Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Cisza
#1
Poniższa miniaturka jest eksperymentem, została napisana "na cztery ręce" w duecie z Elasem. Osądzenie, czy efekt naszej pracy nadaję się do czegoś pozostawiamy wam. Także tego... miłego czytania. :P

Cisza. Jak wiele kompletnie różnych odczuć może dać to jedno proste słowo. Wszakże jest ona zmienna. Niczym rzeka w jednej chwili może być ukojeniem, płynąc powoli i dając spokój zmysłom, by chwilę później zmienić się w rwący armagedon zmiatający wszystko na swej drodze.
To zaskakujące, jak inne, a zarazem podobne do siebie są rodzaje ciszy. Czasem oznacza spokój, błogość, odpoczynek, a innym razem staje się zapowiedzią nadchodzącej burzy. Niekiedy wypełniają ją słowa, które nie zostały wypowiedziane, zawisły między ludźmi i zostały barierą, jaka oddziela ich od siebie.
Ciężko jednak odmówić jej wdzięku i finezji, co jest zaskakujące jak na coś będącego tylko brakiem jakiegokolwiek dźwięku. Czasem pojawia się ona, gdy nauczycielka odpytuje ucznia. Oczy chłopca wodzą nerwowo po klasie, z rozpaczą poszukując jakiegoś wsparcia, a zimny pot spływa mu po plecach. Starsza kobieta unosi jedynie brwi, dając wyraz dezaprobacie i ze zniecierpliwieniem postukując palcami o blat biurka, nieświadomie próbując wygonić ciszę. W końcu jednak udaje jej się tego dokonać poprzez wypowiedzenie prostego „siadaj, jedynka".
Czasem pojawia się podczas kłótni, gdy raniące słowa dosięgną celu. Wtedy cisza jest zapowiedzią nadchodzącego huraganu, ostrzeżeniem, które niby błyskawica przecina zachmurzone niebo przed burzą. Pełna napięcia, tłumionych emocji i powstrzymywanego krzyku, nabrzmiała oczekiwaniem i lękiem przed przyszłością. Jednak nawet cisza nie może trwać bez końca, wreszcie uczucia znajdują ujście, głos, który na chwilę uwiązł w gardle, wydobywa się z niego, świat znieruchomiały na chwilę rusza do przodu.
Innym razem pojawia się, kiedy wszystkie problemy już przeminęły. Poprzedzona syreną alarmową jest najbardziej oczekiwaną rzeczą. Jednak zamiast niej słychać powoli spadające pociski moździerzowe. Żołnierze rozbiegają się, szukając jakiejkolwiek osłony przed odłamkami. Przez chwilę panuje kompletny chaos, który ustępuje wraz z pojawieniem się ciszy. Wszyscy zamierają na chwilę, nasłuchując. Nikt nie krzyczy z bólu, nie rozpacza za poległym kompanem, nie wzywa medyka. Tym razem wszyscy przeżyli. Wtedy cisza oddala się z lekkim uśmiechem na nieistniejącej twarzy, ustępując miejsca radosnym okrzykom.
W większości przypadków ciszę wypełnia napięcie, oczekiwanie, jednak nie zawsze zwiastuje ona jakieś przykre wydarzenie. Niekiedy towarzyszy skupieniu i pracy umysłowej, przerywana jedynie skrobaniem długopisu sunącego po kartce lub cichym stukaniem palców uderzających w klawiaturę. W ciszy łatwiej zebrać rozbiegane myśli, rozważyć coś lub po prostu odpocząć od innych, od świata, od siebie.
Czasem jednak, jakby wbrew samej sobie, potrafi ona być przyjemna w specyficzny, towarzyski sposób. Drzewa dające miły cień kryjący przed wiosennym słońcem. Trawa kołysząca się pod wpływem delikatnych podmuchów wiatru. Ona i on. Oraz rozkoszna cisza pomiędzy nimi, gdy leżąc w swoich objęciach, nie potrzebują słów. Czyż w takich momentach nie jest wspaniała?
W końcu przychodzi po raz ostatni. Zabiera wszelkie troski, zmartwienia i problemy. Nawet smutek.
On należy do tych, którzy zostają. Nie potrafią zachować ciszy. Płaczą.
Konwencja jest po to, by ją łamać.
A jak się komuś nie podoba, niech spada na drzewo i wróci, gdy zrozumie swoje zachowanie.
~Nidrax
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
(03-01-2015, 21:10)Arabella napisał(a): W większości przypadków ciszę wypełnia napięcie, oczekiwanie, jednak nie zawsze zwiastuję ona jakieś przykre wydarzenie.Niekiedy (brakuje spacji) towarzyszy skupieniu i pracy umysłowej, przerywana jedynie skrobaniem długopisu sunącego po kartce lub cichym stukaniem palców uderzających w klawiaturę.

Próba odpowiedzi na pytanie "Czym jest cisza?". W przemyśleniach jest zawarte kilka jej rodzajów. Próba jej analizy. W sumie nic ciekawego.
Jednak sam napisałem gorzej (Mówię o teksie napisanym na CWT, na temat ciszy.) Bardzo dobrze napisane i jestem ciekaw, jak wyjdzie wam dalsza współpraca :P
Once bitten, twice shy.

Moje opowiadania:
Odcienie
Dream
Opowieści menelskie
Odpowiedz
#3
Chociaż pomysł nie jest jakoś strasznie oryginalny, to tekst napisany bardzo ładnie. Dla mnie ważne było przede wszystkim to, że nie jest to jakiś pseudofilozoficzny bełkot, naprawdę może wzbudzić jakąś sensowną refleksję. Ludzie zazwyczaj unikają ciszy, więc ciekawie jest przyjrzeć się sytuacjom, w których zachowują milczenie. Czekam na następne teksty :)
Odpowiedz
#4
Maro, Mogget, dzięki za komentarze. Cieszę się, że tekst został pozytywnie przyjęty. :)
Konwencja jest po to, by ją łamać.
A jak się komuś nie podoba, niech spada na drzewo i wróci, gdy zrozumie swoje zachowanie.
~Nidrax
Odpowiedz
#5
(03-01-2015, 21:10)Arabella napisał(a): Niczym rzeka,(zbędny przecinek) w jednej chwili może być ukojeniem, płynąc powoli i dając spokój zmysłom, by chwilę później zmienić się w rwący armagedon zmiatający wszystko na swej drodze.

To zaskakujące (przecinek) jak inne, a zarazem podobne do siebie są rodzaje ciszy. (...) Niekiedy wypełniają ją słowa, które nie zostały wypowiedziane, zawisły między ludźmi i zostały barierą, która oddziela ich od siebie.

Oczy chłopca wodzą nerwowo po klasie(przecinek) z rozpaczą poszukując jakiegoś wsparcia, a zimny pot spływa mu po plecach.

W końcu jednak udaje jej się tego dokonać poprzez wypowiedzenie prostego “siadaj, jedynka”. (A co to za dziwny cudzysłów?)

Jednak nawet cisza nie może trwać bez końca, wreszcie uczucia znajdują ujście, głos, który na chwilę uwiązł w gardle(przecinek) wydobywa się z niego, świat znieruchomiały na chwilę rusza do przodu.

Przez chwile(ę) panuje kompletny chaos, który ustępuje wraz z pojawieniem się ciszy.

W większości przypadków ciszę wypełnia napięcie, oczekiwanie, jednak nie zawsze zwiastuję(e) ona jakieś przykre wydarzenie.

Drzewa dające miły cień,(zbędny przecinek) kryjący przed wiosennym słońcem. Trawa kołysząca się pod wpływem delikatnych podmuchów wiatru. Ona i on. Oraz rozkoszna cisza pomiędzy nimi, gdy leżąc w swoich objęciach(przecinek) nie potrzebują słów.

Napisane trafnie i czytało się płynnie, ale nie wzbudziło we mnie jakichś szczególnych refleksji. Cały czas podczas czytania odnosiłam wrażenie, że już to wiem i tylko powtarzam to samo, co mam w głowie.
Roboty nie wyrywają ludziom rąk, gdy tamci robią błędy w opowiadaniach, a Vetbacca – tak ~ Nidrax
Odpowiedz
#6
Vet, dzięki za poprawki oraz komentarz. :)
Konwencja jest po to, by ją łamać.
A jak się komuś nie podoba, niech spada na drzewo i wróci, gdy zrozumie swoje zachowanie.
~Nidrax
Odpowiedz
Reklama AdSense
#7
Też nie mogę powiedzieć, żeby tekst wzbudził głębsze refleksje. Brak mi tutaj jakiegoś jasnego stanowiska autora/ów. Pyta czym jest cisza, opisuje jej fakturę i wdzięk, jakby próbował czytelnikowi subtelnie podpowiadać... i zaczyna wymieniać w podpunktach rodzaje ciszy. Więc jaki był cel?
A propos "Ciężko jednak odmówić jej wdzięku i finezji, co jest zaskakujące jak na coś będącego tylko brakiem jakiegokolwiek dźwięku" – to byłoby dziwne, gdyby tekst mówił o ścisłej ciszy. Mówi zaś o ciszy skupienia i pracy, ciszy polany. Taki rodzaj nie jest ścisłym brakiem dźwięku, a raczej formą podkreślenia braku innych odgłosów. Tłem, na którym zwykły ołówek kreślący po papierze jest silnym akcentem, gdzie wiatr pośród traw jest całą orkiestrą. Wdzięk ciszy polega na tym, że jej do końca nie ma. Jedynie przesłania wszystko oprócz "głównego aktora". Jak słaby promyk w ciemnościach, wydobywający jedynie jej głębię zamiast ją rozpraszać.
Odpowiedz
#8
Hm... Może i ja wtrącę swoje trzy grosze.
Może ekspertem w sprawie ciszy nie jestem, ale jednak to jest dość bliski mi temat. Jeżeli chodzi o warsztat – napisane płynnie i bez zgrzytów, interpunkcyjnie się nie można przyczepić i w ogóle. Bardzo. bardzo dobrze napisane.

Ale jeśli chodzi o treść... Nieszczgólnie do mnie przemawia.
Nawet ja się nie spotkałam z "ciszą absolutną", bo w każdej chwili jest jakiś, jakikolwiek, szmer zakłucający ją. Nawet głupie odgarnięcie włosów za ucho, choć akurat tutaj jestem niewymierna, bo nie wszyscy to słyszą ^.^'

No i też nie powiedziałabym, by cisza towarzyszyła śmierci. Śmierci raczej towarzyszy szloch, krzyk lub ciche łkanie... ale nie cisza. Albo śmierć na wojnie – wtedy to wybuchy, huk i tym podobne. :D

Generalnie, ta miniaturka jakoś do mnie nie przemawia. Po przeczytaniu jej, podczas pisania komentarzy wciąż zerkam do góry żeby przypomnieć sobie, o czym jest. Nie poruszyła mnie ani nie zmusiła do myślenia... No, ale to ja.
Say farewell to this predestined world.
Odpowiedz
#9
Nax, Gin, dziękuję za komentarze. Cóż, pisząc tą miniaturkę nie mieliśmy żadnego konkretnego planu, poszliśmy na żywioł. Ogólnie tekst był próbą, trochę sprawdzianem, ponieważ chcieliśmy sprawdzić, jak nam pójdzie. Myślę, że poszło dobrze, więc może napiszemy razem coś jeszcze.
Konwencja jest po to, by ją łamać.
A jak się komuś nie podoba, niech spada na drzewo i wróci, gdy zrozumie swoje zachowanie.
~Nidrax
Odpowiedz
#10
Bardzo dobry przykład pracy zespołowej. Tekst bardzo ładny świetnie się go czyta temat jest dobrze oddany i poprowadzony z gracją. We dwójkę jesteście jak kubek kakao słodki i ożywczy ^^ piszcie razem częściej.
Eorth znajduje się w tym miejscu gdzie śpią wszystkie smoki
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Cisza She 10 7,410 12-02-2012, 11:39
Ostatni post: She

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości