Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Plan kryminału – przydatny czy bezcelowy?
#1
Witam!
Przymierzam się ostatnio do napisania jakiegoś kryminału. W związku z tym chciałam się was zapytać, co myślicie o planie tego typu pracy. Chodzi mi o coś w stylu wypisania bohaterów, ofiary, sprawcy, głównych podejrzanych, miejsca i narzędzia zbrodni itp. Wpadłam na pomysł napisania czegoś takiego, bo boję się, że nie uda mi się uzyskać efektu zaskoczenia, kiedy czytelnik dowie się kto jest sprawcą oraz nie chcę doprowadzić do sytuacji, w której okaże się, że w jakiejś części tekstu brakuje jednego z bohaterów. ;)
Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc :)
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
To jest dobry pomysł. Kryminały z natury muszą być nieco zagmatwane dla czytelnika, więc lepiej, żebyś się sama nie pomyliła gdzieś w trakcie czy nie palnęła gafy. Pamiętaj też o małych szczegółach, które nadają książce wiarygodności – sposób oględzin zwłok, etc.

Mam nadzieję, że czytasz sporo kryminałów, skoro bierzesz się za ten gatunek :P Od siebie polecam Deavera. Wydaje mi się, że to najmądrzejszy człowiek na świecie (strasznie przykłada się do wszystkich książek).
Take my mind and take my pain
And heal




Odpowiedz
#3
Czytam sporo książek Agathy Christie :) Nigdy nie słyszałam o Daeverze, ale z pewnością postaram się przerobić jakąś jego książkę w najbliższym czasie. Dziękuję Ci za polecenie go :D
Odpowiedz
#4
A proszę. Deaver jest miły i przyjemny w czytaniu, naprawdę. Zapewne oglądałaś film "Kolekcjoner kości" to spie*** film na podstawie jego książki. A w sumie tam jest kilka książek pomieszanych :P
Take my mind and take my pain
And heal




Odpowiedz
#5
Niestety jest tak w większości ekranizacji :( A szkoda, bo z większości książek można by zrobić naprawdę boskie filmy ;)
Odpowiedz
#6
Ja nie zabieram się do pisania jakiejkolwiek powieści bez podstawowego planu. Mam spis postaci z krótką charakterystyką wyglądu, żeby później czegoś nie pop***ć :)
Co do ekranizacji – myślę, że książka zawsze wygrywa. Obecnie czytam całą serię Star Wars i przy tym rozmyślam, jak można to zekranizować – w wielu sytuacjach dochodzę do wniosku, że pewne rzeczy nie dadzą się przenieść na ekran. Stąd film zawsze będzie uboższy.
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
Odpowiedz
Reklama AdSense
#7
Napotkałam już kilka książek, w których bohater różnił się pod jakimś względem od siebie samego z poprzednich części np. kolorem włosów. Straszna wtopa autora.
Dlatego też uważam, że przy większej ilości postaci i wątków to bardzo dobry pomysł. ;)
Niektórzy ludzie nie potrzebują żadnej logiki ani pieniędzy. Nie można ich kupić, torturować ani negocjować z nimi. Niektórzy chcą tylko patrzeć, jak świat płonie.
Odpowiedz
#8
Ja nigdy nie pisałem planu książki, ale też nigdy nie pisałem kryminału. Myślę jednak, że są takie gatunki, gdzie jest to absolutnie niezbędne – w końcu jest tu bardzo dużo czasem zawiłych wątków, a żeby historia miała ręce i nogi, to trzeba ten porządek zachować.

Myślałem kiedyś o historii detektywistycznej, ale właśnie sam się w swoim planie zamieszałem, jeszcze na poziomie układania go w głowie, szczerze mówiąc ;) Więc porzuciłem pomysł na rzecz innych historii, które mogę pisać tak, jak mi myśli przepływają przez palce na klawiaturę :)

DarkAngel, mam nadzieję, że kiedy już napiszesz tekst, na który masz pomysł, to się nią podzielisz, bo jestem na maksa ciekawy i bardzo lubię historie kryminalne!
Odpowiedz
#9
Wygrzebałem, bo mnie zainteresowało.
No cóż, zabrałem się za kryminały i pracuję całkiem inaczej niż nasz guru.
Nie mam planu. Na przykład W meandrach Prosny zacząłem od napisania pierwszego prologu i dopiero potem zacząłem się zastanawiać, jak z tego suchego opisu wybrnąć. Nie wiedziałem, kto jest mordercą i dlaczego dopuścił się zbrodni. I jakoś mi wpadł pomysł, który realizuję.
Pisanie w MO jest bardzo wygodne. Jeżeli się czegoś zapomni lub zmieni koncepcję, można wrócić i dopisać brakujące szczegóły. Czasami z tego korzystam. Nie muszę tracić wiele czasu na poukładanie sobie wszystkiego w głowie czy w planie. Planu nie mam, mam jedynie ogólny zarys. Nie wnikam w szczegóły do mometu, gdy nie jest to konieczne.
Kryminał można na wiele sposobów poprowadzić. Podążamy wraz z inspektorem szukając rozwiązania, szukając mordercy. Można inaczej, znamy mordercę, ale nie mamy żadnych dowodów, szukamy ich, obserwując podejrzanego, on czyni to samo.
Jedno jest jednak istotne. Logiczne wytłumaczenie wszelkich działań. Tu dopiero zaczynają się schody. Nie można ni z gruchy,ni z pietruchy nagle zmienić trop bez wcześniejszego uzasadnienia, logicznego uzasadnienia. Dobry kryminał powinien dać szansę czytelnikowi na wyciąganie wniosków. Na samodzielne prowadzenie śledztwa. Prawdziwe śledztwa są nudne i pracochłonne. Opierają się na żmudnym zbieraniu dowodów, na analizowaniu faktów. Trudno dopatrywać się w nich nagłych zwrotów akcji. Jeśli nawet są, to na pewno nie są nagłymi.
Tyle moich uwag. Nie wiem, czy komuś w czymś pomogą. Trzeba samemu spróbować.
pozdrawiam
ludzi poznawaj według paraboli, nie hiperboli
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości