Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Wszystko mi jedno
#1
Proszę o komentowanie i najlepiej krytykę, jaka nie będzie, przyda mi się. Pewnie są błędy, więc z góry podziękuję za ich poprawę. Mam nadzieję, że tym razem wyszło mi odrobinkę lepiej niż ostatnio, a jeśli nie, mówi się trudno. Miłego czytania.

Serce bije szybko, oddech urywa się w połowie, dłonie drżą, w głowie pustka. Próbuję się uspokoić. Wszystko będzie dobrze, wszystko będzie dobrze, wszystko będzie dobrze. Musi być. Tak brzmi moja mantra powtarzana bezgłośnie sinymi wargami. Cichy szloch wstrząsa skulonym ciałem. Boję się. Tak bardzo się boję. Mamo… dlaczego nie jesteś przy mnie, kiedy cię potrzebuję? Jakiś głos mówi mi, że to już koniec, już nigdy nie zobaczę rodziców, nie pójdę do szkoły, nie wyjdę z koleżankami do kina, nie zjem lodów, nie roześmieje się z żartów o mojej miłości do… No właśnie, Adrian. Ten sam szept oznajmia mi, że jego też już nie będzie.
Krople zimnego potu spływają po ciele. Zaciśnięte w pięści dłonie są zimne. Kolejny spazm bólu wygina zwiniętą na łóżku sylwetkę w łuk. Zagryzam wargi, żeby nie krzyczeć. Nie mogę sobie na to pozwolić. Wtedy znowu wpadną do pokoju zwinne, białe, rozmazane postacie, od których bije współczucie i powaga. Będą kłuć, ugniatać, podłączać, odłączać, zmieniać, myśleć. Nie chcę. Nie, nie, nie. Dlaczego teraz? Jeszcze tyle mam do zrobienia, przeżycia. Chcę żyć. Tak bardzo chcę żyć… Kurwa, ja pierdolę, ja pierdolę, ja pierdolę. Łzy spływają po rozpalonych policzkach, ściekają po szyi, kończąc swoją wędrówkę na szpitalnej koszuli. Nie teraz. Jeszcze nie. Nie, nie, nie. Proszę...
Ryk cierpienia i oszołomienia wydziera się z piersi. Ślina miesza się z krwią, spływającą coraz silniejszym strumieniem z nosa. Prześcieradło pokrywa się czerwienią. Świat staję się coraz mniej wyraźny, ludzie w szlafrokach coś krzyczą, miotają się, bezsilni, rozgorączkowani, zdeterminowani. A mi już wszystko jedno.
Konwencja jest po to, by ją łamać.
A jak się komuś nie podoba, niech spada na drzewo i wróci, gdy zrozumie swoje zachowanie.
~Nidrax
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
(22-10-2014, 21:47)Arabella napisał(a): Tak brzmi moja mantra, (zbędny przecinek) powtarzana bezgłośnie sinymi wargami.

Mamo… dlaczego nie jesteś przy mnie, kiedy cię potrzebuje(ę)?

Bardzo dynamiczny ten tekst, trochę chaotyczny, co zdecydowanie działa na korzyść – bardzo dobrze oddałaś burzę, która panuje w głowie bohaterki. Tyle myśli naraz, takie przeskoki od jednego wątku do drugiego... Tekst wydaje mi się trochę przerażający oraz smutny. Jeśli takie były twoje plany przy pisaniu tego, to ci się udało. :)
Roboty nie wyrywają ludziom rąk, gdy tamci robią błędy w opowiadaniach, a Vetbacca – tak ~ Nidrax
Odpowiedz
#3
Totalny chaos, totalne zagmatwanie, strasznie szybka akcja...
Idealne w tej miniaturce. Ta dynamika nieźle oddaje sytuacje która jest opisana, i całkowicie wciąga.
Z prywatnych doświadczeń: człowiek na oddziale ratunkowym naprawdę ma serię luźno powiązanych z sobą myśli. Nie myśli logicznie, nie myśli trzeźwo. Bardzo dobrze przekazane.

I końcówka też Ci wyszła. Kiedy cała miniaturka pędzi na złamanie karku, w zakończeniu następuje zatrzymanie akcji. Udana metafora ;)
Jestem na tak ^.^
Say farewell to this predestined world.
Odpowiedz
#4
Vet, dziękuję za poprawki. :) Efekt chaosu, niepokoju i smutku był zamierzony, miałam nadzieję oddać sytuację naturalnie i prawdopodobnie.

Gin, dziękuję za miłe słowa, wywołujesz we mnie egoistyczne ciepełko i zadowolenie. :)
Tekst pisałam na podstawie mojej niegdysiejszej wędrówki po szpitalach i ostatniego koczowania na bardzo niewygodnych krzesełkach w różnych poczekalniach.
Konwencja jest po to, by ją łamać.
A jak się komuś nie podoba, niech spada na drzewo i wróci, gdy zrozumie swoje zachowanie.
~Nidrax
Odpowiedz
#5
Przyznam, że czytało się szybko i dynamicznie, ale ruszyć mnie to nie ruszyło :(
Niby to wszystko banalne lecz długo się uczyłem cieszyć z prostych rzeczy.
Całe dnie szare przyćmione żalem i narzekaniem gdy teraz na to patrzę ciężko mi uwierzyć.
Zawsze gdy wstaje czeka tu na mnie jakieś wyzwanie bo nieustannie mamy coś tu do odkrycia.
Nawet przegrane coś dają nam a więc idę odważnie i to, co dane mi biorę od życia.
Odpowiedz
#6
Elas, nie martw się, mnie też nie. <wzrusza ramionami>
Konwencja jest po to, by ją łamać.
A jak się komuś nie podoba, niech spada na drzewo i wróci, gdy zrozumie swoje zachowanie.
~Nidrax
Odpowiedz
Reklama AdSense
#7
(22-10-2014, 21:47)Arabella napisał(a): (...) nie zjem lodów, nie roześmieje się z żartów o mojej miłości do… no (dużą literą, bo to nie jest kontynuacja tamtego zdania) właśnie, Adrian.

Dobra robota – mocny tekst.
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
Odpowiedz
#8
Stu, dzięki za poprawki i komentarz. :)
Konwencja jest po to, by ją łamać.
A jak się komuś nie podoba, niech spada na drzewo i wróci, gdy zrozumie swoje zachowanie.
~Nidrax
Odpowiedz
#9
Jak dla mnie tekst dość dobrze pokazuje "ostatnie momenty". Dość przyjemny ;p
Odpowiedz
#10
Ta, dość.

Dzięki za komentarz.
Konwencja jest po to, by ją łamać.
A jak się komuś nie podoba, niech spada na drzewo i wróci, gdy zrozumie swoje zachowanie.
~Nidrax
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  [+18] A wszystko to z powodu Tuska Nidrax 13 7,846 15-02-2015, 05:51
Ostatni post: Nidrax
  Wszystko jest ok Elas 4 1,576 04-02-2015, 02:20
Ostatni post: Krigeranethoth
  Wszystko bez sensu Kryptokot 5 1,483 16-10-2014, 11:58
Ostatni post: Ginger
  …wszystko, za tę jedną noc... She 6 5,693 09-02-2012, 13:15
Ostatni post: She

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości