Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Monolog.
#1
Nie wiem, gdzie to dać, więc dam to tutaj. Stary... emm... monolog(?) jeszcze z czasów kiedy kończyłem gimnazjum.

___________________________________________________________________


Z mego oka poleciała łza. Tylko jedna malutka łezka. Uderzyła o ziemię. Wnet wszystkie góry się zatrzęsły, a słońce schowało się za chmurami. Czy to ze strachu? Łezka leży na kamiennej podłodze. Nie oddycha. Jej życie uciekło do góry. To słońce je zabrało. Dlatego kryje się za ciemnymi chmurzyskami! Winne! Winne! To jej wina! Wina! Wina, wina dajcie, a jak umrę pochowajcie... przy mojej kochanej łezce, która patrzy na mnie pustym spojrzeniem. Ona już nie zapłacze. Jej oczy wyschły niczym zielona kraina, która zamieniła się w spaloną słońcem pustynię. Słońce?! Ach ty! Zniszczyłaś życie! Odebrałaś je! Cii... słyszysz? Melodia... może zatańczymy? Zatańczysz ze mną jeszcze raz, ostatni raz i skończy się ten... żywot nędzny, pozbawiony łez nadziei. Nie chcę tak już dłużej. Chcę być z nią... chcę być z nią! SŁYSZYSZ, SŁOŃCE?!CHCĘ BYĆ Z NIĄ! Bo tylko ona coś dla mnie znaczyła. Ta mała łezka, która zniknęła. Wyparowała. Słońce wstaje. Znowu. Kolejny dzień... kolejne łzy do wypłakania, a każda łza cięższa od poprzedniej. Niedługo rozerwą mój już i tak nadwątlony świat na miliardy kawałków. Jednak wtedy będę już z moją łezką. Tam, gdzie słońce świeci cały czas, a czas przestaje płynąć. Tam, gdzie serce bezgłośnie bije.
–"We are leaves in the wind. Where will we fall? Nobody knows."
-Nadejdzie czas, kiedy zniknę stąd. Słońce zgaśnie, nadejdzie mrok. Stojąc na granicy, zrobię krok. Rozliczony zostanie, każdy mój błąd. Odejdę w wieczny byt. Czy zdążę dojść na szczyt?
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
(01-09-2014, 16:38)Samotny wilk ze wschodu napisał(a): Tylko jedna,(bez przecinka – liczebnik) malutka łezka.
Wina, wina dajcie, a jak umrę (przecinek) pochowajcie... przy mojej kochanej łezce, która patrzy na mnie głuchym spojrzeniem(Spojrzenie nie może być głuche). Ono już nie zapłacze.(Spojrzenie nie może też płakać)

Zatańczysz ze mną jeszcze raz, ostatni raz i skończy się ten... żywot nędzny(przecinek) pozbawiony łez nadziei.

SŁYSZYSZ (przecinek) SŁOŃCE?!!! CHCĘ BYĆ Z NIĄ!!!

Tam(przecinek) gdzie serce bezgłośnie bije.

Zupełnie nie mam pojęcia, co mam o tym tekście powiedzieć. Raz, że nie przepadam za krótkimi formami, dwa, że nie zrozumiałam tego monologu ani w ząb. Żal po stracie ukochanej? Tylko jeśli tak, nie rozumiem pisania o tej łzie. Widzę tutaj tylko połać rozpaczy, ale niezbyt rozumiem, o co w tym chodzi. Nie wiem, może po prostu ja jestem odporna na jakieś ukryte przesłania.
Roboty nie wyrywają ludziom rąk, gdy tamci robią błędy w opowiadaniach, a Vetbacca – tak ~ Nidrax
Odpowiedz
#3
Wierz mi. Ja nie mam zielonego pojęcia co ja tu napisałem :/. To stary twór i nie pamiętam czym się kierowałem.
–"We are leaves in the wind. Where will we fall? Nobody knows."
-Nadejdzie czas, kiedy zniknę stąd. Słońce zgaśnie, nadejdzie mrok. Stojąc na granicy, zrobię krok. Rozliczony zostanie, każdy mój błąd. Odejdę w wieczny byt. Czy zdążę dojść na szczyt?
Odpowiedz
#4
Też nie widzę w nim sensu, co jest bardzo dużą wadą dla miniatury.
Niby to wszystko banalne lecz długo się uczyłem cieszyć z prostych rzeczy.
Całe dnie szare przyćmione żalem i narzekaniem gdy teraz na to patrzę ciężko mi uwierzyć.
Zawsze gdy wstaje czeka tu na mnie jakieś wyzwanie bo nieustannie mamy coś tu do odkrycia.
Nawet przegrane coś dają nam a więc idę odważnie i to, co dane mi biorę od życia.
Odpowiedz
#5
Wrzuciłem go tutaj z czystej ciekawości. Sam nie wiem czym się kierowałem, gdyż pisałem to chyba w 1 gimnazjum lub w 2.
–"We are leaves in the wind. Where will we fall? Nobody knows."
-Nadejdzie czas, kiedy zniknę stąd. Słońce zgaśnie, nadejdzie mrok. Stojąc na granicy, zrobię krok. Rozliczony zostanie, każdy mój błąd. Odejdę w wieczny byt. Czy zdążę dojść na szczyt?
Odpowiedz
#6
A ja powiem tak:
Rozumiem twoje rozterki, gdy nie wiedziałeś, gdzie to wstawić. Bo faktycznie trudno to do czegoś przyporządkować. Sporo w tym poetycznych uniesień, ale nie jest to wiersz... Ale mniejsza o to – niech będzie miniatura :)
Wiesz, co mi się tu podoba? Że bawisz się słowem, eksperymentujesz. Dużą zaletą jest też ilość emocji zawartych w krótkim tekście. Nie jest więc to opowiadanie o wydarzeniach, lecz o uczuciach. Dla mnie miniatura nie musi mieć jakiegoś przesłania, zawierać morał. Może to być równie dobrze eksperyment, żonglowanie słowem, granie na uczuciach.
— Ode mnie duży plus.
Wita gospodarz, właściciel, przełożony, osoba starsza. Jeśli nie jesteś żadnym z nich, używaj zwrotu WITAJ.
Odpowiedz
Reklama AdSense
#7
Zgadzam się ze Stu :) Idealne metafory, zabawa słowem, nawet powtórzenia, które wiele wnoszą do tekstu. Dla mnie nie musi być ukrytego sensu w miniaturze, mogę nie rozumieć do końca przesłania, jednak gdy widzę dobrze napisany, poetycki tekst, to aż....łezka mi w oku staje ^^

I to napisałeś w gimnazjum? Masz talenciora.

Ode mnie także plusik za ten tekst. Bardzo mi się spodobał.
Jedno jej spojrzenie i miasto leży w gruzach
Za to ją wielbią, nie za jej urodę
Odpowiedz
#8
(12-09-2014, 07:34)al-Kahinat napisał(a): Zgadzam się ze Stu :) Idealne metafory, zabawa słowem, nawet powtórzenia, które wiele wnoszą do tekstu. Dla mnie nie musi być ukrytego sensu w miniaturze, mogę nie rozumieć do końca przesłania, jednak gdy widzę dobrze napisany, poetycki tekst, to aż....łezka mi w oku staje ^^

I to napisałeś w gimnazjum? Masz talenciora.

Ode mnie także plusik za ten tekst. Bardzo mi się spodobał.

Kiedyś dużo pisałem, ale od 2-3 lat nic nie robiłem w tym kierunku i jak widać, trochę na tym straciłem. Cieszę się, że się podobała ta miniaturka :).
–"We are leaves in the wind. Where will we fall? Nobody knows."
-Nadejdzie czas, kiedy zniknę stąd. Słońce zgaśnie, nadejdzie mrok. Stojąc na granicy, zrobię krok. Rozliczony zostanie, każdy mój błąd. Odejdę w wieczny byt. Czy zdążę dojść na szczyt?
Odpowiedz
#9
Bardzo dobry tekst. Tylko trochę przygnębiający. Mylę się mówiąc, że taka narracja nazywa się strumieniem myśli?
Odpowiedz
#10
(23-09-2014, 23:19)Dudek napisał(a): Bardzo dobry tekst. Tylko trochę przygnębiający. Mylę się mówiąc, że taka narracja nazywa się strumieniem myśli?

Chyba tak się to nazywa, ręki nie dam sobie jednak uciąć.
–"We are leaves in the wind. Where will we fall? Nobody knows."
-Nadejdzie czas, kiedy zniknę stąd. Słońce zgaśnie, nadejdzie mrok. Stojąc na granicy, zrobię krok. Rozliczony zostanie, każdy mój błąd. Odejdę w wieczny byt. Czy zdążę dojść na szczyt?
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Monolog Boga, Bóg robi wymówki Św. Piotrowi żeglarz 10 3,841 22-10-2013, 01:33
Ostatni post: Totao

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości