Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Fantasy Narreweid – Prolog & Rozdział 1
#61
Jak już wspomniałem – jak najbardziej jest opcja poczytania dalszego ciągu.

Cytat:czy zbyt szybkie tempo akcji to poważny problem?

Nie mam pojęcia. Po prostu to, co ja uważam za zbyt szybkie (jak na mój gust), dla innych bywa zbyt wolne i skarżą się na dłużyzny, albo sugerują by to czy tamto wyciąć, podczas gdy ja bym tam chętniej dodatkowo walnął jakiś opis wodnego ptactwa w pobliskich szuwarach (gdybym tylko był dobry w te klocki) :) No ale ja lubię Sienkiewicza.

Cytat: są przyzwyczajeni do anime, gier komputerowych i kilkuminutowych filmików na YouTube (ja też się do nich zaliczam). Oni chcą, by było szybko

A niech sobie chcą :)

Cytat:A jeżeli ty chcesz zyskać jak największą ilość czytelników, a nie tworzyć wielką sztukę..

Ja sobie piszę dla przyjemności tak, jak lubię. Jak się to komuś spodoba, fajnie, nie, trudno, póki co się z tego nie utrzymuję, więc nie muszę się przejmować.
[niedozwolony link]
Odpowiedz
Reklama AdSense
#62
Jeżeli jest, to z chęcią poczytam.
Odpowiedz
#63
„Najpierw dało się słyszeć trzask łamanych gałęzi, krzyki, rżenie koni. Potem sylwetki jeźdźców mignęły między drzewami, rozległo się głośne szczekanie. Mieszkańcy lasu, zaniepokojeni nagłym zamieszaniem, rzucili się do ucieczki.”
Pierwsze dwa zdania wprowadzają w klimat, zachęcają do czytania.

„drobne zwierzęta skryły się w swych norach, a wiewiórki śmignęły w górę, ku koronom drzew”
A to mi się już kojarzy z bajką Disneya.

„On, czterdziestoletni, postawny wąsacz o gęstych, ciemnych włosach”
Bohun, czy to ty? :D

„wskazywał w sposób nie budzący wątpliwości na wysoką pozycję”
Ja idiotą nie jestem, mogłeś uczynić zdanie krótszym. „Mocno wyróżniający się” mężczyzna z jakąś laleczką u boku jest albo majętny, albo ewentualnie jest rozbójnikiem, który powyrzynał jaśnie wielmożnych. Gdybyś nie podał mi tego na tacy, byłoby ciekawiej. Plus, tak jak wskazałem, nic nie jest oczywiste. Większość chce się pokazać z jak najlepszej strony w myśl starej, polskiej zasady szlachcica: „Zastaw się, a postaw się.”. Nie każdy, kto jeździ drogim Mercedesem, jest CEO.

„Przez jego plecy przewieszone były cisowy łuk i zdobiony jasną skórą kołczan pełen strzał.”
Ty wiesz, jak bardzo to było niewygodne? Nie dość, że łuk na plecach zamiast przy boku czy w obrębie ramienia, nie dość, że na koniu, nie dość, że (zapewne) łuk miał napiętą cięciwę, to jeszcze na tych plecach umieścił kołczan i w taki oto nieporęczny sposób sięgał po strzały. To wygląda dobrze w grach komputerowych. Pokaż mi jedną historyczną ilustrację, w której ktoś nosi w taki sposób łuk. A piszę o tym, mając świadomość, że jesteś historykiem.

„Łucznik zdawał się bardziej zatroskany o towarzyszącą im kobietę. Znajdowało to swe odzwierciedlenie zarówno w jego zaniepokojonym spojrzeniu, jak i wypowiadanych słowach.”
No kurde, zahaczyliśmy o podobny motyw na początku książki. :D

„śpiew co odważniejszych ptaków”
Walt Disney.

Coś mi mówi, że to będzie low fantasy.

„Z zadumy wyrwał ją szelest w pobliskich krzakach”
Ta scena uratowała narrację.

„Biała klacz mknęła między drzewami, a jedyną myślą, jaka kołatała się w głowie, było: utrzymaj się!”
Oto pierwszy wykrzyknik, bodajże na początku trzeciej strony. Miejmy nadzieję, że nie będzie ich zbyt wiele. One sprawdzają się najlepiej w dialogach, pod warunkiem, że jest ich mało. Oczywiście to tylko moja opinia.

„Znalazła się w powietrzu.”
Ooo, laleczka pobrudzi sobie ciuszki i pokaleczy dłonie.

„Woda sięgała jej ledwie do połowy uda.”
To miała wielkie szczęście, że akurat była tam woda.

„W okolicy znajdowało się tylko jedno jezioro”
O tym właśnie mówię.

„Jej niedawne myśli o ucieczce, wolności, zaczęły jawić się jako rzecz całkowicie absurdalna. Jako wybór, którego nigdy nie mogłaby dokonać i w żaden sposób nie zmieniał tego ani wiatr we włosach, ani słońce na twarzy.
Teraz chciała być odnaleziona.”

Dobrze, póki co widzę, że tworzysz realistyczne postacie.

„Czy byłby to mąż, czy ktoś ze służby, a już najlepiej Kaslan Hilfiker, łowczy na hrabiowskim dworze. Teraz przy nikim innym nie czułaby się bezpieczniej i widok nikogo innego nie ucieszyłby jej bardziej.”
Mam dziwne przeczucie, że młody kopnie w paskudny sposób w kalendarz.

„Stał jakieś dziesięć kroków dalej, po kolana w wodzie. Zupełnie nagi, wyższy o głowę od niemal każdego mężczyzny, jakiego znała. Włosy czarne, bujne, splątane z wodorostami, zwisały mu do pasa. Był bardzo szczupły, a w jego gładkiej, pozbawionej zarostu twarzy dominowały wielkie, żółtawe oczy. Skóra miała wyraźnie zielonkawy odcień.
Krzyknęła głośno, krótko, cofając się i potykając o fałdy sukni. Usiadła w błocie. Nieznajomy, stwór, coś, sama nie wiedziała jak o tym myśleć, przekrzywiło głowę i zmrużywszy wielkie oczy, przypatrywało się jej uważnie.”

Plus dla fabuły. Dlaczego ona potrafi zrozumieć go bez żadnych problemów? Mam nadzieję, że się o tym kiedyś dowiemy.

„– Narreweid, do usług – odpowiedział stwór, jednocześnie postępując krok do przodu – witaj w moim domu.”
Dlaczego on zachowuje się w sposób tak bardzo cywilizowany? Ciekawe.

„rozbrzmiewał on nie w jej uszach, lecz w umyśle (...) Chciała zaprzeczyć, ale coś mąciło jej myśli (...) z każdą chwilą strach coraz bardziej ustępował”
Plus dla fabuły.

„Potem poniósł ją przez wodę w kierunku pobliskich szuwarów.”
Och, ciekawe co on z nią zrobi w pobliskich szuwarach? ^^ Pytanie tylko, dlaczego on tam jeszcze żyje, dlaczego nikt go wcześniej nie zabił.

„tylko by mu przeszkadzali, zadeptali by trop”
Aż taki dobry jest, czy z nich aż takie wielkie ofermy? A może ma o sobie tak wielkie mniemanie?

„Koń zgubił jeźdźca.”
Ale znaleźli białego konia. :)

„W końcu ujrzał między drzewami jezioro, usłyszał coś i zatrzymał się. Pogładził konia po pysku, by go uspokoić i zaczął nasłuchiwać.”
Sam głos, który nie przestraszył człowieka, zaniepokoiłby konia? Myślałem, że do tego będą potrzebne jakieś wrażenia wzrokowe. Tak mi się tylko wydaje, znawcą nie jestem.

„Nie mógł mieć pewności, czy będzie go w stanie zabić, postanowił więc uciec się do przemocy tylko, gdyby stwór nie dał mu wyboru. (…)I postanowił zachować to dla siebie”
Realistycznie, podoba mi się.

„Tyś, Kaslanie, jest człek bezcenny i niezawodny. Takiego mieć przy swoim boku to szczęście prawdziwe. Dziś będziemy pić za twoje zdrowie.”
Tutaj również widzę złożoną osobowość, a nie wycinankę.

„i miał nieodparte wrażenie, że jeszcze długo nad nim zostanie”
Nie spoiluj. :D

Świetny tekst. Ciekaw jestem, czy utrzymałeś dalej ten sam poziom. Szczególnie przypadł mi do gustu realizm w ramach fantastycznego świata.
Odpowiedz
#64
Ale wiesz, że póki co skomentowałeś tylko prolog? ;)
[niedozwolony link]
Odpowiedz
#65
Wiem. Nie od razu Rzym zbudowano. ;) Już niebawem skomentuję wszystko.
Odpowiedz
#66
Cytat:Pierwsze dwa zdania wprowadzają w klimat, zachęcają do czytania.

Spotkałem też takich, których zniechęciły.

Cytat:A to mi się już kojarzy z bajką Disneya.

I dobrze :P

Cytat:Coś mi mówi, że to będzie low fantasy.

Innego nie uznaję. A co ci o tym mówi?

Cytat:„Z zadumy wyrwał ją szelest w pobliskich krzakach”
Ta scena uratowała narrację.

W jaki sposób?

Cytat:Mam dziwne przeczucie, że młody kopnie w paskudny sposób w kalendarz.
Nie taki on znowu młody (jak na realia przynajmniej), coś po trzydziestce :)

Cytat:Dlaczego ona potrafi zrozumieć go bez żadnych problemów?
A dlaczego nie?

Cytat:Pytanie tylko, dlaczego on tam jeszcze żyje, dlaczego nikt go wcześniej nie zabił.

A wiadomo to, czy ktoś miał powód by go zabijać? Inna sprawa, czy ktoś był w stanie.

Cytat:„Tyś, Kaslanie, jest człek bezcenny i niezawodny. Takiego mieć przy swoim boku to szczęście prawdziwe. Dziś będziemy pić za twoje zdrowie.”
Tutaj również widzę złożoną osobowość, a nie wycinankę.

Ja tutaj, prawdę mówiąc, aż tyle nie widzę :)
[niedozwolony link]
Odpowiedz
Reklama AdSense
#67
Spojrzałem na tekst, spojrzałem na Twój avatar i poczułem się tak, jakbym był w Rzeczpospolitej Obojga Narodów.

Scena uratowała narrację, bo mnie irytowała sytuacja, w której laska stoi i podziwia przyrodę.

Kto go nauczył posługiwać się ludzkim językiem? O to mi chodziło.

Jeżeli nikt nie miał i nie był w stanie, to trzymałbym się od tego miejsca z daleka, nie zabierał się tam na polowanie. Sądząc jednak po reakcji ratownika, nie wiedział o tym, że tutaj żyje taki potwór.

Hrabia inaczej traktuje innych członków ekipy. Tak to właśnie wygląda w prawdziwym życiu.
Odpowiedz
#68
Cytat:Kto go nauczył posługiwać się ludzkim językiem? O to mi chodziło.

To raczej standard w fantasy, że wszelkie fantastyczne istoty rozumne bez problemu gadają po ludzku.

Cytat:Scena uratowała narrację, bo mnie irytowała sytuacja, w której laska stoi i podziwia przyrodę.

Hehe :) Jakbym miał talent do opisów, pewno by stała i podziwiała dłużej.
[niedozwolony link]
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Fantasy 1 Rozdział mojej powieści NieskończonyŚwiat 7 2,888 28-01-2017, 17:53
Ostatni post: Nidrax
  Fantasy Pierwszy rozdział – Kroniki Imperium Lorda Reytu Lather 2 1,358 28-05-2016, 20:57
Ostatni post: Lather
  Fantasy Latarnik Rozdział III „Ephrayim” specy 19 5,841 29-06-2013, 01:50
Ostatni post: StuGraMP
  Fantasy Prolog – Kroniki Paladynów growe 3 2,755 16-12-2012, 15:13
Ostatni post: StuGraMP
  Fantasy Rozwój- Prolog Bacajr 6 2,472 20-09-2012, 23:39
Ostatni post: StuGraMP

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości