Podziemie Opowiadań
Zaloguj się
Login/Adres e-mail::
Hasło:
Nie pamiętam hasła
Nie masz konta?
Rejestracja



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Tryby wyświetlania wątku
Plac Niebiańskiego Spokoju
#1
Miecz zdawał się ważyć kilka ton. Mężczyźnie jeszcze nigdy broń tak nie ciążyła. Mięśnie napięte do granic możliwości i tak ledwo utrzymywały ostrze nieco ponad powierzchnią ziemi.
Bestie zbliżały się powoli. Nie jedna, nie dwie, nie trzy. Znacznie więcej. Dyszały głośno, a z ich nozdrzy wydostawały się kłęby gęstego dymu. Sam chód bestii wywoływał ogromny hałas. Wszyscy inni uciekali. On nie mógł.
Można stwierdzić, że sparaliżował go strach. Owszem, dokładnie to się stało.
Bo czymże jest odwaga, jeżeli nie pokonywaniem własnych lęków? Czy nie jest ona tą krótką chwilą, w której stajemy naprzeciwko samych siebie? Krótkim momentem wahania, kiedy musimy podjąć decyzję. TAK albo NIE. Żadnego może, żadnego kiedyś, żadnego później. Prosta decyzja.
TAK albo NIE.
Chwała bądź hańba.
Bestie zbliżały się nieubłaganie, rycząc przeraźliwie. Ziemia pękała pod ich stopami.
Co jednak, jeśli wykazanie się odwagą jest skazaniem samego siebie na nędzny koniec? Jeżeli to strach jest jedyną szansą na ocalenie?
Zamknął oczy i odetchnął spokojnie.
Są rzeczy ważniejsze niż życie, prawda?
...
Prawda?
Nabrał powietrza w płuca.
"Tchórz umiera tysiąc razy, odważny tylko raz."
Uśmiechnął się lekko. Znajdzie się wielu, którzy przytoczą ten cytat. Silni zawsze, ale tylko w domu. W końcu łatwo podążyć za tłumem, ciężej sprawić, by to tłum podążył za tobą.
A jeszcze ciężej samemu stanąć mu naprzeciw.
Otworzył oczy. Miecz ponownie stał się siatką na zakupy. Bestie jednak istniały dalej.
Kolumna czołgów toczyła się powoli po ulicy, wyrzucając z siebie gęsty dym. Mężczyzna zatrzymał ją.
Samotnie.
Niby to wszystko banalne lecz długo się uczyłem cieszyć z prostych rzeczy.
Całe dnie szare przyćmione żalem i narzekaniem gdy teraz na to patrzę ciężko mi uwierzyć.
Zawsze gdy wstaje czeka tu na mnie jakieś wyzwanie bo nieustannie mamy coś tu do odkrycia.
Nawet przegrane coś dają nam a więc idę odważnie i to, co dane mi biorę od życia.
Odpowiedz
Reklama AdSense
#2
(18-05-2014, 21:10)Elas napisał(a): A jeszcze ciężej,(bez przecinka) samemu stanąć mu naprzeciw.

Nie będę się rozpisywać, bo nie lubię miniatur i już. :D W każdym razie dobrze napisane, a i pomysł ciekawy – udało Ci się mnie zaskoczyć. :P
Roboty nie wyrywają ludziom rąk, gdy tamci robią błędy w opowiadaniach, a Vetbacca – tak ~ Nidrax
Odpowiedz
#3
Hmm...ciekawie.
Serio myślałam, że to coś fantastycznego, a tu taki zonk. Świetne przejście, dobry opis.
Czytało się płynnie, nie męczyło – acz to może być zasługa krótkiego tekstu:P:)
Pozdrawiam.
Gdyby przyjaciele mieli czyste zamiary
świat byłby piękniejszy,
a zbrodnia stałaby się mitem...

Odpowiedz
#4
Cytat:
Mężczyzna zatrzymał ją. ( tu zmieniłabym szyk – Mężczyzna ją zatrzymał. )

Gratuluję, El :). Tekst nie zawiera błędów, jest dobrze napisany i równie dobrze brzmi. Ciekawa analiza odwagi i tchórzostwa, zaskakujący moment podjęcia decyzji bez wielkich słów i patosu.
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.(...)
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.
Michaił Bułhakow – Mistrz i Małgorzata
Odpowiedz
#5
Powiem tyle- bardzo mi się podoba :] Nie spodziewałem się takiego zakończenia i domyślam się jakim wydarzeniem była inspirowana ta cała historyjka ;P
Odpowiedz
#6
Zaskoczenie, miłe zaskoczenie. Nie spodziewałem się takiego zakończenia. No, podobało mi się. Złudzenie fantasy a na koniec coś takiego ;)
"Trudno. Nie jestem już wiedźminem. Przestałem być wiedźminem. Na Thanedd, w Wieży Mewy. W Brokilonie. Na moście nad Jarugą. W jaskini pod Gorgoną. I tutaj, w lesie Myrkvid. Nie, ja już nie jestem wiedźminem. Będę się więc musiał nauczyć obywać bez wiedźmińskiego medalionu." – Wiedźmin, "Wieża Jaskółki", chyba najbardziej wzruszający moment w całej sadze, no, oprócz odejścia Ciri w "Pani Jeziora" :)
Odpowiedz
Reklama AdSense
#7
Wow, trzymało w napięciu aż do końca. Tylko nie wiem czemu siatka na zakupy skojarzyła mi się od razu z biedronką :D

"Tchórz umiera tysiąc razy, odważny tylko raz." – świetny cytat, zaraz wynajdę jego autora.
Odpowiedz
#8
Dzięki za opinie :)

@Yerzay
Jakbyś znalazł oryginalnego autora tego cytatu, to możesz go podać. Nie raz nie dwa go słyszałem, ale dokopać się nie dokopałem :<
Niby to wszystko banalne lecz długo się uczyłem cieszyć z prostych rzeczy.
Całe dnie szare przyćmione żalem i narzekaniem gdy teraz na to patrzę ciężko mi uwierzyć.
Zawsze gdy wstaje czeka tu na mnie jakieś wyzwanie bo nieustannie mamy coś tu do odkrycia.
Nawet przegrane coś dają nam a więc idę odważnie i to, co dane mi biorę od życia.
Odpowiedz
#9
Perfetto! Nie mam pytań!
Odpowiedz
#10
Też pisałeś o Tian An'men O.o
Szczerze...? Patrzyłam na tytuł, myślę: oho, brzmi na Tian An'men. Zaczęłam czytać i stwierdziłam: nie, dzisiaj nie jestem w nastroju na średnowiecze i rycerzy. Wrócę innym razem.

Dzisiaj czytam, czytam... No bah. Wystarczyło dotrwać do końca ^.^
Widać, że przemyślane. Podobają mi się metafory, jak już spojrzę na całość. I taki mały hint: nie stał, tylko biegał :) czołg próbował go wyminąć, a on uparcie przed niego wbiegał : )
Say farewell to this predestined world.
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości