Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Poezja Siedem dni
#1
To jakieś czary...
Jeden tydzień a jakby pół życia...
Czuje tak ogromną pustkę...
Chodzę z dziurą w sobie...
W samym środku...
I tylko echo gdzieś w tej pustce,
Słów przez Ciebie napisanych: "Wszystko jest możliwe."
I ogrom zdziwienia...
Nawet nie rozczarowanie...
Tak, zdziwienie to najwłaściwsze uczucie...
A przez to echo z tej dziury...
Krzyk, który tylko ja słyszę...
Od porannego oczu otwarcia,
Do czasu kiedy dniem zmęczone,
Przed snem się zamykają.

Tak niewiele mówiłem,
Obiecałem sobie słuchać tym razem...
Obietnicy dotrzymałem, choć w tym słuchaniu
Dla siebie miejsca zbyt mało zostawiłem...
I tylko duszy swojej kawalątków szukam teraz,
Które wraz z Tobą odleciały gdzieś...
W niebyt dla mnie...

Ale i ja takim kaprysom ulegałem...
Raczej próbom mocy, jak zabawa dziecka,
Które nie zna swojej siły, lecz kiedy jej doświadczy,
Z przerażeniem ucieka i chowa się przed światem...
Teraz smakuję prawo karmy...
I tylko wdzięcznym mi być pozostaje,
Że Życie nie rozkłada tego w czasie na wieki całe.
Boć po coś to jest... I dla mnie i dla Ciebie...
Dla Nas.
Po coś tak właśnie zostaliśmy połączeni,
Przez pozostanie w odmiennych przekonaniach...
"Wszystko jest możliwe..?"
"Wszystko jest możliwe..."
"Wszystko jest możliwe..!"
"To jest niemożliwe..."

I tylko w zmienności,
W tym, że Życie prawu "constans"
nie podlega; ........... .
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
Kolego,

Jakiś czas temu głośno było o napinaczach forumowych, którzy komentując poezję zachowują się jak Nie-Wiadomo-Kto, wywyższają się i – delikatnie mówiąc – umniejszają tekstom innych.
Nie jestem ekspertem. Jestem cichym twórcą, który w swoim życiu naczytał się już poezji dobrej i tej złej (subiektywnie). Sama, chociaż długo, dopiero stawiam pierwsze kroki – o ile nie raczkuję – w poezji.
Niemniej, skonsultowałam ów twór ze znajomą, która razem ze mną, z pasją oddaje się literaturze. Stwierdziłyśmy, za przeproszeniem, że to nic prócz totalnej grafomanii. Moim subiektywnym zdaniem, nie nadaje się to nawet na prozę, co często zarzucam niektórym wierszom – gdy czytasz ten, ekhem, utwór, nie widzisz liryki, z ładem jako takim (nie mylić z porządkiem) też średnio. Co więcej! Mnóstwo jest, przynajmniej tak mi się zdaje, nietrafionych środków stylistycznych:

Przykład, powtórzenie napisał(a):"Wszystko jest możliwe..?"
"Wszystko jest możliwe..."
"Wszystko jest możliwe..!"
"To jest niemożliwe...

Przykład, Niezręczne porównanie napisał(a):Raczej próbom mocy, jak zabawa dziecka,
Które nie zna swojej siły, lecz kiedy jej doświadczy,
Z przerażeniem ucieka i chowa się przed światem...

A także, błędów logicznych i gramatycznych:

Przykład, o co chodzi? Czyli logika napisał(a):Ale i ja takim kaprysom ulegałem...
Raczej próbom mocy,

Przykład, gramatyka napisał(a):Teraz smakuję prawo karmy...

Up! Zbędny ogonek, i słowo "prawo" jest źle odmienione.

W sumie, jedynym dobrym środkami stylistycznymi w tym utworze są:

Szyk przestawiony wyrazów napisał(a):Od porannego oczu otwarcia,

oraz

Przerzutnia napisał(a):Do czasu kiedy dniem zmęczone

Forma więc kwiczy i kuleje, a potem kuleje i kwiczy. Po przeczytaniu tego utworu czułam się trochę tak... Tak jakbym szła sobie pod blokiem i ktoś wylał na mnie wiadro szczyn. Przepraszam, może to mocne słowa i nie uderzam w Ciebie. I broń boru nie mówię, że masz przestać pisać! Pisz! Dużo! Ale jeszcze więcej czytaj i szukaj siebie. Tutaj, jeśli chodzi o formę, ja widzę tylko zlepek słów. Ba! Nie słów, a wyrazów, które nie zawsze się łączą w spójną całość. Osobiście, wyrzuciłabym pewnie ponad połowę tekstu, tnąc w różnych miejscach.
Żeby nie było, że wypowiadam się tylko i wyłącznie na temat formy, która – de facto – zależy od autora i jego widzi-mi-się, porozmawiajmy o temacie. Twórca pisze o tym, co czuje. Twórca pisze tak, żeby przekazać, co czuje. I najważniejsze – twórca nie pisze tak, by każdy go zrozumiał. Zawsze mówiłam, że poezja jest dla wybranych, nie bój się więc tematu błahego, jakim jest miłość, ubierać w zawiłe słowa i formy. Nie bój się ryzykować pisząc. Nie ryzykujesz, nie znajdziesz siebie. Tfu, sorry, kłaczek (dygresja). Wracając, miłość to uczucie głupie, zaczyna się na ustach, a kończy na du...żym łóżku. Napisać tekst, tym bardziej liryczny o miłości jest ciężko. I większość na tym temacie polega. Spora większość. Tak samo jest tutaj z Tobą. Poległeś na temacie. Nie dość, że nie wnosisz tym tekstem nic w świat miłości, to jeszcze nie wzbudzasz (przynajmniej u mnie) żadnych uczuć – i nie, nie jest to kwestia tego, że bywam nieczuła. A to bardzo duży minus – przynajmniej stąd do Amełyki.
Keep trying!


P.S.

Podsumowując, zastanów się nad ponownym napisaniem tego wiersza, opierając się na trzech wersach, które mnie urzekły w całym tekście, i które warte są tego, żeby je przyodziać w kilka innych :)
Cytat:Od porannego oczu otwarcia,
Do czasu kiedy dniem zmęczone,
Przed snem się zamykają.
Take my mind and take my pain
And heal




Odpowiedz
#3
Przeczytałam Twój utwór i chciałabym coś powiedzieć. Oczywiście nie uważam się za eksperta, ponieważ sama nie umiem idealnie pisać i pewnie nigdy mi się to nie uda, ale zawsze warto próbować.
Pamiętam swoje początki i moje "wiersze" wyglądały podobnie do Twojego. Minęło trochę czasu, zaczęłam pisać i patrzeć na poezję zupełnie inaczej. Dlatego moja rada jest taka: pisz, kiedy tylko możesz, a zauważysz poprawę już niedługo.
Życzę powodzenia :)
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości