Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Sens Życia
#1
Był inteligentny. Można by wręcz stwierdzić, że znał odpowiedź na każde pytanie. Rekin finansjery, świetny polityk, wielokrotny noblista i ceniony teolog. Co więcej, wciąż mówimy o tej samej, jednej osobie! Jak łatwo się domyślić, za jego inteligencją szła sława i pieniądze. Czego można chcieć więcej od życia?
Cóż, sensu.
Istniało jedno, jedyne pytanie, na które on nie znał odpowiedzi. Nie pozwalało mu to spać, nerwowo obgryzał paznokcie, chodził w kółko. Bez skutku. Mimo wszelkich starań, nie był w stanie odpowiedzieć na odwieczną zagadkę ludzkości, czyli czemu my właściwie żyjemy. Męczyło go to tak bardzo, że powoli tracił zmysły.
W końcu postanowił posunąć się do drastycznych środków. Kupił na czarnym rynku pistolet i zaczął polować na ludzi. Było to brutalne, lecz tylko w tym widział jakąkolwiek szansę powodzenia. Jego intelekt wystarczył, żeby skutecznie unikać policji. Ba, ci niejednokrotnie prosili go o pomoc, nawet nie śmiąc twierdzić, że to on może być mordercą. Jego ofiarą padali ludzie każdego pokroju: bogaci biznesmeni, piękne kobiety, dumni żołnierze, chciwi bankowcy, niepotrzebni użytkownicy, tanie prostytutki, czarni złodzieje i wielu innych.
Za każdym razem dawał im szansę. Nie był przecież złym człowiekiem, to był tylko jeden, wielki eksperyment, a przynajmniej tak usprawiedliwiał swoje czyny. Zanim jednak pociągnął za spust, zawsze zadawał to samo, jedno pytanie.
– Jaki jest sens życia?
Nikt go nie przekonał.
Pewnego razu trafił jednak na kogoś wyjątkowego. Z początku nie czuł tego i poszło jak zwykle. Uderzenie pałką teleskopową w zgięcie kolan posłało przyszłą ofiarę na klęczki. Przyłożenie lufy do skroni działa paraliżująco, aktywując wszelki strach. Adrenalina buzowała w żyłach napastnika i napadniętego. Prowadzący eksperyment przesunął się przed przód ofiary, celując wprost w jej czoło.
– Jaki jest cel życia? – zapytał spokojnym, opanowanym głosem, jakby właśnie przepytywał kogoś z matematyki. Odpowiedział mu pusty śmiech. Już chciał pociągnąć za spust, jednak stało się coś niespodziewanego. Ofiara chwyciła za lufę pistoletu i zaczęła powoli podnosić się wraz z nią, rozpoczynając przy tym swój monolog.
– Pytasz mnie o sens życia? Hahaha! Przecież to proste, ale wszyscy zdążyliśmy o tym zapomnieć, czyż nie? W całym bezsensie tego świata. Potrzebujemy auta, by dojeżdżać do pracy. Potrzebujemy pracy, by utrzymać auto. Bezsensowny konsumpcjonizm, jakby pieniądze mogły zapewnić spokój duszy. Nie mogą. Debilizm, upowszechniony coraz bardziej. Duma z bycia głupim, pogarda dla wiedzy. Ciągłe powtarzanie tych samych błędów. My wszyscy robimy z siebie niewolników i jeszcze nazywamy to postępem. Czy to jest postęp? Czy oddanie naszej wolności jest tego warte?
Do tego momentu ofiara wstała, wpatrując się w oczy mężczyzny trzymającego pistolet, nie przestawał jednak mówić.
– Zapomnieliśmy o najważniejszym. O nas samych. Więc wiesz, o co chodzi w życiu? O to, żeby być silnym, żeby iść przed siebie z wysoko podniesioną głową. Jednak nie z pustej dumy, lecz z ciężkiej pracy. Stworzyć zasady, których chce się przestrzegać i trzymać się ich. Chodzi o to, by robić to, czego pragniemy, zgodnie z naszą moralnością. Inni? Tak naprawdę liczą się tylko wtedy, kiedy na tym ci zależy. Tak, jak nie przejmujemy się losem much, tak nie przejmujemy się innymi ludźmi. Właśnie tym jest sens życia, wolnością, którą ograniczają tylko konsekwencje twoich czynów! Więc śmiało, rób czego pragniesz! Bądź wolny, jeśli tylko się tego nie boisz! Niczym wiatr, niczym ptak, niczym... niczym ja.
Oprawca uśmiechnął się szeroko. Tak, uwierzył w tę odpowiedź. Wreszcie ktoś odpowiedział na jedyne pytanie, na które on sam nie był w stanie. Podziękował szczerze.
Po czym wystrzelił.
Już nigdy nie był niepokojony przez żadne wątpliwości.
Niby to wszystko banalne lecz długo się uczyłem cieszyć z prostych rzeczy.
Całe dnie szare przyćmione żalem i narzekaniem gdy teraz na to patrzę ciężko mi uwierzyć.
Zawsze gdy wstaje czeka tu na mnie jakieś wyzwanie bo nieustannie mamy coś tu do odkrycia.
Nawet przegrane coś dają nam a więc idę odważnie i to, co dane mi biorę od życia.
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
(27-08-2014, 08:15)Elas napisał(a): Co więcej, wciąż mówimy o tej samej, jednej osobie! Jak łatwo się domyślić, wraz z (za) jego inteligencją szła sława i pieniądze.

Było to brutalne, lecz tylko w tym widział jakąkolwiek szanse(ę) powodzenia.

Jego ofiarą padali ludzie każdego rodzaju (pokroju): bogaci biznesmeni, piękne kobiety, dumni żołnierze, chciwi bankowcy, niepotrzebni użytkownicy, tanie prostytutki, czarni złodzieje i wielu innych.

Nie był przecież zły (złym człowiekiem), to był tylko jeden, wielki eksperyment, a przynajmniej tak łatwo było mu usprawiedliwić to (takie miał usprawiedliwienie tego, co robił), co robił.

Nikt go nie przekonał. (skoro zadawał pytanie, to oczekiwał odpowiedzi – "Nikt nie udzielił właściwej odpowiedzi".)

Uderzenie pałką teleskopową w zgięcie kolan posłało przyszłą ofiarę w klęczki (na klęczki albo lepiej – na kolana).

Prowadzący eksperyment przesunął się na front (co to jest front ofiary?) ofiary, celując wprost w jej cele. (tego zdania nie rozumiem)

Do tego momentu ofiara wyprostowała się (ofiara wstała) całkowicie, wpatrując się w oczy mężczyzny trzymającego pistolet, nie przestawał (skoro ofiara, to nie przestawała) jednak mówić.

Stworzyć zasady, których chcesz się trzymać (przestrzegać) i trzymać się ich.

Inni? Tak naprawdę liczą się oni(zbędne) tylko wtedy, kiedy na tym ci zależy.

Więc otóż(szyk – Otóż więc, ale lepiej byłoby – Właśnie tym...) tym jest sens życia, nieograniczoną wolnością, którą ograniczają tylko konsekwencje twoich czynów!

Tak, uwierzył w (tę) odpowiedź. Wreszcie ktoś odpowiedział na jedynie (jedyne) pytanie, na które on sam nie był w stanie.

Kilka propozycji zmian, możesz skorzystać :).
Sens życia to temat rzeka. Wielu filozofów brało się z nim za bary i poległo. Jeśli odpowiedź jest taka jak w twoim tekście, to ja się wypisuję. Własna, indywidualna moralność doprowadziłaby faktycznie do takich skutków, o jakich napisałeś. Jesteśmy mądrzy, a jednocześnie głupi i jakieś granice trzeba nam stawiać, czy to moralne, czy prawne. Mam taką wyobraźnię, że gdybym chciała zapomnieć o hamulcach, to nie mam pojęcia, gdzie bym skończyła :).
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.(...)
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.
Michaił Bułhakow – Mistrz i Małgorzata
Odpowiedz
#3
(27-08-2014, 08:15)Elas napisał(a): – Zapomnieliśmy o najważniejszym. O samych sobie.

Hm... coś mu tutaj zgrzyta. Nie wiem, może lepiej by brzmiało "O nas samych" a nie "samych sobie"?

Generalnie, bohater ma niepokolei w głowie. Ale wiadomo, im ktoś ma więcej obowiązków, tym łatwiej by coś było niepoukładane w głowie : )

I ten ostatni akapicik... Czy ja dobrze wyłapałam, że się zastrzelił, czy to ta godzina po prostu? : )

*Grzebie wśród tabliczek z ocenami i w końcu wyciąga jedną* 8!
Jestem na tak ^.^
Say farewell to this predestined world.
Odpowiedz
#4
Osobiście nie zgodzę się z tą teorią sensu życia. W moim mniemaniu każdy człowiek dąży do spełnienia marzeń, celów lub jakiś wielkich planów. Nie szukajmy powodu naszej egzystencji w pracy, w ustanawianiu jakiś praw, ani nawet w chwili poczucia się wolnym. Każdy człowiek ma jakieś marzenia, które chce zrealizować. Nie jeden marzy o rodzinie, pięknym domu (i pięknej żonie, ale to mieści się w "rodzinie" chyba :O). Jednak to nie tylko to może być naszym sensem. Inni chcą osiągnąć sławę, inny próbują jedynie uzbierać wszystkie znaczki pocztowe, a jeszcze inni chcą zwyczajnego spokoju. Marzenia. One powodują, że chcemy działać. Kiedy spełnimy swoje nawet najprostsze marzenie, czujemy się właśnie wolni, spełnieni itp. Bycie wolnym nie zawsze oznacza bycie szczęśliwym, gdyż wolny człowiek bez marzeń nie ma prawa do szczęścia. Dlatego spieszmy się spełniać nasze marzenia, nawet te najdziwniejsze i najmniej realne, bo życie jest za krótkie, aby siedzieć w jednym miejscu i stękać.
–"We are leaves in the wind. Where will we fall? Nobody knows."
-Nadejdzie czas, kiedy zniknę stąd. Słońce zgaśnie, nadejdzie mrok. Stojąc na granicy, zrobię krok. Rozliczony zostanie, każdy mój błąd. Odejdę w wieczny byt. Czy zdążę dojść na szczyt?
Odpowiedz
#5
(27-08-2014, 08:15)Elas napisał(a): Jak łatwo się domyślić, wraz za jego inteligencją szła sława i pieniądze. (Tu miałam na myśli samo "za", czyli zdanie miało brzmieć "Jak łatwo się domyślić, za jego inteligencją...")

Nie był przecież złym człowiekiem, to był tylko jeden, wielki eksperyment, a przynajmniej tak tak (zbędne) usprawiedliwiał swoje czyny.
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.(...)
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.
Michaił Bułhakow – Mistrz i Małgorzata
Odpowiedz
#6
(27-08-2014, 08:15)Elas napisał(a): Ba, ci niejednokrotnie prosili go o pomoc, nawet nie śmiąc twierdzić, że to on może być mordercą.

Zaleciało mi Dexterem, Lecterem i w ogóóóóleee.

(27-08-2014, 08:15)Elas napisał(a): Jego ofiarą padali ludzie każdego pokroju: bogaci biznesmeni, piękne kobiety, dumni żołnierze, chciwi bankowcy, niepotrzebni użytkownicy, tanie prostytutki, czarni złodzieje i wielu innych.

A może to Stu i metafora do jego sprawdzania tekstów? xD

(27-08-2014, 08:15)Elas napisał(a): Adrenalina buzowała w żyłach napastnika i napadniętego.

Chociaż zdanie jest poprawne, wtłoczyłabym gdzieś do niego "zarówno".

(27-08-2014, 08:15)Elas napisał(a): – Jaki jest cel życia? – zapytał spokojnym, opanowanym głosem, jakby przepytywał kogoś właśnie z matematyki

"Jakby właśnie przepytywał", inaczej "właśnie" podkreśla "matematyki", a to sugeruje, że gdzieś wcześniej powinna być o niej mowa – choćby jakaś dygresja czy coś.

(27-08-2014, 08:15)Elas napisał(a): Stworzyć zasady, których chcesz się przestrzegać i

"chce się przestrzegać".

(27-08-2014, 08:15)Elas napisał(a): Właśnie tym jest sens życia, nieograniczoną wolnością, którą ograniczają tylko konsekwencje twoich czynów!

Logika: coś nieograniczonego nie może być ograniczone. Taki... hm... oksymoron, antonim ładnie wyglądałby w poezji, nie tutaj.




Całkiem prawdziwe bym pomyślała. Całkiem spoko napisane nawet :P Zgadzam się w pełni z kwestią bezsensowności tego co robimy – auto, dom, dzieci i praca, żeby za to wszystko zapłacić, jednak ilu ludzi, tyle sensów! Dla mnie właśnie rodzina i dom, który chcę kiedyś stworzyć jest tym sensem. I szczęście, które będę z tego czerpać. No, i pomoc innym, ale dość o mnie – chodzi o sam fakt, że nie tylko wolność i egoizm –> dbanie o siebie, o innych dopiero, jeśli tobie na tym zależy (parafraza lekka tekstu) –> nie muszą być sensem dla każdego ;)
Take my mind and take my pain
And heal




Odpowiedz
Reklama AdSense
#7
Tradycyjnie dziękuje za poprawki ;)


Co do sensu – cóż, z zasady nie dyskutuje nad przekazem moich tekstów. Przeważnie (heh, dosłownie) wiem co chce przekazać, rzadko po prostu lecę tym, co mi wena na język przyniesie.
I chociaż opowiadanie nazywa się "Sens Życia" nie koniecznie chodzi w nim właśnie o to. Ot, tyle wam zdradzę ;)
Jednak każda interpretacja jest dobra. O to chodzi w miniaturkach, czyż nie? :)
Niby to wszystko banalne lecz długo się uczyłem cieszyć z prostych rzeczy.
Całe dnie szare przyćmione żalem i narzekaniem gdy teraz na to patrzę ciężko mi uwierzyć.
Zawsze gdy wstaje czeka tu na mnie jakieś wyzwanie bo nieustannie mamy coś tu do odkrycia.
Nawet przegrane coś dają nam a więc idę odważnie i to, co dane mi biorę od życia.
Odpowiedz
#8
Witam. Fascynujący tekst i ciekawe przesłanie. Jeśli mowa o obranej stylistyce, jest przyjemna w odbiorze. Ciekawie budujesz zdania, a poza tym widać, że masz wiele do przekazania. Przecież taka jest smutna prawda. My przez całe życie chcemy coś wiedzieć, ale nic nie wiemy. Naturalnie, sens życia, to sprawa indywidualna. Każdy przecież posiada inne priorytety. Jeśli mowa o błędach, wyłapałam jedynie przeoczenie przecinka w oczywistym miejscu.

Cytat:Jednak nie z pustej dumy[,] lecz z ciężkiej pracy.
Odpowiedz
#9
Cytat:niepotrzebni użytkownicy, czarni złodzieje
Kim są niepotrzebni użytkownicy? I dlaczego tylko czarnych złodziei (żarcik)?

Bardzo fajny pomysł na tekst choć wychodzi według niego, że sensem życia jest życie samo w sobie. I w zasadzie czemu nie. Zawsze się zastanawiałem po co komu Bóg do sensu życia.

Niestety jest jeden błąd w tym sensie życia bo sens życia został już odkryty.

Sensem życia jest 42.
Odpowiedz
#10
Ilu ludzi tyle teorii co jest "sensem życia". Ten opisany tutaj nie jest ani lepszy, ani gorszy niż reszta. Sama miniaturka jest napisana poprawnie, ale według mnie temat który poruszasz średnio się na nią nadaje, jest zbyt obszerny. Wszystko tutaj gna na złamanie karku, czyżby miała by to być aluzja do naszego życia pędzącego w zawrotnym tempie?
Eorth znajduje się w tym miejscu gdzie śpią wszystkie smoki
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Maraton życia Bogus 5 2,944 28-11-2014, 21:05
Ostatni post: Xpensive420

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości