Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Podsumowanie: W poszukiwaniu zaginionej fabuły
#1
Na aktualne WT napłynął aż 1 (słownie: jeden) tekst, więc nie ma sensu bawić się w utajnianie autora na tydzień. Poniżej znajduje się zwycięska praca autorstwa Arabelli. Dziękujemy za zainteresowanie i gratulujemy wygranej, chociaż współczujemy braku współzawodnictwa.


Spoiler:
Czasami, gdy pojawiają się nowi, próbują na jeden raz wrzucić wszystko, co mają. Zupełnie, jakby portal miał lada dzień zniknąć z Internetów, a administracja pojechać do Afryki, sprzedawać olejek do opalania rdzennym murzynom.
~Yami
Reklama AdSense
#2
Cóż, brak mi słów. Temat był, owszem, dość wymagający, bo żeby napisać coś, co nie za bardzo trąci banałem i nie zostało przegadane dwa tysiące razy musiałam ruszyć głową i pomyśleć, ale bez przesady, ludzie. WT ma pomagać rozwijać kreatywność, nawet, jeśli sposobem na jej rozwijanie jest gapienie się pół godziny w okno i zastanawianie, co by tu napisać, żeby było znośne i w miarę ciekawe. Swój tekst napisałam w pół godziny, wliczając w to wstępne sprawdzenie i jakoś nie wierzę, że wszyscy nagle nie mieli czasu. Skoro ktoś ma czas na aktywne publikowanie opowiadań, to powinien mieć go również na napisanie kawałka tekstu. Tyle ode mnie.

EDIT: Za nagrodę podziękuję, ponieważ dostałabym ją wyłącznie za to, że w ogóle coś napisałam, a za to z reguły nie przyznaje się nagród.
Konwencja jest po to, by ją łamać.
A jak się komuś nie podoba, niech spada na drzewo i wróci, gdy zrozumie swoje zachowanie.
~Nidrax
#3
(24-05-2015, 11:47)Arabella napisał(a): EDIT: Za nagrodę podziękuję, ponieważ dostałabym ją wyłącznie za to, że w ogóle coś napisałam, a za to z reguły nie przyznaje się nagród.

Jak na razie poza tytułem zwycięzcy żadnych nagród nie ma :p
Czasami, gdy pojawiają się nowi, próbują na jeden raz wrzucić wszystko, co mają. Zupełnie, jakby portal miał lada dzień zniknąć z Internetów, a administracja pojechać do Afryki, sprzedawać olejek do opalania rdzennym murzynom.
~Yami
#4
(24-05-2015, 00:06)Nidrax napisał(a): – Fabuła będzie moja, słyszysz?! Moja! – wrzasnęła niespodziewanie. Na wściekły okrzyk Tomiły zareagowały jedynie gołębie, które poderwały się do lotu, pozostawiając rozjuszoną, wpatrzoną nienawistnym wzrokiem w bogu ducha winną bramę kobietę w dole.[/spoiler]

Jesteś zwycięzcą tego WT i nie dlatego, że to jedyny tekst. W życiu nie przyszłoby mi do głowy tak potraktować temat. Raczej doszukiwałabym się jęczącego poety, rozpaczającego nad swym parszywym losem, nad utraconą miłością, nad brakiem chęci do życia. Sprawiłaś niespodziankę, pisząc o wenie jak o zbiegu. Fajne, lekkie, z dobrym tempem. Postać poszukiwaczki też niezła, wyrazista, zadziorna, z charakterem (i to starosłowiańskie imię, jak mi się zdaje). Jedyny minusik, to przekleństwo 'kurwa'. W czasach, o których piszesz, raczej nie było przekleństwem, a nazwą profesji. Tak czy inaczej – podobało mi się :D.
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.(...)
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.
Michaił Bułhakow – Mistrz i Małgorzata
#5
Gratuluję wygranej, Bell : )
Motywy, które sam wymyśliłem, blakną w większości przypadków przy twojej pracy, więc nie będę się wykręcał słówkami "wygrałbym, gdybym napisał!". Może dziachnę się i napiszę coś w najbliższych dniach i dokleję gdzieś do posta, a co, żeby jedna praca głupio nie wisiała. Chyba że ktoś będzie miał przeciw : P
Fajne, lekkie, bardzo ładnie się czyta. Jest to, co najważniejsze, by utrzymać mnie przy lekturze – wartka akcja. Nie ma ani chwili nudy, ani przerwy, tempo gna do przodu. Świetna robota. Diametralna różnica (a i przy tym naprawdę świeża) w porównaniu do opowiadania, które aktywnie rozwijasz na forum. Nigdy bym nie pomyślał, że to twoja sprawka :>

Dodając coś od siebie teraz.
Napisałaś, że napisanie tekstu na WT zajęło ci 30 minut (sic!). Zaskakuje mnie to, że ludzie przy WT wykręcają się brakiem czasu. Tutaj mieliśmy dwa tygodnie przerwy i trzy albo cztery tygodnie od ogłoszenia tematu (sic!). Przy ostatnim temacie spisanie mojego pomysłu zajęła ledwie godzina, robiąc przy tym kilka rzeczy na raz (pisałem to na praktykach, jednocześnie robiąc projekt na zaliczenie praktyk).
Wykręcanie się brakiem doświadczenia, niechęcią wobec ośmieszenia czy jeszcze czymś innym wydaje mi się wręcz śmieszne. Jak dla mnie, ludzie po prostu nie mają motywacji, by podjąć jakiekolwiek wyzwanie, bo tym właśnie miało być WT – rozwojem przez wyzwanie.
To tyle ode mnie.

Jeszcze raz gratuluję napisania ładnej pracy, Bell : )
"A więc jedyne, czym się potrafisz pochwalić, to tym, ile przeleciałeś dziewczyn? Super, to stawia cię niewiele wyżej niż małpy. Przewagę daje ci to, że potrafisz obsłużyć telewizor i spuścić wodę w kiblu."
#6
Naw, mam słabość do oryginalnych, szczególnie słowiańskich, imion. :)
Co do przekleństwa – sama się nad nim zastanawiałam, ale uznałam, że je zostawię, bo odgrywa swoją rolę, a na nic innego nie miałam pomysłu.
Cieszę się, że Ci się podobało. :3

Ep, dziękuję, ale bez przesady, bo mi jeszcze woda sodowa do głowy uderzy. :D A tak serio. Lubię, kiedy akcja gna na łeb na szyję i sporo czasu zajęło mi wypracowanie składni dłuższych zdań, bo zabierając się do długich opowiadań, złapałam się na tym, że odruchowo piszę dużo krótkich, przerywanych zdań, które nadają nieomal szaleńcze tempo opowieści. "W pogoni za nieśmiertelnym" jest akurat eksperymentem, takim małym sprawdzianem dla samej siebie, gdzie testuję własne możliwości i nowe pomysły, kreując takiego oto potworka. Cieszę się, że udało mi się zaskoczyć Cię i przykuć Twoją uwagę. :)
Napisz, napisz, przynajmniej będę mogła mówić, że wcale bym nie wygrała, gdyby ktoś napisał. XD
Jeszcze raz dziękuję. :)

Miło mi, że przeczytaliście mojego potworka z mikrofalówki i bardzo się cieszę, że się podobał. :D
Konwencja jest po to, by ją łamać.
A jak się komuś nie podoba, niech spada na drzewo i wróci, gdy zrozumie swoje zachowanie.
~Nidrax
Reklama AdSense
#7
Szkoda, że u niektórych krzyk o WT jest wprost proporcjonalny do lenistwa.

Moim zdaniem nagroda się należy. Tym bardziej, że wyraźnie mamy tylko jedną słowną autorkę na portalu.
Lubię Tytanica. Moim ulubionym bohaterem była góra lodowa.
#8
A ja pozwolę sobie na opinię trochę odmienną od tych, które otrzymałaś. :P
Również lubię wartką akcję (choć w żadnym razie nie jest to głównie kryterium, dla którego tekst mnie przy sobie trzyma, bo według mnie do każdego pasuje inny sposób prowadzenia fabuły), ale lubię też wiedzieć, o co w tekście chodzi. I chociaż całość czytało mi się naprawdę miło, bo bardzo dobrze oddałaś dynamizm (aż czuć pęd powietrza we włosach, że tak to określę), to zakończenie wydało mi się "ucięte". Prawdę mówiąc, to nie jest moim zdaniem "zakończeniowe", tylko otwierające jakąś historię. A ja bardzo nie lubię czytać całości tekstu bez nadziei na kontynuację, gdy czuję, że po ostatnich słowach nadal wiem tyle, co na jego początku. Serio nie chce mi się wymyślać, czy fabuła, którą chce zdobyć bohaterka, to scenariusz jakiejś sztuki, w której chciałaby zagrać główną rolę, plan książki czy co tam jeszcze. Może to odmiana mojego codziennego lub chwilowego lenistwa, a może świadomość, że i tak nie jestem w stanie na to wpaść – bo tak w sumie to sądzę, że szansy mi na to nie dałaś. :)


epoN napisał(a):Wykręcanie się brakiem doświadczenia, niechęcią wobec ośmieszenia czy jeszcze czymś innym wydaje mi się wręcz śmieszne.Jak dla mnie, ludzie po prostu nie mają motywacji, by podjąć jakiekolwiek wyzwanie, bo tym właśnie miało być WT – rozwojem przez wyzwanie.
A może to wcale nie o brak motywacji chodzi, tylko po prostu o to, że nie każdemu taka forma rozwoju pasuje? :P W końcu nie każdy czuje w sobie "wolę walki", że tak to nazwę, nie każdy czuje potrzebę, nie motywację, do podjęcia wyzwania. "Rozwój przez wyzwanie" nie jest moim zdaniem dla każdego. Nie chcę się kłócić, piszę to tylko dlatego, że jako osoba, która potrzeby takiej formy rozwoju nie odczuwa, odniosłam wrażenie, że zabrzmiałeś, jakby podejmowanie owego wyzwania było rodzajem obowiązku każdego szanującego się autora.
Roboty nie wyrywają ludziom rąk, gdy tamci robią błędy w opowiadaniach, a Vetbacca – tak ~ Nidrax
#9
(25-05-2015, 15:12)epoN napisał(a): Tutaj mieliśmy dwa tygodnie przerwy i trzy albo cztery tygodnie od ogłoszenia tematu (sic!).
Od ogłoszenia tematu były dwa tygodnie. Wcześniej był to tydzień, ale już z doświadczenia wiedziałem, że kończy się to przekładaniem, więc od razu ustaliłem dwa. Przerwa za to była dłuższa niż dwa tygodnie.



Co do tekstu, widać, że nad sobą pracujesz i wzięłaś sobie jednak słowa moje, epoNa i Yamiego do serca. Język czasami zdawał mi się nadal nieco zbyt przesadnie skomplikowany, albo to ja mam takie ubogie słownictwo, że do tej pory nie wiedziałem, co to jest tłuszcza. W każdym razie ode mnie mega pozytyw, bo widać, że faktycznie się rozwijasz.
Czasami, gdy pojawiają się nowi, próbują na jeden raz wrzucić wszystko, co mają. Zupełnie, jakby portal miał lada dzień zniknąć z Internetów, a administracja pojechać do Afryki, sprzedawać olejek do opalania rdzennym murzynom.
~Yami
#10
(25-05-2015, 18:03)Vetala napisał(a):
epoN napisał(a):Wykręcanie się brakiem doświadczenia, niechęcią wobec ośmieszenia czy jeszcze czymś innym wydaje mi się wręcz śmieszne.Jak dla mnie, ludzie po prostu nie mają motywacji, by podjąć jakiekolwiek wyzwanie, bo tym właśnie miało być WT – rozwojem przez wyzwanie.
A może to wcale nie o brak motywacji chodzi, tylko po prostu o to, że nie każdemu taka forma rozwoju pasuje? :P W końcu nie każdy czuje w sobie "wolę walki", że tak to nazwę, nie każdy czuje potrzebę, nie motywację, do podjęcia wyzwania. "Rozwój przez wyzwanie" nie jest moim zdaniem dla każdego. Nie chcę się kłócić, piszę to tylko dlatego, że jako osoba, która potrzeby takiej formy rozwoju nie odczuwa, odniosłam wrażenie, że zabrzmiałeś, jakby podejmowanie owego wyzwania było rodzajem obowiązku każdego szanującego się autora.

Aye, może i tak zabrzmiałem, ale na moje oko to wygląda inaczej – ewidentnie widzę, że stwierdzenie "rozwój przez wyzwanie" tyczy się akurat konkretnie WT, a nie całokształtu :P Nie wiem, nie mam zamiaru się w tej kwestii kłócić, ino zmęczony jestem obecnym stanem rzeczy, gdzie deklaruje się XXX osób przez następne dwa tygodnie, a zgłasza jedna/dwie, i to spoza tych, które się deklarowały. To już raczej nie jest kwestia tematów, bo i taka sytuacja była jeszcze przed zmianami :P
Ale co ja mogę wiedzieć, ja tu tylko sprzątam i grabię:P
"A więc jedyne, czym się potrafisz pochwalić, to tym, ile przeleciałeś dziewczyn? Super, to stawia cię niewiele wyżej niż małpy. Przewagę daje ci to, że potrafisz obsłużyć telewizor i spuścić wodę w kiblu."
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Podsumowanie "Pod choinką ze srebra" epoN 7 1,976 10-01-2017, 01:42
Ostatni post: epoN
  Podsumowanie "To nie tak miało się skończyć" epoN 16 3,492 05-12-2016, 20:06
Ostatni post: Vetala
  Podsumowanie "Metr pod gwiazdami" epoN 5 1,567 25-10-2016, 16:02
Ostatni post: Hellbringer
  Podsumowanie "Katalog problemów" epoN 6 2,500 10-04-2016, 11:16
Ostatni post: DjDanceCore
  Podsumowanie "Niektórzy ludzie umierają dwa razy" epoN 6 2,632 31-10-2015, 22:52
Ostatni post: StuGraMP

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości