Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Świr przy telefonie.
#1
Mam nadzieję, że miniaturka spodoba się, jednak gdyby komuś nie przypadła do gustu, przyjmę wszelaką krytykę i wytykanie błędów (przyda mi się to) "na klatę". Miłego czytania.

Czasami wydaje mi się, że ci, których uznajemy za chorych psychicznie, lepiej pojmują ogólnie przyjętą „normalność” niż my, ludzie racjonalni, rozsądni, rozumni, wierzący. W końcu kim byli kiedyś dzisiejsi obłąkani? W większości jednymi z nas, normalnymi ludźmi, którzy zobaczyli, usłyszeli, doznali zbyt wiele, żeby móc to udźwignąć (według nas) lub ujrzeli prawdy, przed którymi my zasłaniamy oczy, mydlimy je, byle tylko nie ujrzeć tego, czego nie chcemy widzieć, znać. To wszystko nieistotne. Już nie. Nie chcę o tym myśleć. Nie chcę myśleć o niczym. Deszcz jest taki piękny. Delikatny, kolorowy, lśniący. Znowu coś do mnie mówią, czegoś chcą. Chyba reakcji.
– Jak się pani dzisiaj czuje? – pyta po raz kolejny, z niezachwianą cierpliwością i spokojem, jakiś nowy mężczyzna w przykładnie białym fartuchu.
– Dobrze. – Wyraźnie się ucieszył. Taaak… jest progres, a to wszystko jego zasługa, tylko jego. Rozejrzał się ukradkiem, czy wszyscy zauważyli, że metody, z których korzysta, dają natychmiastowe skutki.
– Wyspała się pani? – Drąży, zadaje pytania, ale nie obchodzą go odpowiedzi. Liczy się tylko to, że jest w centrum uwagi, wszyscy go widzą, doceniają. Może nawet ktoś szepnie słówko lub dwa tym na górze, wysoko postawionym? Pan taki a siaki dokonał tego i tego, zastosowane przez niego środki dały zdumiewające rezultaty. Błyskawiczne.
– Tak. – Nowy skurcz radości przeciął chamską mordę wieprza. Później, kiedy skończy już pracę na ten dzień, wejdzie do domu, z radości klepnie żonę w tłusty pośladek, taki jak lubi, i oznajmi nie mniej entuzjastycznie, że miał wspaniały dzień i nie czekając na odpowiedź, nie pytając o samopoczucie, jej dzień, zacznie opowiadać o swoim najnowszym sukcesie. Pani taka a taka dzięki użyciu moich innowacyjnych metod pracy zrobiła dzisiaj postępy, odezwała się, drgnęła, pierdnęła. Jeśli dalej tak pójdzie, może, MOŻE, podkreśli, unosząc w górę tłusty paluch, ktoś na górze zwróci na niego uwagę, a wtedy i jej nie ominie ów zaszczyt, doda, obmacując nieudolnie krzątającą się kobietę. Ona, dobra pani domu, dumna małżonka i przykładna matka, uśmiechnie się tylko z ukrytym politowaniem, „ile razy już mieli cię cenić, dostrzegać, awansować?” pomyśli kwaśno i zgrabnie unikając lepkich łap męża, poda mu obiad.
– Więc czemu groziła pani współlokatorce, iż jeśli nie przestanie mówić, włoży jej pani rękę w gardło aż po łokieć i wyrwie serce? – Nagabuje mnie, udając troskę, i zerka jednocześnie, czy wszyscy słuchają, śledzą każdy jego ruch. Ale mnie teraz to nie interesuje. Znudził mnie już kolejny tłusty, śmierdzący potem świniak udający życzliwość i zainteresowanie. Jego miejsce jest w chlewie, a moje… moje tutaj. Przekręcam się niezgrabnie na bok, twarzą do ściany, i udaję, że zasypiam. Zawsze myślą, że jestem zmęczona, a nie należy zbytnio męczyć pacjentów, są wystarczająco drażliwi. Teraz też odchodzą, szepcząc coś między sobą.
Konwencja jest po to, by ją łamać.
A jak się komuś nie podoba, niech spada na drzewo i wróci, gdy zrozumie swoje zachowanie.
~Nidrax
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
(14-10-2014, 18:12)Arabella napisał(a): Czasami wydaję(e) mi się, że ci (przecinek) których uznajemy za chorych psychicznie(przecinek) lepiej pojmują ogólnie przyjętą „normalność” niż my, ludzie racjonalni, rozsądni, rozumni, wierzący.

– Jak się pani dzisiaj czuję(e)? – pyta po raz kolejny, z niezachwianą cierpliwością i spokojem, jakiś nowy mężczyzna w przykładnie białym fartuchu.

Rozejrzał się ukradkiem, czy wszyscy zauważyli, że metody (przecinek)z których korzysta(przecinek) dają natychmiastowe skutki.

Jeśli dalej tak pójdzie, może, MOŻE (przecinek)podkreśli (przecinek)unosząc w górę tłusty paluch, ktoś na górze zwróci na niego uwagę, a wtedy i jej nie ominie ów zaszczyt, doda(przecinek) obmacując nieudolnie krzątającą się kobietę.

Nagabuje mnie, udając troskę, i zerka jednocześnie(przecinek) czy wszyscy słuchają, śledzą każdy jego ruch. Ale mnie teraz to nie interesuję(e). Znudził mnie już kolejny tłusty, śmierdzący potem świniak, (zbędny przecinek) udający życzliwość i zainteresowanie. Jego miejsce jest w chlewie, a moje… moje tutaj. Przekręcam się niezgrabnie na bok, twarzą do ściany(Skoro przed "bok" dałaś przecinek, to i tu powinien on być) i udaję, że zasypiam.

Teraz też,(bez przecinka) odchodzą, szepcząc coś między sobą.

Nie za bardzo wiem, jak podejść do tego tekstu. Nie potrafię zdecydować, czy jego zakończenie jest pesymistyczne, czy może nie. Ale wydaje mi się, że bardzo dobrze ukazałaś fakt, że nie zawsze osoby uznające się za zdrowe psychicznie istotnie takie są.
Roboty nie wyrywają ludziom rąk, gdy tamci robią błędy w opowiadaniach, a Vetbacca – tak ~ Nidrax
Odpowiedz
#3
Dzięki za poprawki, zastosowałam się do nich. :)

(14-10-2014, 19:29)Vetala napisał(a): Nie potrafię zdecydować, czy jego zakończenie jest pesymistyczne, czy może nie.

Zwróciłaś moją uwagę (prawdopodobnie niezamierzenie) na coś, co mi umknęło. I, wstyd mi, muszę się przyznać, że sama nie wiem, jaki charakter ma wspomniane zakończenie. Nie zastanawiałam się na tym do tej pory.
Konwencja jest po to, by ją łamać.
A jak się komuś nie podoba, niech spada na drzewo i wróci, gdy zrozumie swoje zachowanie.
~Nidrax
Odpowiedz
#4
Niesamowite – powrót po rocznej przerwie!
Zacieram ręce i biorę się do czytania.
(14-10-2014, 18:12)Arabella napisał(a): Rozejrzał się ukradkiem, czy wszyscy zauważyli, że metody, z których korzysta (przecinek) dają natychmiastowe skutki.
Przeoczona poprawka Vet.

A to super fragmenty:
Cytat:Nowy skurcz radości przeciął chamską mordę wieprza. (zdanie – poezja)

Pani taka a taka dzięki użyciu moich innowacyjnych metod pracy zrobiła dzisiaj postępy, odezwała się, drgnęła, pierdnęła. ('pierdnęła' – dobiło mnie)

Fajny tekst, pisany z humorem. Czekam na kolejne :)
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
Odpowiedz
#5
StuGraMP, jak zawsze czujny. ;)

Dziękuję. :)
Konwencja jest po to, by ją łamać.
A jak się komuś nie podoba, niech spada na drzewo i wróci, gdy zrozumie swoje zachowanie.
~Nidrax
Odpowiedz
#6
Wiesz, kiedy czyta się coś takiego człowiek jakoś tak samoistnie popada w melancholię i zadumę. Idąc dalej drogą kulinarnych porównań ta miniaturka jest jak bułka z jagodami posypana lukrem, dlaczego? Już tłumaczę:

Bułka to całość i jako całość jest smaczniutka ładna okrąglutka i ładnie pachnie.

Lukier to wstęp, część w szpitalu świetnie opisane pozwalające wczuć się w klimat i spojrzeć oczami bohaterki.

Nadzienie jest troszkę kwaskowe zupełnie jak domysły głównej bohaterki na temat lekarza i jego związku, z jednej strony słodko plastycznie mimo minimalnych opisów umiem to sobie wyobrazić, a z drugiej nie do końca dla mnie zrozumiałe potraktowanie faceta jak zwierza pchanego tylko niskimi pobudkami i chucią.
Ale całość smaczna, choć brak mi do tego kubka kakao ;)
Eorth znajduje się w tym miejscu gdzie śpią wszystkie smoki
Odpowiedz
Reklama AdSense
#7
Smacznego. Facet nie uosabia wszystkich mężczyzn, jest metaforą egoistów, którzy nas otaczają, ludzi chciwych, nastawionych wyłącznie na własny sukces i przyjemność, ludzi, którzy uważają, że są najlepsi i wszyscy wokół albo to docenią albo są skończonymi idiotami. Dzięki za komentarz. :)
Konwencja jest po to, by ją łamać.
A jak się komuś nie podoba, niech spada na drzewo i wróci, gdy zrozumie swoje zachowanie.
~Nidrax
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości