Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Niezastąpiona przyjaciółka
#1
Spoiler: 'Mowa-trawa'

Niezastąpiona przyjaciółka


Cisza od zawsze była nieodłączną przyjaciółką jedenastoletniej dziewczynki. Odnajdywała ją w szkole, w domu, w zatłoczonym autobusie. Zaprzyjaźniły się, choć nawet nie były świadome swojego współistnienia.
Dziewczynka dorastała, odnosząc czasami wrażenie, że nie jest sama. Mijały lata, ona rosła, a Cisza panowała coraz częściej. Kiedy dziewczę zamyślało się na ulicy, ktoś często łapał je na poboczu za ramię, gdy pogrążone we własnym świecie nie słyszało zbliżającego się samochodu lub rowerzysty. Cisza towarzyszyła niebodze wtedy nieustannie. I tak, we dwie, dorastały wspólnie. Wciąż nieświadome swojego współistnienia.
W końcu, kiedy dziewczynka dorosła i stała się młodą kobietą, dowiedziała się o Ciszy. Popadła w złość, zaprzeczenie, a potem smutną akceptację. Ignorowała Ciszę, próbowała się jej w ten sposób pozbyć. Pewnego dnia pokolorowała swój świat barwą Dźwięku. Z fascynacją i zaciekawieniem wsłuchiwała się w Dźwięk miętej kartki lub Dźwięk kubka stawianego na blat. To było dla niej nowe i o wiele atrakcyjniejsze niż stara, wysłużona, nikomu niepotrzebna Cisza.
Lecz nadszedł dzień, gdy ta młoda kobieta odczuła stratę. Dźwięk muzyki nie był tak szaleńczo porywający, jak do tej pory, Dźwięk mijających ją samochodów przyprawiał tylko o ból głowy. Zatęskniła za Ciszą… Zmazała kolory, Dźwięk znów stał się dźwiękiem… Cisza powitała ją z radością.
Od tamtej pory, gdy Dźwięk przytłaczał młodą kobietę, stawała się znów małą, jedenastoletnią dziewczynką… I z Ciszą była za pan brat.
Say farewell to this predestined world.
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
(22-09-2014, 10:54)Ginger napisał(a):
Niezastąpiona przyjaciółka


Gdy
zamyślała się na ulicy, ktoś często łapał ją na poboczu za ramię, gdy pogrążona we własnym świecie nie słyszała zbliżającego się samochodu lub rowerzysty.

Dźwięk mijających samochodów przyprawiał o ból głowy.

Bardzo jasne przesłanie :). Człowiek nie poczuje się wolny we własnym ciele, jeśli go nie zaakceptuje i nie polubi. Jeden nie lubi w sobie Ciszy, inny piegów, a jeszcze inny krzywych zębów. Napisałaś w innej miniaturce – Skoncentruj się na sobie, na tym, czego Ty tak naprawdę oczekujesz od życia. Świat nie jest szary, ale musisz chcieć dostrzec jego kolory. Nikt tego za Ciebie nie zrobi. Zamiast skupiać się na swoich 'wadach' należałoby odnaleźć to, co jest w nas najlepsze. Wiem, że łatwo się mądrzyć, ale Ludwig van Beethoven stworzył najpiękniejsze dzieła wówczas, gdy musiał zaprzyjaźnić się z ciszą. Jak powiedział o nim Wagner – Beethoven wynalazł melodię instrumentalną. Stało się tak dlatego, że zbędne dźwięki przestały zagłuszać jego duszę.
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.(...)
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.
Michaił Bułhakow – Mistrz i Małgorzata
Odpowiedz
#3
Błędy poprawione ^.^

Cóż, przesłanie może i jasne, ale jednak nie wszystko tak łatwo zaakceptować. Zwłaszcza, jeśli taka np. Cisza nie pozwala człowiekowi na robienie tego, co chce i musi przez to zrezygnować z kilku rzeczy :)
Aczkolwiek, trzeba przyznać... Beethoven radził sobie pierwszorzędnie :)
Say farewell to this predestined world.
Odpowiedz
#4
(22-09-2014, 13:48)Ginger napisał(a): Błędy poprawione ^.^

Cóż, przesłanie może i jasne, ale jednak nie wszystko tak łatwo zaakceptować. Zwłaszcza, jeśli taka np. Cisza nie pozwala człowiekowi na robienie tego, co chce i musi przez to zrezygnować z kilku rzeczy :)
Aczkolwiek, trzeba przyznać... Beethoven radził sobie pierwszorzędnie :)

Gin, dziewczyna pragnie być modelką, ale jest za gruba, za niska i ma krzywe nogi – musi zrezygnować. Chłopak ma marzenie zostać pilotem, ale problem z błędnikiem nie pozwala – musi zrezygnować. Marzyłam o karierze sportowej, uprawiałam kajakarstwo, ale wpadłam pod lód i załatwiłam nerki już wcześniej niezbyt wydolne – musiałam zrezygnować. Takie przykłady znajdziesz na każdym kroku, tuż obok. Zawsze z czegoś musimy rezygnować, wszyscy.
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.(...)
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.
Michaił Bułhakow – Mistrz i Małgorzata
Odpowiedz
#5
Ależ Naw, ja doskonale zdaję sobie z tego sprawę :) Nie mówię, że jestem jakimś guru, które spotkały wszystkie nieszczęścia. Ba, ja nie mówię, że ten tekst jest o mnie xD
Say farewell to this predestined world.
Odpowiedz
#6
(22-09-2014, 14:01)Ginger napisał(a): Ależ Naw, ja doskonale zdaję sobie z tego sprawę :) Nie mówię, że jestem jakimś guru, które spotkały wszystkie nieszczęścia. Ba, ja nie mówię, że ten tekst jest o mnie xD

Jasne, Gin. Tekst jest o wszystkich, którym jest trudno, którzy muszą przełamać swoje niedoskonałości, zrezygnować z marzeń. Ważne, by znaleźć inne marzenia dające napęd i sens. Najtrudniej jest z tym sensem – im jesteś starsza, tym trudniej.
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.(...)
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.
Michaił Bułhakow – Mistrz i Małgorzata
Odpowiedz
Reklama AdSense
#7
Napisane lekko, przyjemnie, czyta się dobrze. Przesłanie jest mocne i wyraźne, daję do myślenia, tak jak lubię. ;) Tekst jest ciekawy, interesująco przedstawiłaś proces godzenia się z samym sobą, swoimi niedoskonałościami i ograniczeniami.
Konwencja jest po to, by ją łamać.
A jak się komuś nie podoba, niech spada na drzewo i wróci, gdy zrozumie swoje zachowanie.
~Nidrax
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości