Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Nie patrz w lusterka!
#1
Do poprawy!
__

Pewien młodzieniec
kochał podróżować.
Nie lubił jednak przedniej szyby,
cały czas chciał w lusterka spoglądać.
Lata mijały,
drogi uciekały,
słońce i księżyc przelatywały,
a on twarz wciąż w lusterka chciał wkładać.
Przyszedł czas, że usiadł jako kierowca.
Ten wieczór nie obył się bez zimnego koca
i trumny z napisem "dawca".

Co z tego wynika?
Ten śmierci unika,
czyj wzrok do tyłu nie ucieka.
________________________________________________________________________

Nie jestem dobry w rymowaniu, ale można zawsze spróbować. Jak wyszło?
–"We are leaves in the wind. Where will we fall? Nobody knows."
-Nadejdzie czas, kiedy zniknę stąd. Słońce zgaśnie, nadejdzie mrok. Stojąc na granicy, zrobię krok. Rozliczony zostanie, każdy mój błąd. Odejdę w wieczny byt. Czy zdążę dojść na szczyt?
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
czyi? Co to znaczy? Miałeś chyba na myśli "czyj"...

Za dużo słów, moim zdaniem. Kilka spokojnie mogłoby zostać usuniętych np. "więc" w trzecim wersie.
Nie podobają mi się też poszarpane rymy. Wygląda to tak, jakbyś na oślep palcem losował, gdzie mają się pojawić, a gdzie ma ich wcale nie być.
To mi trochę wygląda jak miniaturka (przez nadmiar słów), w której nieopacznie ktoś używał rymów.

Siądź nad tym i przemyśl. Czasami mam wrażenie, że wsadzasz świeże wiersze. Naprawdę, sama wiem, że najlepiej jest coś napisać, przeczytać i odłożyć. Dopiero po jakimś czasie wrócić do tekstu, ponownie przeczytać i choćby miało się cały wiersz zmienić – zrobić to. Świeże teksty zazwyczaj mają dużo "błędów".
Take my mind and take my pain
And heal




Odpowiedz
#3
Powstrzymałem się od komentowania jako pierwszy, bo nie uważam się za znawcę poezji. Jestem raczej wierszokletą, a nie poetą.
Mam jednak podobne odczucia jak Duś. Ten utwór bardziej przypomina opowiadanie, miniaturę. Zupełnie nie rozumiałem, dlaczego to ma być wiersz.
Również druga sprawa, o któtej wspomniała Duśka, to zbędne słowa. Wiersz powinien dążyć do minimalizacji, powinien być lakoniczny. Jak napisał kiedyś Leszek Żuliński (polski krytyk literacki, poeta i publicysta):
"Za jeden z najciekawszych erotyków, jakie znam, uważam zaledwie czterowersowy wiersz mego nieżyjącego już przyjaciela Janusza Leppka:
patrzyłem na ciebie
z okna wieżowca,
lecz to na pewno
nie byłaś ty

Proszę się wczytać w ten tekścik. Ktoś stoi w oknie wieżowca. Może dziesiąte, może dwunaste piętro... czeka na ukochaną. Może na dole jest przystanek autobusowy... Jedna dziewczyna, druga, trzecia, ona – nie ona, ty – nie ty... Bohater wiersza szamoce się, biega od okna do ściany, uchyla firankę, wypatruje... Znowu... na pewno... nie ty... Jakże króciutki wiersz i jaka wspaniała scena! Jaki teatr wyczekiwania! Ile emocji! Ile szamotaniny! Ile trafionej psychologii sytuacyjnej! Oto, co może lakoniczność!"


Jak zauważył: "przegadanie wiersza to wada nieznośna".
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
Odpowiedz
#4
Popracuję nad tym :). Dzięki za uwagi :)
–"We are leaves in the wind. Where will we fall? Nobody knows."
-Nadejdzie czas, kiedy zniknę stąd. Słońce zgaśnie, nadejdzie mrok. Stojąc na granicy, zrobię krok. Rozliczony zostanie, każdy mój błąd. Odejdę w wieczny byt. Czy zdążę dojść na szczyt?
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości