Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
"nóż w wannie, piorun w kieszeni"
#1
Nie wiem do jakiego działu kwalifikuję się ten tekst, więc wstawiam w "Inne". Mam nadzieję, że nadrobię wiedzę z literatury i w przyszłości nie będę miał problemu z rozpoznawaniem gatunków literackich. :@

"nóż w wannie, piorun w kieszeni"

Troszkę chory psychicznie, na imię mam Piotrek. Niektórzy uważają, że nie uważam na to, co mówię. Nie mówią mi tego, mówią mi to za plecami, że mam wiele możliwości do tego, żeby stać się normalnym. Jestem mniej niż normalny, bo psychiczny. Z ludźmi potrafię rozmawiać, moje relacje z nimi utrzymują poziom statyczny. Potrafię się jąkać i wypowiadać elokwentnie. Pan Bóg mi mówi, że serce me żyzne i nie zwiędnie kwiat. Będę kiełkował. Ludzi potrzebuję, tylko skoro jestem troszkę mało normalny, a bardziej psychiczny, to znaczy, że się wyróżniam. Nie potrafię złamać danego słowa, nie cierpiąc. Stałem się kłębkiem piór unoszonych przez Bożą wolę. W waszych głowach jestem matołem. Z tym, że jestem już poza kołem. Kroczę drogą triumfu, skoro ma psychika chora. Cieszę się, że nie jest ze mną jeszcze gorzej. Rodzina mnie nie opuszcza. Moje rady radzę wysłuchać. Potrafię wsłuchiwać się w mądrość pokoleń. Przechodzę wiele życia szkoleń. Cieszę się, że są osoby, które dojrzały w cierpliwość mojej rozmowy. Czuję czasami za moimi plecami zmowy. Myślę, ci ludzie potrzebują odnowy. W Duchu Świętym mam skłonności do mowy, nie zauważam i nie słyszę sensowniejszych słów, które mówi do mnie Jezus Chrystus. Tak, żebym często go słuchał to pewnie, nie byłoby mowy, że Piotrek ma problemy i wadę wymowy. Problem trochę zarzygany, po każdym czuję się wyprany. Dowód kolejny mnie czeka, gdy przyjdzie następna "dyskoteka", znacie Piotra kolejna próba wraku człowieka. W oczekiwaniu na blanta trzeźwy wywołuję burzę mózgów. Treść moja nie kończy się, po każdym upadku, jestem gotów do następnego. Nie brakuje mi słów, gdy jestem pijany. Mówią, że psychicznie troszkę, może jest chory. Głazy usuwam, bym miał czyste tory. PIOTRAS, wiesz, ile tytułów już wymyśliłem. Mam prawo do każdego złota, którego sobie zażyczyłem. Orszak nowego pokolenia strawił moją normalność. Widzę w tym niewyobrażalną dla mnie wartość. Przyszłość pokaże, wystarczy, że póki co marzę. To proste, że szukam wad i trochę ich chcę się wyzbyć znam moich akcji blask, pogrążam się czasem w mroku. Rymy po trochu, przychodzą mi do głowy. Gotowy, do prawdziwego czasu spędzenia. Wyrzucam z siebie grzech i "lenia", znam swoją drogę istnienia, która poza Bogiem nie znajdzie dobrego zakończenia.
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
(18-01-2015, 18:35)PIOTRAS napisał(a): "nóż w wannie, piorun w kieszeni"

Nie którzy (Niektórzy) uważają, że nie uważam (powtórzenie) na to (przecinek) co mówię.

Moje rady radzę (pleonazm) wysłuchać.

Myślę, Ci (za cholerę nie wiem, dlaczego to jest dużą literą!) ludzie potrzebują odnowy.

Problem trochę zarzygany, po każdym czuję się wyprany. (WTF?)

W oczekiwaniu na blanta trzeźwy, (zbędny przecinek) wywołuję burzę mózgów.

PIOTRAS, wiesz (przecinek) ile tytułów już wymyśliłem.

Przyszłość pokaże, wystarczy, że póki co marze. (marzę)

To proste, że szukam wad i trochę ich chcę się wyzbyć (przecinek) znam moich akcji blask, pogrążam się czasem w mroku. Rymy po trochu, przychodzą mi do głowy. Gotowy, (zbędny przecinek) do prawdziwego czasu spędzenia.

Tekst dla mnie jest kompletnie niezrozumiały + dziwny szyk + denerwujące rymy = załamka.
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
Odpowiedz
#3
Ja... e... *bije brawo*
Niewiele osób powoduje, że nie mam pojęcia, co powiedzieć... *bije brawo*
Niestety, nie jest to komplement.
Tekst jest chaotyczny, nie ma żadnej spójnej całości. Rymy, które nie są wszędzie, utrudniają odbiór, burzą rytmikę czytania. Błędy wyszczególnił Stu, więc tu się nie będę odzywać. Nie mam pojęcia o czym jest tekst i nie potrafię znaleźć punktu, z którego powinnam zacząć czytać ze zrozumieniem.
Say farewell to this predestined world.
Odpowiedz
#4
Napisane jest chaotycznie, czyta się średnio. Nie wiem o czym jest tekst ani co chciałeś przekazać. Rymy wprowadzają dodatkowy zamęt do i tak niezrozumiałego opowiadania.
Konwencja jest po to, by ją łamać.
A jak się komuś nie podoba, niech spada na drzewo i wróci, gdy zrozumie swoje zachowanie.
~Nidrax
Odpowiedz
#5
Gdybyś, chociaż jednoznacznie określił czy jest to liryka czy luźne przemyślenia, byłoby łatwiej znaleźć jakiś punkt odniesienia. Ni jak nie idzie, bez żadnej wskazówki odnaleźć się w tekście. Jeśli, chciałeś pokazać przemyślenia niestabilnego człowieka, można to było w jakiś sposób zestawić z rzeczywistością. Pokazujesz w pewien sposób jak postrzegasz świat, ale jest to zdecydowanie zbyt chaotyczne, a uwierz mi paplanina bez składu i ładu nie jest mi obca.

W sumie odpowiedziałem na to głównie z chorej ciekawości, w nadziei, że rzucisz trochę światła na ten tekst.
Odpowiedz
#6
Joł Joł Elo Siema Ziooom. Widzę że to miał być mega pokaz freestyle'u, a wyszło, cóż g... tekst o niczym bez żadnego przesłania, tylko utwierdza mnie w przekonaniu że hip hop to syf, którego nie da się słuchać. Daruj sobie ten gatunek i oże przeczytaj jakąś książkę one nie gryzą....
Eorth znajduje się w tym miejscu gdzie śpią wszystkie smoki
Odpowiedz
Reklama AdSense
#7
Wiele sensu w tym nie ma, ale gdyby ktoś chciał się jednak doszukać jakiejś logiki, to może coś by się znalazło... Jest dużo błędów, wszystko pomieszane.
Według mnie tekst jest o kimś, kto uważa, że jest nienormalny dlatego, że nie postępuje jak inni... ale skoro samego siebie nazywa psychicznym to chyba po prostu chce udawać kogoś kim nie jest, kto jest lepszy od tego kogoś kim jest naprawdę. Taki sam jak wszyscy, stara się czymś wyróżnić, ale nadal jest tym kimś kim był. Tak, to moje skromne przemyślenia :)
Odpowiedz
#8
Hahah, dziękuję za komentarze, dają mi wiele do przemyślenia :) Jak czytam "luźne przemyślenia" – jak wspomniał DiValdi, to mają co raz więcej sensu w bezsensie. Skrycie kiedyś myślałem, że chciałbym brnąć w rym hip – hop. Teraz widzę, w prawdzie nie wiem dokładnie co, ale jak już trafiam na klucz do odpowiedzi to pojawia się pytanie, które było przed odpowiedzią. Czuję, że moja głupota nie ma granic, szkoda, że jestem taki skromny. pozdrawiam :)
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości