Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Podsumowanie "Sny"
#1
Jest i kolejne CWT :D
–-–-–-–-–-–-–-–-–-–-–-–-–-–

Spoiler: Anonim

Spoiler: Coolerini

Spoiler: Szary

Spoiler: Crax

Spoiler: Haroshi

Spoiler: Ginger
– Światło porusza się szybciej od światła.
– Bezwzględnie, pułkowniku Pickering?
– Absolutnie, generale Bingam.
Reklama AdSense
#2
Anonim:
Anonim napisał(a):Podchodzę do kochanej mej osoby
Może to tylko ja, ale mi to zabrzmiało tak, jakby bohater podchodził do samego siebie. Może "przeze mnie" by brzmiało lepiej.
Ponadto czyta się w miarę płynnie i bezbłędnie. Udało Ci się ładnie odtworzyć nastrój chaosu i koszmaru, choć nie jestem pewna, dlaczego bohater ma aż takie problemy z tym snem, dlaczego jego psychika szaleje.


Coolerini:

Auć, po pierwsze, i najważniejsze – formatowanie tekstu ;) Ułatwiłoby czytanie.
Duży plus za opis meczu – jako fanka koszykówki, jestem w stanie sobie wyobrazić, jak ten mecz wyglądał ;)
Niestety, koniec cukierków > . < Akcja pędzi potem za szybko, za wiele próbowałeś zmieścić w krótkim fragmencie. W porównaniu do opisu meczu (który, choć świetny, nie za wiele ma odniesienia do reszty), końcówka jest pisana, wg mnie, po łebkach i po macoszemu. Nie bardzo umiałam się wczuć. Nie było mi żal menela.

Szary:
Szary napisał(a):"Sen jak co dzień"

To śmieciarze znajdują kolejny porzucony, martwy płód.
Nie wiem, czy technicznie da się wyrzucić martwy płód – żeby mieć płód, to aborcja – a tam już są utylizowane w odpowiedni sposób. Jeżeli doszło do porodu, choćby i się urodziło martwe, to już dziecko.
Generalnie... Nie załapałam tekstu. Fakt, sprawnie posługujesz się słowem i opisami, ale opisujesz same negatywne rzeczy. Opisujesz wyłącznie ciemną stronę Miasta... Bez żadnego zrównoważenia. I rozważania nad ubiorem... Raz, że są nieco rozwlekłe, a dwa... Kompletnie znieczulają, odczłowieczają bohatera.

Crax:
Kilka błędów, które rzucały się w oczy. Pilnuj końcówek e/ę, kilka przecinków, momentami literówki.
Początek miałeś świetny. Czytałam to z zainteresowaniem, zastanawiałam się, o co tak naprawdę chodzi? Gdzie się kończy sen, a gdzie jawa, i co, do licha ciężkiego, jest nie tak z bohaterem?
I podobało mi się wszystko, poza ostatnim zdaniem. Raz, że gramatycznie mi nie leży, dwa, że jest spłycone... Rozbudowałabym bardziej, i byłoby świetnie wg mnie.


Haroshi:

Przepraszam, nie łapię.
Może później, po trzeciej kawie. Spróbuję do tego wrócić.


Gin:

A idź ty, rudzielcze pospolity. A sio, zaraz dostaniesz kopa tam, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę. A sio, napisz w końcu coś optymistycznego.
Tej pani podziękujemy!
Say farewell to this predestined world.
#3
Przede wszystkim gratuluję i dziękuję za wasze prace:). Mam nadzieję, że nie zawiedziecie w kolejnych CWT – tematów jest nieograniczona liczba.

Spoiler: Anonim
Trochę błędów interpunkcyjnych, brak spacji w dialogach (po myślnikach) oraz literówek. Nie trzymasz się ustalonego czasu, pisząc cały tekst w czasie teraźniejszym i wtrącając zdania lub ich fragmenty w czasie przeszłym.
Ogólnie napisane niezłym językiem, dobrze się czyta, dość płynnie.
Jest przesłanie o tym, że człowiek miota się w tym życiu pomiędzy "jawą" a "snem" w poszukiwaniu szczęścia. Nie wiem, czy dobrze zastosowałeś te krótkie zdania nadające tempo. Dla mnie w snach wszystko dzieje się jakby wolniej, tu błyskawicznie.

Spoiler: Coolerini
Niewiele błędów, trochę literówek. Dobry tekst, ciekawie napisany. Podzieliłeś życie na etapy, sny, o młodości, pasji, koszykówce, przyjaźniach, o dorosłości i szczęściu oraz ten ostatni, o upadku. Jest w tym morał – jak łatwo w jednej chwili stracić wszystko. Pal sześć, gdy są to dobra materialne, te jeszcze da się odzyskać, tych niematerialnych już nie, a ich utrata boli najmocniej. Łatwo upaść i już nigdy się nie podnieść. Podobał mi się twój tekst.


Spoiler: Szary
Też podzieliłeś swój tekst-monolog na dwie części, choć pierwsza dzieje się we śnie, a druga na jawie. Oczywiście ta pierwsza odzwierciedla ponurą rzeczywistość i bezduszność, z jaką my (społeczeństwo) przyglądamy się temu każdego dnia, udając głuchych i ślepych. Z powodzeniem można by odwrócić obie części, ponieważ ten staranny wybór garderoby, perfum i dodatków w kontekście 'zachlania ryja' brzmi bardzo sarkastycznie, wręcz groteskowo, jakby dział się we śnie.
Trudne przemyślenia, pesymistyczne. Szkoda że dla równowagi nie pokazałeś jaśniejszych punktów, nie wszystko jest takie zwalone i nie wszyscy są tacy bezduszni.

Spoiler: Crax
Sen-przestroga. Poruszyłeś trudny temat kończący się zazwyczaj 'balansowaniem na krawędzi', którą w twoim opowiadaniu jest ta nieszczęsna butelka. Nie użyłeś słów dramatycznych i pełnych grozy, opowiedziałeś o tym zwyczajnie, ale to właśnie robi wrażenie. Nie ma patosu w śmierci, szczególnie, gdy jest taka bezsensowna. Dobrze napisane, trochę błędów interpunkcyjnych.

Spoiler: Haroshi
Prawie bezbłędnie i poprawnie, jeśli chodzi o stylistykę.
Temat snów potraktowałeś dosłownie. Opowiedziałeś ciekawe rzeczy, o których nigdy nie słyszałam, choć uważam, że realne. Jeśli wyobrazić sobie sny innych ludzi, opowiedziane ze szczegółami, to jak najbardziej można je wyśnić, tak sądzę. Sposób jednak, w jaki to opowiadasz, jest jak praca naukowa. Gdybyś ujął to w postaci konkretnych przeżyć, na podstawie jednego albo kilku snów, byłoby bardziej tajemniczo i ciekawiej.

Spoiler: Ginger
Gin, dałaś czadu. To bardzo dobry tekst, poruszający i prawdziwy. Tak to właśnie wygląda i dla wielu sen na wieczność jest wybawieniem od kalectwa, bólu, strachu.
Ładnie stylistycznie, błędów nie znalazłam. Moim zdaniem piszesz coraz lepiej.
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.(...)
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.
Michaił Bułhakow – Mistrz i Małgorzata
#4
Anonim
Świetny tekst! Możemy mieć kieszeń wypchaną po brzegi, Porsche w garażu, osiągnąć wszystko, o czym kiedykolwiek pragnęliśmy, ale bez miłości jesteśmy tylko robotami, pozbawionymi człowieczeństwa. Tak często tęsknimy za czymś, nie zdając sobie sprawy, że mamy to na wyciągnięcie ręki... Bardzo dobrze napisane (świetny, plastyczny wręcz opis koszmaru na początku, fałszywego raju), dające do myślenia opowiadanie.
Gdzieniegdzie brakuje odstępów przed myślnikami, jest parę błędów ortograficznych i interpunkcyjnych, w tym parę bardziej rażących. Poza tym, nie mam się do czego przyczepić.

Szary
Bardzo podoba mi się sarkastyczny, a wręcz cyniczny wydźwięk Twojego tekstu. Krótkie, aczkolwiek dobrze napisane opowiadanie – przyjemnie się czytało. Ukazałeś pesymistyczną wizję świata, w którym jedni, albo z przypadku, albo z własnych, błędnych decyzji, doświadczają krzywdy lub marnują swoje życie – z drugiej strony mamy zaś przeciętnego, niedotkniętego większą krzywdą człowieka, który nieszczególnie przejmuje się czyimkolwiek losem, poświęcając więcej czasu na przemyślenia, w co się ubrać. Podobało mi się.

Crax
Parę błędów interpunkcyjnych, gdzieniegdzie pomniejsze błędy, np. duża litera zamiast małej czy niepotrzebny odstęp. Tekst moim zdaniem na plusie, choć nieszczególnie mnie porwał, brakuje mi w nim czegoś... Nie jestem pewny, czy dobrze go zrozumiałem (pech rządzi naszym życiem, a rzeczy, które mogą wydawać się nam niewinne – w tym wypadku ćpanie – mogą się przyczynić do bezsensownego i niegodnego końca naszego życia).

Haroshi
Twój tekst bardzo mnie zaciekawił, ale albo jestem głupi i nie rozumiem go, albo coś w nim jest nie tak. Zawód sennika – gość śni czyjeś sny po to, by później powiedzieć mu, czy ma o nim zapomnieć, czy dane jest mu przeżyć go po raz drugi. Wcześniej pisałeś, że bohater gardzi zawodem, który polega na odczytywaniu snów, ale przecież jego hobby właściwie polega na tym samym! W IV rozdziale bohater interpretuje sen, a więc ODCZYTUJE go i na jego podstawie dochodzi do wniosku, że gość nie powinien porzucać nadziei o odzyskaniu żony, tylko śnić (czyli myśleć) o tym dalej, bo może do niego wrócić. Pewnie coś pokręciłem, ale to chyba właśnie dlatego, że tekst jest nie do końca przemyślany – a jeżeli to tylko wina mojej ograniczonej głowy, to śmiało poprawiaj mnie w komentarzu.

Ginger
Świetny, bardzo emocjonalny tekst. Podobał mi się chyba najbardziej, lub na równi z tekstem anonima. Niby napisany na niezbyt odkrywczym patencie, ale i tak nieźle gra na emocjach. Zmusza do refleksji – czy aby na pewno najgorsze życie jest lepsze od śmierci? Mógłbym się przyczepić do jednej rzeczy – dlaczego gość uważa pobyt dawnej przyjaciółki w szpitalu za nic dziwnego i od tak, bez zapytania się, o co chodzi, bez najmniejszej refleksji wychodzi sobie na trening? To wydaje mi się być dość sztuczne, ale generalnie tekst na dużym plusie.
#5
Tak, trochę pokręciłem, przepraszam.
"Trudno. Nie jestem już wiedźminem. Przestałem być wiedźminem. Na Thanedd, w Wieży Mewy. W Brokilonie. Na moście nad Jarugą. W jaskini pod Gorgoną. I tutaj, w lesie Myrkvid. Nie, ja już nie jestem wiedźminem. Będę się więc musiał nauczyć obywać bez wiedźmińskiego medalionu." – Wiedźmin, "Wieża Jaskółki", chyba najbardziej wzruszający moment w całej sadze, no, oprócz odejścia Ciri w "Pani Jeziora" :)
#6
(30-10-2014, 17:40)Coolerini napisał(a): Mógłbym się przyczepić do jednej rzeczy – dlaczego gość uważa pobyt dawnej przyjaciółki w szpitalu za nic dziwnego i od tak, bez zapytania się, o co chodzi, bez najmniejszej refleksji wychodzi sobie na trening? To wydaje mi się być dość sztuczne,

Hm... Myślałam, że zaznaczyłam – wiedział, na jakim oddziale leżała, więc to nie było tak, że nie wiedział kompletnie nic. A ona cały czas mówiła, więc skąd pewność, że nie o tym?
No i wciąż, to nie tak, że przyszedł i wyszedł. To, że ktoś znajomy/bliski jest w szpitalu nie znaczy, że masz od razu poświęcać całe swoje życie. Też masz swoje zajęcia/obowiązki.
A, było nie było, bohater jest w nieco niezręcznej sytuacji i początkowo się po prostu nie odnajduje ;) Przynajmniej, według mnie. Ale co ja tam wiem xDD
Say farewell to this predestined world.
Reklama AdSense
#7
Nie mówię, że trzeba poświęcać mu całe życie, ale wydaję mi się dosyć dziwna sytuacja, gdy wchodzisz na oddział do swojej starej przyjaciółki i nie zamieniasz z nią nawet słowa o tym, co się stało, od kiedy i jak.
A jeżeli coś mówiła w tej sprawie, a bohater po prostu nie wiedział, co na to odpowiedzieć i jak się zachować, to nie było to za dobrze zaznaczone – wyrażenie "szczebiotać" nie sugeruje nam, że wyjawiła mu tajemnice swojej choroby, a ponadto dalej czytamy "On tylko siedział w milczeniu, pozwalając, by mówiła od rzeczy. Uśmiechnięta.", przecież nie mówiłaby o swojej chorobie z uśmiechem, a on nie nazwałby tego 'gadaniem od rzeczy'. Nie wiem, może nie łapię po prostu charakteru bohaterów, albo za młody jestem ;) Skoro tak jest, to tak jest – a i tak doszedłem do tego dopiero po lekturze, więc w żadnym stopniu nie waży to na ocenie tego tekstu.
#8
W sumie, to trochę racji masz :D
No, ale ja też młode dziecię... Więc jeszcze dużo nauki przede mną :D
Say farewell to this predestined world.
#9
Wybaczcie, że tak późno, ale dopiero teraz znalazłem trochę więcej czasu, żeby usiąść i doczytać.
Co do płodów, mea culpa, używałem tutaj słów z dyskusji, która kiedyś zapadła mi w pamięć.
Nawka, Ginger co do odrealnienia drugiej części, opisałem swój poranek. Życie nie jest zrównoważone :P

Anonim:
Ot, koszmar i zmiana. Zgrabnie i ładnie napisane, ale nie przypadło mi do gustu.

Coolerini:
Interesujące, ot, pokazuje jak szybko człowiek może "upaść". Samo życie

Crax:
Z racji takiej, że przeżyłem troszkę z różnymi substancjami, tekst do mnie nie przemawia.

Haroshi:
Wat?

Ginger:
Śmierć jako ratunek? A gdzie chęć walki? Gdzie żal? "Umrzyj sobie, będzie Ci lepiej"? Poza tym, przyczepiłbym się do tego okazywania radości w szpitalu, trochę dziwna scena jak dla mnie.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Podsumowanie "Pod choinką ze srebra" epoN 7 1,981 10-01-2017, 01:42
Ostatni post: epoN
  Podsumowanie "To nie tak miało się skończyć" epoN 16 3,499 05-12-2016, 20:06
Ostatni post: Vetala
  Podsumowanie "Metr pod gwiazdami" epoN 5 1,578 25-10-2016, 16:02
Ostatni post: Hellbringer
  Podsumowanie "Katalog problemów" epoN 6 2,511 10-04-2016, 11:16
Ostatni post: DjDanceCore
  Podsumowanie "Niektórzy ludzie umierają dwa razy" epoN 6 2,639 31-10-2015, 22:52
Ostatni post: StuGraMP

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości