Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Podsumowanie "Strach"
#1
Spoiler: 'Kot-Dziwak'

Spoiler: 'DiValldi'

Spoiler: 'Chiasa'

Spoiler: 'Nawka'

Spoiler: 'Arabella'
Reklama AdSense
#2
Kot-dziwak
W sumie, to sam nie wiem co mam napisać. Zaczynając czytać, myślałem że będą to wspomnienia psychopatycznego mordercy, który znajduje ekscytację w wywoływaniu strachu. Po dwudziestym piątym grudnia, obraz ten zmienił się na osobę zabijającą z samotności, przez co cały teks przestał kojarzyć mi się w jakikolwiek sposób ze strachem.
O stylu dużo powiedzieć nie potrafię. Krótkie notatki z pamiętnika mogą być dobrym pomysłem, jednak u ciebie nie klei mi się to w jakąś konkretną całość. Jednak masz plusa za próbę pokazania strachu z perspektywy osoby, ze ten strach odpowiedzialnej.

Chiasa
Cytat:– Nienawidzę ognia – szepcze. nie wiem czy po dialogu nie lepiej byłoby zacząć od nowego akapitu
Drażni go wszystko: zapach rozkładu wdzierający się w nozdrza, szary śnieg opadający na ten mały, brudny kawałek świata, gryzący w oczy dym, który nieustannie wypływa ze strzelistych, czarnych kominów.

Tematyka ogólnie ciekawa. Rozważania młodego żołnierza, który wiele przeszedł i zaczyna bać się zmiany w kogoś, kim nie miał zamiaru się stać. Cała sytuacja, przedstawiona całkiem obrazowo. Czytało się dobrze, w gruncie rzeczy dobry pomysł na dłuższy kawałek o wpływie wojny na psychikę.

Nawka
Cały teks czytało mi się płynnie. Pokazanie walki z strachem z przeszłości, przez dokonanie czegoś dla bohatera znaczącego. Trochę niespodziewane zakończenie. Zamiast prostego przezwyciężenia strachu, dałeś scenariusz gdzie lęk traci znaczenie.

Arabella
Personifikacja strachu w formie miniaturki.
Oryginalny pomysł, w którym zdecydowałaś się pokazać, że strach może przyjąć nieoczekiwana formę.
Mnie raczej nie napawają strachem staruszki i zamknięte pokoje (chyba, że uwięzienie we własnym umyśle) ale raczej nie strach przed ta kombinacją tu się liczy.
Błędów nie ruszam bo nie potrafię.

Cytat:Wielka szkoda. Kątem oka zauważyłam ruch z mojej prawej strony, zerknęłam tam, jednak niczego nie zobaczyłam.

ok w cytacie wkleiło mi normalnie ale w tekście jest między zdaniami spora luka.

Co do mojego tekstu, nie bardzo miałem pojęcie jak wstawić w trzeciej części akapity, więc wyszło jak wyszło.
#3
Kot-Dziwak
Napisane jest całkiem dobrze, zauważyłam kilka powtórzeń, ale to tyle. Czyta się nieźle, jednak sposób podejścia do tematu nie trafia do mnie. Zaczyna się interesująco, ale później nie za bardzo wiem o co chodzi. Najpierw jest krzycząca kobieta, a za chwilę coś o lalce i teatrze, zakończenia zupełnie nie łapię. Co "nigdy już"?

DiValldi
Napisane jest nieźle, czyta się płynnie, chociaż jest trochę błędów interpunkcyjnych. W ciekawy sposób ukazujesz strach. Przedstawiasz go jako ograniczenie, barierę, która nie pozwala czegoś zrobić. Najczęściej strach jest ograniczeniem płynącym z wewnątrz, sami nakładamy na siebie ograniczenia niepozwalające nam dokonać pewnych rzeczy. Podoba mi się zakończenie, spodziewałam się negatywnego końca opowiadania, ale Twoje jest pozytywne. :)

Chiasa
Napisane jest dobrze, czyta się płynnie i przyjemnie. Wybrałaś interesujący sposób opisania tematu, udało Ci się zawrzeć w opowiadaniu dużo emocji, co jest wielkim plusem przy tak krótkim tekście. Cóż, opowiadanie jest zdecydowanie na plus, podobają mi się rozważania o duszy i zakończenie, chociaż spodziewałam się podobnego obrotu sprawy. Krótkie i gwałtowne ucięcie w tym przypadku jest dobrym zabiegiem.

Nawka
Napisane jest dobrze, czyta się przyjemnie i szybko. W bardzo ciekawy sposób podeszłaś do tematu. Świetnie poprowadzone, opowiadanie zakończyłaś w interesujący sposób. Najbardziej podoba mi się motyw lotu w kosmos i opis odczuć głównego bohatera.
Konwencja jest po to, by ją łamać.
A jak się komuś nie podoba, niech spada na drzewo i wróci, gdy zrozumie swoje zachowanie.
~Nidrax
#4
W tym tygodniu bogato, dużo tekstów.

Kot-dziwak

Najbliżej chyba do poezji i to do takiej, za którą nie przepadam. Ciężko było mi poczuć strach, a bardzo się starałem. Troszkę nie pasuje do tematu moim zdaniem.

DiValldi

Dobre imię wybrałeś, szkoda tylko, że spolszczone. Maxim pasowało by bardziej do Ukrainy (zakładam, że to była Ukraina, w końcu użyłeś magicznego słowa "separatyści"). Napisane dobrze, sposób pokazania może nie jakiś strasznie oryginalny, ale czytało się ok. Szkoda, że taki krótki, nie miałeś tak naprawdę miejsca żeby stworzyć jakąś spójną historię. Fragment, który czeka na rozwinięcie i dokończenie, ale ma potencjał.

Chiasa

Za pierwszym razem nie do końca zrozumiałem o czym pisałaś, ale jak się porządnie wczytałem, to wreszcie do mnie dotarło. Strach od zupełnie innej, nieszablonowej strony, to się chwali. Napisane też dobrze, tekst pełny emocji. Niestety, tak samo jak w poprzednim brakuje mi rozwinięcia. Zbyt mało samodzielny by mógł być odrębną całością i równocześnie zbyt odrębny by być częścią czegoś większego. W rezultacie nie do końca wiedziałem jak go odebrać. Ciężko w krótkim fragmencie opowiedzieć jakąś spójną historię, ale warto próbować.

Nawka

Wreszcie spójna historia, która jakoś sensownie się kończy. Przykład, że krótki tekst niekoniecznie musi być jakimś wyrwanym z kontekstu strzępkiem. Temat wykorzystany dość ciekawie, szczególnie zaskakujące, i przez to dobre, było zakończenie. Minusem dla mnie był opis startu, lotu oraz życia na orbicie, trochę zabrakło mi realizmu (tak to jest jak się czyta Lema) oraz wiarygodności. Na szczęście nie było to najważniejsze w tym opowiadaniu, więc tak bardzo mi nie przeszkadzało.

Arabello

Jest personifikacja strachu, jedyna w tych warsztatach. Niestety historia jest cząstkowa, niedopowiedziana. Trochę na zasadzie luźnych skojarzeń. Jest to niewątpliwie tekst o strachu, jednak nie można znaleźć w nim niczego więcej.
#5
Spoiler: 'Kot-Dziwak'
Podobała mi się formuła pamiętnika. Człowiek opętany, zbrodniarz, a może po prostu chory psychicznie. Początek, jak widać w pierwszych zdaniach, zapowiadał horror. Niestety koniec stał się ckliwym romansem. Mimo że rozumiem, co popchnęło twojego bohatera do zbrodni, to wolałabym do końca horror, strach kobiet albo jego. Nie czepiam się warsztatu, a jedynie formuły, która w drugiej części stała się nijaka.

Spoiler: 'DiValldi'
Poprawiłam tylko ten jeden błąd. Nie ruszałam interpunkcji, ponieważ jestem trochę zmęczona, ale jest z nią naprawdę źle. Psuje zdania, które są bardzo dobrze skonstruowane. Nie zrażaj się, też tak miałam.
Treść bardzo aktualna, trudne sprawy, przeżycia i strach w obliczu wojny i okrucieństwa. Tylko jeden fragment nie mi pasował – trzy dni rozpaczania, a co w tym czasie działo się z dzieckiem?


Spoiler: 'Chiasa'

Zrozumiałam wszystko i stwierdzam, że podjęłaś się trudnego tematu. Opisałaś to w sposób faktycznie szarpiący duszę. Bardzo emocjonalny tekst. Błędów niewiele.

Spoiler: 'Nawka'
Na swoją obronę powiem, że stacją ISS interesuję się od dawna, obserwuję jej przeloty, ale też czytam mnóstwo opowieści załóg, które na niej mieszkały. Nie chciałam w tym tekście skupiać się na technicznych szczegółach, ale pewnych rzeczy nie wyssałam z palca.

Spoiler: 'Arabella'
Twoje teksty łatwo poznać, dużo emocji, bardzo osobistych. Pokazałaś strach w postaci ludzkiej. Jak zwykle bardzo dobrze się czyta twoje opowiadania niemal bezbłędne.
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.(...)
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.
Michaił Bułhakow – Mistrz i Małgorzata
#6
Kot-Dziwak:
Tekst w ogóle do mnie nie trafił. Forma dziennika, w dodatku krótkich wyrywków, może być ciekawa, ale w tym wykonaniu ani nie pozwoliła poznać bohaterów, ani samej akcji czy jakiegokolwiek tła fabularnego.

DiValldi:
Moim zdaniem zdecydowanie najlepszy tekst tej edycji. Dobra, życiowa sytuacja, w dodatku bardzo aktualna. Strach pokazany jako ogromna, przytłaczająca siła mogąca zrobić z człowieka wrak. Pokazany na tyle realistycznie, że jestem w stanie w to uwierzyć. Zakończenie na pewno nie jest happy endem, ale daje nadzieję, że nie wszystko stracone. Całość napisana przyjemnym językiem. Zdecydowanie jestem na tak.

Chiasa:
Nie mogę powiedzieć, że to opowiadanie jest złe. Porządnie napisane, sporo emocji, inne podejście do tematu. Ale nie pasują mi przesadnie obrazowe, melodramatyczne wręcz opisy przeżyć głównego bohatera. Są czytelnicy, którym może się to podobać, ale ja się do nich nie zaliczam. Zakończenie z jednej strony mocne i wyraziste, ale z drugiej zarówno ono jak i całe przesłanie tekstu trąca mi o banał, którego pewnie chciałaś uniknąć. W zasadzie cały tekst kradnie bohater drugoplanowy. Miałem nadzieję, że w pewnym momencie po prostu każe koledze "przestać pieprzyć". Nie kazał. Trudno.

Nawka:
Trudno mi ocenić twój tekst. Niezbyt podobał mi się wstęp – moim zdaniem nie najlepszym zagraniem jest rzuceniem wprost hasłem "strach" w pierwszych zdaniach, gdy jest to narzucony temat. Może inaczej odebrałbym to gdyby to był tekst niezależny, ale w tej sytuacji zabieg ten wydał mi się dość... nieokrzesany? Nie wiem do końca jak to określić. Przechodząc dalej, budowa bohatera. Z pewnością opowiadanie o karle lecącym w kosmos nie jest czymś typowym, ale bohater, może nieświadomie, wydawał mi się wzorowany na Tyrionie Lannisterze. Nie chodzi mi tu tylko o to, że był karłem. Karzeł, dziwadło, odrzucony i wyśmiany przez świat, zarazem syn jednego z najpotężniejszych ludzi świata, spędził życie w poniżeniu, przede wszystkim pragnie udowodnić swoją wartość i poczuć się docenionym. Ale po pierwszym akapicie jest lepiej, znacznie lepiej i tam tekst już bardzo mi się podoba. I na końcu znowu zgrzyt jakim jest dla mnie zakończenie. Może nie taki ogromny, rozumiem jaki miało cel, jak ktoś ładnie podsumował "sytuacja, w której strach przestaje mieć znaczenie". Po prostu żałuję, że tekst skończył się w tym miejscu, ponieważ uważam że ciąg dalszy, opisujący samotność bohatera jako prawdopodobnie ostatniego człowieka na świecie, zamkniętego na stacji kosmicznej z trupami towarzyszy, z kurczącymi się zapasami i tak dalej, po prostu byłby zdecydowanie lepszy niż wszystko, co pokazałaś i mógłby być naprawdę świetnym tekstem.

Arabella:
Nie wiem co sądzić o twoim tekście. Przyzwoicie napisany, ale w ogóle mnie nie poruszył. Narracja nie wywołała u mnie żadnych emocji, a sam pomysł niezbyt przekonał. Widać nie do każdego musi trafiać taki rodzaj literatury.
Reklama AdSense
#7
Kot-Dziwak :
Twój tekst przeczytałam trzy razy, ale nadal nie mogę zgadnąć, o czym właściwie jest. Jak dla mnie wszystko dzieje się za szybko, w przeciągu dziewięciu dni, podejrzane... Spodobał mi się początek z uwięzioną kobietą, liczyłam na krew i opisy tortur. ;)

DiValldi :
Czyta się dobrze. Realia wojny to temat ciężki, pokazałeś, że nie zawsze można być bohaterem. Strach, to potężna siła, która często przeszkadza nam chronić to, co dla nas najważniejsze. Realistyczne i poruszające.

Nawka :
Podoba mi się pomysł apokalipsy obserwowanej z kosmosu. Bohater, jako ostatni żywy człowiek, pozostaje samotny, ale nie boi się. Jest tak, jakby spełniło się jego ciche marzenie: żeby wszyscy zginęli. Ciekawi mnie, czy byłoby tak do końca, czy w ostateczności zacząłby tęsknić za towarzystwem ludzi. Chętnie, podobnie jak Arnubis, zobaczyłabym dalszą część tego opowiadania.

Arabella:
Czytało mi się dobrze, narracja lekka i przyjemna. Rozumiem, co chciałaś pokazać, ale mnie akurat to nie porwało, spodziewałam się raczej jakiejś akcji, a skończyło się na opisach.
#8
(10-02-2015, 23:33)Arnubis napisał(a): Trudno mi ocenić twój tekst. Niezbyt podobał mi się wstęp – moim zdaniem nie najlepszym zagraniem jest rzuceniem wprost hasłem "strach" w pierwszych zdaniach, gdy jest to narzucony temat.
Jak sam powiedziałeś, hasłem narzuconym jest strach. Celowo od niego zaczęłam, żeby później pokazać, że osobiste lęki mogą być znacznie trudniejsze do opanowania, niż sytuacja, z której już nie ma wyjścia i strach przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie.
Cytat: Z pewnością opowiadanie o karle lecącym w kosmos nie jest czymś typowym, ale bohater, może nieświadomie, wydawał mi się wzorowany na Tyrionie Lannisterze.
Arni, na świecie żyje pewnie wiele tysięcy ludzi z karłowatością i nie wszyscy są Lannisterami:). Przedstawiłam osobę poniewieraną wyłącznie z powodu wyglądu.
Cytat: Może nie taki ogromny, rozumiem jaki miało cel, jak ktoś ładnie podsumował "sytuacja, w której strach przestaje mieć znaczenie". Po prostu żałuję, że tekst skończył się w tym miejscu, ponieważ uważam że ciąg dalszy, opisujący samotność bohatera jako prawdopodobnie ostatniego człowieka na świecie, zamkniętego na stacji kosmicznej z trupami towarzyszy, z kurczącymi się zapasami i tak dalej, po prostu byłby zdecydowanie lepszy niż wszystko, co pokazałaś i mógłby być naprawdę świetnym tekstem.
Myślę, że to byłby już inny temat: samotność, bezludna wyspa, rozbitek:).
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.(...)
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.
Michaił Bułhakow – Mistrz i Małgorzata
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Podsumowanie "Pod choinką ze srebra" epoN 7 1,978 10-01-2017, 01:42
Ostatni post: epoN
  Podsumowanie "To nie tak miało się skończyć" epoN 16 3,497 05-12-2016, 20:06
Ostatni post: Vetala
  Podsumowanie "Metr pod gwiazdami" epoN 5 1,574 25-10-2016, 16:02
Ostatni post: Hellbringer
  Podsumowanie "Katalog problemów" epoN 6 2,509 10-04-2016, 11:16
Ostatni post: DjDanceCore
  Podsumowanie "Niektórzy ludzie umierają dwa razy" epoN 6 2,636 31-10-2015, 22:52
Ostatni post: StuGraMP

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości