Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
I już sam nie wiem
#1
Bliżej temu do eksperymentu niż pełnoprawnego dzieła :P
Wydaje mi się, że to połączenie miniaturki z poezją, czyli "jak napisać kamień i mieć na myśli stworzenie świata!" czy coś.
Uhm... enjoy? ;)

Zasiadam ponownie, pełen obaw i strachów, w moim miejscu, które dodaje mi sił. Wciąż jest wygrzane po ostatniej wizycie. Zamykam oczy, lekko odchylam głowę.
Nie potrzebuję patrzeć. To tylko przeszkadza. Wystarczy, że cisza za oknem jest przygniatająco głośna.
Zostaję więc sam ze sobą... czyli właściwie kim? Być może to właśnie tę zagadkę próbuję rozwiązać, myśląc usilnie. Jednak bez skutku. Wzdycham głośno i przeklinam myśli, których nie potrafię zrozumieć. Nie za głośno jednak, w końcu one to słyszą.
Koniec końców siedzę więc tak niczym głupiec i próbuję zrozumieć świat. Zwykle bezskutecznie. W końcu wiedza przychodzi najczęściej wtedy, kiedy nie może zostać spożytkowana. Okropna ironia losu.
Jednak, nagle. Olśnienie. Myśli stają się proste. Wszystko takie oczywiste. Uśmiech pojawia się na twarzy. To jedyny ruch poza tymi, które wykonują palce. Zdaję się nawet nie oddychać. Kieruje mną coś niepojętego. Natchnienie, które pozwala tworzyć i niszczyć. Przez te kilka chwil jestem niczym Bóg.
Tworzę coś, czego sam się boję. Chociaż ze strachu nie mogę na to spojrzeć, to czuję ogarniającą mnie dumę. Dzieło zostało stworzone. Serce raduje się, co jest rzadkie. Ogarnia mnie poczucie pełnego spełnienia. Nie potrafię się nie podzielić tym wszystkim. Pokazuję je całemu światu.
Po czym idę spać.
Kiedy wstaję, moje serce wydaje bić się nieco szybciej.
Szukam krytyki, która doda mi odwagi. Szukam sprzeciwu, który da mi siły. Szukam błędów, które przekuję w zwycięstwo.
I już sam nie wiem.
Czy piszę, bo żyję.
Czy żyję, bo piszę.
Niby to wszystko banalne lecz długo się uczyłem cieszyć z prostych rzeczy.
Całe dnie szare przyćmione żalem i narzekaniem gdy teraz na to patrzę ciężko mi uwierzyć.
Zawsze gdy wstaje czeka tu na mnie jakieś wyzwanie bo nieustannie mamy coś tu do odkrycia.
Nawet przegrane coś dają nam a więc idę odważnie i to, co dane mi biorę od życia.
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
(16-09-2014, 03:54)Elas napisał(a): Być może to właśnie (tę) zagadkę próbuje(ę) rozwiązać, myśląc usilnie.

Chociaż ze strachu nie mogę na to spojrzeć, to czuje(ę) ogarniającą mnie dumę.

Serce raduje się, co zdarza się rzadko.

Pokazuje(ę) je całemu światu.

Gothe nam tu wyrasta. Ładnie przedstawiłeś cierpienia młodego Elasa, a właściwie każdego twórcy. Zabrakło mi trochę dramatyzmu, mocniejszych przeżyć – umarłem, by zmartwychwstać.
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.(...)
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.
Michaił Bułhakow – Mistrz i Małgorzata
Odpowiedz
#3
Fajny, ciekawy tekst. Dobra analiza uczuć i procesu twórczego.
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
Odpowiedz
#4
Fajne przemyślenia i refleksje. Rzeczywiście, coś, do czego czasami ciężko się przyznać, jest tu zawarte. Istotnie, mocniejsza puenta, dodała by "kopa" do szerszych i dłuższych myśli i cierpień "młodego" Wertera.
Odpowiedz
#5
Cierpienia Młodego Wertera mi nie podeszły, sam ruch także głupi. Tekst jest taki jaki miał być ;)

Błędy poprawione, dzięki Naw :)
Niby to wszystko banalne lecz długo się uczyłem cieszyć z prostych rzeczy.
Całe dnie szare przyćmione żalem i narzekaniem gdy teraz na to patrzę ciężko mi uwierzyć.
Zawsze gdy wstaje czeka tu na mnie jakieś wyzwanie bo nieustannie mamy coś tu do odkrycia.
Nawet przegrane coś dają nam a więc idę odważnie i to, co dane mi biorę od życia.
Odpowiedz
#6
Ja w tym nie widzę porównań do "Cierpień młodego Wertera",
Spoiler: 'CMW'

Tekst wydaje mi się nieco chaotyczny, taki jak rozbiegane myśli i... I to mi się właśnie podoba ^.^
Say farewell to this predestined world.
Odpowiedz
Reklama AdSense
#7
Bardzo fajny, refleksyjny tekst. Powodzenia przy następnych :)
Odpowiedz
#8
Dobry tekst i ciekawie napisany. Sądzę, że oddaje uczucia wszystkich użytkowników naszego forum. Chyba oprócz samego przekazu, najlepiej uderzyło mnie zdanie: "Wystarczy, że cisza za oknem jest przygniatająco głośna.". Muszę przyznać, że dla mnie jest ono piękne :D
Odpowiedz
#9
Napisane jest ładnie. Czyta się płynnie i przyjemnie. Bardzo dobrze oddajesz tok myśli osoby zasiadającej do pisania, tworzenia tekstu. Niczego nie brakuję, ani nie jest za dużo. Miniatura ma w sobie "to coś", polot i lekkość. Nie wiem dokładnie czemu, ale opowiadanie ujęło mnie, podoba mi się. :)
Konwencja jest po to, by ją łamać.
A jak się komuś nie podoba, niech spada na drzewo i wróci, gdy zrozumie swoje zachowanie.
~Nidrax
Odpowiedz
#10
Krótkie acz treściwe. Ciekawie przedstawiony proces powstawania twoich prac(być może właśnie tej). Myślę że u wielu osób to właśnie tak wygląda. Niezłe.
Eorth znajduje się w tym miejscu gdzie śpią wszystkie smoki
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości