Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Chodź do mnie
#1
Przepraszam za wszystkie "ą", "ę", "a" i "e" oraz przecinki. Dziękuję za opinię i sprawdzenie oraz poświęcony czas. Miłego czytania. :)

Siedzisz naprzeciwko mnie, próbuję patrzeć ci w oczy i wytrzymać spojrzenie. Sekunda, dwie… Odwracam wzrok. Nie mogę dłużej. Kolejna próba. Nie mogę. Jeszcze jedna. Wciąż nie potrafię. To zbyt trudne, nie pomagasz. Unosisz brew. Twoja twarz wyraża kpinę. Sarkazmu nie używasz, nie śmiejesz się, tak jak obiecałeś. Milczenie wystarczy. Patrzę na swoje dłonie, na płytę nagrobną. Uśmiecham się kącikiem ust. Siedzenie na czyimś grobie i mierzenie się wzrokiem. Cholera. To naprawdę zabawne. Czuję, że mi się przyglądasz. Chciałabym powiedzieć ‘spierdalaj’, wstać i odejść. Ale oboje wiemy, że tego nie zrobię. Jestem słaba. Odchylasz się i opierasz o pomnik. Czuję, że jesteś znudzony. Zrobić coś z tym? Nie. Nie chcę mi się. Nie zależy mi. Tobie też nie.
Chciałabym ci powiedzieć, jak bardzo cierpię, tęsknie, boję się, jestem samotna. Po co? Wiesz o tym, ale nie możesz, nie chcesz, nie potrafisz tego zmienić. Szczelniej opatulam się szalem. Zimno mi. Bierzesz moją dłoń w swoją, chłodną. Zawsze miałeś ciepłe ręce. Uśmiechasz się do mnie, pragnę, żeby chociaż tym razem skończyło się dobrze. Pochylasz się i delikatnie całujesz moje usta. I już cię nie ma. Nie skończyło się dobrze.
Czytam napis na nagrobku „Adam Karaś. ur. – zm. Ukochany syn i brat”. Ukochany… Adasiu, wiesz, jak mi ciebie brakuje, potrzebuję cię. Wróć do mnie. Szloch wstrząsa moim ciałem, osuwam się na płytę. Siadasz przy mnie i gładzisz włosy, przeczesując je palcami. Nie czuję chłodu, smutku, rozpaczy. Nie czuję nic. Wtulam się mocniej w twój płaszcz, jestem szczęśliwa. Wstajesz. Otwieram oczy. Wyciągasz do mnie rękę.
– Chodź do mnie, maleńka – szepczesz z uśmiechem i wiem już, że wróciłeś.
Konwencja jest po to, by ją łamać.
A jak się komuś nie podoba, niech spada na drzewo i wróci, gdy zrozumie swoje zachowanie.
~Nidrax
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
No cóż... Brakuje mi dopracowania. Poza tym dość dziwnie przedstawiony temat. Smutek i niechęć pogodzenia się z losem.
Zakończenie nie dla mnie.
Chyba jestem zbyt wybredny, ale kolejny raz mówię nie.
Once bitten, twice shy.

Moje opowiadania:
Odcienie
Dream
Opowieści menelskie
Odpowiedz
#3
Ja z reguły nie komentuje, gdyż nie lubię tego robić. Moje oceny są często nietrafne. Tutaj jednak zabiorę głos. Miniatura jest nawet, nawet, ale jednak czegoś tu brakuje. Nie chodzi tu bynajmniej o kwestie estetyczne czy o problematykę. Wybralaś temat straty kogoś bliskiego i ukazałaś to bardzo ładnie, ale skupilaś się tylko na opisie uczuć bohaterki. Nic więcej. Po śmierci bliskiej osoby przeważnie cały świat zmienia się w naszych oczach. Coś co kiedyś przynosiło nam radość i przyjemność, daje mam tylko smutek i ból. Jakbyś właśnie pokazała takie zmiany to wtedy ta miniaturka byłaby w mojej ocenie rozpatrzona pozytywnie. Jak na razie jest tylko opis uczuć, a raczej takich przemyśleń nad grobem bliskiej nam osoby.
–"We are leaves in the wind. Where will we fall? Nobody knows."
-Nadejdzie czas, kiedy zniknę stąd. Słońce zgaśnie, nadejdzie mrok. Stojąc na granicy, zrobię krok. Rozliczony zostanie, każdy mój błąd. Odejdę w wieczny byt. Czy zdążę dojść na szczyt?
Odpowiedz
#4
marookko, nie wiem na jakiej podstawie, ale jakieś przeczucie kazało mi sądzić, kiedy zobaczyłam, że skomentowałeś, iż Ci się nie podobało. :)

(05-11-2014, 19:24)marookko napisał(a): Smutek i niechęć pogodzenia się z losem.
Nie znam nikogo, kto potrafiłby się łatwo pogodzić z utratą osoby, dla której żywiło się silne uczucie miłości, oddania, przywiązania i tym podobne. Jednak każdy inaczej postrzega to, co widzimy wszyscy. :)

(05-11-2014, 19:24)marookko napisał(a): Poza tym dość dziwnie przedstawiony temat.
Nie rozumiem, co masz na myśli. o.O

Dzięki za komentarz i poświęcenie czasu. :)

Wilku, jak to nietrafne? o.O Wytknąłeś to, czego mi samej, jako autorowi, brakowało w tym tekście. :D Wiedziałam, że coś jest nie tak, ale nie mogłam tego uchwycić, między innymi dlatego wrzuciłam miniaturkę tutaj. Miałam nadzieję, że ktoś wpadnie na to, co mnie umknęło. :)
Nie będę zmieniać powyższych wypocin, ale na podstawie tego, co mi wskazałeś, może kiedyś napiszę inny tekst, który, mam taką nadzieję, okażę się lepszy i "pełniejszy" od tego.
Dziękuję za wartościową opinię i przeczytanie. ;)
Konwencja jest po to, by ją łamać.
A jak się komuś nie podoba, niech spada na drzewo i wróci, gdy zrozumie swoje zachowanie.
~Nidrax
Odpowiedz
#5
Cóż, po przeczytaniu miniaturki mam przed oczami obraz aktualnej chwili. Nie jest to cały świat, nie jest to dalej toczące się życie – ot, scena wyrwana z kontekstu. Bohaterka, według mnie, żyje poniekąd w zawieszeniu, nie do końca dochodzi do niej, że ukochany jej zmarł – tęskni za nim, owszem, ale to nie jest pełna tęsknota. Zamiast tego, po prostu go odnajduje, na swój własny, nieco pokręcony sposób.

Ot, takie moje zdanie.

Jeśli chodzi o styl, w jakim miniaturka jest napisana, to według mnie... Pędzi. Po prostu.
Say farewell to this predestined world.
Odpowiedz
#6
(05-11-2014, 19:07)Arabella napisał(a): Ukochany… Adasiu, wiesz (przecinek) jak mi ciebie brakuję (brakuje), potrzebuję cię.

– Chodź do mnie, maleńka. (zbędna kropka) – szepczesz z uśmiechem i wiem już, że wróciłeś.

Nie ogarniam tego tekstu. Nie trafia do mnie przekaz. Czy gość istnieje na prawdę, czy tylko w jej wyobraźni? Jaki z tego morał? Co ja, jako czytelnik, mam wziąć dla siebie?
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
Odpowiedz
Reklama AdSense
#7
Gin, dziękuję za komentarz. :) Tak, wiem, nic szczególnego, nie popisałam się...

Stu, dziękuję za poprawki. Gość istniał naprawdę, ale zmarł. Morału brak. Ot, smutno było biduli. Jako czytelnikowi ma Ci być smutno, masz płakać nad losem bohaterów, współczuć i żałować ich, bo los jest tak bardzo okrutny.
Dzięki za komentarz, i wiem, wiem, kiepsko wyszło, beznadzieja kompletna, nie postarałam się i tak dalej. Ale nie mogę pisać tylko dobrych tekstów z mocnym przesłaniem, bo nie będzie błędów, na których mogłabym się uczyć. :D
Konwencja jest po to, by ją łamać.
A jak się komuś nie podoba, niech spada na drzewo i wróci, gdy zrozumie swoje zachowanie.
~Nidrax
Odpowiedz
#8
Ciekawy tekst, rozumiem, że ukochany jest duchem ukazującym się ukochanej, temat przewijał się wielokrotnie więc oryginalny raczej nie jest. Mimo tego że niczym mnie nie zaskoczył za plus uważam twoją próbę gry na emocjach czytelnika, choć uważam, że jako dłuższa forma był by o wiele lepszy.
Eorth znajduje się w tym miejscu gdzie śpią wszystkie smoki
Odpowiedz
#9
Nie za bardzo widziałam ten tekst jako coś dłuższego. Dzięki za komentarz. :)
Konwencja jest po to, by ją łamać.
A jak się komuś nie podoba, niech spada na drzewo i wróci, gdy zrozumie swoje zachowanie.
~Nidrax
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Jesteś dla mnie wszystkim Darena 4 3,183 12-12-2012, 01:04
Ostatni post: Darena

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości