Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Podsumowanie "Podróż"
#1
Spoiler: Haroshi

Spoiler: StuGraMP
– Światło porusza się szybciej od światła.
– Bezwzględnie, pułkowniku Pickering?
– Absolutnie, generale Bingam.
Reklama AdSense
#2
Haroshi, pierwsze dwa rozdziały spokojnie można wywalić – nic nie wnoszą do opowiadania. Dopiero III i IV opowiadają o czymś konkretnym i zawierają przekaz.
Pierwszą połowę tekstu czytało się gładko – nie zauważyłem zbyt wielu błędów. Ale druga połowa...

"pozbawione surrealizmu życie" – nie wiem, co miałeś na myśli, bo surrealizm to kierunek w sztuce (często nazywany nadnaturalizmem) i nie ma on odniesienia do rzeczywistości; to raczej wypaczona rzeczywistość, więc jakie życie posiada surrealizm?
"byliśmy nie rozłączni" – nierozłącznie; pisownia 'nie' z przymiotnikami
"dwu tygodniowe przerwy" – dwutygodniowe

Żeby nie było tak słodko, to u siebie też znalazłem błędy:
"Postawiłem kołnierz żwawo ruszyłem przed siebie." – zabrakło spójnika 'i' przed 'żwawo'.
"zabiorę cię w podróż i pokaże, czym jest matrix" – oczywiście 'pokażę'.


Szkoda, że tak mało tekstów :(
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
#3
Haroshi – Podróż przez życie, taki był chyba zamysł twojego opowiadania i przekaz do mnie trafił. Szczerze mówiąc, to pierwszy twój tekst na CWT, który do mnie trafił. Niewiele błędów, czytelne i ładnie napisane. Brakowało mi emocji, ale ogólnie nieźle.
Stu – Niezłego matrixa sobie wymyśliłeś, ale prawdą jest, że ludzie bezkrytycznie wpadają w takie sidła. To bardzo ironiczny przekaz, bo śmieszny to raczej nie, a już na pewno nie dla bohatera. Jak wszystkie twoje teksty czyta się leciutko i płynnie.
Gratuluję obu autorom, gdyż żaden z was nie poszedł na łatwiznę, opisując na przykład przebieg wycieczki. Obaj poruszyliście temat z zaskakującej strony :).
Szkoda, że tak niewiele tekstów. Apelowałam, prosiłam, groziłam, ale jak widać, moja siła oddziaływania jest słabiutka. Następny temat napiszę, teraz chorowałam i nie miałam możliwości.
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.(...)
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.
Michaił Bułhakow – Mistrz i Małgorzata
#4
Haroshi, napisane jest ładnie, czyta się płynnie, chociaż nie obeszło się bez mniejszych i większych zgrzytów. Nie odczułam żadnych emocji podczas czytania. Tekst nie podoba mi się, nie trafia do mnie. Szczególnie opis z części trzeciej. Bohater odszukał parę informacji, resztę sobie dopowiedział i koniec, skreślił od razu. Z tego, co zrozumiałam, nie porozmawiał z nią, nie chciał dowiedzieć się, dlaczego postąpiła tak a nie inaczej. Ogólnie, takie odrzucanie kogoś, kiedy wie się niewiele i w większości powierzchownie oraz podejście "nie rozumiem, dlaczego jej się podoba, kiedy mi nie" jest dla mnie głupie i płytkie.

Stu, napisane jest dobrze, czyta się przyjemnie. Pojawiały się drobne potknięcia, jednak nie zakłóciły toku czytania. Opowiadanie nie zachwyciło mnie, nie poruszyło, jednak zakończenie ścięło mnie z nóg i było niezłym zaskoczeniem, oczywiście pozytywnym. Efekt końcowy jest na plus. :)
Konwencja jest po to, by ją łamać.
A jak się komuś nie podoba, niech spada na drzewo i wróci, gdy zrozumie swoje zachowanie.
~Nidrax
#5
Dzięki za komentarze. Cieszę się, że się podobało. W zamierzeniu miało być spokojnie i dopiero końcówka miała "rozwalić system" – chyba się udało. Pracowałem też nad narracją pierwszoosobową, której na ogół nie stosuję.
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
#6
Huhu, jednak kilka prac się znalazło. Żałuję, że nic nie napisałem, ale wracając do tematu...

Haroshi, tekst w I i II rozdziale zaciekawił mnie, chciałem więcej. Niestety, reszta już mnie nie porwała. Cała ta sekta wydała mi się przereklamowana, nie mogłem w nią uwierzyć. Brakowało mi emocji głównego bohatera, strata miłości przeleciała obok niego, jakby jej nie było.

Stu, zabiję Cię za to! XD Dałem się złapać jak mysz w pułapkę. Byłem PEWNY, że to opis na podstawie Matrixa i nic ciekawego tam nie zobaczę, a tu taka niespodzianka! Lekko się zaśmiałem, bo Twoja praca pokazała, że łatwo mnie wykiwać. :D
Reklama AdSense
#7
Do usług :P
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
#8
[poprzednia wiadomość przepadła ze względu na... niemożność trafienia w przycisk "Odpowiedz" w nietrzeźwym nastroju]
executing restore.exe...
Runtime failure.
Proceeding with generating new content...


Welp, jeden komentarz już napisałem, ale nie mogłem trafić najwyraźniej w odpowiedni przycisk, by poszło. Dlatego też komentuję tak późno – projekty i słaba pamięć dają się we znaki. Także tego, dzięki, Stu, za przypomnienie na SB:)

@Haroshi
Pierwsze dwa fragmenty były dosyć ciekawe i wybijały się ponad średnią. Kolejne dwa natomiast to... klapa. Po prostu jakby coś się nie udało. Trochę brakowało dramatyzmu, I guess? Chociaż raczej jestem słaby w te klocki. W każdym razie 3 i 4 część nie dorównują 1 i 2. Za to styl pisania masz dobry, naprawdę dobry. Jeżeli trafi ci się porządny pomysł, to podejrzewam, że tekst byłby bombą.

@Stu
Ok. Poważnie? Matrix? Masz mnie, przepadam za czytaniem fan-fiction z alternatywnym tokiem wydarzeń. A tutaj popisałeś się, oj popisałeś. Powoli budujesz napięcie, migają sceny z filmu. Tradycyjnie dorzucasz sporo drobnych informacji (czego zazwyczaj mi brakuje po czytaniu Hibernusa, swoją drogą, chyba go jeszcze nie zakończyłeś, prawda?). A później jest zakończenie, które wywołuje szeroki uśmiech. Well, tak też mógł się zakończyć "Matrix" :>


Fajna sprawa, że żaden z was nie poszedł w konwencjonalną podróż, o czym już wspominała Naw.
Szkoda, że stoję kiepsko z czasem (i po części zapomniałem z natłoku ostatnich wydarzeń), chętnie bym coś skrobnął... :/
"A więc jedyne, czym się potrafisz pochwalić, to tym, ile przeleciałeś dziewczyn? Super, to stawia cię niewiele wyżej niż małpy. Przewagę daje ci to, że potrafisz obsłużyć telewizor i spuścić wodę w kiblu."
#9
Dzięki za opinie :)
"Trudno. Nie jestem już wiedźminem. Przestałem być wiedźminem. Na Thanedd, w Wieży Mewy. W Brokilonie. Na moście nad Jarugą. W jaskini pod Gorgoną. I tutaj, w lesie Myrkvid. Nie, ja już nie jestem wiedźminem. Będę się więc musiał nauczyć obywać bez wiedźmińskiego medalionu." – Wiedźmin, "Wieża Jaskółki", chyba najbardziej wzruszający moment w całej sadze, no, oprócz odejścia Ciri w "Pani Jeziora" :)
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Podsumowanie "Pod choinką ze srebra" epoN 7 1,978 10-01-2017, 01:42
Ostatni post: epoN
  Podsumowanie "To nie tak miało się skończyć" epoN 16 3,497 05-12-2016, 20:06
Ostatni post: Vetala
  Podsumowanie "Metr pod gwiazdami" epoN 5 1,575 25-10-2016, 16:02
Ostatni post: Hellbringer
  Podsumowanie "Katalog problemów" epoN 6 2,509 10-04-2016, 11:16
Ostatni post: DjDanceCore
  Podsumowanie "Niektórzy ludzie umierają dwa razy" epoN 6 2,636 31-10-2015, 22:52
Ostatni post: StuGraMP

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości