Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Pewnego dnia
#1
Pewnego dnia obudzisz się martwa. Otuli cię jedynie mrok. Nie dasz rady unieść ręki. Nogi. Palca. Rigor mortis. Pewnego dnia pocałunek róż cmentarnych oblecze twoje nagie ciało. Sardoniczny uśmiech ust pozbawionych warg rozpromieni twoją twarz, na której uczucie ciepła wywarło swoje piętno. Krzyk uwięźnie w zasuszonym gardle. Pewnego dnia usłyszysz śmiech hien cmentarnych. Wcześniej stukanie. Mocne, rytmiczne. Coraz słabsze. Rzadsze.
Pewnego dnia umrzesz szybko albo staro.
Obudzisz się – nie po tej stronie wieka trumny, co zawsze.
Pewnego dnia.
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
No...
Dobre. Minimum słów – maksimum treści. Przekaz zrozumiały, dobitny i podany w wysublimowany sposób.
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
Odpowiedz
#3
Cieszę się, że wróciłeś i to w doskonałej formie:). Twoje wyobrażenie śmierci jest tak samo bezlitosne jak sama śmierć – poczułam dreszcze.
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.(...)
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.
Michaił Bułhakow – Mistrz i Małgorzata
Odpowiedz
#4
Jak dla mnie zbyt krótko. Nawet przy dużej dozie dobrej woli i chęci ciężko było się wczuć w klimat miniaturki. Jednak muszę przyznać, że jest dobra. W ciekawy, trochę dziwny, ale interesujący sposób oddajesz fenomen śmierci, strach przed tym, że już nigdy się nie obudzimy.
Konwencja jest po to, by ją łamać.
A jak się komuś nie podoba, niech spada na drzewo i wróci, gdy zrozumie swoje zachowanie.
~Nidrax
Odpowiedz
#5
Daję okejkę :P Udany powrót Hell, bardzo sugestywne opowiadanko ci tu wyszło, choć to bardziej drabbla niż miniatura. Tak czy siak pisz więcej, bo brak mi twoich tekstów na forum.
Eorth znajduje się w tym miejscu gdzie śpią wszystkie smoki
Odpowiedz
#6
We mnie nie wywołało to żadnych emocji. Pewnie dlatego, że pierwszy raz ten tekst przeczytałam zupełnie rano kiedy jestem pogodzona absolutnie ze wszystkim, nawet z własną śmiercią. Moja pierwsza myśl była: aha czyli kiedyś umrę, fajno. I tyle. Może u wrażliwszego, dobudzonego czytelnika wywołało by to pożądane emocje, strach, czy odrobinę refleksji, u mnie nie. No i samo wyrażenie "pewnego dnia" niesamowicie kojarzy mi się z małą syrenką.
Podoba mi się natomiast styl i pomysł, bo motyw śmierci w miniaturkach, niesamowicie oklepany, pokazałeś w trochę inny sposób. Najlepsze zdanie to, o drugiej stronie trumny.
"W tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem" – Ferdynand Kiepski
Odpowiedz
Reklama AdSense
#7
Jak poprzednicy – tekst nie przekazał mi żadnych emocji, nie poczułem w nim niczego specjalnego.
Niby to wszystko banalne lecz długo się uczyłem cieszyć z prostych rzeczy.
Całe dnie szare przyćmione żalem i narzekaniem gdy teraz na to patrzę ciężko mi uwierzyć.
Zawsze gdy wstaje czeka tu na mnie jakieś wyzwanie bo nieustannie mamy coś tu do odkrycia.
Nawet przegrane coś dają nam a więc idę odważnie i to, co dane mi biorę od życia.
Odpowiedz
#8
W imieniu swoim i kilku osób zacznę ogłoszeniem parafialnym:
Miniatura z definicji jest krótkim opowiadaniem, które zachowuje strukturę dłuższej formy. Granica między opowiadaniem a miniaturą jest dla mnie, powiedzmy, bardzo umowna. Zupełnie nie przeszkadza mi, jeśli ktoś dziesięć stron podciąga do opowiadania. Inna sprawa to to, gdy tekst zupełnie nie trzyma struktury. Nie posiada akcji, czasu, miejsca i wyraźnego bohatera. W takim przypadku nazywanie tego miniaturą jest po prostu przekłamaniem. Wrzucanie do jednego wora tekstów krótkich (takich, jak na przykład nadsyłamy na WT) i wszelkich poezji w prozie, mikrofilozofii na ćwierć strony etc. jest po prostu krzywdzące dla autorów tych pierwszych. Przepraszam, nie zabijajcie posłańca, prawdę mówię. :| Jakkolwiek pierwsze chętnie bym czytał, tak drugie niezbyt mnie interesują.

Temat miniatury (z dużym znakiem zapytania) jest prawdopodobnie najbardziej zużytym motywem po tej stronie Saturna. Człowiek czytał to milion razy, więc jest zupełnie oziębiony na takie klimaty. Nie wiem, na ile to kwestia małej objętości (78, mniej niż drabble, lol), a na ile tematu – tekst nie wywołał we mnie zupełnie żadnych emocji. Widzę bardzo, bardzo mocny szlif nad fragmentem. Ale w tym przypadku wygląda to trochę jak próba nadrobienia marnej objętości i braku emocji, używając ostrego, długo rzeźbionego stylu.
Lubię Tytanica. Moim ulubionym bohaterem była góra lodowa.
Odpowiedz
#9
Zabrakło mi tutaj tego, co najbardziej charakterystyczne dla gnijącego ciała – larw pożerających ciało.

"Obudzisz się – nie po tej stronie wieka trumny, co zawsze."
Czyżby to była zapowiedź jakiegoś piekła? Bardzo ciekawe zdanie.

I cóż to te stukanie?


W każdym razie, dobrze przedstawiłeś grozę, na mnie to podziałało.
Odpowiedz
#10
Cześć, Hell. Pamiętasz? :D

PRzybyłam tu z polecenia Craxa. Z jego wypowiedzi pod poezyją jakiegoś człeczka wywnioskowałam, że Twój tekst jest o niebo lepszy, jest świetny, dobrze skontruowany i w ogóle mega.

A tu, brzydko mówiąc, zawód w uj.

To nie jest dobre. Tak jak napisałam pod tamtym postem – tak banalny temat w tak banalny sposób przedstawiony, z użyciem wysublimowanych słówek prowadzi do tego, że Twój tekst stał się... parodią samego siebie. Po prostu – kurczę – przerost formy nad treścią...

Wstydź się!
Take my mind and take my pain
And heal




Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Historia pewnego małżeństwa rurencja93 4 3,492 05-02-2015, 05:31
Ostatni post: Krigeranethoth

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości