Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Podsumowanie "Noc"
#1
Witajcie, witajcie! Nasza kochana Naw spróbowała swoich sił w odświeżeniu Cotygodniowych Warsztatów Twórczych i wyszło jej to niezwykle dobrze, bo mamy pięć prac ^^(rekord!)Zapraszam do czytania i oceniania:

Spoiler: Praca numer 1

Spoiler: Praca numer 2

Spoiler: Praca numer 3

Spoiler: Praca numer 4

Spoiler: Praca numer 5
– Światło porusza się szybciej od światła.
– Bezwzględnie, pułkowniku Pickering?
– Absolutnie, generale Bingam.
Reklama AdSense
#2
Praca numer 1 – no comment.
Praca numer 2 – Dobre, choć nie gustuję w tego typu klimatach. Sprawnie zrobiona krótka historia, trzymająca w niepewności do końca.
Praca numer 3 – Zmęczyło mnie to opowiadanie. Trochę za krótkie zdania, niezręczne opisy i trochę sztucznie wyglądające fragmenty. Niestety, to nie mój faworyt.
Praca numer 4 – Bardzo przyjemne, dobrze zbudowany klimat, ale trochę zbyt enigmatyczne rozwiązanie. Do końca nie byłem pewien co się naprawdę wydarzyło, czego to była metafora. Czy tylko metafora, jakaś trauma, a może faktyczne wydarzenia? Może po prostu na to za głupi jestem, ale wydawało mi się, że całość jest trochę zbyt otwarta. Mimo wszystko solidny klimat.
Praca numer 5 – Bardzo przyjemne. Widać parę drobnych potknięć językowych, ale ogólnie praca jest dobrze sprawiona. Pokazuje pobieżnie temat, który jednak prosi się o dłuższą formę, zagłębienie w szczegóły i przekazanie czytelnikowi emocji oraz odczuć osoby, która coś takiego przeżywa. Za bardzo się z tym pospieszyłeś, autorze (nie znam płci, niestety). W dodatku pozytywne rozwiązanie jest do zniesienia, lecz znów, następuje zbyt szybko. Dobrym pomysłem byłoby napisanie tego na te 10-20 stron, albo nawet więcej, jeśli pomysł pozwoli.

Moim faworytem pod względem jakości pisania jest zdecydowanie czwórka. Widać wprawę, umiejętności i kilka ziarenek talentu, które sprawiają, że w opowiadanie się wchodzi w całości.
Piątka jest najlepsza pod względem potencjalnej poczytności, lecz została zbyt szybko rozwiązana (rozumiem, to limit słów na CWT).
Trójka ma najwięcej pracy przed sobą, ale jestem pewien, że kiedyś wyjdzie na swoje.
Dwójki nie jestem w stanie obiektywnie ocenić, ponieważ nie za bardzo lubię tego typu historię, a co za tym idzie – nie znam się na nich. Właśnie dlatego wolę nie wydawać żadnych osądów (nie żeby jakikolwiek inny mój osąd był sprawą poważną i pewną).

Jestem pod wrażeniem ilości uczestników, ostatnie CWT które próbowałem reanimować były żałosne pod tym względem, więc pragnę pogratulować Nawce za wskrzeszenie wątku CWT i czekam na kolejny termin ;)
Głupi gada, bo nade wszystko chce zabłysnąć.


[Obrazek: O7mWLoq.png]
#3
Praca 1 – doceniam warsztat, konwencję i sprawność pisania, jednak ta historia (anegdotka, przypowiastka?) niezbyt mnie zaciekawiła. Kreatywne wykorzystanie tytułu CWT, jednak odniosłem wrażenie, że pierwsza "technologiczna" część nie za bardzo łączy się z drugą. To znaczy mamy kosmiczny alkohol i całkiem dobry dialog, ale brakuje mi tutaj jakiegoś łącznika, czy też motywu przewodniego dla tej pracy.

Praca 2 – no comment

Praca 3 – bardzo dużo błędów składniowych, interpunkcyjnych i ortograficznych (chociaż te ostatnie raczej spowodowane nieuwagą). Mocno psuje to ogólne wrażenie opowiadania, jednak sam zamysł jest całkiem dobry. Po za tym, nie warto, moim zdaniem, w tak krótkiej pracy przedstawiać historii świata, realiów i tym podobnych, po prostu nie ma na to miejsca. Również puenta jest moim zdaniem mało wyrazista.

Praca 4 – bardzo, BARDZO poważny temat. Dlatego też, pomimo naprawdę doskonałego wykonania, nie pasuje mi owo spłycenie tych spraw. Na myśli mam to, że mamy tutaj trzy bardzo mocne problemy (sieroctwo, gwałt i rozbite, zapewne, małżeństwo), jednak brak miejsca na to, aby wystarczająco emocjonalnie je opisać. Bardzo źle się czułem czytając je, ale nie przez empatię czy zatroskanie, ale przez dziwny rodzaj obrzydzenia samym sobą – że tak szybko i bez głębszego zastanowienia je przyswoiłem i nawet (pewnie z powodu braku miejsca i czasu) nawet nie wczułem się i nie współczułem bohaterce. Według mnie na tak krótką pracę trzeba wybrać najwyżej jeden trudny temat i postarać się z niego wycisnąć jak najwięcej.

Praca 5 – również dość poważny temat, jednak tutaj wykonanie jest adekwatne. Mamy dużo opisów emocji, bardzo wnikliwą analizę uczyć głównej bohaterki i charakterystyczny dla niej sposób opowiadania. Wydaje się, że czytając je, patrzymy na historię z życia wziętą, dzięki czemu łatwiej jest się z nią utożsamiać. Troszeczkę kuleje puenta, wydaje mi się, że zostało jej poświęcone za mało czasu. Nie mniej jednak, opowiadanie jest bardzo dobre.

Moim faworytem jest numer 5. Każde z pozostałych opowiadań ma dla mnie coś, przez co nie mógłbym wybrać go najlepszym. 4 jest, jak pisałem, zbyt mocne jak na krótką formę, 3 ma za dużo błędów i jest dość słabo napisane, a w 1 brakuje mi czegoś, co zebrałoby tę pracę w jedną całość.


Mam nadzieję, że CWT będzie kontynuowane z taką frekwencją, jaka miała miejsce w tym tygodniu :). Hip-hip-hurra dla Nawki :D
#4
Na wstępie – sory, że nie wrzuciłem swojego tekstu, by poprzeć akcję; następnym razem się poprawię :)

1. Zabawne, ale mało porywające. Zapewne pozostanie w mojej pamięci na długo, bo przyjemnie się czytało.
2. Dobrze napisane. Aż do końca trudno było odgadnąć, jaki będzie finał.
3. Po kilku zdaniach przestałem czytać – moje oczy nie były w stanie znieść tylu błędów.
4. Mocne. Porywające i mocne :) Czytało się wyśmienicie. Więcej takich opowiadań (nie koniecznie o tej tematyce).
5. Ciekawy tekst, dobrze napisany. Dobrze zharmonizowany z zadanym tematem.

No cóż, wszystkie teksty były na swój sposób ciekawe, ale każdy z nich inaczej przedstawił zadany temat. Oczywiście nie wiem nic o trójce, której nie doczytałem – tu trzeba wiele pracy: interpunkcja, zapis dialogów, składnia.
Życzę powodzenia w kolejnych wyzwaniach.
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
#5
1. Zabawny, dobrze napisany tekst, niebanalne podejście do tematu. Szczęśliwe drożdże w kosmicznej gorzelni – no, no:D. Żeby nie było – sprawdzanie wchodzi w krew, więc trochę potknięć zauważyłam.
2. Dobry tekst. Wydawałoby się, ot taka historyjka z kategorii 'policjanci z Miami', ale nie. Jest korupcja, jest próba pokazania psychologii tego zawodu, w którym od misji naprawiania świata do zbrodni jest tak samo blisko jak od miłości do nienawiści. Jeśli chodzi o błędy – sporo powtórzeń.
3.Masz wyobraźnię i umiesz opowiadać o świecie, który sobie wymyślisz. Jednak daleka droga przed tobą, gdyż twoje opowiadanie aż roi się od błędów. Takie zdania, jak te: 'że śledzący nas od dwóch dni strzelec dalej nas śledzi' albo 'płaszcz przewiązany w pasie złotym pasem' pokazują, że musisz popracować, a przede wszystkim sprawdzać napisany tekst wielokrotnie. Czytanie na głos dużo daje, bo słyszysz te zdania, co w nich jest nie tak, co zgrzyta.
4.No comment, a zresztą... Ktoś napisał, że dużo trudnych spraw w jednym miejscu. Niestety, jak pokazuje życie, te sprawy zawsze idą w parze. Zbyt często się o nich milczy w pokrętnym poczuciu dobra rodziny, relacji sąsiedzkich i z mnóstwa innych względów – to jest najgorsze.
5.Nic dodać nic ująć – taka powinna być przyjaźń. Nie prosisz o nią, ponieważ nie musisz, ona pojawia się wówczas, kiedy jej potrzebujesz. Czasem to tylko obecność, ale bardzo ważna, taka, która popycha cię naprzód. Fajny tekst – optymistyczny.
Stawiam na piątkę:).
Gratuluję wszystkim i dziękuję. Kiedy przyszłam do Podziemia, najbardziej podobało mi się CWT, bo rzeczywiście czegoś uczy, a poza tym stawia cię do pionu. Myślisz sobie, ale ja super piszę, a tu wiadro zimnej wody albo nie masz w sobie wiary, a tu pochwały, zachęta. Mam nadzieję, że weźmiecie udział jeszcze nie raz:).
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.(...)
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.
Michaił Bułhakow – Mistrz i Małgorzata
#6
Praca #1: Innowatorskie podejście do tematu, rzekłabym, że niespodziewane... I tyle ze wszystkich niespodziewanych rzeczy. Warsztat w miarę ok, choć kilka powtórzeń mnie ubodło, ale historia jakoś mnie nie wciągnęła. No i, szczerze mówiąc... Rosjanie i wino? Nah, Rosjanie by pędzili wódkę, spirytus, lub chociażby bimberek. Nie wino, nie widzę tego.

Praca #2: "dealera"... auć. Jeżeli wymowa jest taka sama, jak przy polskim zapisie tego słowa, "dilera", to czemu na siłę w język ojczysty wciskasz angielską formę? auć. To nie jest nieprzetłumaczalne.
Generalnie, cała historia kojarzy mi się z jedną dramą, Jokerem, gdzie głównym bohaterem jest Dante, który za dnia jest uśmiechniętym, nie reagującym na niesprawiedliwość policjantem... A w nocy, cóż. W nocy wymierza sprawiedliwość w dość specyficzny sposób... [TO NIE JEST SPOILER! ^.^ zresztą, kto by japońskie seriale oglądał] Chociaż zakończenie różni się diametralnie ^.^ W miarę mi się ten tekst podobał.

Praca #3:
Hm... Pomysł był, ale warsztat niestety fatalny. Autorze – przeczytaj tekst, nim sprawdzisz, bo były choćby rażące literówki... Z reguły word albo openoffice podkreśla, więc chociaż tyle.
Świat mógłby być ciekawy, ale było tam wiele sprzeczności samych w sobie. Gridowie nienawidzili ludzi bo to "podgatunek" – więc w połowie nienawidzili siebie? O.o Pojmany jeniec zadający pytanie, a przetrzymujący go, mający władzę nad jego życiem/śmiercią Krasnolud odpowiada na wszystkie pytania? No i na początku, to nie wiedziałam za bardzo, jakie to są czasy... Tutaj strzały, a tutaj strzelec... Nie wiem, niech mnie poprawi ktoś, kto się zna, ale akurat mi się wydawało, że "strzelec" jest pojęciem związanym z bronią palną... A tutaj co najwyżej kusznik albo łucznik czy coś...
Dużo pracy Cię czeka, Autorze, ale masz przynajmniej całkiem dobrą wyobraźnię, nad którą też musisz popracować :)
No i małe nawiązanie do nocy... ;x

Praca #4: Hm... mocne, nawet bardzo. Ale w niektórych momentach za dużo niedopowiedzeń. Niedopowiedzenia są dobre, ale potrzebnych jest przy tym kilka niezaprzeczalnych faktów, a tu nic nie jest powiedziane wprost... Choć warsztat naprawdę solidny i widać, że nie jest to napisane na odczepnego.

Praca #5: Hm... Całkiem dobrze napisane, całkiem płynnie się czyta, ale... Ale. Ale czegoś mi brakuje. Nie wiem, spłycone zakończenie... Przy rozterkach bohaterki, to zakończenie jest takim... hm... niczym. Zbyt pobieżnie potraktowane, a gdyby było w jakikolwiek sposób mocniejsze, głębsze, bardziej rozwinięte – byłoby świetnie.

Jestem za numerem 4 ^.^
Say farewell to this predestined world.
Reklama AdSense
#7
Wszystko zostało powiedziane, więc nie będę przeciągał. ;)

1. Przyjemne opowiadanie, dobrze napisane, choć kilka powtórzeń widziałem. Jednak mało porywające.
2. Podoba mi się Twój styl. Finał też na plus. Ciekawa historia, jednak nie jest to mój faworyt.
3. Pomysł ciekawy, wykonanie takie sobie. Jednak najważniejsze jest to, że próbujesz. Poza tym elfy i pół – elfy mnie już nudzą :p
4. Najlepsze moim zdaniem opowiadanie. Ciekawe, dobrze napisane i przedstawiające poważny problem. Dużo zostawia dla czytelnika, co dla mnie jest plusem.
5. Może jestem inny, ale nie czuje tego. Tekst jest dobrze napisany i dobrze dopasowany do tematu, jednak nie w moim guście.

Faworyt to numer 4. :)
Once bitten, twice shy.

Moje opowiadania:
Odcienie
Dream
Opowieści menelskie
#8
Pisane i oceniane* jedno na raz.

#1
OK, klimat sci-fi, wnioskując po pierwszych zdaniach. N...dobra. Nie jest złe, czyta się całkiem nieźle i bezproblemowo, ale... No właśnie – ale. Co ma wspólnego pierwsza część, która opowiada proces i historię fermentacji alkoholu w kosmosie z drugą, nieco wymuszonym podejściem do „nocy”? Wygląda to na typową zapchajdziurę, którą można zastąpić porządnym kawałkiem historii, faktycznie pasującą do drugiej części. Dialogi trochę sztywne, jakby na siłę, ale z drugiej strony też mają swój urok: w końcu o czym można gadać w przestrzeni kosmicznej, latając jednym, wielkim alkoholowym tankowcem? I to ciągle z tą samą osobą? Jeżeli taki był twój zamiar, to gratuluję!. Niemniej jednak wyłapałem niewiele błędów, które niespecjalnie przeszkadzały. Nie zauważyłem tych większych, dzięki czemu czytało się dobrze i nie zatrzymywałem się na chwilę, by zmarszczyć brwi i poprawić w myślach – duży plus ;)
Warsztat: mocne 4/5, historia: 2/5.

#2
Big fan, big fan! Jakoś nigdy nie wkręcałem się w podobne klimaty, to cholernie mi się spodobało. Zaciąga starym, dobrym noir (w którym przeczytałem ze dwie albo trzy książki + kilka filmów). Ciągle miałem przed oczyma detektywa w brązowej marynarce i kapeluszu, spoglądającym w drobnym deszczu na leżące ciało. Zawsze, ale to zawsze jest powrót do przeszłości i wspomnienie dawnego policyjnego partnera. Motyw nocy dosyć fajnie wykorzystany (przyjaciel, który pogrążał się w mroku, w nocy swojego umysłu i noc jako pora odkrycia zwłok). Do tego naprawdę dobry warsztat – napisany jeszcze lepiej od poprzedniego tekstu. Z każdym kolejnym słowem chciałem więcej i więcej (ach, te przyjemne dreszczyki, których nie miałem od dłuższego czasu...)
Czyjekolwiek to jest (pewnie później sprawdzę, jak przewinę stronę), chciałbym nieco więcej zobaczyć czegoś w tym stylu :>
Warsztat: 5/5, historia 4,5/5 (wincyj!).

#3
O jez...
Przynajmniej z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że przeczytałem tekst, pomimo tej całej góry błędów, które się piętrzyły na sobie nawzajem. Błędne zapisy dialogów, cała masa literówek, złych form, braków przecinków... Nie wspominając już o niezbyt przemyślanym podejściu do tematu. Ok, rozumiem, że „noc” tutaj ma być jako śmierć, huh? Ok, ok, niech tak będzie. Jest kilka spraw, które choooolernie zniechęcają mnie do tego tekstu. Od zawsze (a przynajmniej w mojej opinii i wielu innych) elf i krasnolud, no cóż, delikatnie mówiąc nie pałają do siebie nazbyt pozytywnymi uczuciami. #DwarfMasterRace! Krasnolud szaman/druid/czarodziej? Ok, było kilka, ale nie oszukujmy się, co to za krasnolud, który nie wymachuje bigass toporem, najlepiej w kierunku znienawidzonych elfów? Ok, to jest twój świat, ale takie eksperymenty rzadko kiedy kończą się nieźle. Poza tym wydaje mi się, że raczej nie wysyła się posłańców w grupach, nawet jeśli tylko jeden z nich zna cholernie ważną wiadomość. Do tego zabijać bez tortur? Niebo dla pojmanego gońca! Dobre przesłuchanie, by wydobyć ważne informacje nie może odbyć się bez porządnych tortur: wyrywanie paznokci, miażdżenie paluszków, wykręcania kończyn, przypalania rozgrzanym metalem i innych rozrywek, jakie zapewnia pokój tortur. Wszystko ledwo trzyma się kupy i każdy element piszczy z pomstą do nieba za te wszystkie błędy, jakie popełniłeś. Autorze: przemyśl następnym razem, jak będzie trzeba, to popytaj albo poszukaj co nieco na temat, daj odpocząć tekstowi i popraw błędy. Na forum jest sporo poradników dot. dialogów, interpunkcji i im pochodnym, nad którymi pracowali starsi stażem (all hail Stu!), warto tam zajrzeć w ramach wątpliwości.
Warsztat: 1/5, historia 1/5.

#4
Chyba najkrótsza z czterech, które do tej pory przeczytałem.
A jednocześnie najcięższa i najpoważniejsza z nich wszystkich. Ciężki, ciężki temat, bijący łomem w potylicę, każąc zatrzymać się i zastanowić. Rozbita rodzina, adoptowana sierota, do tego pedofilia. Chyba ten tekst jako pierwszy porusza wszystkie trzy tematy naraz (nie żebym oczekiwał na więcej). Już to samo w sobie sprowadza jakiś dziwny cień do umysłu: takie rzeczy dzieją się nie tylko na papierze. I, co gorsze i co sugeruje początek, to nie była taka jedyna sytuacja w takim scenariuszu – po zachowaniu dziewczynki wnioskuję, że to nie był taki jedyny przypadek. Sporo otwartych kwestii, co daje pole do popisu wyobraźni. Można samemu dopowiedzieć elementy historii, spróbować jakoś to odkręcić (co jest prawie niemożliwe). Ciężko mi ocenić cały tekst. Warsztat niewątpliwie jest całkiem niezły, ale historia... wypada poza skalę. Nie mogę i czuję, że nie powinienem jej ocenić w sposób jednoznaczny. Jest to dobra historia, zmuszająca do drobnych refleksji, ale jednocześnie nie mogę postawić i porównać jej z innymi. Jeżeli wiesz, co mam na myśli.
Warsztat: 4/5, historia: NaN.

#5
Pośród tych pięciu historii brakowało love-story, albo czegoś, co miałoby podobne elementy. Fobia społeczna zakrapiana bezsennością, wywołaną być może przez strach przed ciemnością albo tym, czego w niej brakuje. Do tego szczypta depresji. I ktoś, kto byłby podporą dla bohaterki, stanowiąc światło w ciemności. W przeciwieństwie do poprzednich opowiadań (nie licząc #1), postanie były wciągane w „noc”. Tutaj jest kompletnie odwrotnie – główna bohaterka zostaje wyciągnięta z ciemności. Miła odmiana, taki happy ending. Ładnie, bardzo ładnie napisane. Podobnie jak #2. Nie ma problemów z płynnym czytaniem, nie widzę błędów, kolejny dobry tekst, ładnie zamykający całe CWT. Historia nie przypadła mi aż tak do gustu, ale to jest już sprawa subiektywna.
Warsztat: 5/5, historia 3,5/5

Jestem zdziwiony, że przyszło aż pięć prac. Niezła robota, Naw!
Jak widać, według mnie są lepsze i gorsze prace (albo naprawdę świetne i koszmarnie słabe). De facto napisałem najwięcej przy tej najsłabszej, ale musiałem wytknąć to i owo. Sądzę, że w przypadku wszystkich prac napisałem to, co chciałem i to, co przyszło mi do głowy. Nie mam aktualnie zielonego pojęcia, czyje to czyje, bo jeszcze nie przeglądałem komentarzy, więc trochę łatwiej mi się pisało.

#1 miało potencjał i pomysł, ale mam wrażenie, że coś po drodze nie wyszło i musiałeś/aś czymś to zakleić.
#2 IMO najlepsza historia z tego CWT. Jeszcze raz: big fan, big fan! Miałem naprawdę przyjemność z czytania tego opowiadania. Muszę podziękować za przyjemny dreszczyk : )
#3 ma przed sobą dużo, dużo roboty. Sztuczne dialogi, błędy, literówki, etc, etc...
#4 to mocna i ciężka historia, będąca... well, nie wiem, jak to określić. Nie jest najlepsza, ale naprawdę zostawia pokaźny ślad. Razem z #2 lokuje się na pierwszym miejscu.
#5 to historia z kategorii, której nie za bardzo lubię, nie będę ukrywał. Dlatego próbowałem odrzucić swoje uprzedzenie i spróbować ocenić obiektywnie, ale być może nie bardzo mi się udało.

Tak więc moimi faworytami są #2 za świetny klimat i historię, a #4 za impakt, z jakim mnie uderzyło.

Cheers!

*oceny i opinia stricte subiektywna.
"A więc jedyne, czym się potrafisz pochwalić, to tym, ile przeleciałeś dziewczyn? Super, to stawia cię niewiele wyżej niż małpy. Przewagę daje ci to, że potrafisz obsłużyć telewizor i spuścić wodę w kiblu."
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Podsumowanie "Pod choinką ze srebra" epoN 7 1,770 10-01-2017, 01:42
Ostatni post: epoN
  Podsumowanie "To nie tak miało się skończyć" epoN 16 3,176 05-12-2016, 20:06
Ostatni post: Vetala
  Podsumowanie "Metr pod gwiazdami" epoN 5 1,446 25-10-2016, 16:02
Ostatni post: Hellbringer
  Podsumowanie "Katalog problemów" epoN 6 2,345 10-04-2016, 11:16
Ostatni post: DjDanceCore
  Podsumowanie "Niektórzy ludzie umierają dwa razy" epoN 6 2,471 31-10-2015, 22:52
Ostatni post: StuGraMP

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości