Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
SQNA – Kontrola
#1
"Kontrola"

Mogą stawiać nas pod murem, mogą karać nas za bzdurę,
ale mamy myśli które, niszczą cały ten fałsz.
Demagogia to normalne, w końcu stworzą cele karne,
wrzucą społeczeństwo marne, aby mamić stale nas.
Mimo że upływa czas, co dnia ja sam walczę.
Krok w przód. Chcą wrzucić za kratkę ?
Ale za co? Zasadnicze jest pytanie.
Czy to kurwa wielki grzech by wyrazić swoje zdanie?
Ja mam wiecznie stać w tej szarej pierwszej linii?
Mam się ciągle bać? Nie wyrażać swej opinii?
Ale co mi to da? To jak strach przed odwagą.
Uśmiechają się, zapomniałem co to radość.
Krzyczę dość! Chce zerwać te łańcuchy,
nie czując żadnej skruchy – narażam się im.
Jak w kabinie ignorancji, zamknięty pośród tłumu,
otrzymałem swoją karę, nie odczuwając bólu.

Nie zmienisz tego nawet gdybyś bardzo chciał,
my jesteśmy pod kontrolą oni w garści mają nas.
Tłumią wszystkie bunty zamykają drogę nam.
Myślisz jest nas wielu. Tak naprawdę jesteś sam.

>>>> https://soundcloud.com/sqnarap/kontrola/s-l0wqQ <<<<

To jest jeden z moich poważniejszych tekstów. Jestem raperem, czyli poetą.
Tekst jest nagrany. Oceniajcie i lirykę i nagrywkę!
Jeśli złamałem regulamin. Przepraszam. Ale na pewno u was zagoszczę na dłużej :)
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
Tekst pozytywnie. Ma swoistą głębię i fajnie się go słucha.
Co do nawijki, poćwczyłbym wymowę, bo końcówki i początki słów Ci uciekają (wiem, bo sam mam ten problem :D)
Flow masz trochę sztywne, ale z czasem pewnie będzie lepiej.
Czasami, gdy pojawiają się nowi, próbują na jeden raz wrzucić wszystko, co mają. Zupełnie, jakby portal miał lada dzień zniknąć z Internetów, a administracja pojechać do Afryki, sprzedawać olejek do opalania rdzennym murzynom.
~Yami
Odpowiedz
#3
Co prawda nie jestem zwolennikiem rapu, ale skoro jesteś poetą, to spróbuję coś napisać o Twojej poezji.

Dla mnie jest tekst o pewnym indywidualiście, który nie może pogodzić się z wszechobecną kontrolą. Dominuje w nim poczucie buntu i niesprawiedliwości. Na koniec podmiot liryczny zdaje sobie sprawę, że jego walka o wolność jest samotna i bezcelowa.

Na początku tekstu dzielisz świat na "nas", czyli tych kontrolowanych, oraz "ich", czyli kontrolujących. Niestety, w kolejnych wersach odchodzisz od wyrażania zbiorowego buntu na rzecz buntu jednostki (powrót do zbiorowości jest jeszcze w ostatnich czterech wersach). Jest to trochę mylące, bo nie wiadomo czy odbierać Twój wiersz jako protest, który ma połączyć ludzi przeciwko niesprawiedliwemu systemowi, czy jako opis uczuć indywidualisty, który nie godzi się na ograniczanie jego wolności. Zdecydowałem się na to drugie, ale łatwiej byłoby, gdyby było to rozróżnione w tekście.

Trochę nie pasuje mi motyw buntu przeciwko "władzy", która stawia obywateli pod mur. W dzisiejszych czasach sposoby kontroli są inne. Przede wszystkim istnieje kontrola mediów, wszechobecna poprawność polityczna, rozgłaszane są kłamstwa i manipulacje. Jakbyś poruszył te kwestie, to wiersz byłby zdecydowanie bardziej aktualny.

Dodam jeszcze jedną uwagę. Prawie każdy wers Twojego wiersza jest praktycznie odrębną całością. Mam wrażenie, że jakbym poprzestawiał ze sobą kilka z nich (wyłączając cztery ostatnie), to jedyne co bym zepsuł, to układ rymów. Brakuje mi spójności. Dobrze by było, gdyby wiersz ułożony był tak, że bunt podmiotu lirycznego rósłby stopniowo.

Nagrywkę przesłuchałem, ale nie napisze o niej nic konstruktywnego, bo się nie znam. Wiersz czytało się dobrze, przekaz łatwy do zrozumienia, trochę brakuje głębi. Pomimo tego, że zrozumiałem, że wiersz przekazuje uczucie buntu, to go nie poczułem, nie "zaraziłeś" mnie nim.

Powodzenia w dalszej twórczości, mam nadzieję, że wrzucisz tu jeszcze niejeden tekst. Nie obiecuję, że będę wszystko komentował, bo to nie mój klimat, ale na pewno chętnie przeczytam i posłucham.
Odpowiedz
#4
Sam tekst nie jest zły, ma to coś w sobie, co przyciąga, aczkolwiek temat już oklepany. Treść wyszła całkiem ładnie, momentami przeplatasz rymy (co zdarza się coraz rzadziej w rapie, ale w końcu jest to dość wolny gatunek muzyczny, gdzie liczy się technika). W nagraniu brakuje mi popularnej aktualnie zabawy wypowiadanym słowem (przedłużanie, stopowanie, przyśpieszanie).
Kilka przykładów:
– L.U.C potrafi się dobrze bawić wydźwiękiem https://www.youtube.com/watch?v=Teohm4W5DBA
– Yahoo umiejętnie przyśpiesza https://www.youtube.com/watch?v=f2JdvGn1dvQ
– Kuban, totalny "zamulacz", jego kawałki są całkiem chilloutowe, przedłuża i spowalnia https://www.youtube.com/watch?v=KhMMHKzJmKc
Bit całkiem oldschoolowy, może skusiłbyś się na scratche? Jeśli masz jakiegoś dobrego producenta, to możesz z nim o tym pogadać, a jeśli sam kombinujesz, to pomyśl nad tym. :D
Nidrax trafnie spostrzegł, że masz małe problemy z wymową, poćwicz. ;) W pierwszym wersie ostatniej strofy ledwo się "mieścisz", przyśpieszenie w słowach "nawet gdyby" godzi w uszy.
Całkiem nieźle jak na początek, nawijaj dalej i trenuj. Czekam na kolejne nagrywki. :D
Odpowiedz
#5
Od zawsze to powtarzam. Raper nie jest poetą, poeta nie jest raperem. I kropka. Nie wiem czemu, ludzie mają jakąś tendencje do łączenia ze sobą tych dwóch rzeczy.
Odpowiedz
#6
To jest Twoje zdanie. Pewnie masz w głowię ideologię "JP", której nie popieram. Rap ma różne gatunki tak samo jak wiersze. Więc nie powinno się wrzucać wszystkich do jednego worka. Tym bardziej, że kiedyś nawijaliśmy z kolegą pod bit tekst Szymborskiej, który idealnie pasował. Więc musiała się kobietka nasłuchać hip-hopu ;)
I dzięki wszystkim za zainteresowanie tematem!
Odpowiedz
Reklama AdSense
#7
Może tylko dodam moje skromne zdanie na temat różnicy poglądów, która się w tym wątku pojawiła. Rapowanie jest to sposób przekazania przelanych na papier myśli. Nawiązując do poprzedniego postu, można nawijać (tak to się mówi?) do tekstów znanych poetów i nie zmienia to faktu, że jest to poezja. Tak samo teksty raperów nie muszą być "rapowane". Ważne jest to, co autor chce przekazać, a nie to, w jaki sposób.

Nie zrozumcie mnie źle, większość raperskich tekstów może nie zasługiwać na miano poezji. Tak samo zdecydowana większość autorów piosenek. Jednak w obu przypadkach istnieją wyjątki. Moim ulubionym jest Jacek Kaczmarski, chociaż jego wiersze tworzone były jako piosenki, to zdecydowanie można nazwać go poetą. Do tego cholernie dobrym.

Podsumowując, ciężko określić kim naprawdę jest poeta. Dla mnie jest to ktoś, kto potrafi swoje uczucia, emocje, myśli itp. przekazać odbiorcy, przy czym bardzo ważne jest to, że nie robi tego w sposób banalny. Inaczej, robi to w taki sposób, że wzbudza określone uczucia, emocje, myśli itp. Nie jest to jakaś ścisła definicja, ale myślę, że jacyś raperzy się na nią załapią. W szczególności łapie się do niej HIV.
Odpowiedz
#8
Cytat:Pewnie masz w głowię ideologię "JP", której nie popieram.

Słabo wyciągasz wnioski.

Cytat:Więc nie powinno się wrzucać wszystkich do jednego worka. Tym bardziej, że kiedyś nawijaliśmy z kolegą pod bit tekst Szymborskiej, który idealnie pasował. Więc musiała się kobietka nasłuchać hip-hopu

Tak samo jak niektóre wiersze pasują pod bity, tak samo niektóre rapowe kawałki można by wyrecytować. I ani poezja nigdy nie stanie się rapem, ani rap poezją. Zresztą, nazywanie rapu poezją to dla mnie jakaś czysta paranoja i ignorancja oraz brak poszanowania kilkuset lat tradycji. Poezja jest okej, rap jest okej, słucham go nawet całe życie. Chociażby Eterni Eldo, w tej chwili. Po prostu nie podoba mi się nazywanie rapu poezją, bo poetyka to żadna. Niech rap zostanie rapem, niech poezja zostanie poezją.
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości