Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wątek zamknięty 
Tryby wyświetlania wątku
Perspektywy – co za dużo, to niezdrowo?
#1
Uszanowanie, moi mili.
Sprawa polega na tym, że wpadłam na pomysł książki science-fiction z elementami kryminału. Niestety bądź stety, byłaby ona opisywana z perspektyw sześciu różnych osób (roboczy tytuł to "Kryptonim: S.H.A.D.O.W.", tak tylko mówię).
Żeby nie spoilerować za bardzo, coś się stało, i opisywana jest ta sama historia z perspektywy osoby, która to zmalowała, jej/jego przyjaciela, wroga, jakichś osób postronnych, których rola też będzie dość ważna, toteż nie zdradzę, i dyrektora miejsca, w którym dzieje się cała akcja.
Po zdradzeniu zamysłu mojej koleżance, stwierdziła ona, że sześć osób to za dużo, nawet jeśli będą to tak jakby odrębne części.
I tu pytam Was – sześć osób to za dużo, czy będzie w sam raz?
Reklama AdSense
#2
Moim zdaniem sześć osób to faktycznie trochę za dużo. Mi się wydaje, że najlepiej by były 3 osoby (MAX) i tyle. Główna/y wtajemniczona/y, wróg, osoby postronnej. Jednakże, czytałem pewną książkę, której fabuła była podzielona chyba na 7 osób (tytuły nie pamiętam xd. Skleroza – lvl Wilk) i czytało się nawet nieźle. Powiem tak, jeżeli masz dobry pomysł i wiesz jak to przelać na papier to czemu by nie spróbować? Jednakże, bądź gotowa na to, że to może nie wypalić (w sumie jak z każdym pomysłem na opko) :P
–"We are leaves in the wind. Where will we fall? Nobody knows."
-Nadejdzie czas, kiedy zniknę stąd. Słońce zgaśnie, nadejdzie mrok. Stojąc na granicy, zrobię krok. Rozliczony zostanie, każdy mój błąd. Odejdę w wieczny byt. Czy zdążę dojść na szczyt?
#3
Wątpię, czy naprawdę konieczne jest wprowadzenie sześciu perspektyw i czy faktycznie wniosą coś do opowiadania, bo obawiam się, że wyjdzie tak, iż jedna perspektywa będzie powieleniem drugiej. Popieram Wilka, trzy – cztery osoby to takie maksimum, ponieważ w pewnym momencie sama się zgubisz w tym, co piszesz, a czytelnik nie będzie miał szansy na zrozumiecie, co się dzieje. Podobny misz-masz znajdziesz u Martina – jednych zachwyca, inni tego nie cierpią. Należę do drugiej grupy, ponieważ przy czytaniu nie mogłam wczuć się we fragment, w którym występuje dany bohater, a co za tym idzie, zaprzyjaźnić się z nim czy utożsamić.
Konwencja jest po to, by ją łamać.
A jak się komuś nie podoba, niech spada na drzewo i wróci, gdy zrozumie swoje zachowanie.
~Nidrax
#4
Czytałam "Koronę śniegu i krwi" i "Niewidzialną koronę" Cherezińskiej – obie książki, a zwłaszcza druga, mnie nie zachwyciły, z tej ostatniej miałam, prawdę mówiąc, ostrą bekę, ale pomijając treść, w obu autorka moim zdaniem  dobrze poradziła sobie z ogarnianiem opisywania fabuły z perspektywy kilku bohaterów (a było ich znacznie więcej niż sześcioro, jeśli dobrze pamiętam). Nie miałam żadnych problemów z ogarnięciem, co się dzieje – a to książki oparte na historii, więc do spamiętania było dosyć sporo. Dobre w tych tomiszczach było to, że każdy fragment zaczynał się od imienia bohatera, tak żeby było wiadomo, o kim będzie – to bardzo mi pomagało w odnalezieniu się w akcji i opisach.

Uważam więc, że zaprowadzenie porządku w sześciu perspektywach, tak żeby nie było problemów ze zrozumieniem fabuły jest wykonalne, jeśli się to odpowiednio zaplanuje i z sensem wprowadzi w tekście. Wszystkie musiałyby się zazębiać, ale tak, żeby nie opisywać tego samego wydarzenia kilka razy – jedna akcja powinna być opisana tylko raz oczami jednego z bohaterów, później trzeba by tylko ukazać, jak wpłynęła ona na inne postacie, w każdym razie ja tak uważam.

Popieram też Wilka – również uważam, że powinnaś liczyć się z tym, że będzie wymagało to więcej uwagi niż "standardowe" prowadzenie fabuły i może nie dać oczekiwanego efektu (a w każdym razie nie od razu). :)
Roboty nie wyrywają ludziom rąk, gdy tamci robią błędy w opowiadaniach, a Vetbacca – tak ~ Nidrax
#5
Widziałem pewien film – 8 części prawdy. Jedno wydarzenie widziane z perspektywy ośmiu osób – http://www.filmweb.pl/reviews/Sensacyjna...danka-5388#
Zatem da się zrobić coś takiego, ale:
– wymaga to doświadczenia
– potrzeba to starannie zaplanować
– pisać całościowo, a nie na bieżąco
– trzeba się liczyć z poświęceniem masy czasu na finalne dopracowanie powieści.
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
#6
No cóż, przez Was trochę długo myślałam., no i w nocy wpadłam na ciekawszy pomysł. Mianowicie, miejsce akcji to samo, tytuł ten sam, ale trochę inna akcja (bez elementów kryminalnych) i mniej bohaterów, bo tylko trzy osoby. warto próbować czy jednak trzymać się pierwotnej wersji z sześcioma osobami?
Reklama AdSense
#7
Ty jesteś autorką i sama powinnaś znać swoje możliwości. Dostałaś bardzo konkretne odpowiedzi, które streściły Ci problemy i teraz sama musisz stwierdzić, czy sobie z nimi poradzisz w jednym bądź drugim wypadku. Nikt tego za Ciebie nie zrobi i nikt nie przepowie przyszłości, czy to wypali.
Czasami, gdy pojawiają się nowi, próbują na jeden raz wrzucić wszystko, co mają. Zupełnie, jakby portal miał lada dzień zniknąć z Internetów, a administracja pojechać do Afryki, sprzedawać olejek do opalania rdzennym murzynom.
~Yami
#8
Nidrax, wiem. mam poczucie, że obie wersje wypalą, ale czuję też, że te trzy osoby będą łatwiejsze do ogarnięcia dla czytelnika, wieć pytam o poradę Was, osoby, które – jak by nie patrzeć – będą to czytać.
#9
(01-10-2015, 09:49)emoo137 napisał(a): Nidrax, wiem. mam poczucie, że obie wersje wypalą, ale czuję też, że te trzy osoby będą łatwiejsze do ogarnięcia dla czytelnika, wieć pytam o poradę Was, osoby, które – jak by nie patrzeć – będą to czytać.

Jak już pisałem: 3 osoby w zupełności starczą. Łatwiej do zaplanowania i ogólnie do ogarnięcia. No i masz mniejszą szansę, że zdublujesz czyjąś perspektywę. Tak jak wcześniej Vet i Bell napisały. Po co pisać to samo tylko z drugiej strony?
–"We are leaves in the wind. Where will we fall? Nobody knows."
-Nadejdzie czas, kiedy zniknę stąd. Słońce zgaśnie, nadejdzie mrok. Stojąc na granicy, zrobię krok. Rozliczony zostanie, każdy mój błąd. Odejdę w wieczny byt. Czy zdążę dojść na szczyt?
#10
Okay, dziękuję, wiem już wszystko, czego mi było potrzeba. Temat chyba do zamknięcia, czy coś, nie wiem, jak to tu działa XD
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
Wątek zamknięty 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości