Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Jestem księciem?!
#1
I Dzień dobry

Kolejny poranek w przytółku. Usiadłem na moim materacu i ogarnąłem wzrokiem namiastkę pokoju. Tak naprawdę to była mała przestrzeń oddzielona od dużej wspólnej sypialni. Samodzielnie zrobiłem sobie pokoik. Wykorzystałem do tego deski które pozbijałem tworząc prostopadłościan. Tutaj w środku miałem materac, poduszkę, kołderkę, półeczki na: ubrania, parę książek, figurki które zostały wyrzucone, cztery maskotki, przybory toaletowe, lusterko. Do sufitu przysróbowałem lampkę. Żeby mój pokoik wyglądał ładnie pomalowałem go z wierzchu i w środku na fioletowo-bialo.
No to teraz wiesz jak mieszkam.
Jestem Nir. Mam prawie szesnaście lat i jestem bezdomnym sierotą. Jestem elfem z najniższej kasty czyli Guri. Chociaż mój wygląd plasuje mnie do bycia z tej najwyższej Averi a nawet Ohri czyli z królewskiego rodu. Przedstawiciele różnych kast różnią się wyglądem. Guri są zwyczajni, pospolici, z wadami w wyglądzie. Natomiast Averi i Ohri są najpiękniejsi. Idealni pod każdym względem.
Oczywiście różni ich jeszcze magia. Guri mają jej jedynie tyle że zapewnia im długowieczność choć nie są nieśmiertelni. Averi i Ohri mają tak wiele magii że absolutnie wszystko robią za jej pomocą. I oczywiście są nieśmiertelni i nigdy nie chorują i się nie starzeją.
A ja? Już mówię. Według starego niszczejacego lustra mam metr sześćdziesiąt wzrostu ale jeszcze urosnę. Cerę mam mleczną, gładką, bez żadnej skazy, delikatną i wrażliwą. Jestem dobrze zbudowany chociaż przydało by się mnie trochę podkarmić, bo jestem wychudzony na tyle żeby było mi widać żebra. Duże złote oczy mają kształt migdałów i są okolone długimi, gęstym rzęsami równie bielutkimi jak brwi wygięte w łagodne luki i długie aż do ziemi proste włosy. Usta mają naruralny kształt jakbym się leciutko uśmiechał. Do tego jeszcze drobny kształty nos i szlachetne rysy idealnie symetrycznej twarzy i o to cały ja z delikatnymi błyszczącymi skrzydełkami barwy srebra na plecach. Mogę na nich spokojnie latać ale żadko to robię. Głównie przez to właśnie nie mam wyglądu Guri. Gdybym tak sobie latał to ktoś mógłby mnie srtącić rzucając kamieniem. Guri nienawidzą szlachty. I mam potężną magię. Mój potencjał magiczny jest na poziomie Ohri. Ale nie potrafię czarować i przez to podczas każdej pełni, kiedy moja co osiąga apogeum niezwykle się męczę, wręcz cierpię. To przez to że nie czaruję i nie używam mocy w czasie pełni opuszcza moje ciało sprawiając mi ból.
– Nir jeśli się nie pospieszysz znów przegapisz śniadanie.– w moją sypialenkę zastała Mavis. Otworzyłem drzwiczki i wciąż w długiej piżamie podreptałem za Elficą.
W kuchni jak zwykle zrobiłem sobie kanapkę i wróciłem do siebie. Zjadłem liche śniadanko i ubrałem się. Nie mam zbyt wielu ubrań. Są podzielone na odpowiednie do pory roku więc robię pranie dwa razy w tygodniu. Jest lato wiec miałem na sobie spodenki do polowy uda, sandały i koszulkę z krótkim rękawem. Oczywiście wszystkie rzeczy mam albo z kontenerów do których bogaci mogą wrzucać nieużywane rzeczy które biedni mogą wziąść albo udało mi się uzbierać pieniądze. Albo pracowałem na czarno albo żebrałem.
Ale teraz mam stałą pracę, ale i tak dostaję za nią grosze. No ale co zrobić? Lepsze to niż nic. Przynajmniej jest to w miarę przyjemne i bezbolesne. Ponownie opuściłem mój pokoik i poszedłem do łazienki żeby się uczesania i umyć zęby. Jak już się opożądziłem wyszedłem z przytułku i skierowałem do bogatszej części miasta. Muszę iść do pracy. Możesz mi towarzyszyć jeśli chcesz.
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
Przed dialogami i na początku każdej nowej myśli wstawiaj akapity. Na forum służy do tego [p.] bez kropki.
Może kwestia gustu ale ciekawe to to nie było. O ile nie stanie się jakiś cud, to wiem już jak potoczy się fabuła. Sporo powtórzeń pokój, pokoik itp. Narracja z deka przypomina mi serialową, gdzie bohater sitcomu prowadzi nas przez swoje życie. I twój bohater jest trochę zbyt cukierkowy, biedna sierota z włosami do podłogi, jakoś mi się to nie widzi.
Błędy logiczne typu Guri nienawidzą szlachty i są słabsi więc rzucają w nich kamieniami podczas lotu, normalnie brawo dla kasty kamikaze.
Zdaje mi się, że ze dwa razy musisz jeszcze ten tekst przeczytać i poprawić, ale nie ma się co dołować ja zaliczyłem nawet większa wpadkę na starcie.
[Obrazek: 12.jpg]
Odpowiedz
#3
Cytat:Kolejny poranek w przytółku.

ugh...

Cytat:przysróbowałem

Auć...

Cytat: wziąść

wziąć

Cytat:w moją sypialenkę zastała Mavis

Co zrobiła?

Zwróć uwagę na ortografię i literówki.
Sama postać to zupełnie nie moje klimaty więc trudno mi oceniać, za to trochę za dużo wyjaśniania uhri/guri/averi na samym początku, wypadałoby to bardziej rozrzucić w miarę jak się będą pojawiać. No i opis bohatera taki długi, ale już gdy się pojawia druga postać, to nic o niej nie wiadomo.
[niedozwolony link]
Odpowiedz
#4
(27-05-2015, 10:28)Alex napisał(a): I Dzień dobry

Kolejny poranek w przytółku(przytułku).

Wykorzystałem do tego deski (przecinek) które pozbijałem(przecinek) tworząc prostopadłościan. Tutaj w środku miałem materac, poduszkę, kołderkę, półeczki (Jeśli bohater nie jest małym dzieciaczkiem albo krasnoludkiem to nie widzę sensu w używaniu tych zdrobnień) na: ubrania, parę książek, figurki (przecinek)które zostały wyrzucone, cztery maskotki, przybory toaletowe, lusterko. (Bardzo nie lubię takiej formy wymieniania w opowiadaniach, pozbyłabym się tego dwukropka)

Do sufitu przysróbowałem(przyśrubowałem) lampkę. Żeby mój pokoik wyglądał ładnie(przecinek) pomalowałem go z wierzchu i w środku na fioletowo-bialo(biało). (Jak można pomalować pomieszczenie z wierzchu? Z której strony pokój ma wierzch?)

No to teraz wiesz (przecinek)jak mieszkam.

Jestem Nir. Mam prawie szesnaście lat i jestem bezdomnym sierotą. (To miejsce, w którym zaczęłam się bać)

Jestem elfem z najniższej kasty(przecinek) czyli Guri. Chociaż mój wygląd plasuje(Zmieniłabym to, nie pasuje mi w takim kontekście. Nie lepiej "Chociaż mój wygląd bardziej pasuje do..."?) mnie do bycia z tej najwyższej Averi (przecinek)a nawet Ohri (przecinek)czyli z królewskiego rodu. (...) Natomiast Averi i Ohri są najpiękniejsi. Idealni pod każdym względem. (Tutaj się boję jeszcze bardziej)

Guri mają jej jedynie tyle(przecinek) że zapewnia im długowieczność(przecinek) choć nie są nieśmiertelni. Averi i Ohri mają tak wiele magii(przecinek)że absolutnie wszystko robią za jej pomocą.

A ja? Już mówię. Według starego niszczejacego(niszczejącego) lustra mam metr sześćdziesiąt wzrostu(przecinek) ale jeszcze urosnę. (Uf, jakby miał metr pięćdziesiąt to przestałabym czytać. Wybacz uszczypliwość, ale czy wzrost naprawdę jest konieczną informacją? Rozumiem, gdyby wynikały z tego jakieś kompleksy bohatera, ale jeśli nic takiego nie występuje, to na co mi ta informacja?)

Jestem dobrze zbudowany(przecinek) chociaż przydało by się mnie trochę podkarmić, bo jestem wychudzony na tyle żeby było mi widać żebra. (Może to moje osobiste wrażenie, ale trudno mi sobie wyobrazić tak kościstego młodzieńca, jednocześnie dobrze zbudowanego. To średnio idzie w parze)

Usta mają naruralny(naturalny) kształt(przecinek) jakbym się leciutko uśmiechał. Do tego jeszcze drobny kształty nos i szlachetne rysy idealnie symetrycznej twarzy i o to(oto) cały ja z delikatnymi błyszczącymi skrzydełkami barwy srebra na plecach. (Tu się już naprawdę boję)

Mogę na nich spokojnie latać (przecinek)ale żadko(rzadko) to robię. Głównie przez to właśnie nie mam wyglądu Guri. (Wygląd i używanie skrzydeł nie mają nic wspólnego. Obecność skrzydeł owszem, ale w tych dwóch zdaniach nie ma o niej mowy)

Gdybym tak sobie latał(przecinek) to ktoś mógłby mnie srtącić(strącić)(przecinek) rzucając kamieniem. Guri nienawidzą szlachty. (Domyślam się, że to Guri by go strącili? Niestety tylko się domyślam, bo z tych zdań to średnio wynika)

Ale nie potrafię czarować i przez to podczas każdej pełni, kiedy moja co (Co to jest to "co"?) osiąga apogeum(przecinek) niezwykle się męczę, wręcz cierpię. To przez to(przecinek) że nie czaruję i nie używam mocy w czasie pełni opuszcza moje ciało (przecinek)sprawiając mi ból.

– Nir (przecinek)jeśli się nie pospieszysz (przecinek)znów przegapisz śniadanie.(spacja)– w(W) moją sypialenkę zastała Mavis. (W mojej sypialence zastałem/ Do mojej sypialenki weszła. To, jak to zdanie jest zbudowane, sugeruje, że Mavis weszła dokądś i spotkała tam sypialnię bohatera)

Zjadłem liche śniadanko(Po co znowu zdrobnienie? Nie wystarczy "liche", by ukazać, że była to mała ilość?) i ubrałem się.

Są podzielone na odpowiednie do pory roku(przecinek) więc robię pranie dwa razy w tygodniu. Jest lato (przecinek)wiec(więc) miałem(mam) na sobie spodenki do polowy uda, sandały i koszulkę z krótkim rękawem. Oczywiście wszystkie rzeczy mam albo z kontenerów (przecinek)do których bogaci mogą wrzucać nieużywane rzeczy (przecinek)które biedni mogą wziąść(WZIĄĆ) (przecinek)albo udało mi się uzbierać pieniądze. Albo pracowałem na czarno (przecinek)albo żebrałem.

Ale teraz mam stałą pracę, ale i tak dostaję za nią grosze. No ale co zrobić? Lepsze to niż nic. Przynajmniej jest to w miarę przyjemne i bezbolesne. Ponownie opuściłem mój pokoik i poszedłem do łazienki(przecinek) żeby się uczesania i umyć zęby. Jak(Kiedy) już się opożądziłem(oporządziłem) (przecinek)wyszedłem z przytułku i skierowałem do bogatszej części miasta. Muszę iść do pracy. Możesz mi towarzyszyć(przecinek) jeśli chcesz.

Z góry przepraszam za uszczypliwość moich poprawek, uznałam, że taki sposób dość dobrze ukaże moje wrażenia podczas czytania, mam nadzieję, że nie odbierzesz ich jako próby poniżenia czy czegoś w tym rodzaju.

Moje niezadowolenie jest spowodowane tym, że ten fragment po prostu nie jest dobry. Masz problemy nie tylko z interpunkcją, ale też ortografią – te błędy wyszczególniłam już w poprawkach. Oprócz tego sama narracja nieźle mnie wymęczyła, nim dotarłam do końca.

Przede wszystkim dodaj akapity tak jak powiedział mój przedmówca – tag [p.] bez kropki na początku linijki załatwi sprawę.
Ponadto zachęcam na przyszłość do włączenia w edytorze tekstu (np. Word) funkcji sprawdzania ortografii – to pozwoli ci uniknąć tego rodzaju wpadek.

A teraz kwestia trudniejsza do poprawienia, a mianowicie narracja.
Ogólnie niezbyt przepadam za narracją pierwszoosobową, w tym tekście tym bardziej zmęczyło mnie, że jest ona prowadzona jak rodem z pierwszej strony pamiętnika gimnazjalisty – fragment jest po prostu opisem głównego bohatera, nie ma w nim praktycznie nic innego, a niektóre podawane informacje średnio przydadzą się potencjalnemu czytelnikowi. Naprawdę ciężko się to czyta.
Sam główny bohater również niestety jest jak dla mnie mankamentem tego fragmentu: jest po prostu zbyt idealny, a przez to totalnie nierealistyczny. Fakt, że jest sierotą, wcale nie wydaje się stanowić dla niego jakiegokolwiek problemu, właściwie to informacja o tym, że nie ma rodziny, jest podana ot, tak sobie, a zaraz potem przyćmiewa ją opiewanie jego cudnego, bajecznego wyglądu i całej osoby – tak jakby wygląd miał być dla czytającego ważniejszy niż to, co bohater ma w głowie.
Sam tytuł oraz "idealność" bohatera już podpowiadają mi, co się będzie działo dalej – zakładam, że do tej idealności bohatera dołączy pochodzenie z jakiegoś rodu królewskiego. Jeśli tak, to to nie będzie zbyt dobre połączenie.
Roboty nie wyrywają ludziom rąk, gdy tamci robią błędy w opowiadaniach, a Vetbacca – tak ~ Nidrax
Odpowiedz
#5
Twój tekst jest pierwszym, który przeczytałam na tym forum... i nie wiem, czy dobrze trafiłam (szczera i niedelikatna ja, przepraszam). Pierwsze zdanie od razu chciało mnie odstraszyć "przytółkiem", jednak nie dałam się i czytałam dalej! Niestety później nie było lepiej, błędy wymienione masz wyżej więc nie ma sensu się nad nimi rozpisywać. Chyba najbardziej denerwujące w tekście były zdrobnienia; wywracałam oczami, kiedy kolejne wkradało się do opowiadania. Wiesz, pisać każdy może, ale dobre to to nie jest. Następnym razem (bo mam nadzieję, że się nie poddasz i albo popracujesz nad tekstem, albo napiszesz coś całkiem nowego i świeżego) autokorekta w Wordzie, zwracanie uwagi na interpunkcję, pomysł na wszystko i jedziesz. Powodzenia, trzymam kciuki :x
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Miniatura Oto jestem mroz 2 2,269 27-09-2012, 14:37
Ostatni post: shiranai

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości