Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości
Tryby wyświetlania wątku
Fantasy Bogini hańby
#61
To zakończenie... jest kompletnie znikąd jak dla mnie. Jako czytelnik nie mam najmniejszego pojęcia skąd się wzięło i pojawia się z dupy. Ciężko mówić o jakości fragmentu samego w sobie, bo jest strasznie krótki, ale jako zakończenie... cóż, jest słabe.
Niby to wszystko banalne lecz długo się uczyłem cieszyć z prostych rzeczy.
Całe dnie szare przyćmione żalem i narzekaniem gdy teraz na to patrzę ciężko mi uwierzyć.
Zawsze gdy wstaje czeka tu na mnie jakieś wyzwanie bo nieustannie mamy coś tu do odkrycia.
Nawet przegrane coś dają nam a więc idę odważnie i to, co dane mi biorę od życia.
Odpowiedz
Reklama AdSense
#62
„a obok schodów prowadzących na wywyższenie czekał ciemnowłosy młodzieniec”
Czyżby to był Tytanowy Janusz?
 
„Jej lekko zachrypnięty głos odbił się echem od ścian wielkiej sali.”
Popiło się wczoraj.
 
„Kobieta pozwoliła sprowadzić się z podwyższenia, które zaraz zmieniło się w stado złotych motyli.”
What? Magic!
 
„– Jest przepiękny, Bonifaziusie.”
Bonifaziusie… xD
 
„– Ależ madame! Dla tak pięknej kobiety zawsze warto… – zaczął sługa, zniżając głos.”
Ach, ty wazeliniarzu.
 
„prowadzący uśmiechnięte dziewczęta o szklistych, pustych oczach”
Były naćpane? :D
 
„Eryk zauważył jeszcze, że drzewo, w które wbił się grot, zmieniło się w dziewczynę o nienaturalnej barwie skóry i stopach wyrastających wprost z gleby.”
Boże, jaka faza. To tak jak ja wczoraj, gdy widziałem dziewczynę biegnącą za szybą samochodu, choć tam nikogo nie było. :D
 
„Chłopak obejrzał się przez ramię i szybko odwrócił głowę, mocno zaciskając powieki, jakby wierzył, że dzięki temu odetnie się od ujrzanej sceny.”
Ojojoj, sumienie go gryzie. :( To trochę tak, jakby gangster strzelił komuś w nogę i odwrócił się, nie chcąc na to patrzeć. Powinien dobić.

Cofam to, nie wiedziałem, że uciekał. 

„Mamo… Dlaczego nie ma cię przy mnie, kiedy cię potrzebuję?! Słona łza spłynęła do jego ust, nawilżając spękane wargi.”
Ciekawe.
 
„Szeptał, nie mogąc uwierzyć, że to nie był sen i naprawdę tego dokonał: przeskoczył konno przeszkodę, co jeszcze niedawno wydawało się jedynie marzeniem, którego nie potrafił osiągnąć, mimo zawziętych, lecz bezowocnych prób.”
Zabija driadę strzałą jakby to było ugryzienie kromki chleba, a ekscytuje się tym, że przeskoczył, ciągle uciekając przez kostuchą? :D No może, taki widocznie ma charakter.

Jak znajdę czas, poczytam jeszcze dzisiaj.  :) Takie krótkie fragmenty dobrze się łyka.

„starannie wybrane dziewczęta”
Ojoj, to brzmi nieciekawie… znaczy no, dla nich. ^^
 
„Zaabsorbowani swoimi sprawami rodzice nie zauważyli nawet, że ich pociechy zniknęły gdzieś z nieznajomymi młodzieńcami.”
Ojojojojoj…
 
„Gospodyni i jej wiernego sługi, Bonifaziusa, również próżno było wypatrywać.”
A to świntuchy.
 
„Och, tak… Zabawę czas zacząć… Pomyślał, a jego oczy rozbłysły wesołymi iskierkami okrucieństwa.”
xD https://www.youtube.com/watch?v=DPxU5iMaYoE
 
“do lochów”
Nie mogę ukrywać, robi się ciekawie.
 
„Ciężki odór starej krwi, strachu i cierpienia mieszał się z powietrzem”
Wychodziłoby na to, że strach i cierpienie mają swój własny odór.
 
„Scena wydawała się niepokojąco żywa i dynamiczna.”
Bardzo ciekawe, biorąc pod uwagę, że ta scena miała przed chwilą miejsce.
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości