale cóż – daję wam to z nadzieją, że wytkniecie mi te błędy, cobym na przyszłość wiedziała jak nie pisać wierszy białych. I może trochę łudzę się, że nie będzie to uznane za aż tak słabe jak się obawiam, ale niestety nie potrafię obiektywnie oceniać własnych dzieł :V





budzą mnie głosy
jak każdej nocy
po sennych torturach
 
nie otwieram oczu
wiedząc co nastąpi
zwalniam tylko oddech
i kulę się pod kołdrą

czekam a wkrótce szept
przeradza się we wrzask
osób dotkniętych pokłosiem
moich chybionych decyzji
zgubnych dla przyszłości

codzienne widmo ich twarzy
wkrada się do wnętrza mego
człowieczeństwa
umysłu i rozumu
psychiki i serca
okutego bólem po próbie dezercji

nie mogąc znieść hałasu nocy
próbuję zaszyć wargi snem
nieudolnie
dlatego szarpana rozpaczą
zatykam krwawiące uszy
by wkrótce akompaniować
wrzaskom sumienia i skruchy
w tej agonicznej arii

mea culpa, mea maxima culpa
krzyczę przez łzy
wspominając własne błędy
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
Dzień dobry :).
Pierwsza strofka super. Ja bym wprowadził interpunkcję i zapisał tak:

Budzą mnie głosy.
Jak każdej nocy
po sennych torturach

Ale to tylko kwestia gustu :).

Fragment:

"czekam a wkrótce szept
przeradza się we wrzask
osób dotkniętych pokłosiem
moich chybionych decyzji
zgubnych dla przyszłości"

jest zbyt prozaiczny. Trzeba to zminimalizować. Proponuję:

Słyszę wrzask
osób dotkniętych
zgubnymi,
chybionymi decyzjami.


"człowieczeństwa
umysłu i rozumu
psychiki i serca"

Myślę, że samo "człowieczeństwa" by wystarczyło. Nie ma potrzeby przedłużać.

Strofę:

"nie mogąc znieść hałasu nocy
próbuję zaszyć wargi snem
nieudolnie
dlatego szarpana rozpaczą
zatykam krwawiące uszy
by wkrótce akompaniować
wrzaskom sumienia i skruchy
w tej agonicznej arii"

Proponuję również skrócić, bo wiersz biały to sztuka mówienia jak najwięcej jak najmniejszą ilością słów. Zapisałbym to tak:

Nieudolnie
zaszywam wargi snem.
Zatykam uszy rozdzierane ciszą,
by akompaniować wrzaskom sumienia.


Mam nadzieję, że troszkę pomogłem.

Pozdrawiam :).
Odpowiedz
#3
Jak dla mnie to jest fragment zwykłej prozy podzielonej bezsensownie na strofy. Oto dowód:

(17-10-2015, 00:03)Axis napisał(a): Budzą mnie głosy – jak każdej nocy po sennych torturach. Nie otwieram oczu, wiedząc, co nastąpi. Zwalniam tylko oddech i kulę się pod kołdrą. Czekam, a wkrótce szept przeradza się we wrzask osób dotkniętych pokłosiem moich chybionych decyzji, zgubnych dla przyszłości. Codzienne widmo ich twarzy wkrada się do wnętrza mego człowieczeństwa, umysłu i rozumu, psychiki i serca okutego bólem po próbie dezercji. Nie mogąc znieść hałasu nocy, próbuję zaszyć wargi snem nieudolnie, dlatego szarpana rozpaczą zatykam krwawiące uszy, by wkrótce akompaniować wrzaskom sumienia i skruchy w tej agonicznej arii. Mea culpa, mea maxima culpa – krzyczę przez łzy, wspominając własne błędy.

Mało tego... Mój zapis jest czytelniejszy i łatwiejszy w odbiorze. Owszem, jest tu sporo kwiecistych metafor, ale to wszystko.
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości