Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Apokatastaza, czyli rzecz o zbawieniu...
#1
Czasu rosnące szare maliny,
powoli dojrzewające dni i godziny:
jak owoc przekwitły spada
na glebę, co rada
przyjmuje każde nasienie
a ono kwitnie, pęcznieje...

Nowa wieczności jagoda podąża
i szalę przyszłości znowu przeciąża,
dając nam nowe nadzieje
jak dziecko radośnie się śmieje,
jak lata ostatnie promienie
lub myśli nowej olśnienie...

Czy czarnej rozpaczy chmura,
lub może smutków ogromna góra?
To wszystko skrywa się tam,
gdzie tylko sam sobie odpowiedź dam;
gdzie w gałęziach rozumu zamknięte,
myśli, marzenia szalone zwinięte.

To ta zgubiona iskra: zbawienie,
co kończy ziemskiego czasu istnienie...

Czy raczej, może inaczej...
To rozum i czas naszego tu istnienia
niszczą nadzieję wiecznego zbawienia!


Utwór jest syntezą z dwóch innych powstałych pod koniec 2014 roku.
Sigurd Polska 2015:angel:
Odpowiedz
Reklama AdSense
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Czego wymaga się (czyli krótka mowa Poety) Duśka 11 7,833 04-05-2012, 20:13
Ostatni post: Keith Richards

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości