Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Poezja Pustostan
#1
Ten wiersz jest najnowszy, jeżeli ktoś uzna, że jest trochę chaotyczny, to nic dziwnego, podczas pisania go byłem trochę nietrzeźwy.

zobaczyłem w lesie drzew zniszczonych wiele
słyszałem głuche dźwięki ścinającego topora
kiedy owoc drzewa wiatr okrutny miele
i niewidzialna trzyma mnie zapora

w wydrążonej skorupie sok z upadłej sosny
w ciszy jesiennej liść opada ciężko
jego upadek echa daje głos stokrotny
zanurza się i tonie, broniąc się w udręce

padam jakby ścięty, w gwiazd patrząc obliczę
które w górze tworzą kształty wytęsknione
twarz zakrywam ręką, kiedy na cud liczę
a one się śmieją, piękne, niewzruszone

do góry, czemu ptakom mam zazdrościć lotu
ponad krzywych, obnażonych koron
na chmur szczycie stanąć i krzyknąwszy gotów
pustą drogą ruszyć, nową oblec się korą

rozwarłszy powieki łez czuje strumienie
las nie odpowiada, monotonnie szumi
wina przeogromna gryzie me sumienie
został tylko zgon, ja lasu nie rozumiem
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
Pisz po pijaku, poprawiaj na trzeźwo – powiedział swego czasu Hemingway, podkreślając tym samym nierozerwalny związek alkoholu i literatury. Pili wszyscy wielcy.
Gdzieś przeczytałam te słowa i zapamiętałam. Dziś przekażę je Tobie.
Odpowiedz
#3
(15-01-2015, 12:04)Mogget napisał(a): padam jakby ścięty, w gwiazd patrząc obliczę
(oblicze)

rozwarłszy powieki łez czuje strumienie
(czuję)

A tak poza tym jest dobrze :)
Podobało mi się.
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości