Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Denerwująca logika 3
#1
Trochę udało mi się poruszyć niektórych bywalców tej witryny, przeczytałem opinie. Jak ktoś chce wiedzieć, jakie wywarły na mnie wrażenie, niech wpisze w okno wyszukiwarki słowa 'woda' , 'kaczka' i 'spływa'. Zacząłem się jednak zastanawiać, po co te wszystkie rozważania, i przy tej okazji ustaliłem moją prywatną hierarchię rozumowań, którą niżej przytaczam:

1. Moje własne i poprawne.
2. Moje własne i głupie.
3. Cudze i poprawne.
4. Cudze i głupie.

Dalsze rozmyślania doprowadziły mnie do mało budującego wniosku, wygląda na to, że oscyluję między punktami 2 i 3, tęsknie patrzę w stronę punktu 1 i denerwuję się napotykając co i raz przykłady z punktu 4. Nieważne. W każdym razie coś mi mówi, że kwestia poprawnego myślenia jest niemniej ważna jak globalne ocieplenie.

Moje przekonanie, że umiejętność rozumowania jest zagrożona, związane jest z pewną teorią (The argumentative theory of reasoning), która z grubsza twierdzi, że umiejętności myślenia nabieramy dyskutując z innymi i próbując ich przekonać do własnych teorii, a nie wtedy, gdy samotnie rozmyślamy poszukując absolutnej prawdy, czy też sposobu zlikwidowania debetu na koncie. Ważne w tej teorii jest to, że głoszone przez nas poglądy nie muszą być prawdziwe, bo dyskusja rządzi się swoimi prawami i chodzi o to, żeby nasze było na wierzchu, a nie o jakieś durne kategorie filozoficzne. To się tak zgadza z moimi spostrzeżeniami, że zakochałem się w tej teorii od razu. Problem polega na tym, że coraz rzadziej dyskutujemy twarzą w twarz (znacznie częściej web w web). Mamy coraz mniej okazji, żeby kształtować naszą zdolność rozumowania, więc nic dziwnego, że głupiejemy na potęgę. Mówię to, bom smutny i sam pełen winy. Doszedłem więc do wniosku, że trzeba jakoś z tym walczyć, i staram się to czynić w tych felietonach, licząc na odzew zdenerwowanych czytelników, który to odzew pobudzi moje szare komórki, ile by ich nie było.

Dodatkowo poruszyło mnie niedawno obejrzana prezentacja Davida Grady (TED.com), który wymyślił termin MAS. Do tej pory koncentrowano się na znajdowanie dziwnych syndromów u dzieci, odkryto (niektórzy twierdzą, że wymyślono) ADHD i wiele różnych dysfunkcji. Okazuje się, że dorośli nie są wolni od takich przypadłości, wielu ma objawy Mindless Accept Sydrome, w skrócie MAS, który objawia się bezmyślną akceptacją wszystkiego, co do nas dociera. Oczywiście, nie ze wszystkich stron, mamy zaufane źródła, których informacje przyjmujemy bez dyskusji, i inne, których doniesienia odrzucamy, również nie angażując w to umysłu.

Stosowanie logiki jest niemodne, natomiast używanie tego słowa jako hasła jest powszechne. W niektórych przypadkach degeneracja tego pojęcia jest tak daleko posunięta, że używa się określenia „logiczny” jako synonimu stwierdzenia „zgodny z moimi poglądami”. Dlatego uważam, że denerwowanie ludzi przy użyciu logiki jest czynem chwalebnym. No, przesada, powiedzmy dopuszczalnym.
Odpowiedz
Reklama AdSense
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Denerwująca logika 2 yossarian 3 2,216 18-11-2014, 22:35
Ostatni post: StuGraMP
  Logika jako oręż. yossarian 12 4,849 15-11-2014, 01:17
Ostatni post: Naxster

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości