Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Spójrz.
#1
Spójrz w te wilcze oczy.
Co widzisz?
Dzikość?
Gniew?
Stanowczość?
Przyjrzyj się jeszcze raz.
Zobacz jego duszę, która pojawia się i znika w tych szarych, nieruchomych oczach.
Co teraz widzisz?
Niepewność,
lęk,
wolność.
Jednak już jest za późno. Twoja strzelba odebrała kolejną duszę,
która chciała poczuć się wolna.
Na co ci ta ciepła skóra,
skoro jesteś zimny?
Na co ci to mięso,
skoro wciąż odczuwasz głód?
Na co ci to kolejne trofeum,
skoro twój świat jest i tak pusty?
Zanim strzelisz,
spójrz głęboko w oczy.
Nie ofiary,
ale w swoje.
–"We are leaves in the wind. Where will we fall? Nobody knows."
-Nadejdzie czas, kiedy zniknę stąd. Słońce zgaśnie, nadejdzie mrok. Stojąc na granicy, zrobię krok. Rozliczony zostanie, każdy mój błąd. Odejdę w wieczny byt. Czy zdążę dojść na szczyt?
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
Odniosę się do treści. Zawsze dziwią mnie takie rozterki żołnierskie. Idzie do wojska, bierze karabin do ręki, to musi się liczyć z konsekwencjami, a nie zastanawia się poniewczasie, kogo zabił.
Powiedz, masz tego typu doświadczenia? Nie sądzę. To się daje wyczuć.
Leszek Żuliński napisał kiedyś:
"W wierszu fałszywie brzmią słowa wydumane, pisane na wyrost, nie mające związku z autentycznym przeżyciem i doświadczeniem, z osobistym doznaniem, z tym, co naprawdę boli. One „szeleszczą papierem”. Mądry poeta wchodzi w „swoją rolę”, a nie w „rolę poety”. Prawdziwy poeta nie uprawia zakładania masek – uprawia ich zrywanie. Do bólu, do kości chce prześwietlić siebie, co jest radykalnie odmiennym zajęciem od pozowania.
Czy poeta może brzmieć niewiarygodnie? Tak. Jeśli np. czytam wiersz 17-latka, który drapuje swe szaty na wzór antycznego filozofa, mówi językiem napuszonym, wymyśla dramaty, jakich na pewno nie przeżył... to wiem, że „coś tu nie gra”. Wiem, widzę to gołym okiem; fałsz i poza są w wierszu hałaśliwe."
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
Odpowiedz
#3
Hmm... Nie sądziłem, że ktoś to podciągnie pod żołnierskie rozterki. Bardziej miałem na myśli kłusownictwo w celach hobbistycznych :O.
–"We are leaves in the wind. Where will we fall? Nobody knows."
-Nadejdzie czas, kiedy zniknę stąd. Słońce zgaśnie, nadejdzie mrok. Stojąc na granicy, zrobię krok. Rozliczony zostanie, każdy mój błąd. Odejdę w wieczny byt. Czy zdążę dojść na szczyt?
Odpowiedz
#4
Ach, tak dla odmiany odezwę się w poezji, chyba po raz pierwszy. :D

(10-09-2014, 21:15)Samotny wilk ze wschodu napisał(a): Hmm... Nie sądziłem, że ktoś to podciągnie pod żołnierskie rozterki. Bardziej miałem na myśli kłusownictwo w celach hobbistycznych :O.
Ten karabin jest trochę mylący, bo o ile wiem, do zwierzyny nie strzela się z takiej broni. Jak przez cały czas miałam pewność, że chodzi o kłusownictwo, tak przy tym karabinie tę pewność utraciłam – momentalnie nasunął mi się na myśl żołnierz.

Generalnie w miarę zrozumiałam tylko końcówkę wiersza (od "na co ci ta ciepła skóra"). Poprzedzające ją wersy wydały mi się... dość puste. Tak jakby za tymi słowami nie krył się żaden sens.
Roboty nie wyrywają ludziom rąk, gdy tamci robią błędy w opowiadaniach, a Vetbacca – tak ~ Nidrax
Odpowiedz
#5
"Ten karabin jest trochę mylący, bo o ile wiem, do zwierzyny nie strzela się z takiej broni"
Ale jest tzw. karabin myśliwski. Czy się mylę? Hm... w takim razie zmienię to.
–"We are leaves in the wind. Where will we fall? Nobody knows."
-Nadejdzie czas, kiedy zniknę stąd. Słońce zgaśnie, nadejdzie mrok. Stojąc na granicy, zrobię krok. Rozliczony zostanie, każdy mój błąd. Odejdę w wieczny byt. Czy zdążę dojść na szczyt?
Odpowiedz
#6
(10-09-2014, 21:36)Samotny wilk ze wschodu napisał(a): Ale jest tzw. karabin myśliwski. Czy się mylę? Hm... w takim razie zmienię to.

Nie wiem, czy się mylisz, nie znam się na tym. Po prostu zwróciłam uwagę, że "karabin" bardziej podchodzi mi pod żołnierza niż pod kłusownika, ale to tylko moje odczucie.
Roboty nie wyrywają ludziom rąk, gdy tamci robią błędy w opowiadaniach, a Vetbacca – tak ~ Nidrax
Odpowiedz
Reklama AdSense
#7
Dla pewności, lepiej to zmienić xO.
–"We are leaves in the wind. Where will we fall? Nobody knows."
-Nadejdzie czas, kiedy zniknę stąd. Słońce zgaśnie, nadejdzie mrok. Stojąc na granicy, zrobię krok. Rozliczony zostanie, każdy mój błąd. Odejdę w wieczny byt. Czy zdążę dojść na szczyt?
Odpowiedz
#8
Mnie też się z żołnierzem skojarzyło i chociaż to futro i mięso mi się głupie wydawało, to nie wpadłem, że o kłusownika chodzi :D
Daj strzelbę/wiatrówkę i już ;)
Odpowiedz
#9
Zrobione :D.
–"We are leaves in the wind. Where will we fall? Nobody knows."
-Nadejdzie czas, kiedy zniknę stąd. Słońce zgaśnie, nadejdzie mrok. Stojąc na granicy, zrobię krok. Rozliczony zostanie, każdy mój błąd. Odejdę w wieczny byt. Czy zdążę dojść na szczyt?
Odpowiedz
#10
Jedyne, co mi przychodzi do głowy, to wściekłość na myśliwego i żal wobec wilka. Czyli chyba spełniło swoje zadanie ^^
Jedno jej spojrzenie i miasto leży w gruzach
Za to ją wielbią, nie za jej urodę
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości